Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Tuor stanął na szczycie skały i rozłożył szeroko ramiona. Jego serce wypełniła ogromna tęsknota, powiadają, że był on pierwszym z Ludzi, który dotarł do Wielkiego Morza i nikt, poza samymi Eldarami nie czuł na widok jego fal głębszej tęsknoty." , Niedokończone Opowieści


Temat: Podziemne Fortece (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mauhur
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Mar 2006
Wpisy: 334
Skąd: Isengard
Nieobecny(a): TAK

Wysłany: 02-07-2007 11:44    Temat wpisu: Podziemne Fortece Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chciałbym poruszyć pewną kwestię, która nurtuje mnie od bardzo dawna. Mianowicie - podziemne fortece Elfów. Z lektury "Silmarilliona" wiemy, że Thingol i Finrod rezydowali w twierdzach wykutuch w skale, na wzór krasnoludzki. O Menegrocie coś wiadomo:
Cytat:
Tak więc Naugrimowie długo i ochoczo pracowali dla Thingloa i stworzyli dla niego siedzibę na wzór własnych miast, wydrążoną w głębi ziemi. W miejscu, gdzie nurt Esgalduiny dzielił Neldoreth od Regionu, wznosił się wśród lasów skalista góra, a rzeka wiła się u jej stóp. Tam się znajdowała brama do warowni Thingola, a nie było do niej innego dostępu jak przez kamienny most zbudowany na rzece. Za bramą szerokie korytarze prowadziły w dół do wysokich sal i komnat wykutych w żywej skale, tak ogromnych i licznych, że słusznie nazwano tę siedzibę Menegroth, co znaczy Tysiąc Grot.

Są też fragmentaryczne opisy Nargothrondu, m. in. z "Dzieci Húrina" zapamiętałem scenę, w której Mablung zbliża się do zrujnowanej fortecy i widzi tylko ciemny otwór bramy w skalnej ścianie:
Cytat:
Spojrzawszy w kierunku Wysokiego Farothu (...) Mablung dostrzegł bystrym wzrokiem elfa tarasy Nargothrondu na stromym zachodnim brzegu i rozwarte Drzwi Felagunda - mały czarny otwór na stoku wzgórza.

Jakiś czas temu oglądałem program o mrówkach. Była mowa o mrówczych wojnach i oblężeniach mrowiska. Broniące się owady mogły robić tylko jedno - zabudowywać wejście, wciąż rozgrzebywane przez najeźdźców. Czy w podobny sposób Elfowie bronili Nargothrondu? Zawsze wydawało mi się, że najłatwiej jest bronić warowni o kształcie niewielkiego czworoboku lub wieży umieszczonej w trudno dostępnym terenie. Co mogli zrobić obrońcy podziemnych grot? Zobaczmy:
Cytat:
Tak więc wróg bez trudu przekroczył głęboką rzekę, a Glaurung z całej mocy bluznął ogniem w Drzwi Felagunda, rozbił je i wszedł do twierdzy.

A zatem wystarczyło tylko sforsować jedną bramę i wejść. Potwierdza to również opis zdobycia Menegrothu z "Silmarilliona":
Cytat:
Krasnoludowie natomiast zmierzali prosto do celu, przeszli po wielkim moście do bram Menegrothu i wkroczyli do grodu.

Identyczny schemat konstrukcyjny zastosował Morgoth w Angbandzie:
Cytat:
Wdarli się (Elfowie Gwindora) przez Bramę i wpadli na schody, zabijając strażników; Morgoth drżał na swoim podziemnym tronie słysząc, jak już się dobijają do jego komnaty.

Wracając do Krasnoludów - ich twierdze wyposażone były w liczne dodatkowe przeszkody, m. in. słynny most Khazad-Dum i nie były tak łatwo dostępne.
Więc jak to jest z tymi podziemnymi fortecami? Bezdenna głupota konstruktorów czy najlepsze rozwiązanie strategiczne? Czyżby Elfowie nie mieli więcej inwencji od mrówek? Co na to specjaliści?

_________________
On the night of February 28-29, 3019, Mauhur led a company of reinforcements through the eaves of Fangorn Forest to come to the aid of Ugluk.
Powrót do góry
 
 
Eregruth
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 26 Maj 2007
Wpisy: 24
Skąd: Dor - Lomin (Zielona Góra)
Nieobecny(a): Używam Gurthanga ;)

Wysłany: 02-07-2007 12:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Tak więc wróg bez trudu przekroczył głęboką rzekę, a Glaurung z całej mocy bluznął ogniem w Drzwi Felagunda, rozbił je i wszedł do twierdzy.


Nie zapominajmy o tym, że to był jednak Glaurung we własnej osobie i nie było łatwo się przed nim chronić. A co do tego, że wystarczyło rozbić jedną bramę to może konstruktorzy nie przewidzieli tak potęznego przeciwnika lub liczyli na większą skutecznośc armii broniącej grodu
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 02-07-2007 12:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wiem jak w momencie budowy Nargothrondu, ale gdy budowano Menegroth smoków jeszcze nie znano, balrogów pewnie też żaden z elfów nie widział (siedzieli przyczajeni w Angbandzie i czekali, aż Melkor wyjdzie z więzień Mandosa), dlatego fortece mogły spokojnie zatrzymać znanego wroga na zewnątrz. Dodatkowo Menegroth miało magię Meliany. Nargothrond był wzorowany na Menegroth i myślę, że obie twierdze były budowane przez krasnoludów i wzorowane na ich własnych grodach. Noldorowie zaś chętniej budują bardziej tradycyjne twierdze na wzgórzach, jak Himring.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
theMilo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Paź 2006
Wpisy: 83
Skąd: New Sącz/Wrocław


Wysłany: 02-07-2007 18:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aż się prosi, żeby zaśpiewać "Wina Turina, to wszystko jego wina..." Złośliwy uśmiech
Ale fakt, Menegroth miał Obręcz a Nargothrond mostek tak mały, że można go było łatwo zburzyć. Wtedy nie było opcji przedostania się na drugi przez Narogu pod ostrzałem elfów. Po prostu Krasnoludowie imo zakładali inną koncepcje niż elfy. U nich wróg mógł wejść do środka i tam zostawał wyrzynany w pień gdyż nie mógł dalej prowadzić natarcia(utrudnienia a'la mosty), elfowie zapobiegali przed dostaniem się wroga do środka. Jak już wszedł, to kaplica Z przymrużeniem oka

_________________
<Podpis wyrażający zadowolenie i ogólną radość z życia Śmiech>
Powrót do góry
 
 
Mauhur
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Mar 2006
Wpisy: 334
Skąd: Isengard
Nieobecny(a): TAK

Wysłany: 02-07-2007 19:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eregruth napisał(a):
liczyli na większą skutecznośc armii broniącej grodu

Fakt, Elfowie dążyli do otwartej bitwy, rzadko się zdarzało, by armia koncentrowała się na obronie przed oblężeniem. hmmmm...

_________________
On the night of February 28-29, 3019, Mauhur led a company of reinforcements through the eaves of Fangorn Forest to come to the aid of Ugluk.
Powrót do góry
 
 
theMilo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Paź 2006
Wpisy: 83
Skąd: New Sącz/Wrocław


Wysłany: 02-07-2007 21:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tyle, że elfowie z Menegroth unikali akurat bitew,a ci z Nargothrondu walczyli, ku zgrozie Turina, z zasadzki. Więc nie można o nich powiedzieć, że dażyli do bitew. A skoro nie, to musieli mieć jakiś plan awaryjny na wypadek ataku Nieprzyjaciela., na wypadek oblężenia.
_________________
<Podpis wyrażający zadowolenie i ogólną radość z życia Śmiech>
Powrót do góry
 
 
szalcia
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 29 Kwi 2005
Wpisy: 133
Skąd: rzeszoff


Wysłany: 03-07-2007 13:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jak już wcześniej zauważono to most był kluczowym miejscem w tego typu warowniach. Był on w większości przypadków jedynym słabym punktem, najczęście jzatem atakowanym przez wroga. Przypomnijmy sobie sytuację Miasta na Jeziorze z Hobbita. Natychmiast po ataku Smauga zniszczony został most. Wiem, wiem, Miasto na Jeziorze to nie to samo co Nargothrond. Ale czy na pewno? Łączy je własnie most.
Zwrócmy uwagę na Gondolin. Siedem wspaniałych bram broniących dostępu do doliny Turgona. Czy w Nargothrondzie i w Menegroth nie można było czegoś takiego skonstruować?

Sirielle napisał(a):
Cytat:
smoków jeszcze nie znano, balrogów pewnie też żaden z elfów nie widział (siedzieli przyczajeni w Angbandzie i czekali, aż Melkor wyjdzie z więzień Mandosa), dlatego fortece mogły spokojnie zatrzymać znanego wroga na zewnątrz.


I myślę, że jesto wystarczająca odpowiedź dalczego tego nie zrobili Uśmiech .



Pozdrawiam victory

_________________
"Nie każde złoto co się świeci,
nie kazdy błądzi, kto wędruje,
Nie każdą siłe starość zniszczy.
...
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król tułacz wróci na stolicę."

† Arek Gołaś †
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Podziemne Fortece (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.