Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Avallone zniknęła z ziemi, Aman został zabrany gdzieś daleko i nie można ich znaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są w swej prawdziwej postaci, będąc częścią takiego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Tolk Folk - dla tych, którzy pierwszy raz (Strona 1 z 26)

Idź do strony 1, 2, 3 ... 24, 25, 26  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolk Folk Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 30-05-2007 19:49    Temat wpisu: Tolk Folk - dla tych, którzy pierwszy raz Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam nadzieję, że admin nie potraktuje tego jako spamowanie... Ponieważ na forum Elendili pojawiły się pytania "organizacyjne", wklejam tutaj "poradnik nowego tolkfolkowicza", który tam nastukałam.

-------------------------

Telperion napisał(a):
Bregalad mam prosbe, czy moglbys udzielic kilku porad czysto organizacyjnych odnoscie TF ( koszty, jak wyglada sprawa zakwaterowania, czy pola namiotowego, wyzywienia, dojazdu itd)? Nie moge nic takiego znalezc na Waszej stronie. A sa to informacje potrzebne chyba dla kazdego kto jeszcze nie byl w Sowiogorskim Srodziemiu... Moze ktos z Elendilich napisze taki "poradnik"?


Pole namiotowe to po prostu łąka gospodarza. Znajduje się na samym końcu długiej, wiejskiej drogi - od centrum miasta, gdzie zatrzymuje się PKS, to ładnych parę kilometrów, więc jeżeli podrózujemy w kilka osób, opłaca się wziąć taksówkę.

Wchodzimy normalnie na podwórze - jeżeli któreś z gospodarzy wyjrzy oknem, witamy się ładnie, mówiąc, że my na Tolk Folk i albo idziemy się rozpakować albo od razu się meldujemy pani gospodyni (ta przesympatyczna kobieta zawiaduje opłatami i wpisami) i uiszczamy.

Na polu nie ma nikogo oprócz tolkfolkowiczów, więc bez obaw można do każdego zagadać i o coś zapytać, najlepiej zwracając się na"ty", chyba, że bardzo wyraźnie widać, że ktoś jest rodzicem, który tylko przywiózł swoje dziecko (ale istnieją rodzice-tolkfolkowicze i do nich jak najbardziej można zwracać się po imieniu/nicku). Rozbijamy namiot tam, gdzie chcemy, byle nie na torze łuczniczym (na lewo od ogniska) i nie na gnieździe os, jak ja w zeszłym roku. Dobrze jest zostawić wolne miejsce, coś w rodzaju drogi środkiem obozu.
UWAGA: ponieważ śpiewy i rozmowy przy ognisku trwają do późna w noc, osoby lubiące ciszę powinny się umiejscowić w takiej odleglości, by im to nie przeszkadzało.

Mycie jest w strumieniu lub w łazience gospodarzy (do której zawsze jest okropna kolejka) za opłatą bodaj 50 gr. Pod drzewami stoją dwie sławojki, a w trakcie imprezy dowożone są też toi-toie oraz pojemniki na śmieci.
Strumień służy też jako podręczna lodówka, ale należy dobrze obciążyć siatki np. z kiełbasą lub umocować do jakiegoś kija, żeby nie wessał ich odpływ wody do sadzawki (taka rura), co nzaywamy pożarciem przez Czatownika Uśmiech
Oczywiście o sprzątaniu po sobie nawet nie ośmielam się wspominać, szczególnie toreb plastikowych, żeby nie fruwaly po całym obozowisku.

Oboj sadzawki jest wydzielone miejsce na ognisko i stoją stoły, na ktorych można robić jedzenie, malować, pisać itp. Na pewno będą też stoły pod namiotami-beczkami, dostarczającymi jakże pożądanego cienia. Gospodarz dociąga na pole kabel z gniazdkami, jest też żarówka umocowana do wbitego w ziemię drąga, ale rzadko ją włączamy, bo psuje klimat. Ognisko i księżyc nieźle oświetlaja teren (chociaż w tym roku akurat nów przypada w porze TF). A jak pięknie widać Drogę Mleczną!

Na noc gospodarze zamykają bramę, więc nocne przyjazdy/wyjazdy należy z nimi uzgodnić.

Najbliższy sklep znajduje się w odleglości 30 czy 40 minut marszu. Najbliższy kiosk z prasą... uu, lepiej od razu zapomnieć.
Jeśli chodzi o jedzenie czegoś "na mieście", to w Bielawie nie ma zbyt wielu możliwości. Są drogie restauracje hotelowe, jakaś pizzeria, najlepszy jest bar U Pstrąga, położony na samym końcu miasteczka, u podnóża gór (można dojechać MPK). Świeżutkie pstrągi (za drobną dopłatą można samemu wyłowić), różne mięsa z rusztu, pieczone ziemniaki itp. Wegetarianie mają ciężkie życie Z przymrużeniem oka choć Elek pamięta, by w dowożonym na teren obozowiska jedzeniu (tylko w czasie trwania imprezy właściwej, czyli czwartek-sobota) znalazly się jakieś pierogi czy coś.

Co niezwykłe i zachwycające, mimo bliskości sadzawki na polu namiotowym w ogóle nie ma komarów!!!

Co należy zabrać ze sobą:
- latarkę (bezwzględnie)
- buty, ktore nie boją się wody (nawet, jeśli nie będzie padało, co oby, to w nocy i rano jest rosa)
- płaszcz od deszczu (odpukać!)
- grzałkę lub czajnik elektryczny (jeśli ktoś jedzie samochodem)
- strój kąpielowy, jeżeli ktoś lubi pływać (jakieś 20 minut marszu od obozowiska jest zalew z fajnymi miejscami do pływania i wypożyczalnią sprzętu wodnego).

Umiejętności, ktore na Tolk Folku z miejsca pozwolą Wam zdobyć popularność towarzyską:
- gra na gitarze i/lub śpiew
- umiejętnosć rozpalania ognia
- rąbanie drzewa i/lub zwłóczenie go z okolicznych lasów
- fechtunek
- strzelanie z łuku

Jeśli ktoś lubi śpiewać, dobrze byłoby zaznajomić się z piosenkami tolkienowskimi ułożonymi przez fanów, które uwielbiamy śpiewać na TF-ach:
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=940&postdays=0&post order=asc&&start=0
(znaczy, nie zew wszystkimi... hmm, jak to zrobić, żeby wypisać te najważniejsze? Nie pamiętam, czy idea śpiewnika w końcu doszła do skutku... Na pewno wszystko, co ma w tytule "Żale", oprócz tego "Droga przez Morię" i koniecznie "Elek in the Jar", zwane też "Pod jarzębiną". Zresztą może znów w tym roku będą kserówki dostarczone przez nieocenionych organizatorów, a ja się postaram wydrukować też).
Oczywiście śpiewamy też inne piosenki, typowo "wędrówkowe" - o górach itp.
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 30-05-2007 20:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dodam jeszcze kilka praktycznych uwag odnośnie spraw aprowizacji oraz innych praktycznych Język

Każdego dnia w czasie trwania TF-u na pole dwa razy dziennie przyjeżdża ciepły posiłek - genialne pierogi, grochówka, gołąbki, krokiety, naleśniki - jednym słowem proste, domowe jadło Z przymrużeniem oka Ceny są bardzo umiarkowane, więc warto naprawdę skorzystać z tej okazji Uśmiech

Wiadomo jednak, że dla wielu osób (ja do nich się niestety zaliczam) jest to drobna przekąska, pojawiająca się na horyzoncie niekoniecznie o czasie, kiedy organizm domaga się dostawy Z przymrużeniem oka Z tego względu warto się zaopatrzyć w jakieś inne lembasy, które można spożyć o dowolnej porze dnia i nocy Uśmiech Jeśli ktoś posiada kuchenki turystyczne (popularne epi-gazy lub blu-ety), to warto wziąć, coby jakiegoś "chińczyka" móc zrobić. O smakoszach dobrej kawy i herbaty nie wspomnę Z przymrużeniem oka W Bielawie (jakieś 40 min. piechotą w jedną stronę) jest minimarket EKO, gdzie można się tanio zaopatrzyć Język

Ponieważ na polu namiotowym raczej cienia jest niewiele, nie warto kupować nic, co się szybko psuje a jeśli już, to należy to zjeść w całości po otwarciu (opakowanie lepiej zostawić Jestem rozwalony). W zeszłym roku eksperymentowaliśmy z przechowywaniem konserw i sera żółtego w wykopanej jamie - trochę pomogło, ale niestety haradzki upał wdzierał się wszędzie, a kamieniste podłoże oraz brak fachowych narzędzi utrudniało wykopanie odpowiednio głębokiej jamy, aby przetestować w praktyce osiadanie chłodniejszego powietrza Jestem rozwalony

Wygodnie mieć ze sobą worki na śmieci i warto zadbać, aby wszelkiego rodzaju lekkie śmieci były dobrze pakowane i zabezpieczane - w zeszłym roku trochę mocno wiało i niektórym śmieci pouciekały drogą powietrzną Jestem rozwalony

Jeszcze jedna ważna sprawa - woda pitna. Jest w ilościach nieograniczonych do czerpania ze studni u gospodarzy. Warto mieć 5-litrowe bukłaki, żeby co chwilę nie biegać na górę Z przymrużeniem oka

Ogólnie rzecz biorąc, pole namiotowe, pomimo dość spartańskich warunków (jak choćby strumień do mycia), jest miejscem niezwykle uroczym i wbrew pozorom nawet słońce i upał nie dokuczają tak bardzo jak potrafią dać w kość w mieście. Teren jest otwarty, powietrze raczej nie jest "stojące", a słońce znika za grzbietem górskim wcześniej niż na nizinach Uśmiech Dlatego warto mieć ze sobą jakiś nieco cieplejszy ubiór, bo po całym słonecznym dniu wieczór, nawet ciepły, w odczuciu organizmu robi się chłodny.

To tyle, jak jeszcze przyjdzie mi coś do głowy, dopiszę.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 30-05-2007 20:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ale się tolkfolkowo poczułam, pisząc i czytając to wszystko! Love
_________________
Dlaczego nie lubimy SF?
Powrót do góry
 
 
Misiek_h
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 12 Kwi 2002
Wpisy: 302
Skąd: Czerwone Zagłębie (Sosnowiec)
Nieobecny(a): duchem

Wysłany: 30-05-2007 20:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja tylko dodam, że taksówki w Bielawie są (przynajmniej w porównaniu z aglomeracją śląską) śmiesznie tanie i jak się jedzie w 3-4 osoby to wychodzą grosze, a i jadąc samemu nie zbankrutujemy Z przymrużeniem oka
Można też np. nocą zamówić zakupy "via taryfa" - za przywiezienie zamówionych rzeczy przez taryfiarza zapłacimy ich cenę + bodajże 10 czy 15zł Z przymrużeniem oka

A w razie drastycznego niedoboru wody pitnej woda ze strumienia nadaje się od bidy do picia (ja po niej żadnych sensacji nie miałem), choć raczej nie w dużych ilościach Z przymrużeniem oka

_________________
Najbardziej zakręcony konwent po tej stronie galaktyki - Porytkon!
Powrót do góry
 
 
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 30-05-2007 20:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tylko zamawiając taksówkę na pole dobrze jest zaznaczyć, żeby wjechała na pole - w ubiegłym roku wezwana przez nas taksówka wjechała na podwórko gospodarzy, postala chwilę i zawróciła, a nam przez to uciekł pociąg. Jestem rozwalony
_________________
Dlaczego nie lubimy SF?


Ostatnio zmieniony przez Achika dnia 30-05-2007 21:12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Misiek_h
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 12 Kwi 2002
Wpisy: 302
Skąd: Czerwone Zagłębie (Sosnowiec)
Nieobecny(a): duchem

Wysłany: 30-05-2007 20:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Bo większość taryfiarzy nie chce zjeżdżać na sam dół. Może im tak zostało po wściekłych deszczach 2 lata temu, kiedy faktycznie jak się już zjechało, to mógł być problem z wyjechaniem na górę Z przymrużeniem oka.

Czyli generalnie jak się zamawia taryfę to zwykle trzeba wyjść pod dom gospodarzy i na nią tam zaczekać Jestem rozwalony

_________________
Najbardziej zakręcony konwent po tej stronie galaktyki - Porytkon!
Powrót do góry
 
 
mONA
Mieszkanka Shire


Dołączył(a): 17 Cze 2002
Wpisy: 745
Skąd: Shire
Nieobecny(a): jestem. gdzieś. gdziekolwiek. w Shire :-)

Wysłany: 30-05-2007 20:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie każda taksówka będzie w stanie wjechać na pole - pamiętam, jak wypychaliśmy dostawczy samochód mojego ojca, który utknął na podjeździe Język
_________________
"Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg [...] Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się postrzeżesz, kiedy cię poniosą."

Moje Śródziemie
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 30-05-2007 20:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Misiek_h napisał(a) (zobacz wpis):

A w razie drastycznego niedoboru wody pitnej woda ze strumienia nadaje się od bidy do picia (ja po niej żadnych sensacji nie miałem), choć raczej nie w dużych ilościach Z przymrużeniem oka


Tylko trzeba być mniej więcej zorientowanym w grafiku dnia krówek, które chyba dwa razy dziennie przechodzą przez strumień Z przymrużeniem oka Ewentualnie przejść się wyżej, gdzie ryzyko dopływu substancji organicznych z grupy merkaptanów jest mniejsze Jestem rozwalony

Achika napisał(a) (zobacz wpis):

Ale się tolkfolkowo poczułam, pisząc i czytając to wszystko! Love


Ja też - i się już doczekać nie mogę tego ranka, kiedy rozbiję namiot i wyłączę na cztery dni komórkę Z przymrużeniem oka

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolk Folk Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 24, 25, 26  Następna

Temat: Tolk Folk - dla tych, którzy pierwszy raz (Strona 1 z 26)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.