Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." Legolas, Władca Pierścieni


Temat: Skojarzenia kulturowe i Elfowie ;-) (Strona 2 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2726
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 29-05-2007 22:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):

To już bardziej elfie Uśmiech I może oni je kształtowali bez narzędzi, za to przy pomocy jakiejś "magii", trochę tak, jak "działali" na zwierzęta, czego przykładem koń Legoloasa... umieli dotrzeć do drzewa, a ono im odpowiadało, odpowiednio rosnąc...


Nie sądzę by to była magia Lomendilu Nie Nie Elfy rozumiały żywe stworzenia, uczyły drzewa mowy i po prostu mogły cieprliwie kształtować rośliny, by rosły podług ich woli, nie ingerując w ich strukturę. Przykład? Platformy nadrzewne (talany), zbudowane ze splecionych odpowiednio gałęzi- żywe drzewo, które nakłoniły do oczekiwanego kierunku wzrostu. Ze zwierzętami, jak mi się wydaje, było podobnie, po prostu obłaskawiały je, a nie rzucały nań zaklęcia czy uroki.

J.R.R Tolkien, Dwie Wieże napisał(a):

Na imię miał Arod. Legolas poprosił jednak Rohirrimów, żeby zdjęli z niego siodło i uzdę.
- Mnie tego nie potrzeba – rzekł wskakując lekko na koński grzbiet.
Ku powszechnemu zdumieniu Arod nie tylko dał się Legolasowi dosiąść bez oporu, lecz na jedno jego słowo posłusznie spełniał wszelkie życzenia. Tak bowiem elfy obłaskawiają każde szlachetne zwierzę.


Gandalf zresztą również obłaskawił Cienistogrzywego po prostu zapytując go uprzejmie, czy zechce go nieść chwała wam, chylę czoła, dzięki i nie używał do tego bynajmniej magii robienie pieknych oczek tylko zwykłej prośby Proooszę prooooooszę . Mógł się obejść bez uzdy bo rumak sam wyszukiwał najdogodniejsze drogi, znając zamierzenia jeźdźca Uśmiech Saurona ;D


Wracając do Elfów, mnie z elfickością kojarzy się styl secesyjny - delikatne roślinne linie, bogata - ale zarazem subtelna ornamentyka Miłość . Japońskie ogrody są piękne, ale....wydają mi się jednak zbyt "wychuchane", zbyt perfekcyjne - owszem, piękne ale......trochę - jakby tu powiedzieć - hmmmm... martwe? hę?

Np. Okayama Korakuen Garden

czy Portland Japanese Garden

czy inny ogród w Japonii:


Prostota stylu japońskiego ma w sobie coś urzekającego, ale nie podoba mi się, że natura jest zbyt uporządkowane i sztywna Ratujcie bo go pobiję . Przyroda jest tu po prostu spętana...

Sądze, że Elfy pozostawiłyby naturze trochę oddechu i swobody, w końcu przez tysiące lat nie pozmieniały lasów w ogrody i muzea... Uśmiech Saurona ;D Wydaje mi się, że ingerowały w przyrodę tylko w razie koniecznej potrzeby, raczej pielęgnowały naturalny, najdoskonalszy kształt roślin niż przycinały krzaczki w kształt kuli czy czworoboku....
Zresztą, jak mi się wydaje, potwierdzają to wrażenia Froda:

J.R.R Tolkien, Drużyna Pierścienia napisał(a):

Frodo stał długą jeszcze chwilę, nie mogąc ochłonąć z zachwytu. Zdawało mu się, że przez jakieś ogromne okno wyjrzał na dawny, zaginiony świat. Nie znajdował w hobbickiej mowie nazwy dla światła, które się tu roztaczało. Wszystko, co tu widział, miało piękny kształt, tak ostro wyrzeźbiony, jakby go wprawdzie z góry obmyślono, lecz stworzono dopiero w chwili, kiedy hobbitowi otwarto oczy, a zarazem tak stary, jakby przetrwał od wieków. Znajome kolory, złoto, biel, błękit i zieleń, były tutaj tak świeże i tak wzruszały, jakby je po raz pierwszy w życiu zobaczył i musiał dla nich znaleźć nazwy nowe i cudowne. Nikt nie mógł tu nawet zimą tęsknić do lata i wiosny. Na niczym, co rosło na tej ziemi, nie dostrzegł znamion uwiądu, choroby czy skarlenia. kraina Lorien nie znała skazy.


Do mnie osobiście przemawiają bardziej dzikie miejsca, pozbawione ingerencji człowieka.... Natura to najgenialniejszy artysta świata Love

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 30-05-2007 08:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
Elfy rozumiały żywe stworzenia, uczyły drzewa mowy i po prostu mogły cieprliwie kształtować rośliny, by rosły podług ich woli, nie ingerując w ich strukturę. Przykład? Platformy nadrzewne (talany), zbudowane ze splecionych odpowiednio gałęzi- żywe drzewo, które nakłoniły do oczekiwanego kierunku wzrostu. Ze zwierzętami, jak mi się wydaje, było podobnie, po prostu obłaskawiały je, a nie rzucały nań zaklęcia czy uroki.


Właśnie o to mi chodziło, dlatego napisałem "magia" w cudzysłowie Uśmiech
Co do japońskich ogrodów: fakt, przycięte w kształt kuli krzaki nie pasują do Elfów, ale ja myślę o całości ogrodu, o zestawieniu roślin, wody i kamienia. Pomyśl np. o ogrodzie Galadrieli, tam, gdzie jest Zwierciadło: mamy wodę, "architekturę", czyli właśnie samo zwierciadło na monumencie, i zieleń. Mi to pasuje do takiego mini japońskiego ogrodu.

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 17-06-2007 23:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niektóre elementy japońskich ogrodów - które ogólnie bardzo lubię i cenię - pasują mi do elfów. Tiaaaa Są nimi wszelkie kaskady, wodospady, jeziorka, obłe kamienie i DELIKATNIE formowane naturalnych rozmiarów sosny. uwielbiam/kocham to, jestem szczęśliwy Szczególnie miłe wrażenie wywierają na mnie kamienne latarenki, które można zobaczyć na jednym ze zdjęć podlinkowanych przez Nifrodel. Kojarzą mi się z lampami Noldorów. Poza tym, gdy je widzę, zawsze przed moimi oczyma pojawia się ten fragment "Hobbita", gdy zagubione w Mrocznej Puszczy krasnoludy i Bilbo zwodzeni byli światełkami elfów. Tiaaaa Od kilku lat hoduję bonsai i nie uważam tego za kaleczenie natury, choć moja babcia mówi, że niszczę w ten sposób biedne kwiaty. Zdziwienie W bonsaiach zawsze było dla mnie coś pięknego i magicznego. Myślę, że elfy znały inne sposoby ich formowania, nie były one tak drastyczne i "isengardzkie". coś strasznego... W "Najstarszym" Paolini napisał, że elfy wyśpiewywały różne formy drzew, myślę, że tak mogły czynić elfy tolkienowskie. hmmmm...

Podsumowując: ogród japoński jak najbardziej elfi!

_________________
"Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Powrót do góry
 
 
Roxanne
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Cze 2007
Wpisy: 175
Skąd: Gród Kraka


Wysłany: 29-06-2007 19:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):

Japońskie ogrody są piękne, ale....wydają mi się jednak zbyt "wychuchane", zbyt perfekcyjne - owszem, piękne ale......trochę - jakby tu powiedzieć - hmmmm... martwe? hę?


Zgadzam się z tobą Nifrodel!!! Bo to jest tak...japońskie ogrody mają w sobie tyle tej sztuczności... z elfami jedynie czasami kojarzą mi się wodospady w tych ogrodach...a tak to powiem wam szczerze... ja myślę o "roślinności" elfickiej jako o rzeczy...dzikiej i naturalnej! Słuchajcie, przecież na świecie są takie miejsca, gdzie wszystko rośnie dziko, a jest o wiele piękniej niż w japońskich ogrodach...np. widziałam takie miejsce w Chorwacji... chwała wam, chylę czoła, dzięki

_________________
- Zastanawiam się, dlaczego nie wypisał tego na kamiennych tablicach.
"OTO, MOJŻESZU, TWOJE DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ.
A TU JESZCZE JEDNO DODATKOWE, KTÓRE MÓWI: PIEPRZ ICH".

Baranek, Christopher Moore



DA
Powrót do góry
 
 
Angband
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 17 Lut 2007
Wpisy: 55
Skąd: Arda
Nieobecny(a): górskie wędrówki

Wysłany: 30-06-2007 22:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chyba dosyć trafne jest określenie japońskich ogrodów mianem "martwe", chociażby takie ogrody zen, gdzie możemy podziwiać różne "konstrukcje" z kamieni-jakoś nie pasuje mi to do elfów Ratujcie bo go pobiję i ich umiłowania do wszystkiego, co żyje.
Za to strumyki, wodospady...ich śpiew...rozbrzmiewa w nich elfia muzyka! Love
Jeszcze jedno skojarzenie-kunszt zdobień japońskich świątyń!
Wrzucam fotkę z Kioto, z galerii mojego brata Z przymrużeniem oka

EDIT: Jednak będzie w załączniku Jestem rozwalony
Powrót do góry
 
 
bonia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Mar 2006
Wpisy: 288
Skąd: Arda


Wysłany: 30-06-2007 23:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wydaje mi się, że jeden "styl elficki" byłby zbyt dużym uproszczeniem, tak jak nie ma jednego stylu japońskich ogrodów Uśmiech
Sądzę, że inaczej wyglądały ogrody i wogóle architektura w osadach noldorskich a zupelnie inaczej w siedzibach elfów z Ossirilandu czy Mrocznej Puszczy.
I tak sobie myślę, że noldorskie ogrody mogły wyglądać podobnie do japońskich, chociaż raczej nie ogrodów zen, takich z bonsai i kompozycjami z wielokolorowego żwirku. Naturalne japońskie ogrody wcale nie są martwe i sztuczne - to są wspaniałe kompozycje krajobrazowe, gdzie dobiera się naturalne rośliny w barwne kompozycje dbając jednocześnie o to by sadzonym w ogrodzie roślinom odpowiadały panujące tam warunki (gleba, wilgotność, nasłonecznienie). Bardzo często są to "dzikie gąszcze", w których "bardzo ostrożnie, stuknięto młotkiem i odłupano małą drzazgę skały tu czy tam" dodając kaskadę, oczko wodne, mostek, kamienną latrnię czy wierzbę płaczącą.
Do tych ogrodów pasowałaby mi też architektura wschodu - delikatne zdobienia, przestrzeń i powietrze, coś takiego jak budynek Uniwersytetu w Bombaju, zamek w Matsumoto czy mauretańska Alhambra...

_________________
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
(Terry Pratchett)
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 01-07-2007 11:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tak, zdecydowanie popieram Bonię! Właśnie o to mi chodziło, kiedy pisałem o japońskich ogrodach. Style są różne, natomiast to, co do Elfów bardzo pasuje, to "ideologia" tych ogrodów, z uwzględnieniem żywiołów i zatrzymywaniem piękna.
_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 02-07-2007 18:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

"Elfowe" ogrody japońskie: robienie pieknych oczek



Latarenka ludzi w Śródziemiu:



Wodospad w okolicach domu św. Mikołaja: Miłość


_________________
"Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Skojarzenia kulturowe i Elfowie ;-) (Strona 2 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.