Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Co pociąga nas w wizji świata stworzonego przez Tolkiena? (Strona 3 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 25-05-2008 15:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adam napisał(a) (zobacz wpis):
Niuchaczaus napisał(a) (zobacz wpis):
Mnie szczególnie podoba się to, że w Śródziemiu nie mieli nigdy tak przyziemnych problemów jak my. Język gdzie tam, problem, że jest praca domowa do odrobienia, albo koniecznie trzeba kupić sukienkę na przyjęcie, która i tak będzie niewygodna i brzydka. O nie. Jak mieć problemy, to poważne, a nawet trochę...odległe Język


Ależ takie to mieli - poręcz Hobbitów Śmiech
Co Gandalf mówi do Peregrina, że lepiej by się uczył niż wagarował Śmiech


O, wlasnie. Problemy zwykle, domowe i codzienne też tam są tyle, że przemykają jako tło całej tej epiki. Tym tłem jest to, kto obejmie spadek, ile wytrzyma wojownik w pełnym rynsztunku w trudnym terenie, kiedy nadejdą zapasy dla wojska i jak hodowć ziemniaki Uśmiech Ale za to, to tło jest sssmakowitym terenem dla fanfikowców Uśmiech Jednak z fajniejszych rzeczy dzięki Tolkienowi to, stworzenie dzieł, świata, który ma takie drobne, jednolinijkowce, z których fanfikocy mogą czerpać, rozwijać je, i dopełniać dzieki nim i świat i postacie. Fajne u Tolkiena jest to, że jest ta precyzyjna konstrukcja świata a jednoczesnie pozostawia miejsca dla innych autorów Uśmiech To lubię Uśmiech
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 25-05-2008 15:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie raz się nad tym zastanawiałam - co to takiego...
Miriel Mirima napisał(a) (zobacz wpis):
Ale ja sobie pomyślałam, że to się nie uda, że ten temat nie zostanie podjęty, bo jest zbyt osobisty. To wcale nie tak łatwo zajrzeć wgłąb siebie, w swoje emocje, i zastanowić się, co takiego mnie w tym tak porusza?

Jestem za To prawda, to jest temat bardzo osobisty i ciężko jest w sobie odnaleźć właściwą i pełną odpowiedź. Myślę, że nigdy całkowicie nie uda się wyjaśnić, przynajmniej mi, co mnie w wizji Tolkiena pociąga, jednak dziś uświadomiłam sobie kolejną rzecz.
Oprócz Tęsknoty, o której wspominasz oraz wszelkich szczegółów, które bywały nie raz wymieniane na Forum w licznych postach, jest coś jeszcze - dziś pomyślałam, że w tej Tęsknocie Tolkien z nami uczestniczy, że cała twórczość jest jej wyrazem. Mam wrażenie, że czuł ją od dawna i stanowiła zarówno skarb jak i źródło bólu a nawet rozpaczy. Z jednej strony to coś niezwykłego i wspaniałego - wyróżniającego, z drugiej coś, co sprawia, że jest się "innym", wyobcowanym, nie rozumianym - a przynajmniej tak się rzecz odbiera... wielki i niesamowity Dar od Eru - nie znajdywać w świecie tego, co zaspokoi Tęsknotę. Właśnie to mnie pociąga w wizji świata Tolkiena. To, że jak sądzę w chwili, gdy ta Tęsknota ogarniała, pisał wszystko to, co teraz mamy możliwość czytać.

Miriel Mirima napisał(a) (zobacz wpis):
Czasami czuję się jak Wygnaniec, Noldor, który porwany słowami Feanora ściągnął na siebie Klątwę, opuścił Aman, a teraz serce ma ciężkie, pełne bezbrzeżnego smutku, choć w pamięci wciaż jaśnieją łąki, ogrody i miasta Amanu w świetle Dwóch Drzew.

Myślę, że Tokien czuł się nie raz podobnie... Mam wrażenie, że zdawał sobie sprawę z tego, że człowiek tę Tęsknotę czasem odczuwa bardzo boleśnie, że w świecie, w którym żyje, czuje się czasem wygnańcem właśnie. I że bywają ludzie, którym zdarzyło się zobaczyć bądź usłyszeć coś, co wydawało się być spoza granic tego świata - błysk światła Białej Wieży na odległym lądzie, coś, co było obietnicą, nadzieją, zapewnieniem, że jest coś więcej, jednak przed oczami śmiertelników jest to ukryte. Ale dlaczego?...
O tym wydaje się mówić wszystko, co opisał - zetknąć się z elfami jest niebezpiecznie, sięganie po dary, które Eru przeznaczył innym dzieciom a odrzucanie swoich to pewny upadek... lepiej o tych darach nie wiedzieć? Bo przecież człowiek nawet jeśli osiągnie ten wymarzony brzeg Nieśmiertelnych Krain, to i tak Tęsknoty nie zaspokoi - jak w legendach północy - zapragnie wrócić w końcu do domu, ale okaże się, że minęły wieki, albo wrócił zbyt odmieniony:

Morski dzwon napisał(a):

(...)
Ślepe okiennice, wiatr zamiata ulice;
Przy drodze siadłem, znużony,
I skarby zebrane, skrzętnie przechowywane
W kanał wrzuciłem spieniony .
W dłoni stulonej garść piasku zlepioną.
I muszlę dziwną ściskałem.
Od dawna jest głucha – próżno nastawiam ucha
Nigdy już jej nie słyszałem.
Gdy idę samotny chodnikiem wilgotnym,
Aleją ponurą i ciemną,
Mówię sam do siebie, bo nawet w potrzebie
Nikt nie chce rozmawiać ze mną
.


straszne uczucie wyobcowania, rozdarcia między wymarzonym miejscem, które było dane odwiedzić i świadomość, że nikt nie rozumie... czy nie tak wielu z nas się poczuło po przeczytaniu WP, Silmarilliona i pozostałych tekstów? Niemal beznadziejnie? I jak tu nie wracać choć na chwilę do tych bliższych sercu fragmentów.

A jak to wszystko się zaczyna? Nie raz się o tym rozmawiało i po paru latach rozmów z Wami myślę, że albo juz wcześniej czuliśmy tę Tęsknotę i szukaliśmy odpowiedzi w przeróżny sposób, rozwijając bardzo różne zainteresowania, albo zupełnie "niewinnie" wpadła nam w ręce któraś z książek i Tęsknota została obudzona:

Ostatni statek napisał(a):

Firiel zbudziła się nad ranem.
Niebo na wschodzie jaśniało,
Dalekie koguta pianie
Czysto i jasno dźwięczało.
Ptaki zbudzone w cieniu drzew.
Na tle bladego świtu,
Zaniosły swój poranny śpiew
Do wiatru i błękitu.
(...)
I nagle skądś cudowny głos
Doleciał, gdy stała.
Skrzył się jej promienny włos
I twarz jak lilia biała.
NA harfie i na fletni grał
Wirtuoz niezrównany.
Młodzieńczych głosów chorał brzmiał
W śpiewie zaczarowanym
(...)
Podnieśli wiosła, umilkł śpiew.
„Spójrz, miejsce jeszcze mamy!
O, Córo Ziemi, czy słyszysz zew?
Popłyń, o, popłyń z nami!
Niewiele czasu zostało już,
Dziewico jak elf cudna.
Wyruszaj a nami na kraj mórz,
Spiesz się, bo droga trudna!”

Firiel spojrzała na brzeg, w dół
Nieśmiały krok zrobiła,
Gdy glina, rozmokła na wpół
Stopy jej uwięziła.
Więc do żeglarzy woła w głos,
Wyciąga ku nim ramiona.
„Nie mogę odejść, taki mój los
Bo z Ziemi jestem zrodzona!”
(...)
Za rokiem rok upływa znów,
Do siedmiu Rzek odpływa.
Dzień pełen słońca, noc bez snów;
Chwieje się wierzba krzywa.
Lecz nigdy już, o żadnej z pór
Na zachód nikt nie płynie
I nie zaśpiewa elfów chór,
Ich pieśń na zawsze zginie.

Im dłużej się rozmyślam o losach ludzi, tym częściej zdaje mi się, że faktycznie lżej byłoby nie zobaczyć tego błysku na horyzoncie, nie usłyszeć śpiewu, nie zauważyć niczego... wszystko byleby nie poczuć tego bólu - jak po krzyku mewy, gdy zew morza na zawsze zagości w sercu obiecując wiele i raniąc równocześnie. Bo przecież Firiel ma rację - człowiek zrodzony z Ziemi pozostać musi tu właśnie, gdzie jest. Jakże beznadziejny wydaje się być ostatni wers Smutek

Ale w innym wierszu Tolkien pisze:
Skarb napisał(a):

(...)
Jest skarb dawny, pod skałą schowany
Za drzwi siedmiorgiem z dawna zapomniany
Bramy ponurej żaden człek nie przejdzie.
A jednak na pagórku wiosną trawa wzejdzie
W przepychu kwiatów, wśród skowronków śpiewu
I ożywczego od Morza powiewu.
Skarbu pilnuje Noc uważnym okiem,
Ziemia czeka, a elfowie śpią snem głębokim.

Może się zbudzą? Z przymrużeniem oka... Ziemia czeka - dzieci Ziemi może też? Pewnie nie wszystkie, ale niektórymi przecież targają te sprzecznosci, emocje, a Tęsknota daje się we znaki...

Właśnie to wszystko mnie w wizji Tolkiena pociąga - mam wrażenie, że każdy rozdział albo wers jest tym przesiąknięty, że w jakiś zadziwiający sposób się "rozumiemy" w tej naszej wspólnej ale też dla każdego z nas indywidualnej Tęsknocie. A w "tym wszystkim" mieszczą się nie tylko takie rozważania, ale też cała masa "przyziemnych" wesołych czy smutnych spraw Śmiech

Niuchaczaus napisał(a) (zobacz wpis):
Mnie szczególnie podoba się to, że w Śródziemiu nie mieli nigdy tak przyziemnych problemów jak my. Język gdzie tam, problem, że jest praca domowa do odrobienia, albo koniecznie trzeba kupić sukienkę na przyjęcie, która i tak będzie niewygodna i brzydka. O nie. Jak mieć problemy, to poważne, a nawet trochę...odległe Język
Wiem, że ten post dziwnie brzmi...


wcale dziwnie nie brzmi Z przymrużeniem oka nie raz myślałam podobnie - ech oni tam nie mieli takiej gonitwy bo pociąg się spóźnił, bo do pracy, bo tramwaj uciekł Jestem rozwalony Mieli same PRADZIWE problemy.
Ale to nie do końca tak Język jak słusznie zauważono - Pipin wagarował, Lobelia irytowała się spadkiem i niedostatkiem łyżeczek Jestem rozwalony , Dziaduniowi rozkopali ogródek, Bilbo miał dość nieproszonych gości Z przymrużeniem oka, Grima wzdychał do Eowiny i popatrz co gad nawyprawiał przed jedną dziewczynę Pserwa , Eowinie się król nawet nie książę marzył, Ari też dostał reprymendę najpierw i musiał się natrudzić, Barliman miał kłopoty z pamięcią Z przymrużeniem oka ... hehe aż mnie kusi zakładać temat na najśmieszniejsze przyziemne problemy Śródziemia Jestem rozwalony
Nio i jestem pewna, że np. co najmniej wśród niektórych ludów bywały kłopoty "w co się ubrać", skoro np. pod Kurhanem znaleziono broszkę Z przymrużeniem oka - przecież musiała pasować do płaszcza i sukni, nie? Pserwa
O tak - ta cała masa szczegółów jest absolutnie potrzebna i doskonała, skoro aż tak realnie potrafimy tęsknić Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 25-05-2008 19:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To może zanim założysz temat o najśmieszniejszych przyziemnych problemach Śródziemia to może ja założe temat nie śmieszny ale całkiem zwykły o codzienych problemach Śródziemia? Mogę?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 25-05-2008 21:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
To może zanim założysz temat o najśmieszniejszych przyziemnych problemach Śródziemia to może ja założe temat nie śmieszny ale całkiem zwykły o codzienych problemach Śródziemia? Mogę?
poz Uśmiech
tal

Jestem za Jasne Uśmiech zupełnie nie uważam się za "właściciela" pomysłu Z przymrużeniem oka zresztą w codziennych mieszczą się również te zabawne!
Zastanawiałam się jeszcze (nigdy mi dość Pserwa ) nad tym, co tak pociąga w wizji i właśnie ta codzienność tak dokładnie nakreślona również... ta Śródziemna czy Amanowa codzienność tak nam się marzy przecież...
Powrót do góry
 
 
Stary Las
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 15 Maj 2008
Wpisy: 8
Skąd: Byczeń 68


Wysłany: 29-05-2008 18:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Napisaliście wszystko co można powiedzieć na ten temat.
Gdyby mi ktoś powiedział żebym przeszedł przez okno, drzwi, lub wszedł do jakiejś ciemnej jamy i szedł ciemnym korytarzem aż do następnego wyjścia. A po wszystkich tych przejściach czekał by świat, gdzie drzewa pną się w górę, mówią do siebie, chodzą. Gdzie pod górami krasnoludy szukają kosztowności, a po lasach rozbrzmiewa pieśń elfów.
I gdyby ktoś powiedział – ale, jak przejdziesz nie będzie powrotu.
Nie zastanawiał bym się, tylko bym poszedł.
Wydaje mi się że ten świat jest dlatego tak hmmmm... urzekający, powiem brzydziej: pociągający, ponieważ jest czysty i prosty. Wszystko jest naturalne i nikt tam nie ma depresji.
Nie ma worków foliowych ani elektrowni węglowej o mocy 5 giga watów.
Czyste jest zło i dobro.
Są czyste pola, rzeki, tajemnicze lasy, różne krainy. To jest magia. Ten świat jest przepełniony magią. Ona działa na duszę, serce i umysł.
Magia wynika z tajemniczości, z czystości, z postaci tworzących opowieść oraz z umiejętnego posługiwania się słowem opisującym ten świat.
Tęsknota za tym, wynika z tego że, my po prostu pamiętamy nie zniszczony, czysty świat, który istniał dawno, dawno temu. Nie zachowały się obrazy, czy dźwięki w naszej pamięci, ale przetrwały uczucia.
Ten równoległy świat Tolkiena jest w nas samych. W środku nas są tylko uczucia.
Można BARDZO wiele pisać. Dobry temat.

_________________
każdy powinien mieć swoje drzewo
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 29-05-2008 18:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):
Napisaliście wszystko co można powiedzieć na ten temat.

Pserwa na pewno nie Śmiech nawet mam nadzieję, ze nie!
Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Gdyby mi ktoś powiedział żebym przeszedł(...)
I gdyby ktoś powiedział – ale, jak przejdziesz nie będzie powrotu.
Nie zastanawiał bym się, tylko bym poszedł.

Gdzieś był na Forum taki temat albo raczej ankieta hmmmm... i... może zdziwiłbyś się, ale wielu z nas by nie poszło... ja też nie - o ile miałabym pójść sama i nie wiedziałabym gdzie i jako kto wyląduję. Gdybym miała iść z bliskimi i oni też chcieliby, nie wahałabym się, to prawda Uśmiech
Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Wydaje mi się że ten świat jest dlatego tak hmmmm... urzekający, powiem brzydziej: pociągający, ponieważ jest czysty i prosty. Wszystko jest naturalne i nikt tam nie ma depresji.

Tu bym się zastanawiała czy na pewno... bo wydaje mi się, że nie jest bynajmniej prosty - tak wielu miało ogromne dylematy, przeżywało wielkie rozterki i dramaty. Choćby Beregond - jakże cieżką musiała byś świadomość sposobu, jakiego musiał użyć by uratować Faramira... a Eomer sprzeciwiający się woli króla? Króla, który... w moim odczuciu m.in. miał właśnie depresję? A "Sam w rozterce" (nawet mamy taki rozdział)? A Lobelia - jakże barwna postać Z przymrużeniem oka Nie mówiąc już o Boromirze i Denethorze (równie dobrze można też wspomnieć o Denethorze elfie). A Earnur to już kompletnie jak dla mnie nie do zaklasyfikowania osobnik Z przymrużeniem oka
A Silmarillion to dopiero opowieści między czernią i bielą... jakże pociągające...
Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Nie ma worków foliowych ani elektrowni węglowej o mocy 5 giga watów.

Tu się zgodzę - tęsknimy do czystego niezaśmieconego świata, ale i tam było Mordor i Isengard u końca III Ery.
Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Czyste jest zło i dobro.

Zło jest zawsze złem a dobro dobrem, w "naszym swiecie" też. Ale i tu, i tam są dylematy - ludzie i nie tylko ludzie błądzą. Aragorn mówił, że niezależnie od miejsca i czasu dobro to dobro, a zło to zło, ale czasem niedostatek wiedzy, lub nadmiar ale źle pojmowanej i odkrywanej (jak Denethor przez palantir czy Saruman zagłębiający się w temat o Pierścieniach) potrafi sprowadzić na złą drogę i trudno powiedzieć czy taki ktoś jest "czysto" zły czy dobry. To również w tym świecie pociąga - przynajmniej mnie - te dylematy i niekończące się rozważania Z przymrużeniem oka
Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Ten równoległy świat Tolkiena jest w nas samych. W środku nas są tylko uczucia.

Jestem za Prawda, ale na zewnątrz nas jest też wszystko to, co robimy, żeby w "naszym świecie" trochę Ardy przywołać i odnaleźć Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Stary Las
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 15 Maj 2008
Wpisy: 8
Skąd: Byczeń 68


Wysłany: 30-05-2008 20:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oj Ugrunîlo, diabeł tkwi w szczegółach. Zawsze można każdą prawdę udowodnić rozgrzebując szczegóły. Bo te zawsze można podpiąć pod własny osąd.
Np. jeśli chodzi o Mordor czy Isengard to naprawdę miło by było żeby w naszym świecie był tylko taki Mordor i Isengard jako jedyny problem „ekologiczny". Chociaż miło że właśnie we Władcy Pierścieni przyroda upomniała się o tragedię drzew Isengardu.
To kolejny plus dla świata Tolkiena.
Denethor rzeczywiście miał coś nie tak z głową, ale na niektóre sprawy nie ma rozwiązania. Eomer był w rozterce ale to była piękna rozterka bo była honorowa, czyli miała wartość, w naszym świecie rozterki nie mają wielu wartości. Znam wielu ludzi, którzy mają tak zwane „słodkie zmartwienia” typu – w jakich butach wyjść na miasto Uśmiech ? hahahahaha
Zło jest zawsze złem a dobro dobrem, to prawda ale co oznacza że zło może być czyste?
To że jest wyrażone w innej oprawie.
Co innego, iść walczyć z wrogiem na polu bitwy, ale wrogiem innego gatunku, który chce zniszczyć świat np. ludzi, którzy jak by nie patrzyć są w miarę tolerancyjni, bo nie idą niszczyć wszystkiego co jest inne niż oni sami.
Co innego jest zginąć w restauracji kiedy wybucha jakiś facet.
Ja cały czas porównuje dwa światy nasz i Tolkiena, a to czy ktoś by poszedł czy nie to już indywidualna kwestia. Ja bym poszedł.
Świat Tolkiena jest prosty (wiem że słowo prostota kojarzy się z tępotą Uśmiech ale tu w ogóle nie o to chodzi) Udowodnię to mniej więcej słowami Bilba „kiedy wyjdziesz poza próg i nie powstrzymasz swoich nóg, nawet się nie spodziewasz kiedy cię poniosą” to jest ta prostota. Nie ma w tym rezerwacji biletu, nie ma pakowania 5 plecaków, nie ma zmartwienia czy będzie pogoda tam gdzie idziemy i jakie będzie tam jedzenie. To jest piękne.
A wszystko to co dzieje się na zewnątrz ma gdzieś swoje źródło.

_________________
każdy powinien mieć swoje drzewo
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 30-05-2008 21:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Co innego, iść walczyć z wrogiem na polu bitwy, ale wrogiem innego gatunku, który chce zniszczyć świat np. ludzi, którzy jak by nie patrzyć są w miarę tolerancyjni, bo nie idą niszczyć wszystkiego co jest inne niż oni sami.
Co innego jest zginąć w restauracji kiedy wybucha jakiś facet.

Wiesz... dla mnie wybuchający w pubie facet nie jest wcale w swej beznadziejnej głupocie i złu inny niż np. Morgoth zalewający ogniem Noldorów.
To, że zło z jakim się teraz stykamy ma dużo mniej "romantyczną oprawę" niż to, które znajdujemy w opisach tolkienowskich, nie znaczy, że jest mniej jednoznaczne, a tamto bardziej.
A co powiesz na taki cytat:
Silmarillion o miłości Maeglina napisał(a):

Eldarowie nie zawierali związków małżeńskich z taki bliskimi krewnymi i żadne z nich nawet o tym nigdy nie myślał. Zresztą Idril nie kochała Maeglina, a to, co czytała w jego myślach, tym bardziej ją odstręczało. (...) Lata płynęły a Maeglin wciąż nie spuszczał oka z księżniczki(...)

jakże podobny problem do tych, o których media trąbią w naszych czasach. Ileż to lat musiała Idril dławić w sobie ten kłujący strach? A czy Maeglin jest "czarny" jednoznacznie? Trudno powiedzieć, żeby ojca miał przykładnego a dzieciństwo pełne blasku... na koniec zobaczył śmierć rodziców dzień po dniu, i to jaką. Nie, nie tłumaczy go to, ale trudno nie zauważyć dylematu podobnego do tych, jakie bywają teraz rozważane.
A to tylko jeden z wielu przykładów, bo historia Turina to dopiero jest szarość - przynajmniej w moim odczuciu.

Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Ja cały czas porównuje dwa światy nasz i Tolkiena, a to czy ktoś by poszedł czy nie to już indywidualna kwestia. Ja bym poszedł.

Rozumiem, nie przekonuję, że nie powinieneś tak czuć Z przymrużeniem oka po prostu ja wiem, że zastanawiałabym się poważnie... a jak pisałam - bez bliskich absolutnie mowy by nie było. Choć ten świat zdaje się być prostym i czystym, nie jest takim łatwym jak się wydaje z pozoru. Sporo w nim okrucieństwa, intryg, smutku i rozpaczy. Po prostu nie w technologicznej oprawie - w oprawie której wielu z nas (i ja też) często miewa dość.
A w to, że w tamtym świecie tylko wielkie problemy w kontekście ludzkości przerabiano, nie wierzę. Sądzę, że życie toczyło się normalnie - ze swoimi ludzkimi/elfimi problemami. Wszelakimi... tymi przyziemnymi też. Szczegółowość opisu tego świata jest dla mnie potwierdzeniem takich domysłów.
Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

Świat Tolkiena jest prosty (wiem że słowo prostota kojarzy się z tępotą Uśmiech ale tu w ogóle nie o to chodzi) Udowodnię to mniej więcej słowami Bilba „kiedy wyjdziesz poza próg i nie powstrzymasz swoich nóg, nawet się nie spodziewasz kiedy cię poniosą” to jest ta prostota.

Wiesz Z przymrużeniem oka wybacz, ale jakieś 3 lata temu zrobiłam coś podobnego. Bez rezerwacji biletu, bo na pośpiechy się nie da Jestem rozwalony a plecak był jeden. I też mi się to ze słowami Bilba kojarzyło Z przymrużeniem oka
Stary Las napisał(a) (zobacz wpis):

(...)nie ma zmartwienia czy będzie pogoda tam gdzie idziemy i jakie będzie tam jedzenie. To jest piękne.

Brzmi jak poezja, ale odnoszę wrażenie, że Gandalf czy Aragorn bardzo się o pogodę i zapasy przed podróżą troszczyli Z przymrużeniem oka o kierunku nie wspominając... wydaje mi się też, że Frodo wracał do Shire nim będą jesienne deszcze? Samowi jakos lembasy jakby to rzec... spowszedniały i królik się zamarzył? Swoją drogą Sam w Ithilien patrząc na zabitego Swerta chyba najgłębiej wyraża się na temat tego, że nawet wróg nie bywa "czarny"... Po bitwie w Helmowym Jarze też się okazuje, że wróg nie jest jedynie mięsem armatnim, ale oszukanymi ludźmi... którzy wierzyli w jakieś chore okrucieństwo ze strony mieszkańców Rohanu wobec jeńców wojennych. Nie pamiętam dokładnie - widać nie lubię pamiętać takich rzeczy...

hmmmm... ...ta rozmowa coraz bardziej mnie przekonuje o podobieństwach i uświadamia po raz kolejny stopień komplikacji tego świata. I to, jakie to fascynujące Pserwa
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Co pociąga nas w wizji świata stworzonego przez Tolkiena? (Strona 3 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.