Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Dawaj szczodrze, ale tylko to, co twoje." Sador Labadal do Turina, Niedokończone Opowieści


Temat: Dzieci Hurina. Nasze wrażenia (Strona 5 z 10)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Beren i Lúthien, Dzieci Hurina oraz Niedokończone Opowieści Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 04-07-2007 12:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Earnil napisał(a) (zobacz wpis):

Kurcze, właśnie sobie czytam, patrze i oczom nie wierze Zdziwienie czy wy też na 33 stronie macie ilustrację przedstawiającą Gondolin "go góry nogami"?? Super śmiech wszystko mi się pomieszało


Takie rzeczy to oczywiście nie jest wina wydawnictwa, tylko w drukarni żle złożyli arkusze, to mogą być pojedyńcze egzemplarze. Tam też pracują tylko ludzie, każdemu zdarza się pomylić Język Zdarza się czasami, że w ksiażce znajdą się dwa takie same arkusze, albo jakiś się zgubi, tu, pierwszy raz coś takiego widzę Super śmiech Jestem rozwalony
Pewnie po wydrukowaniu ilustracji, pocięciu, ktoś niechcący jedną ilustrację ułożył w maszynie odwrotnie Pserwa i tak została wklejona.

Spróbuj napisać o tym do wydawnictwa, poproś o drugi egzemplarz. Podaj swój adres, to jest prawdopodobieństwo, że przyślą ci drugie "Dzieci" Uśmiech

Goku napisał(a) (zobacz wpis):

Sprawdziłem i u mnie jest ok, także masz albo książkę buga albo wersję limited Z przymrużeniem oka


Limited edition! Jestem za

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
Earnil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Mar 2006
Wpisy: 83
Skąd: Brzeszcze
Nieobecny(a): w górach, będę jak wróce :D

Wysłany: 04-07-2007 13:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miriel Mirima napisał(a) (zobacz wpis):
Spróbuj napisać o tym do wydawnictwa, poproś o drugi egzemplarz. Podaj swój adres, to jest prawdopodobieństwo, że przyślą ci drugie "Dzieci" Uśmiech


Tzn. to jest książką kumpla wiec to nie mój problem Z przymrużeniem oka Ale w sumie fajnie mieć książkę jedyną w swoim rodzaju Język Elfik Kurcze może jakiś kolekcjoner na allegro by sie połasił.... Jestem rozwalony

_________________
W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz. Wstań, unieś głowe Wsłuchaj się w słowa Pieśni o małym rycerzuuuuuuuuuuuuuu.... Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Eregruth
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 26 Maj 2007
Wpisy: 24
Skąd: Dor - Lomin (Zielona Góra)
Nieobecny(a): Używam Gurthanga ;)

Wysłany: 04-07-2007 17:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytałem tą książkę na spokojnie i według mnie jest super nie tylko pod względem edycjii, ale także samej opowieści (wszystko rozszerzone), poza tym to moja ulubiona historia (avatar). Szkoda, że miałem wrażenie przez cały czas miałem wrażenie, żę juz to wszystko znam (po lekturze Silmarillionu i NO). Skrzywienie Ale ogólnie super Jestem rozwalony
Powrót do góry
 
 
Greenleaf
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Maj 2007
Wpisy: 66



Wysłany: 09-07-2007 10:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mnie również świetnie sie czytało "Dzieci Hurina". Znałem już oczywiście wcześniej te historię(choć tylko z "Silmarillionu"), ale w DH losy Turina i innych bohaterów są bardziej szczegółowo opisane.Dzięki temu lepiej poznałem te postacie i zyskały u mnie.W przypadku jednych była to sympatia(Beleg Mistrz Łuku) a innych wspólczucie i zrozumienie(Turin). Po lekturze Sila tez miałem te odczucia, ale teraz były o wiele silniejsze.
_________________
"-Ale przecież jesteśmy uniwersytetem!Musimy mieć bibliotekę!-odparł Ridcully.-To w dobrym tonie. Jakimi ludźmi byśmy byli, gdybyśmy nie chodzili do biblioteki?
-Studentami-odparł smętnie pierwszy prymus."
Powrót do góry
 
 
Frangern
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Lip 2004
Wpisy: 379
Skąd: Piękne Miasto Kraków ;)


Wysłany: 25-07-2007 13:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W miniony czwartek skończyłem czytać Dzieci Húrina.

hmmmm... Cóż mogę powiedzieć (a właściwie napisać) po tej lekturze Pytajnik

W sumie sporo z moich odczuć pokrywa się z wypowiedziami przedmówców, więc napisze krótko.

To co dla mnie jest najważniejsze, to po prostu fakt, że Dzieci Húrina dobrze mi się czytało. Nawet mimo tego iż treść opowieści znałem (jak większość osób) z Silmarillionu czy Niedokończonych opowieści. W czasie czytania parę razy naszła mnie taka myśl, może dziwna, iż chciałbym aby w tej "nowej" książce, historia Túrina zakończyła się inaczej, szczęśliwiej.
Powrót do góry
 
 
Iverin
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 08 Sie 2007
Wpisy: 24



Wysłany: 19-08-2007 22:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może i wstyd się przyznać, ale swój własny egzemplarz "Dzieci Hurina" zakupiłem sobie dopiero w zeszłym tygodniu i było to zarazem moje pierwsze zetknięcie z pełną treścią książki.

Przepiękne było to uczucie, że po tylu latach dostaję do rąk coś nowego, kolejną książkę, którą będę mógł dołączyć do grona ulubionych (i stwierdziłem to w ciemno Z przymrużeniem oka).

Fakt, że nie dowiedziałem się praktycznie niczego nowego o Śródziemiu, jego historii, czy choćby o historii samego Turina. W żaden sposób nie przeszkadzało to jednak w delektowaniu się lekturą. Czyta się tę opowieść po prostu jako piękne opowiadanie, bez zbędnych przypisów, skrótów, alternatywnych wersji itp. Jedyne do czego mogę się przyczepić to rzeczywiście skrócone zakończenie (naprawdę tak źle wyglądałoby tam zakończenie wzięte z "Silmarillionu"?), a także - w kwestii technicznej - ta nieszczęsna mapa. Chociaż znam ją przecież dobrze, mam ją w wielu innych miejscach, to jednak jej rozdzielenie na dwie strony w "Dzieciach Hurina" tak, jak zrobił to Amber jest trochę niechlujne i na "odwal się" Skrzywienie

Jednak pod każdym innym względem wydanie w pełni mi odpowiada i jest jedną z najpiękniejszych pozycji na mej półce Tom Bombadil

Może i książka została wydana na fali wzmożonego zainteresowania WP (słabnącego już chyba zresztą...), ale w żaden sposób mi to nie przeszkadza. W końcu to zawsze lepsze, aniżeli jakieś wafelki z WP, prawda? Jestem rozwalony

_________________
"Świat to piękne miejsce i warto o niego walczyć." - Zgadzam się z tym drugim...
Powrót do góry
 
 
Earendel
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 30 Cze 2006
Wpisy: 26
Skąd: Ithilien
Nieobecny(a): życie....

Wysłany: 09-10-2007 20:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

We mnie 'Dzieci Hurina' wywolaly najpierw ogromna ekscytacje, ze po tylu latach dostaje do reki cos, co wyszlo spod piora samego Tolkiena (z mala pomoca redakcyjna syna Język ). Nie moglam wprost uwierzyc, ze jeszcze mnie spotka taka niespodzianka w zyciu chwała wam, chylę czoła, dzięki Uśmiech , a tu prosze Elfik . Jednak jeszcze milej zaskoczlam sie sama trescia ksiazki. Zrobila na mnie duze wrazenie...fakt, ze wiele w topografie i znajomosc Srodziemia nie wniosla to jednak przyblizyla mi nieco perypetie Turina. Swoja droga - Tolkien to niezly psycholog:) Ciezko mi na sercu jak pomysle sobie ze takich niespodzianek moze juz nie byc, no chyba za pan Christopher szykuje cos jeszcze w zanadrzu Super śmiech
_________________
"Tak się wydaje - odparł Aragorn - ale nie dajmy się złamać w ostatniej próbie(...)Musimy odejść w smutku, lecz nie w rozpaczy. Nie na zawsze przykuci jesteśmy do okręgów świata, poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie"
Powrót do góry
 
 
Marille Undómiel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Gru 2006
Wpisy: 241
Skąd: Warszawa, a trochę z gór i lasów


Wysłany: 14-10-2007 20:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Przyznam szczerze, że wiadomość o tym, że ukaże się nowa książka Tolkiena, najpierw przyjęłam z niedowierzaniem, a potem oczywiście nie mogłam się doczekać jej opublikowania. Nabyłam ją prawie natychmiast po jej ukazaniu się Super śmiech .

Jakie wrażenia z lektury? Nie będę pisać o wszystkich, żeby się nie powtarzać, bo mnóstwo już osób na ten temat się wypowiedziało.
Ale kilka uwag pragnęłabym tu umieścić. Elfik
Książka wydana starannie i z dbałością, choć przyznam szczerze, że pierwsza wersja okładki z wizerunkiem Glaurunga dużo bardziej mi się podobała i byłam rozczarowana, że w końcu nie wykorzystano jej ani nie zamieszczono nawet w środku. W ogóle wydawcy nie rozpieścili nas, jeśli chodzi o ilość ilustracji. Natomiast szkice Alana Lee rewelacyjne i to one właśnie są dla mnie smaczkiem w tej pozycji, jeśli chodzi o stronę wizualną.

Oczywiście książkę przeczytałam w jeden wieczór i truizmem jest stwierdzenie, że polecam ją każdemu i że powinna się znaleźć w biblioteczce każdego tolkienomaniaka. Jestem za

Więc z jednej strony radość i uczta duchowa, a z drugiej strony, nie będę ukrywać, naprawdę duże uczucie niedosytu. Smutek Prawie nic nowego, jeśli chodzi o treść samej historii. Prawie nic nowego na temat świata Środziemia.
A nawet jest pewne zubożenie, gdyż o powrocie Hurina wspomina się tylko w paru zdaniach (co zawęża według mnie tę opowieść). Odniosłam wrażenie, że ostatni akapit jest jakby tak trochę sztucznie doczepiony, gdyż własnie tu brak wcześniejszych przeżyć Hurina z jego hiobowego powrotu do domu.

Cytat:
- Przyszedłeś nareszcie – powiedziała. - Zbyt długo musiałam na ciebie czekać.
- Droga była ciemna. Przyszedłem najwcześniej, jak mogłem – odparł.
- Ale spóźniłeś się – rzekła Morwena. - Dzieci zginęły.

cytat za Silmarillion 2006.

Dla mnie jeden z najtragiczniejszych dialogów i naprawdę szkoda, że nie został poprzedzony wcześniejszymi wydarzeniami.

Kiedy usłyszałam o planach wydania Dzieci Hurina, cieszyłam się na spotkanie z nowym (przynajmniej w jakiejś mierze).
I tu właśnie spotkało mnie największe rozczarowanie. Skrzywienie

Niemniej i tak jest to jedna z najtragiczniejszych historii, z którą każdy powinien się zapoznać. Szczególnie, że dotyczy losów ludzi uwikłanych w historię elfów. Elfik

I tu jeszcze taka jedna myśl nasuwająca mi się w związku z klątwą Morgotha. Nieodparcie odnoszę wrażenie, że - gdyby nie nadmierna i fałszywa niekiedy duma człowieka - istniała szansa (i to kilkukrotna) na przełamanie tejże. Dla przykładu to duma przeszkadza Morwenie wyprawić Turina do Doriathu (czyni to w ostatniej chwili nieomalże), potem zaś nie pozwala udać się jej tam wraz z corką.
Jeszcze takie dwa momenty nasuwają się nieodparcie, kiedy myślę o tym jakże ludzkim uczuciu, które tak często jest fałszywym doradcą: po pierwsze kiedy Meliana próbuje zatrzymać Morwenę w królestwie Thingola i w ten sposób przełamać klątwę; i po drugie kiedy Beleg namawia Turina na powrót do Doriathu (oczywiście bezskutecznie, bo w Turinie właśnie odezwała się duma...).
Jakże człowiek jest skomplikowanie poplątany. Duma będaca naszą chlubą często też doprowadza nas do zguby.

I na tym chyba zakończę tę garść luźnych refleksji na temat Dzieci Hurina.

Cytat:
Earendel napisał:
Ciezko mi na sercu jak pomysle sobie ze takich niespodzianek moze juz nie byc, no chyba za pan Christopher szykuje cos jeszcze w zanadrzu

Przyznam, że po cichu liczę jednak na jeszcze trochę ze strony spadkobierców. mam pomysł!!!
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Beren i Lúthien, Dzieci Hurina oraz Niedokończone Opowieści Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Temat: Dzieci Hurina. Nasze wrażenia (Strona 5 z 10)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.