Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Kto jest predystynowany do wydawania tekstów Tolkiena?! (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-04-2007 01:55    Temat wpisu: Kto jest predystynowany do wydawania tekstów Tolkiena?! Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tak oczekując sobie cichutko na Dzieci Hurina, z wielkimi obawami i nadziejami w sercu zarazm, po raz kolejny zadaje sobie pytanie, czy tylko Christopher Tolkien i namaszczeni przez niego sa predystynowani do wydawania tekstów J.R.R. Tolkiena.

Tak, tak, wiem tylko Christopher decyduje o tym, kto może bo on tylko ona ma pelny dostęp do wszystkich archiwaliów. Zfakitami cięzko dyskutowac. Ale pełny dostep to jeszcze nie predystynacja.

Jak wiekszosc osob na tym forum pewnie już wie, uważam, że noszenie nazwiska Tolkien, lub namaszczenie przez kogoś kto takie nazwisko nosi, jeszcze do niczego nie predystynuje, ale może sie mylę. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Ot takie nocne rozważania. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 04-04-2007 15:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 873
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 04-04-2007 07:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja też uważam, że nie predestynuje w sensie metafizycznym Język . Nikt chyba nie uważa, że predestynuje. Ale fakty są faktami: J.R.R.T. wyznaczył Ch.T. do redagowania jego pism, do pilnowania wszystkich spraw wydawniczych i Ty tego nie zmienisz. Zresztą po co zmieniać? Czy Ch.T. i osoby wyznaczone czy dopuszczone do rękopisów J.R.R.T. przez Tolkien Society robią coś źle? Mało się publikuje? A wyobraź sobie, M.L., że J.R.R.T. przekazałby swoje papiery w ręce osoby leniwej/niekompetentnej/niezainteresowanej. Może w ogóle nie mielibyśmy dziś ani Silmarilliona, ani żadnej innej książki Tolkiena? Tak też mogło się zdarzyć.

Jako, że nie wierzę w predestynację, odpowiem na Twoje tytułowe pytanie: nikt nie jest moim zdaniem predestynowany. Za to ci, którzy to robią, robią to wspaniale ( chwała wam, chylę czoła, dzięki moje największe uznanie dla Ch. Tolkiena, duetu Scull & Hammond, C. Hostettera i Sp., J. Gartha, J. Rateliffa i in.).

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-04-2007 11:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Ja też uważam, że nie predestynuje w sensie metafizycznym Język . Nikt chyba nie uważa, że predestynuje.


To już mnie cieszy. Czyli możemy dopuścić możliwość, że ktoś mógłby zrobić to lepiej, lub równie dobrze??

Cytat:
Ale fakty są faktami: J.R.R.T. wyznaczył Ch.T. do redagowania jego pism, do pilnowania wszystkich spraw wydawniczych i Ty tego nie zmienisz.

A po co ten personlany ton?? Z faktami nie dyskutuję, natomiast zauważyłem, że czasami pojawia się postawa, ze jeżeli coś mowi Christopher, to juz niemal jakby sam Tolkien powiedzial. A to niestety nie tak.

Cytat:
Zresztą po co zmieniać?

A po co naruszać wszelkie monopole??

Cytat:
Czy Ch.T. i osoby wyznaczone czy dopuszczone do rękopisów J.R.R.T. przez Tolkien Society robią coś źle?

Tolkien Estate gwoli ścisłości. Czy robia, źle? Na tyle na ile jestem w stanie to stwierdzić, nie. Ale częśc problemu polega na tym, że nie mam praktycznie żadnej mozliwości weryfikacji. Musze wierzyć na słowo. A to nie jest dobra sytuacja z badawczego punktu widzenia. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Mało się publikuje?

Mało, dużo, to nie aż tak istotne. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
A wyobraź sobie, M.L., że J.R.R.T. przekazałby swoje papiery w ręce osoby leniwej/niekompetentnej/niezainteresowanej. Może w ogóle nie mielibyśmy dziś ani Silmarilliona, ani żadnej innej książki Tolkiena? Tak też mogło się zdarzyć.

Tylko co mnie to obchodzi. Nie mowimy o tym co by było gdyby, tylko o tym co jest.

I nie sprowadzaj dyskusji, do rozmowy, czy Christopher et consortes robią to dobrze, lub źle. Mi chodzi o coś innego. Na przyklad o to, czy Ryszard Derdziński mają nieograniczony dostęp do archiwaliów mogłby przygotować rownie dobre, a może nawet lepsze edycje tekstów niż Christopher, czy inni uprawnieni.

Cytat:
Jako, że nie wierzę w predestynację, odpowiem na Twoje tytułowe pytanie: nikt nie jest moim zdaniem predestynowany.

Świetnie i cieszy mnie to.

Cytat:
Za to ci, którzy to robią, robią to wspaniale ( chwała wam, chylę czoła, dzięki moje największe uznanie dla Ch. Tolkiena, duetu Scull & Hammond, C. Hostettera i Sp., J. Gartha, J. Rateliffa i in.).

Owszem, ale zawsze pozostaje pytanie, czy nie mozna wydac lepiej? wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 873
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 04-04-2007 11:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozostawiam Cię zatem z tym pytaniem... Zadawanie go przyniesie tyle samo pożytku, co zadawanie pytania, co by było, gdyby nie było woli do wydawania papierów Tolkiena w ogóle.

Ryszard Derdziński nie zrobiłby nic lepiej niż Ch. Tolkien i osoby, którym zaufał. Podobnie - obawiam się - nie zrobiłby nic lepiej Michał Leśniewski.

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-04-2007 11:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Pozostawiam Cię zatem z tym pytaniem... Zadawanie go przyniesie tyle samo pożytku, co zadawanie pytania, co by było, gdyby nie było woli do wydawania papierów Tolkiena w ogóle.

Pytanie słuzy uświadomieniu, że nie ma intelektualnego monopolu na wydawanie Tolkiena, że wbrew pozorom, przy pełnym dostępie do archiwaliów, odpowiedniej woli i umiejętnościach, każdy, przynajmniej teoretycznie, może to zrobić.
Po drugie służy temu, by uświadomić, tym zainteresowanym badaniami tekstów Tolkiena, że zdania Christophera, nie można traktowac, jako ostatecznego.

Cytat:
Podobnie - obawiam się - nie zrobiłby nic lepiej Michał Leśniewski.

A tego niestety nie wiesz. Zreszta ja tez nie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Język Ble Ble ;D

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 04-04-2007 12:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wtrącę się z jedną krótką myślą - zawsze można zrobić coś lepiej. Inaczej nie miałoby sensu robienie czegokolwiek w życiu, bez względu na to, czy jest to wydawanie książek, robienie zdjęć czy parzenie herbaty. A monopol zabija niestety kreatywność i wiele dobrych idei.

Zawsze jednak pewnym, choć nie jedynym słusznym, wyznacznikiem jest opinia odbiorców dzieła. A co do TE, mam wrażenie, że w bardzo niewielkim stopniu się z tą opinią liczy. W dodatku ich internetowa witryna raczej nie zachęca do spędzania na niej czasu (w przeciwieństwie do wielu serwisów tworzonych przez fanów) - odnoszę wrażenie, że jest to raczej brak chęci, bo na brak funduszy TE raczej chyba nie narzeka Złośliwy uśmiech Jestem rozwalony

I nie uważam wszystkiego, co ma "błogosławieństwo" TE bądź jest bezpośrednim dziełem Christophera Tolkiena, za najpiękniejsze, najbardziej idealne, ani za coś, czego nie można poprawić. Co nie znaczy, że nie cenię pracy Christophera. Chrostopher jest człowiekiem, jak my wszyscy Złośliwy uśmiech (tylko, a może aż człowiekiem?)

Mimo wszystko jednak nie wykluczam wcale, że Michał Leśniewski, Ryszard Derdziński byliby w stanie teksty Tolkiena wydać lepiej, Kasiopea genialnie zilustrować, a Nifrodel zadbać o piękną szatę graficzną ogólnie.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 873
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 04-04-2007 12:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tolkien Estate nie jest od tego, żeby mieć śliczne strony internetowe. Ich zadaniem jest ochrona praw autorskich J.R.R. Tolkiena i swoje zadanie wypełniają znakomicie (oraz skutecznie).

Oczywiście, że Ch. Tolkien jest omylny. Co więcej, ten człowiek potrafi się do błędów przyznać (np. krytyczne uwagi dot. jego redakcji wydanego Silmarillionu). Czyżbyście znali jakieś liczące się grono miłośników Tolkiena, które głosi metafizyczną predestynację Następcy Profesora i Jego Nieomylność? A jeżeli nie, to po co w ogóle zadawać sobie trud tworzenia takiego tematu?

Zair, a nie uważasz, że M.L., ja, Ty, Nif i inni fascynaci Tolkiena w Polsce mamy za małe przygotowanie merytoryczne, za małe doświadczenie w wydawaniu książek, za małą znajomość rodzimego języka J.R.R.T. i tak dalej, żeby stawać w wyimaginowane konkury z Ch. Tolkienem i tworzonym przez niego i TE zespołem redaktorów tekstów J.R.R.T.? Wybaczcie, ale dywagacje co do naszych kompetencji w dziedzinie redakcji tekstów Tolkiena są pretensjonalne i dla kogoś z zewnątrz na pewno śmieszne. W Polsce literaturoznawców, których można by nazwać (jak to na F1 przyjęte) "tolkienologami" można policzyć na palcach jednej ręki (i na pewno nikogo z piszących dotąd w tym temacie "tolkienologiem" bym nie nazwał).

Ja cieszę się, że choć pewne wola J.R.R.T. byłaby inna, poznaliśmy szuflady Profesora. Wielu znakomitych pisarzy nie doczekało się takich dociekliwych miłośników (którzy kupią coś w rodzaju HoMe) i takich wnikliwych badaczy jak Ch. Tolkien and Co. Być może mogłoby być jeszcze lepiej. Ale mogłoby być też gorzej. A ponieważ ani F1, ani wszystkie fora dyskusyjne o Tolkienie wraz fanzinami nie zmienią faktu, że TE i rodzina Tolkienów decydują, kto ma wgląd w papiery Pisarza, całe dywagacje uważam za czcze.

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 04-04-2007 13:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Tolkien Estate nie jest od tego, żeby mieć śliczne strony internetowe.


Co nie zmienia faktu, że np. ja chciałabym tą stronę traktować jako swojego rodzaju wizytówkę TE oraz jako źródło rzetelnych informacji dotyczących nowości wydawniczych, fanzinów wydawanych za zgodą TE, stowarzyszeniach działających za zgodą TE i tak dalej. Rzetelność informacyjna, przynajmniej jak dla mnie, ma pierwszorzędne znaczenie. A strona internetowa, zgadzam się, nie musi być dziełem sztuki, ale jeśli już istnieje, powinna spełniać swoje zadanie Złośliwy uśmiech Bo niedoinformowanie zawsze rodzi pytania, domysły i plotki.

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Zair, a nie uważasz, że M.L., ja, Ty, Nif i inni fascynaci Tolkiena w Polsce mamy za małe przygotowanie merytoryczne, za małe doświadczenie w wydawaniu książek, za małą znajomość rodzimego języka J.R.R.T. i tak dalej, żeby stawać w wyimaginowane konkury z Ch. Tolkienem i tworzonym przez niego i TE zespołem redaktorów tekstów J.R.R.T.?


Po pierwsze, napisałam wyraźnie, że nie wykluczam możliwości, że wspomniane przeze mnie osoby byłyby w stanie wydać teksty Tolkiena lepiej od Christophera. Nie oznacza to stuprocentowego przekonania.

Po drugie - jeśli chodzi o mnie, nie mam żadnego doświadczenia w dziedzinie wydawniczej, zresztą zawodowo zajmuję się czymś zupełnie innym i te akurat kwestie wolę zostawić osobom kompetentnym. Jednakże nie pisałam o sobie, ale ludziach z polskiego środowiska tolkienologicznego, którzy posiadają, przynajmniej moim zdaniem, olbrzymi potencjał i wiedzę merytoryczną na tyle dużą, że wydanie tekstów Tolkiena nie byłoby zadaniem nie do przeskoczenia. Nie ceń siebie tak nisko, Galadhornie - sam doskonale wiesz, jaką posiadasz wiedzę, a to, że im bardziej ją zgłębiasz, tym więcej rodzi się pytań i wątpliwości, to jest normalne zjawisko w każdej pracy badawczej.

Poza tym... techniczną stroną wydawania książek zajmują się fachowcy w tej dziedzinie, nikt przecież nie zmuszałby Ciebie, czy ML-a, do podwinięcia rękawów i wykonania sita Z przymrużeniem oka

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Wybaczcie, ale dywagacje co do naszych kompetencji w dziedzinie redakcji tekstów Tolkiena są pretensjonalne i dla kogoś z zewnątrz na pewno śmieszne.


Nie są to dywagacje, ani tym bardziej pretensjonalne. Po prostu czasami trochę mnie irytuje przesadna skromność Z przymrużeniem oka Christopher jest, owszem, niekłamanym autorytetem, ale nie jedynym Uśmiech I nie chodzi o to, aby próbować zmieniać prawa, ale o zwykłe uświadomienie sobie, że lata pasji i związanej z nią pracy nie idą na marne.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Kto jest predystynowany do wydawania tekstów Tolkiena?! (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.