Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poprzez mrok można czasem dotrzeć do światła." Gelmir, Niedokończone Opowieści


Temat: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle (Strona 2 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
thingrodiel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 15 Lis 2004
Wpisy: 58
Skąd: spod łóżka


Wysłany: 26-12-2007 11:13    Temat wpisu: Re: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
>1) podobnych do nas samych

Ja może niekoniecznie. Mam mnóstwo denerwujących mnie cech (z którymi walczę), więc nie bardzo raduje się me serce, gdy bohater zachowuje się tak, jak ja bym się zachowała w danej sytuacji. Potrafię go zrozumieć, ale lubić nie muszę. Z przymrużeniem oka Jeśli zaś chodzi o odniesienie tego do Tolkiena - wszyscy mi mówią, że jestem hobbitką, co mnie do szału doprowadza, bo niziołkiem (niziołką?) się nie czuję. Lubię hobbitów, są sympatyczni i na swój sposób zabawni, mam z nimi wiele wspólnych cech (lubię zacisze własnego domu, gdzie namiętnie zapycham bibliotekę nowymi książkami). Ale czytanie o nich li i tylko znudziłoby mnie kompletnie. Jeśli już głównym bohaterem jest Bilbo, to cieszę się, że ma przynajmniej krasnoludów i czarodzieja za towarzyszy, a i później pojawiają się elfowie i ludzie. Widać potrzebuję urozmaicenia "krajobrazu gatunków".

Cytat:
2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

O, to to! I niech będzie, że to niemodne, ale ja też lubię, hmmm, bohaterów. Cenię odwagę i mądrość, niekoniecznie wykutą na blachę, ale też życiową, powiedzmy - przydatną dla naszego bohatera. Tak, zdecydowanie z takimi bohaterami na kartach czuję się najlepiej. Stąd Boromir i Faramir wysunęli się u mnie na prowadzenie w rankingu ulubionych postaci. Tuż za nimi drepcze, przepraszam, dumnie kroczy Aragorn. Wygląda mi na to, że ideałem jest dla mnie mieszanina podobieństwa do mnie (w sensie gatunkowym, jako że najbliżej mi jednak do ludzi), oraz tego z czym mogłabym się identyfikować (ludzkie słabości itd.) i tego, co mogłabym podziwiać (odwaga, prawość). Ludzie czynu.

_________________
PRZYGODA - śmiałe przedsięwzięcie wynikające z pobudek odkrywczych bądź lekkomyślności, z aspektami zagrożenia życia, nieprzewidywalnymi niebezpieczeństwami i czasami tragicznym końcem.
Powrót do góry
 
 
Natolin
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 03 Wrz 2007
Wpisy: 382



Wysłany: 31-12-2007 14:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

1) podobnych do nas samych
Tak sobie myślę, że najlatwiej znaleźć postac, ktora jest na tyle podobna, byśmy jej kibicowali, albo znaleźć u ulubionej postaci coś co ją z nami łączy.

Raczej nie mam takiej postaci u Tolkiena. No może częściową Rohirrimowie Gandalf na Cienistogrzywym tak samo jak ja kochają konie i wolne przestrzenie. Ale nie wiem czy tak jak oni stanąłbym do walki z olbrzymią armią orków.

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

Chciałbym posiadać cechy niektórych bohaterów np. Elfów Elfik . Nie chodzi o to by być nieśmiertelnym czy tak jak one idealne, ale by posiadać choć część ich mądrości, siły itd. Oraz jak one nie ulegać pokusom zła.

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać

Nie chciałbym być podobnym do Golluma. Nie dla tego, jak już ktoś pisał, że ma okropny wygląd zewnętrzny czy paskudny charakter. Chodzi o to by nie mieć tak jak Gollum „sssssskarbu” czyli uzależnić się od jednej rzeczy np. od narkotyków.
Powrót do góry
 
 
Thuringwethil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 19 Lut 2010
Wpisy: 164
Skąd: Taur-nu-fuin


Wysłany: 13-04-2010 13:23    Temat wpisu: Re: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

>1) podobnych do nas samych (tym samym, jesli nie mamy >absolutnie nic wspólnego z takim typem, to i nie mamy ochoty go >zgłębiać

Thuringwethil Jestem rozwalony ? No, pasowałoby, jesteśmy może trochę podobne. Może ujmę inaczej: ja czasem staram sie być do niej podobna, no a ze o niej za dużo napisane nie jest to i tak nie mogę ocenic czy podobna jestem czy nie (chyba, że na wyczucie Język )
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

Zgadza się. Lúthien chociażby. Elfy. Lubie elfy, jakżeby inaczej.
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać

Nie zgadza się i to wyjątkowo się nie zgadza. Nie lubię Smeagola w ogóle. Wręcz nienawidzę Ratujcie bo go pobiję . To samo tyczy się Maedhrosa.
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.

Inności? Kto tam był taki inny. Lubię enty, lubię Valarów i Majarów. Nie mam nic przeciwko.
Tylko, że mojej ulubionej postaci niestety tutaj nie ma. Bo gdzie by tu przypasować Feanora Z przymrużeniem oka ? nie mam nic wspólnego z tym, jak to nazywasz typem. Raczej nie chciałabym być do niego podobna Nie Nie .Nie obawiam się, że się stanę kimś takim, bo wiem, że sie nie stanę nawet jakbym chciała Pserwa . Czy on był inny? Może w jakiś sposób był inny. Ale przecież jego synowie też byli tacy inni a ich nie lubię!
Powrót do góry
 
 
Niofo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Cze 2011
Wpisy: 180



Wysłany: 07-07-2011 09:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
>1) podobnych do nas samych (tym samym, jesli nie mamy >absolutnie nic wspólnego z takim typem, to i nie mamy ochoty go >zgłębiać

Niedawno się dowiedziałam, że jestem podobna do Denethora. Podobno (to nie moje słowa!) również dopchałabym się do władzy i nie byłabym chętna jej oddawać. co dziwniejsze, sama nie miałem o sobie takiego zdania. jednak fakt faktem, że całkiem lubiłam Denethora (gdyby tylko był "milszy" dla Faramira, to byłoby świetnie). A więc coś w tym jest.

Cytat:
> 2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

Elfowie! Glorfindel, Elrond, Thranduil (i biba w Hobbicie =D) z WP i Fingolfin, Finrod, Fingon i Turgon z Sila - tacy dostojni, mądrzy (niejako walnięci - patrz śmierć Fingolfina i Finroda). Mają w sobie to "coś" do czego staram się dążyć.

Cytat:
> 3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać (na
> zasadzie poznania przyczyn)

W moim przypadku tutaj plasuje się Feanor. Na początku go nie lubiłam, potem jednak zaczął mnie fascynować - jak "udało mu się" tak zbłądzić, czemu był tak zaślepiony (osobiście nie rozumiem tej chęci posiadania. Zdecydowanie nie jestem materialistką i do rzeczy przywiązuję się z racji ich funkcjonalności - ot, chociażby ulubione, na pół rozwalone pióro, kubek z termosem i tego typu sprawy. Bogactwo mnie nie pociąga)

Cytat:
> 4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.

Tutaj też klasyfikują się elfowie. I Majarowie, jak myślę. Istari i ogólnie wszystko, co jest niezwykłe. Oprócz Valarów. Valarów nie lubię (z wyjątkiem chyba jednego Ulma)

A więc ogólnie zgadzam się, że na tej podstawie to działa. Chociaż w moim przypadku bardzo ważne jest też zazwyczaj przedstawienie postaci. Chociażby Glorfindel - ile go jest w WP? Jeden, dwa rozdziały, nie więcej. A i tak jest jedną z moich ulubionych postaci. Albo Thranduil (chociaż tutaj, przyznaję się bez bicia, duży wpływ miały genialne rysunki owego Elvenkinga autorstwa King's blue-green, w temacie o Tolkienie i mandze).
Powrót do góry
 
 
Miriviel
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 16 Cze 2011
Wpisy: 10
Skąd: Harlindon


Wysłany: 13-08-2011 21:05    Temat wpisu: Re: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

>1) podobnych do nas samych


Trochę w tym prawdy jest Z przymrużeniem oka Miło wczuwać się w postacie, mniej więcej przewidując jaka będzie ich reakcja Uśmiech Osobiście lubię czytać o Elfach (ale o tym w dwójeczce Z przymrużeniem oka), Krasnoludach i Hobbitach (czy mam z nimi coś wspólnego? Jestem wytrwała i lubię zacisze swojego domu [bądź pól Język ])
Cytat:
> 2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni


Och tak, Elfowie Elfik Bardzo chciałabym być do nich podobna nie tyle co z wyglądu, ale i z mądrości, przeżyć, siły. Bardzo chciałabym nauczyć się perfekcyjnie strzelać z łuku i walki na miecze (nie ważne czy krótkie czy długie) Śmiech znać się na astronomii, na roślinach, mieć ogromny kontakt z naturą i... być bardziej utalentowana muzycznie Z przymrużeniem oka
Cytat:
> 3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać


Nazgúle i Uruk-Hai! Oto moje zmory! Mam nadzieję, że nawet w atomie ich nie przypominam, aczkolwiek bardzo lubie czytać o ich niegodziwych postępkach Złośliwy uśmiech


Cytat:
> 4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.


Hmm... Tutaj się nie wypowiem, ponieważ jeszcze nie napotkałam takiej postaci (choć Golluma zaliczyć wsumie można Z przymrużeniem oka). Cóż, może na to jeszcze czas nadejdzie Uśmiech
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 14-08-2011 00:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Chciałbym posiadać cechy niektórych bohaterów np. Elfów Oraz jak one nie ulegać pokusom zła.


Przepraszam, że jak??? Elfowie nie ulegali pokusom? Gdyby tak było Feanor i ska nie zbuntowaliby się, a jacys pakeraści Glorfindelowie lub Elrondowie wzięliby Pierścień sami i przespacerowali sie gdzie trzeba. Jak popatrzeć na dzieje Ardy to najbardziej w rozpylaniu wszystkiego przysłużyli się własnie ci wasi doskonali nieśmiertelni. A niedoskonali śmiertelnicy (ludzie i hobbici) uratowali świat.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Miriviel
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 16 Cze 2011
Wpisy: 10
Skąd: Harlindon


Wysłany: 14-08-2011 11:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a):

a jacys pakeraści Glorfindelowie lub Elrondowie wzięliby Pierścień sami i przespacerowali sie gdzie trzeba.

Nie chodzi o to, że z powodu pokusy nie chcieli pozbyć się Pierścienia, po prostu się bali, ponieważ doświadczyli już gniewu Złego i nie chcieli podjąć tego ryzyka (stchórzyli po prostu Z przymrużeniem oka )

Cytat:
A niedoskonali śmiertelnicy (ludzie i hobbici) uratowali świat.


Oczywiście z pomocą Elfów Z przymrużeniem oka. Frodo umarłby od ciosu zadanego Nazgúlowskim mieczem, gdyby nie medycyna i wiedza Elronda Z przymrużeniem oka.
Aczkolwiek prawdą jest to, że właśnie przez ulubieńców większości z nas na terenach Ardy działy się nie małe kłopoty w I erze (i nie tylko!). Co do Pierścienia, przecież Isildur, który był człowiekiem zaprzepaścił szanse na zniszczenie Jedynego, którego potem znalazł Gollum i zatrzymał dla siebie. Dobrze, że istnieli (istnieją? Z przymrużeniem oka ) tacy Hobbici, którzy nie boją się wyjść poza granice Shire. Winy nie można pozostawić tylko na Elfach, zaczęło się przecież od Ainura Melkorna... Skrzywienie
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 14-08-2011 19:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Nie chodzi o to, że z powodu pokusy nie chcieli pozbyć się Pierścienia, po prostu się bali, ponieważ doświadczyli już gniewu Złego i nie chcieli podjąć tego ryzyka (stchórzyli po prostu Z przymrużeniem oka )


Chodziło mi wlasnie o to, że mędrcy elfi znając pokusę nie chcieli jej się narazić. Dobrze zrobili że się nie chcieli na nią wystawiać, podobie zreszta jak Faramir (książkowy ofcoz) Uśmiech Jednak to, że nie użyli Pierścienia albo nie podjęli się jego likwidacji świadczy o tym, że wiedzieli, że ulegliby pokusie. A wiec elfowie byli na pokusę podatni, a zatem nie byli doskonali. Pewnie po długim czasie, by ulegli zmianie w Czarne Władcę, ale im dłuższy czas tym wiecej mogliby napsuć sądząc, że działają słusznie. Pewnie mnie fani elfów zakrzyczą ale całe dzieje Ardy dla mnie są historią o tym, jak wypaśne VIPy (śmiertelni ale i niesmiertelni takoż) schrzaniają wszystko po kolei i potem mniej wypaśni a bardziej zwykli śmiertelnicy (jak Faramir, Aragorn, Bilbo, Frodo) muszą po nich sprzątać.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Temat: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle (Strona 2 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.