Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 17-12-2006 01:51    Temat wpisu: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Witam Uśmiech
To kolejne wypisy z moich starych maili. Znalazłam tam taką, ciekawą typologię bohaterów naszych ulubionych.

[...]>wydaje mi się, że chętnie czytamy o postaciach:
>1) podobnych do nas samych (tym samym, jesli nie mamy >absolutnie nic wspólnego z takim typem, to i nie mamy ochoty go >zgłębiać

Tak sobie myślę, że najlatwiej znaleźć postac, ktora jest na tyle podobna, byśmy jej kibicowali, albo znaleźć u ulubionej postaci coś co ją z nami łączy.

> 2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

Ja np bardzo lubie czytać o takich. Może to i niemodne wsrod czytelników (krytykow?) ale ja lubie czytac postacie, ktore sa jakos wspanialsze, lepsze, mądrzejsze od nas. Nie chodzi o to, zeby byly napakowanymi pogromcami ale, żeby w jakis sposób byly wzorem, czym do podziwiania, do pozachwycania sie. Ja lubie sie, czytajac, pozachwycac takimi osobnikami Ty pewnie tez, co? Zwyczajnie chyba potrzebujemy takich bohaterów, którzy by nam przypominali, jacy ludzie mogliby być - gdyby się im chciało.

> 3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać (na
> zasadzie poznania przyczyn)

Tak. Bo np gollumopodobne stworki ciekawią na zasadzie "jak to działa" i, na zasadzie ostrzegawczej.

> 4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.

Na pewno także z chęci poznania inności. Z ciekawosci. Wydaje mi sie, że czytelnik nie czyta tylko, aby pooglądać sobie gościa poobnego sobie, z powodow, nazwijmy to edukacyjnych, ale, aby spotkać kogoś, kim nie jest i nigdy nie będzie - kogos skrajnie odmiennego, bardziej dobrego, albo bardziej złego od czytelnika. Jesli, jak mówia, literatura jest po prostu lustrem, w którym się przegladamy to, mozemy przeglądac się w swoim odbiciu realistycznym, ale mozemy tez spotykac odbicia, ktore nigdy nie będą tak bardzo nami, jak te realistyczne, bo są o wiele lepsze lub gorsze (np Frodo i Gollum) Oni są wobec nas, czytelników, pewnymi metaforami, odbiciami różnych możliwości - i szans i zagrożeń. Ale są tylko metaforami potencjałów tkwiących w nas, bo upodobnienie się do któregokolwiek z nich, nam, zwyklym ludkom nie grozi.

Wybaczcie, że tak krótko - późno jest.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Kristof
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 18 Lip 2004
Wpisy: 279
Skąd: Kraków
Nieobecny(a): Zaglądam tylko w tematach TFowych

Wysłany: 17-12-2006 12:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Coś w tym może być, taka typologia się u mnie akurat nieźle sprawdza.
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

1) podobnych do nas samych
Tak sobie myślę, że najlatwiej znaleźć postac, ktora jest na tyle podobna, byśmy jej kibicowali, albo znaleźć u ulubionej postaci coś co ją z nami łączy.

U Tolkiena akurat chyba nie znalazłem takiej postaci, z którą mógłbym się identyfikować. Raczej tylko pewne cechy różnych postaci.

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

Tu mi się zgadza. Jedną z moich ulubionych postaci jest Boromir. Dlaczego? Bo popełnił błąd i odkupił go, umierając w walce. Poza tym, nie jest ani w 100% dobry, ani zły, co ja też chciałbym osiagnąć (tzn. wymykać się schematom).

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać

No fakt, Sauron mnie zawsze bardzo fascynował Uśmiech

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.

No i tu też mi się zgadza - bo za taką postać np. uważam Sarumana. Chciałbym poczuć, jak to jest być tym złym, na dodatek chcącym wykiwać tego głównego złego Uśmiech

Także moim zdaniem jest coś na rzeczy Uśmiech

_________________
Dzisiaj w Mordorze, dzisiaj w Mordorze
Wesoła nowina
Bo Sauron wszystkich, bo Sauron wszystkich
Na zachód wysyła!
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 17-12-2006 13:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moim zdaniem pominięta została jeszcze jedna kwestia, równie jednak ważna. Kwestia zwykłych ludzkich emocji. Sadzę, że na ich płaszczyźnie dokonuje się wybór ulubionej postaci i wszelkie naukowe podejście często zawodzi, co nie wyklucza oczywiście sensowności podanej "typologii" (nie lubię tego słowa w odniesieniu do spraw, które bardziej się dzieją w naszych duszach i sercach niż w oparciu o logiczną syntezę).

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

[...]>wydaje mi się, że chętnie czytamy o postaciach:
>1) podobnych do nas samych

No oczywiście - niektórzy mają naturę prawdziwie hobbicką i właśnie hobbici (lub któryś, konkretny hobbit Z przymrużeniem oka ) są wątkiem, który mogliby czytać w stanie absolutnego zapętlenia Jestem rozwalony Jednak nie sprawdza się to w każdym przypadku Z przymrużeniem oka Też uwielbiam Pierwszą Księgę, ale za coś zupełnie innego - za niesamowicie wprost opisaną wędrówkę oraz opisy jadła wszelakiego Jestem rozwalony Hobbitów jako postaci po prostu lubię, nie wywołują oni jednak we mnie jakichś głebszych emocji pomimo cechy niewątpliwie wspólnej, jaką jest umiłowanie do dobrego i prostego jadła Jestem rozwalony
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni
Ja np bardzo lubie czytać o takich. Może to i niemodne wsrod czytelników (krytykow?) ale ja lubie czytac postacie, ktore sa jakos wspanialsze, lepsze, mądrzejsze od nas.

Nie wiem, czy jest to niemodne. W sumie wielu ludzi, dla których życie jest czymś więcej niż tylko kolejnym dniem, który trzeba odbębnić, potrzebuje mieć wzorzec, autorytet, szczególnie, jesli nie widzą w piątoerowym życiu nikogo, kto takim wzorem mógłby być. Pamiętam, że w latach dziecięcych takim absolutnym wzorem był dla mnie Musashi Myiamoto. I zupełnie rozumiem, że ktoś za swój wzór stawia Aragorna czy Faramira. Pierwszego za wytrwałość w dążeniu drogą, która wydawała się być całkowicie beznadziejną, drugiego za waleczność i mądrość, a obu za kompletny brak pychy, tak często spotykanej wśród nam wspóczesnych.
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać
Tak. Bo np gollumopodobne stworki ciekawią na zasadzie "jak to działa" i, na zasadzie ostrzegawczej.

W jakimś zakresie ma to sens, ale nie do końca. Ludzie rzadko kiedy ulegają fascynacji czymś, czego się obawiają. Myślę, że w tym przypadku ważniejsze jest co innego. Właśnie tutaj mamy do czynienia z tym pierwiastkiem emocjonalnym. Związany jest on ze zwykłym, ludzkim współczuciem i zrozumieniem, przy czym czasami nie ogranicza się ono jedynie do stweirdzenia "no, współczuję Gollumowi", ale pociąga za sobą głębsze przemyślenia, oparte w całości na kanonie Legendarium.
Łatwo jest podziwiać Aragorna i traktować go jako wzorzec Z przymrużeniem oka Znacznie trudniej jednak jest zaakceptować istniejące w duszy Golluma iskierki dobra i do nich wyciągnąć rękę - w myśl zasady, że skoro nawet Melkor po dokonaniu tak wielkiego dzieła zniszczenia otrzymał szansę i nie został przekreślony, to również musi taka szansa istnieć i dla Golluma.
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.
Jesli, jak mówia, literatura jest po prostu lustrem, w którym się przegladamy to, mozemy przeglądac się w swoim odbiciu realistycznym, ale mozemy tez spotykac odbicia, ktore nigdy nie będą tak bardzo nami, jak te realistyczne, bo są o wiele lepsze lub gorsze (np Frodo i Gollum)

Może i literatura jest tym lustrem, ale jeśli chodzi o Śródziemie, to jest ono dla wielu czymś więcej Z przymrużeniem oka Jest po prostu światem, który nie jest ani schematyczny, ani statyczny, ani tym bardziej czarno-biały. Powiedziałabym, że w postaciach ze świata Tolkiena, znajdujemy z jednej strony odbicie, ale z drugiej - spełnienie naszych własnych pytań, pragnień i tęsknot Z przymrużeniem oka

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 22-12-2006 19:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zawsze w tym wyborze kieruję się emocjami i mam szczególnie wielkie uwielbienie do bohaterów negatywnych lub kontrowersyjnych (Feanor, Maedhros, Maeglin, a nawet Gollum; w "Dziedzictwie" Paoliniego - Murtagh). Nie sądzę, że są do mnie podobni, nie chciałabym się nimi stać i nie obawiam się tego. Trudno mi wybrać jakiegos ulubionego bohatera, oprócz tych uznawanych za negatywnych, lubię też "zwyczajnych" (np. Samwise), ale nie uważam, żebym była do niego podobna, czy odwrotnie.

Według mnie w takich różnych klasyfikacjach zawsze jest trochę racji, ale to emocje przesądzają sprawę... z otwartymi ramionami, i`m all your`s W końcu jesteśmy przecież niewolnikami chemii...

_________________
"Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli


Ostatnio zmieniony przez Seregon dnia 07-04-2007 19:36, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 03-01-2007 22:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

1) podobnych do nas samych (tym samym, jesli nie mamy >absolutnie nic wspólnego z takim typem, to i nie mamy ochoty go >zgłębiać

Kiedyś był taki quiz i mnie wyszło, że jestem Frodo. To postać przeżywająca wiele problemów, obciążona ciężarem. Niestety ostatnio coraz częściej się tak czuję. Faktycznie lubię czytać o postaciach w miarę do mnie podobnych. Rozumiem wtedy ich reakcje, zachowania itp.

> 2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

Większość pozytywnych postaci Tolkiena jest dużo lepszych od nas. Oczywiście pod względem urody na ogół postacie kobiece Tolkiena są piękniejsze od przeciętnej kobiety (czyli np. mnie Z przymrużeniem oka). Bardziej istotny jest jednak charakter. Tu najbardziej odpowiada mi Galadriela. Cenię jej umiejętność rozeznawania. Ona (jako jedna z nielicznych) nie dała się nabrać na Saurona występującego w pięknej postaci. Zdawała sobie też sprawę z konieczności współpracy z krasnoludami, mimo tradycyjnej niechęci. Jasno widziała cel działania.

> 3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać (na
> zasadzie poznania przyczyn)

Raczej nie boję się, że zostanę Gollumem. Prędzej już Boromirem. Czasem istotnie wydaje mi się, że cel uświęca środki i mogłabym kiedyś wpakować się w kłopoty Z przymrużeniem oka

> 4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.

Ktoś zupełnie niepodobny do mnie? Może właśnie Gollum? Ale też Saruman. Postawa Sarumana jest tu bardzo dobrze przedstawiona. Podoba mi się fragment gdy Saruman mówi, że Sauron na pewno wygra, w związku z tym trzeba być po jego stronie. Później okazuje się, że Sauron przegrał, ale Saruman dalej jest po stronie zła. Dobrze obnażone są tu prawdziwe intencje Sarumana.

_________________
Oto życie: zaufaj komuś, a zostaniesz zdradzony. Nie zaufaj, a sam siebie zdradzisz.
Powrót do góry
 
 
Hisilome
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 06 Lis 2006
Wpisy: 2
Skąd: Hisilome


Wysłany: 16-01-2007 10:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

1. w sumie to chyba każdy czuje się czasem takim Gollumem. Szarym, złym, brzydkim, niepotrzebnym, a zarazem wściekłym rządnym czegoś...
wszystko mi się pomieszało trudne to...

2. fascynuje mnie Aragorn (chociaż moją ulubioną postacią to on nie jest),
On ma taką wewnętrzną - psychiczną siłę.
Człowiekowi czasem się taka przydaje...

3. Uśmiech Saurona ;D

4. Z czystej ciekawości?
Mogłabym być Elfem- dezerterem...
Są dostojne piękne i tajemnicze, ale jak dla mnie za bardzo ułożone.
Mogłabym wyjść w świat i po prostu podróżować, nie wrócić.
Love

_________________
Na początku był Eru, jedyny którego na obszarze Ardy nazywano Iluvatarem...
Powrót do góry
 
 
Roxanne
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Cze 2007
Wpisy: 175
Skąd: Gród Kraka


Wysłany: 24-12-2007 15:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
1) podobnych do nas samych

Po namyśle stwierdzam, że jestem podobna do Pippina Elfik Jest on pociesznym, młodym Hobbitem, pełnym życia, wesołym, lubiącym dobrze zjeść etc. No to podpunkt pierwszy odhaczam.

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
2) o takich, do których chcielibyśmy być podobni

Do kogo ja bym chciała byc podobna hmmmm... Sądzę, że do... z pewnością trochę do Gandalfa Jestem rozwalony Jest on takim miłym, przyjacielskim staruszkiem, ale kiedy trzeba umie wziąć sprawy w swoje ręce!
Troszkę też chciałabym byc podobna do Eowyny. Czasami strasznie się zachowuję, robiąc różne głupie rzeczy wszystko mi się pomieszało Przydałoby mi się troszkę z tej jej dumy Rządzę

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
3) o takich, jakimi obawiamy się, że możemy się stać [/b

Obawiam się stać...eee...hm hmmmm... Powiem szczerze: najbardziej boję stać się podobna do Golluma. I to nie dlatego, że jest szkaradny, albo ma paskudny charakter Super śmiech To akurat lubię w nim Super śmiech
Boję się jednak uzależnić od jakiejś rzeczy (tak jak np. Gollum od Pierścienia). To nie byłoby zbytnio fajne Zdziwienie

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
[b]4) z czystej ciekawości i chęci poznania inności.

Chcę być entem! Elfik Tak, ent, ent, ent!!! Enty nie dość, że są bardzo miłymi stworzeniami, to mają intrygująco inne życie (przynajmniej od mojego) hmmmm... Nigdzie się nie śpieszą, wszystko robią rozważnie i dokładnie. W dodatku są dosyć duże i miło byłoby spojrzeć na świat z perspektywy enta. I mają dużą siłę, dzięki czemu inne rasy Śródziemia czują wobec entów respekt, a nawet bojaźń. Chciałabym być entem Oczko (Niestety nie znalazłam żadnej entowej ikonki ;(

_________________
- Zastanawiam się, dlaczego nie wypisał tego na kamiennych tablicach.
"OTO, MOJŻESZU, TWOJE DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ.
A TU JESZCZE JEDNO DODATKOWE, KTÓRE MÓWI: PIEPRZ ICH".

Baranek, Christopher Moore



DA
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1060
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 26-12-2007 00:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cztery punkty podane przez Tallis Keeton są celne i sprawdzają się w większości przypadków Uśmiech, choć też znalazłabym kilka "ale".
Pierwsze, o którym wspomniała już Zair Ugru-Nad w przypadku podpunktu 1 - czyli "casus hobbita". Z reguły bardzo lubię czytać o postaciach podobnych do mnie, z którymi mogę się identyfikować i z którymi łączy mnie charakter lub zachowanie. Natomiast nie przepadam za czytaniem o hobbitach, choć tak jak oni lubię ciepełko domowych pieleszy, ogien w kominku i pykanie fajeczki, a od czasu do czasu "przygodę". Hobbici nie wydają mi się ciekawym materiałem na ulubionego bohatera. Nie przepadam ani za Bilbem, ani za Frodem, Różyczką, no, z wyjątkiem Sama. Pserwa Czuję duchowe pokrewieństwo z Samem, Faramirem i Maglorem, lubię o nich czytać i są jednymi z moich ulubionych bohaterów.

ad.2 owszem, zgadzam się, wszędzie i wszystko mogę czytać, co się tyczy Elfów. Chciałabym być Elfem, nie ukrywam Love , mieć światło Amanu w oczach, posiadać specyficzną siłę woli, mądrość, dumę, hart ducha, doskonałą pamięć zdarzeń, zapachów, muzyki, twarzy, która nie zaciera się z biegiem lat (choc neikeidy moze byc przekleństwem dla elfa). Elfowie są piękni, duchowo i cieleśnie, nieśmiertelni, po latach pokuty w Mandosie odradzają się do nowego życia na nieskażonej ziemi. Wiedzą, gdzie trafią po śmierci, mają świadomość, że się spotkają wzajemnie na drugim świecie i że rozłąka rodzin nie będzie trwać wiecznie (z wyjątkiem hm..Feanora?). A my ludzie, niestety co do tego nie mamy pewności, nie wiemy jaki los nas czeka w zaświatach. Nie Nie

Z postaci tolkienowskich chciałabym być podobna do Meliany, (wprawdzie z Majarów) która swoją mądrością przewidywała rzeczy przyszłe, wspierała swą miłością, mocą i radą małżonka i ich wspólne władztwo w Doriath. Podobnie imponuje mi Maedhros, który przetrwał tortury na Thangorodrimie, zdołał narzucić swoją wolę krnąbrnym braciom i zrzec się korony na rzecz rodu Fingolfina oraz utworzyć Ligę Maedhrosa. Tak samo Finrod Felagund - za miłość i przyjazny stosunek do ludzi, szlachetność, dochowanie przysięgi - wsparcie Berena, które przypłacił śmiercią oraz pojedynek na pieśni z Sauronem.

ad. 3 Psychika ludzka jest strasznie skomplikowanym urządzeniem, i czasem człowiek wbrew sobie odczuawa pewna fascynację złem, "czarnymi charakterami", czy osobowościami kontrowersyjnymi.
Akurat w przypadku Tolkiena nie lubię czytać o postaciach, takich jak Morgoth czy Sauron (do głębi źli), czy Gollum (na pograniczu). Dla mnie są po prostu odrażający ze względu na zło, jakie uczynili. Tylko Golluma mi żal, i on jest sztandarowym przykładem na swoistą postać tragiczną, która może nam posłużyć za ostrzeżenie, kim moglibyśmy się stać.
Myślę, że z tej grupy Feanor może być postacią fascynującą, ze względu na swoją osobowosć, dumę, mądrosć, umiejętności manualne. Jednak niezbyt za nim przepadam z powodu jego porywczości, przesadnej dumy i zawiści. One doprowadziły go do upadku. Żałuję, że nie przeważyla jego mądrość, tak jak w przypadku Fingolfina.
Osobną kwestią są orkowie. do czego ich zaklasyfikować? Są z gruntu źli, chociaż pierwsi orkowie wywodzący się z schwytanych w niewolę Melkora (złamanych psychicznie i fizycznie) ludzi bądź Elfów zasługują na współczucie. Jednak czytanie o nich nie jest przyjemnością.

ad. 4 To, co jest nieznane, bądź odmienne od nas intryguje i prowokuje nas do czytania i poszerzania naszej wiedzy o tym. Entowie z pewnoscią są fascynujący, podciagnęłabym też pod ten punkt Elfów, w końcu też są inni niz Ludzie.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr


Ostatnio zmieniony przez Sędziwojka dnia 26-12-2007 12:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: O ulubionej postaci, ale nieco inaczej niż zwykle (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.