Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Pośród Mędrców tylko ja badam sprawy hobbitów: to skromna gałąź wiedzy, lecz pełna niespodzianek." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Muzyczne instrumenty elfów (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Muzyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 13-11-2006 19:09    Temat wpisu: Muzyczne instrumenty elfów Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W opisach pojawiają się instrumenty strunowe typu harfa czy lira: na czymś takim gra Fingon, Galadriela w łodzi, małą harfę trzyma Elrond jadąc do Szarych Przystani... A czy jakieś inne instrumenty muzyczne u elfów znajdziemy? Np. flet? W mitologii greckiej Atena odrzuciła flet, gdyż dmuchanie weń zniekształcało boski owal jej twarzy Uśmiech Elf dmuchający w piszczałkę? Hmm.

Tak w ogóle zacząłem się zastanawiać, czy do elfów w ogóle pasuje polifonia... skoro lament Galadrieli jest - zgodnie z sugestią Tolkiena - oparty na gregoriańskiej melodii... czy może to był utwór wzniosły, poważny, i do niego była taka muzyka, a np. do śpiewów przy uczcie inna?

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
mONA
Mieszkanka Shire


Dołączył(a): 17 Cze 2002
Wpisy: 745
Skąd: Shire
Nieobecny(a): jestem. gdzieś. gdziekolwiek. w Shire :-)

Wysłany: 13-11-2006 21:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może nie piszczałka a coś w rodzaju fletu bocznego lub fletni pana - przy grze na tych instrumentach nie trza się nadymać Z przymrużeniem oka a dźwięk mają przepiękny...

U elfów pieśni były różne - i poważne i wesołe.
Hobbit napisał(a):
"Hm! Pachnie mi tu elfami" - pomyślał Bilbo wznosząc oczy ku gwiazdom. Błyszczały na niebie jasne i błękitne. W tej samej chwili wśród drzew wybuchnął śpiew podobny do kaskady śmiechu:
   
   O! co tu robicie
   I dokąd spieszycie?
   Koń zgubił podkowę,
   Rzeka rwie parowem!
   Tra-la-li tra-lo-le
   Doliną w dole,
[...]


Polifonia - jak najbardziej Uśmiech U Elronda, podczas uczt, czy po ucztowaniu, w Sali Kominkowej nie śpiewano przecież tylko poważnych i smutnych pieśni - to mogłoby sprzyjać niestrawności Z przymrużeniem oka
Wyprawa napisał(a):
A był to dom, o którym przed laty Bilbo napisał, że jest niezrównany, czy kto lubi jeść, czy spać, czy słuchać opowieści, czy śpiewać, czy po prostu woli siedzieć i rozmyślać, czy też chciałby wszystkie te przyjemności połączyć. Wystarczyło pomieszkać tutaj, żeby wyleczyć się ze zmęczenia, lęku i smutku.

Sam w Rivendell napisał(a):
A te elfy! Gdzie się ruszyć - elfy. Niektóre jak królowie - groźne i dostojne - a inne znów wesołe jak dzieci. A muzyka, a śpiewy jakie!
Cytat:
Kiedy Elrond wszedł i skierował się ku przygotowanemu dla niego fotelowi, minstrele powitali go muzyką.
Cytat:
Tymczasem Frodo i Bilbo siedzieli obok siebie, a wkrótce Sam również usadowił się w ich pobliżu. Rozmawiali ściszonymi głosami nie zważając na otaczającą ich wesołość i muzykę.

Uff... sporo tego z samej wizyty w Rivendell Z przymrużeniem oka

_________________
"Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg [...] Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się postrzeżesz, kiedy cię poniosą."

Moje Śródziemie
Powrót do góry
 
 
Lórin
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 31 Maj 2006
Wpisy: 61
Skąd: Warszawa


Wysłany: 13-11-2006 21:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ainulindalë napisał(a):
Wtedy głosy Ainurów na podobieństwo harf i lutni, fletów i trąb, wiol i organów, i niezliczonych chórów wyśpiewujących słowa, zaczęły kształtować z tematu Ilúvatara Wielką Muzykę;

Ainulindalë napisał elf - chyba wzorował się na instrumentach, jakie znał? Uśmiech Czyli IMHO piszczałki jak najbardziej Spox

_________________
Słyszałam, jak wśród deszczu i wiatru wiele drzew śpiewało na chwałę Ilúvatara. Yavanna Kementári
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 14-11-2006 09:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lórin napisał(a) (zobacz wpis):
Ainulindalë napisał elf - chyba wzorował się na instrumentach, jakie znał? Uśmiech Czyli IMHO piszczałki jak najbardziej Spox


Jak najbardziej, aczkolwiek to jeszcze nie znaczy, że sam grał na nich Super śmiech Tu mi się przypomniały instrumenty dęte, ale używane przez Valarów: róg Oromego i instrument Ulma - też chyba coś w rodzaju rogu czy fletni?

Tak przy okazji muzyki: Bradford L. Eden w artykule "The 'Music of the Spheres': Relationships between Tolkien's The Silmarillion and Medieval Cosmological and Religious Theory" sugeruje, że muzyka instrumentalna stoi w Ea na najniższym poziomie, nie w sensie jej możliwości, ale znaczenia: najwyższy poziom to muzyka sfer, której obrazem w świecie Tolkiena jest stwórcza pieśń Ainurów, niżej jest muzyka wokalna - wiele jej przykładów można znaleźć w "Silmarillionie" [Luthien, Meliana, Finrod]; muzyka instrumentalna staje się bardziej "popularna" w "Hobbicie" i "Władcy", ale tam pieśni mają mniejszą moc, są już bardziej oddalone od pierwotnej muzyki sfer - muzyki Ainurów.

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2726
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 14-11-2006 11:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):


Jak najbardziej, aczkolwiek to jeszcze nie znaczy, że sam grał na nich Super śmiech Tu mi się przypomniały instrumenty dęte, ale używane przez Valarów: róg Oromego i instrument Ulma - też chyba coś w rodzaju rogu czy fletni?


Zawsze wyobrażałam sobie Ulumúri jako olbrzymią fletnię Uśmiech mam pomysł!!! Ulumúri zrobił dla Ulma Salmar. Władca Wód posiada jednak także róg, którym uciszył sztorm na morzu podczas spotkania z Tuorem:

J.R.R Tolkien, Niedokończone Opowieści napisał(a):

Wtedy Ulmo uniósł ogromny róg i zagrał na nim jedną, jedyną nutę, przy której skowyt wichury zdawał się jedynie szmerem wieczornej bryzy. A Tuorowi, kiedy usłyszał ten dźwięk, który ogarniał całą jego istotę i przepełniał ją bez reszty, wydało się,jakby brzegi Śródziemia gdzieś zniknęły, a przed oczami stanęły mu wszystkie wody świata.


Love

Ale to nie jedyne instrumenty tego Valara Z przymrużeniem oka Jestem za Ulmo jest niezwykle muzykalny uwielbiam/kocham to, jestem szczęśliwy Mój ulubiony fragment Księgi Zaginionych Opowieści mówi tęsknych melodiach wygrywanych na muszlach:

J.R.R Tolkien, KZO napisał(a):

Tylko Ulmo nie przybył pod Drzewa, lecz pozostał na brzegu Eldamaru, wpatrując się w zalegający nad morzem mrok. Co chwilę krzyczał potężnym głosem, jak gdyby chciał w ten sposób zawrócić uciekinierów z drogi. Wygrywał przy tym, na swych czarodziejskich muszlach tęskne melodie i , gdyby nie Varda (on właśnie obok Vardy cierpiał najbardziej), Pani Gwiazd, to właśnie jego odejście Noldorów (Gnomów) napełniłoby największym smutkiem, większym nawet niż zniszczenie Dwóch Drzew. Choć najukochańszym plemieniem Ulma byli Teleri (Solosimpowie), kiedy usłyszał o dokonanej na nich napaści, ogarnął go żal, lecz nie gniew. Umiejąc bowiem przewidzieć więcej niż inni bogowie - więcej nawet niż wielki Manwë - dostrzegł nieszczęścia, jakie wyniknąć miały z ucieczki Noldorian : ich straszliwe cierpienie i udrękę, jaką okupią przelaną w Alqualondë (Kópas) krew.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië


Ostatnio zmieniony przez Nifrodel dnia 14-11-2006 11:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 14-11-2006 11:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Popieram powyższe (tzn. stwierdzenie Lomendila Jestem rozwalony ). W kilku esejach, które przeczytałem (w ramach gromadzenia materiałów do artykułu o muzyce Śródziemia, o który uśmiechnęła się kiedyś Nifrodel, a którego raczej nie napiszę, jako iż temat mnie przerasta -za mało wiem o teorii muzyki Język ), zgodnie z teorią rozwoju Śródziemia "w dół" Z przymrużeniem oka szczytowy okres rozwoju muzyki Dzieci Iluvatara nastapił w okresie pobytu Elfów w Amanie, kiedy to ucząc się od Valarów przejmowali echa Muzyki Ainurów. Potem zaś już było tylko powolne więdnięcie.
Znającym angielski chciałbym polecić następujące:
The Development of Middle-Earth Music, świetna witryna autorstwa Davida J. Finnamore, bogato ilustrowana plikami do posłuchania Jestem za
A Speculative History of Music of Arda, bardzo ciekawy esej Aiwendil2 na The Tolkien Forum, niestety, aby go przeczytać należy się zarejestrować Złośliwy uśmiech
i Music in Middle-Earth by Gene Hargrove -ten jest najmniej "treściwy", ale na końcu można znaleźć trochę ciekawych linków Spox

Lomendilu, czy ten esej Bradforda jest dostępny online? Próbowałem go wyguglać, ale jakoś nieudolnie... Język

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 14-11-2006 13:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
Lomendilu, czy ten esej Bradforda jest dostępny online? Próbowałem go wyguglać, ale jakoś nieudolnie... Język


Nie mam pojęcia, ale chyba nie - jest zamieszczony w książce Tolkien the Medievalist - Routledge 2003, owoc konferencji w Kalamazoo. Bradford poza tym przygotowuje książkę o muzyce u Tolkiena [Bradford jest muzykologiem], która ma wyjść na wiosnę chyba; poza tym mówił coś jeszcze o muzyce na innych konferencjach w Kalamazoo, ale niestety, też nic w sieci nie ma...

Jeszcze co do Ulma jako najbardziej muzycznego z Valarów [i chyba najbardziej kochanego...]: już w "Ainulindale" jest podkreślona jego szczególna "zdolność" w tworzeniu Muzyki, właśnie do niego zwraca się Iluvatar, kiedy inni oglądają Wizję... To jest wspaniały fragment... i rzeczywiście, kto raz usłyszał morze, nie może już o nim zapomnieć... Mi też jego instrument kojarzył się zawsze z ogromną fletnią!

Przypomniało mi się jeszcze, że w którymś z tomów HoMe Varda tańczy i śpiewa na wieść o nadejściu Elfów. Wygląda więc na to, że ta dwójka jest w ogóle bardzo muzykalna Śmiech i najbardziej ze wszystkich kocha Elfów...

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Nolimon
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 26 Lip 2006
Wpisy: 111
Skąd: Dalekie Południe/Grybów/Kraków


Wysłany: 13-03-2007 17:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Przekopiuję tu fragment mojego posta z F2 Uśmiech O elfickich instrumentach dużo mówią elfickie języki:
Nol na F2 napisał(a):
Widać wyraźnie, że instrumentem, który najbardziej kojarzył się Tolkienowi z elfami, była harfa. W różnych fazach koncepcyjnych opisywały ją takie słowa: quingi, tanta, tantila, nandë (ÑGAN/ÑGÁNAD), nandellë (mała harfa).
Salma to lira, instrument nieco odmienny od harfy; jednak pod tym hasłem jest salmë, oznaczające "grę na harfie" [sic].

Flet to simpa lub simpina.
Trąbka to tumbë.
Romba to róg lub trąbka, podobnie róma (ROM).
Nyellë to dzwon, dzwonek.
Mamy jeszcze gong - tombo.

Znalazłem jeszcze na Ardalambionie, że w Qenya Lexiconie jest hasło viol, viola (81R). Do elfiej orkiestry dołączają skrzypce :boohoo: .
O, jeszcze bębny Z przymrużeniem oka : # drum 30R, 51L; small drum 94R; noise of drums (or guns) 94R.

Gdyby kogoś interesowało: bęben to lapumba, bębenek - tompa, a skrzypce - salqin.

Galadhorn znalazł jeszcze: "tontl cymbal, tambourine / tontilla cymbal". Uśmiech

_________________
Qui melil i lótë i harya menerya min elendë, é alassë tiriën menelenna. Ilyë eleni nar lilótië.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Muzyczne instrumenty elfów (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.