Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: IX Tolk Folk - Upadek Gondolinu (Strona 1 z 25)

Idź do strony 1, 2, 3 ... 23, 24, 25  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolk Folk Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Turin Turambar
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 19 Lip 2004
Wpisy: 187
Skąd: Nowy Sącz


Wysłany: 29-07-2006 11:41    Temat wpisu: IX Tolk Folk - Upadek Gondolinu Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ponieważ nie wszyscy mają dostęp do KZO (sam do niedawna nie miałem) chcę w tym miejscu przedstawić opisaną tam historię Upadku Gondolinu. Tekst ma również pełnić funkcję „ściągi” przy tworzeniu scenariusza (mam nadzieję, że się przyda) oraz w pewnym sensie ma również pełnić funkcję nacisku na Elka, żeby jednak zdecydował się na Gondolin Uśmiech Jeżeli to wszystko pójdzie na marne, to trudno, co mi tam Uśmiech Ale mam nadzieję, że coś to da.
Pisząc ten tekst skupiałem się raczej na przedstawieniu fabularnym całej historii. Nie odbiega ona znacznie od tekstu opisanego w Silmarilionie, ale książce tej Upadek Gondolinu opisany jest bardzo pobieżnie. Z resztą sami to zobaczycie.
W kilku miejscach też nie mogłem się powstrzymać od dopisania swojej wizji sceny w inscenizacji. Wybaczcie, ale naprawdę ciężko było się oprzeć, no i nie dałem rady Uśmiech

Żeby zdać sobie sprawę z tragedii, jaka wydarzyła się w tamtych dniach, trzeba uświadomić sobie sytuację, jaka panowała wówczas w Beleriandzie.
Morgoth panował praktycznie nad całą krainą. Twierdza Angbandu roztaczała panowanie nad Hithlumem, w którym niegdyś żyli elfowie wraz z ludźmi z rodu Hadora. Podobny los spotkał ród Beora, który mieszkał w Dorthonionie. W lasach Brethilu kryli się dzicy ludzie z rodu Halethy, ale pozbawieni byli wodza i nie stanowili żadnej siły. Marchie na wschodzie Beleriandu były w rozsypce, a równiny Lothlann nie były już w ogóle bezpieczne. Dwa najpotężniejsze królestwa upadły – Doriath i Nargothrond. Pierwszy zniszczony przez Silmarila, drugi przez Turina (a jak… Uśmiech ) Jedyną realną siłę posiadali teraz Turgon, władca Gondolinu, oraz synowie Feanora, którzy jednak woleli się skupiać na wojnach ze swoimi w celu odzyskania Silmarila. Ciężko powiedzieć, aby byli oni sojusznikami reszty wolnych plemion.
Jak więc widać, Gondolin był „ostatnim promieniem słońca o zachodzie”. Swoją drogą był też najpiękniejszym promykiem – zbudowany na podobieństwo Turionu gród był najwspanialszym z dzieł Noldorów w Śródziemiu. Pozostawał w ukryciu i nikt z zewnątrz nie miał pojęcia, gdzie się znajduje. Można powiedzieć, że był bezpieczny.
A raczej byłby, gdyby nie Hurin, który w znanej nam wszystkim historii zdradził, w jakiej okolicy królestwo to się znajduje. Wówczas Morgoth rozesłał szpiegów, którzy mieli przeczesać cały ten region. W efekcie pojmali jeńca, który wszystko im zdradził – Maeglina.
Do tego tematu powrócę jeszcze, gdyż wcześniej trzeba wspomnieć o Tuorze. Według KZO człowiek ten nie miał nic wspólnego z rodziną Hurina. W Silmarilionie jest jednak synem jego brata – Huora. Myślę, że tej wersji będziemy się trzymać.
Tuor wiedziony znakami dawanymi przez Ulma trafił do Nevrastu. Tam znalazł rynsztunek Turgona z czasów, gdy ten opuszczał tą krainę i udawał się do Gondolinu. Tak było w Silmarilionie, bo w KZO nie ma nic o tym wspomnianego. Tak samo, jak nie ma ani słowa o rozbitym statku poselstwa Turgona do Amanu. W KZO Voronve jest elfem, który przysłany został przez Ulma do pomocy Tuorowi. Z tym, że nie zna on położenia Gondolinu. Jak wiemy, w Silku jest trochę inaczej.
Niemniej jednak mamy tego Tuora, który dotarł do Gondolinu. Przy wejściu spotkał Glorfindela, który przywitał go z wielką radością (w KZO Gondolinianie cieszyli się z powrotu ocalałych elfów, w Silku bali się ich i patrzyli na nich nieprzychylnie). Następnie staną przed obliczem Króla Turgona i przemówił do niego słowami pełnymi siły i mocy, a którymi natchnął go w tej godzinie Ulmo.
Turgon był jednak na tyle nieugięty, by zlekceważyć ostrzeżenie zbliżającego się kataklizmu. Postanowił jedynie zwiększyć straże i zasypać tunel (tu trochę mieszam KZO i Sila). Tuor miał natomiast zostać w mieście, co nie było mu wcale niemiłe. Co było dalej, to wszyscy wiemy (Idril, względy króla i takie tam).
No i dochodzimy do momentu, w którym Maeglin zdradza Gondoli. Został bowiem złapany poza Górami Okrężnymi, za które Turgon zabronił wychodzić. Wzięty do niewoli wyśpiewał wszystko przed Morgothem. Dlaczego to zrobił? Na pewno z lęku, do tego może zawiść do Tuora i Turgona, oraz pożądanie Idril. Niemniej jednak zdrada była to straszna, a jak się później okazało, najstraszniejsza i najgorsza w całej historii Ardy.
Gdy Morgoth dowiedział się położeniu Gondolinu, począł szykować się do wydania im wojny. Siedem lat zajęły mu przygotowania. Wykuł mnóstwo żelaznych węży ziejących ogniem, do tego zgromadził wiele smoków i Balrogów (którzy potem jeździli setkami na grzbietach węży Śmiech ). I w końcu zaatakował.
W mieście obchodzona w tym dniu święto Bramy Słońca. Cały lud wyległ na ulice i mury, aby obserwować wschód słońca. Łuna pojawiła się jednak na północy, a nie na wschodzie. Myli się jednak ten, kto sądzi, że Gondolin nie był przygotowany do obrony. Błyskawicznie – nawet pomimo paniki kobiet i dzieci - zostały uformowane oddziały, które miały stanąć do obrony grodu. Teraz je wyliczę i pokrótce opiszę:
Gwardia Turgona – wódz Turgon – emblematy: słońce, księżyc, szkarłatne serce – kolory: złoto, biel, czerwień
Skrzydło – wódz Tuor – emblematy: skrzydła i pióra łabędzie oraz mew – kolory: biel. Tuor miał na sobie srebrną kolczugę i walczył potężnym toporem bojowym. Żołnierze Tuora walczyli pod sztandarami Gwardii Turgona.
Kret – wódz Maeglin – emblematy: brak (nie mieli żadnych) – kolory: czerń, mieli okrągłe stalowe hełmy.
Jaskółka – wódz Duilin – emblematy: groty strzały na tarczach, pióropusze na hełmach – kolory: biało-granatowe i purpurowo-czerwone szaty. Oddział łuczniczy.
Niebiański Łuk (Tęcza) – wódz Egalmoth – emblematy: hełmy zdobione opalami, błękitne tarcze – kolory: wszystkie kolory tęczy (trochę mi kiczem trąci). Wódz walczył zakrzywionym mieczem, miał też tarczę wysadzaną siedmioma szlachetnymi kamieniami. Oddział łuczniczy.
Kolumna i Śnieżna Wieża – wódz Pentod – niewiele jest o nich, nie brali udziału w walce na północy grodu.
Drzewo – wódz Galdor – kolory: zieleń, walczyli okutymi w żelazo pałkami i procami (?)
Złoty Kwiat – wódz Glorfindel – herb: promieniste słońce. Wódz miał haftowaną złotą nitką opończę, oraz pozłacaną zbroję. Niewiele jest o tym rodzie, gdyż nie walczył na północy grodu.
Źródło – wódz Ekthelion – kolory: srebro i diament, walczyli długimi lśniącymi mieczami, mieli kryształowe zbroje. Do boju szli w takt muzyki fletów.
Harfa – wódz Salgant – emblematy: herb ze srebrną harfą (wódz złotą), mieli srebrne i złote topory.
Młot Gniewu – wódz Rog – emblematy: kowadło, na tarczach krzesający iskry młot – kolory: czerń i czerwień, walczyli przypominającymi maczugi młotami, nosili ciężkie tarcze.
Orkowie (nie, oni nie walczyli po stronie króla, ale opisać ich można Uśmiech ) – ubrani w kolczugi i władający dzidami.

Jak widać, trochę tego jest. Jednak część oddziałów nie brała udziału w bitwie opisywanej przez Tolkiena. W ten sposób odpadają nam Złoty Kwiat, Harfa, Kolumna i Śnieżna Wieża. Do tego śmiało można połączyć oddziały Jaskółki i Tęczy, oraz Młota Gniewu i Drzewa. Dzięki temu zostałoby 6 oddziałów (Gwardia, Skrzydło, Kret, Źródło, Młot Gniewu + Drzewo, Tęcza + Jaskółka), co i tak jest dosyć sporą liczbą. Z tym nie za bardzo da się coś zrobić, chyba, że Skrzydło połączymy z Gwardią Turgona.
Wróćmy jednak do opisu bitwy Uśmiech

Wszystko zaczęło się od prób rozbicia murów. Smoki i żelazne węże całą swoją masą napierały na kamienną ścianę, aż ta w końcu musiała ustąpić. Nie pomogły ani ciężkie obronne machiny miotające ciężkimi kamieniami, ani roztopione metale. Najzwyczajniej w świecie nic z tych rzeczy nie działało na pancerze (a raczej ciała) bestii. Gdy powstał wyłom, do szturmu ruszyli orkowie. Zaraz napotkali oni jednak ścianę żołnierzy Młota Gniewu i Drzewa, a na ich głowy spadł grad strzał łuczników rozstawionych na murach i wieżach.
W tym czasie Tuor ze Skrzydłem udaje się do swojego domu, do Idril, gdzie już spotyka Maeglina z Kretem. Maeglin łapie elfkę i Earendila, jednak żona Tuora nie daje łatwo sobą zawładnąć i wyrywa się z jego uścisku. Earendil gryzie Maeglina w rękę, ten nie trafia sztyletem, którym planował uśmiercić malca. Kolczuga (bo Idril przezornie uzbroiła chłopca, co mu dodawało odwagi) wytrzymała cios i dziecko wyszło bez szwanku. Rozwścieczony Tuor złapał elfa za ramię i sekundzie mu je złamał, a następnie rzucił nim za mury z taką siłą, że ciało zdrajcy trzykrotnie odbiło się od ścian przepaści. Gniew Tuora był tak ogromny, że pomimo przewagi liczebnej Kreta, rozgromił ich przy pomocy swoich żołnierzy.
W międzyczasie zginął Dublin raniony strzałą wystrzeloną przez… Balroga Śmiech Rog zebrał cały swój oddział Młota i ruszył do kontrataku. Klinem wbijali się w szeregi wroga i wiele pieśni opiewa ten atak, bo wiele bohaterskich czynów wówczas dokonano. Cała armia Angbandu cofnęła się i Gothmog zmuszony był do zareagowania konkretnym planem. Wysłał spory oddział naprzeciw Młota, a jeszcze większy na jego flankę. Rog jednak przejrzał jego plany i zamiast się cofnąć, ruszył do przodu (ja nie wiem, po co). Owszem, zebrał spore żniwo, ale w efekcie został otoczony i w tej godzinie wyginął cały ród Młota Gniewu.
Porażka najliczniejszego oddziału (wszyscy żołnierze rekrutowali się z uchodźców z Angbandu) zdeprymowała obrońców do tego stopnia, że cofnęli się i oddali północną część miasta.
W tym też czasie zniszczone zostały oddziały Jaskółki, Tęczy i Drzewa (jak widać ten ród za bardzo się w bitwie nie odznaczył Uśmiech ). Straty wroga były jednak tak duże, że zmuszony on został do przegrupowania się, przez co nie mógł pójść za ciosem.
Wtedy do boju wysłany został oddział Źródła, który do tej pory trzymany był w odwodach (walka toczyła się bowiem na trzech frontach: północnym, zachodnim i wschodnim). W rytm melodii fletów Ekthelion na czele swoich żołnierzy stanął naprzeciw wrogowi. Flaty umilkły i wódz wydał rozkaz ataku.

Wyobraźcie sobie tą scenę. Ciężka muzyka towarzysząca dramatycznej walce nagle milknie. Orkowie stoją na placu boju ponownie zwierając szeregi. Nagle słychać muzykę fletów, no Pan Tadeusz normalnie. Zdezorientowani wrogowie kompletnie nie mają pojęcia, co to oznacza. Równym krokiem do boju wkracza Źródło. Muzyka nagle milknie, słychać krzyk Ektheliona i z bojowym okrzykiem jego elfowie szarżują na przerażonego wroga. Piękne normalnie Elfik

Podobno w całych dziejach Ardy elfowie nie zabili tylu orków, ile w tej szarży. Źródło i Skrzydło (bo Tuor poszedł z nimi) zepchnęli wroga za mury, odzyskując północną część miasta. I dopiero widok tak wielkiej armii zmusił ich do zatrzymania się. Skupili się teraz na obronie murów. Tuor zabił wodza orków, Othroda, ciężko zranił jego przybocznych. Ekthelion samotnie wpadł w armię goblinów (sic!) i położył trupem ich wodza – Orcobola. Stanął też naprzeciwko Balroga, który jednak biczem dotkliwie zranił go w ramię. Ręka elfa zwiotczała i wypuściła tarczę. Stanął obok Tuora i oparł się o jego ramię, po czym zemdlał. Tuor wyniósł towarzysza broni z wiru bitwy i położył go obok królewskiej fontanny na Placu Źródlanym. Zdziesiątkowany ród Źródła również się wycofał. Na placu zbierają się niedobitkowie innych rodów i szykują się do ostatniej bitwy. Jedynie Gwardia Króla wycofa się do wieży, w której do końca pozostanie król, który tak miłował swój gród, że sprowadził na niego zagładę.
Najpierw jednak nastąpił szturm na zabarykadowany Plac Źródlany. Przodem szedł Gothmog, któremu drogę zastąpił Tuor. Bardzo szybko okazało się jednak, ze siły śmiertelnika są za małe, aby po tak wielkiej bitwie dać jeszcze radę wodzowi Balrogów i całej armii wroga. Po kilku ciosach Tuor pad; u brzegów fontanny. Nad upadającym człowiekiem przeskoczył Ekthelion, któremu wcześniej Tuor skroplił twarz wodą z fontanny. Ze zwiotczałą ręką wydał Gothmogowi pojedynek, z którego żaden z nich nie wyszedł zwycięsko. Bicz Balroga zranił mu drugie ramię i elf zmuszony był walczyć bez broni. Rzucił się więc na wroga wbijając mu w pierś szpic hełmu i oplatając nogami pozbawił go równowagi. Tak we wspólnym uścisku runęli do fontanny i obaj tam zginęli (Ekthelion chyba się utopił…).
Na widok śmierci wodza przeciwnicy się cofnęli. Sytuację tę wykorzystał Turon, aby przeprosić wszystkich za to, do czego doprowadził. Wtedy też złożył przysięgę, że zmaże swoje winy nie opuszczając grodu do końca. A jak wiadomo, Gwardia Króla musiała przy nim zostać. Problem polegał na tym, że Skrzydło wchodziło w jej skład, a wraz z nim Tuor.
Człowiek decyduje się jednak na ucieczkę wraz z niedobitkami elfów. Gdy spotyka Idril, ta mu wypomina zdradę (ech te kobiety… Język ). Z oddali obserwują upadek Białej Wieży. Tunelem uciekają z miasta.
W górach wpadają jednak w zasadzkę. Orkowie zaczaili się na nich w wyjątkowo nieprzystępnym do obrony miejscu. Wyczerpany Glorfindel, na szczycie olbrzymiego głazu, wypowiada Balrogowi pojedynek, który następnie stanie się legendą. Będzie się mówiło „Pojedynek nierówny, jak walka Glorfindela z Balrogiem”. Elf jednak ostatecznie wygrywa, ale złapany biczem demona spada w przepaść (skąd my to znamy). Następnie przylatują orły Thorondora (skąd my to znamy?) i rozgramiają napastników. Uchodźcom udaje się uciec.

No i tak by to wyglądało. Na koniec proponowałbym, aby Elek powiedział, lub p[o prostu przeczytał cytat z KZO:
„ Wielką chwałą cieszył się Gondoli o Siedmiu Nazwach, a jego ruiny stanowiły świadectwo najbardziej przerażającej ze wszystkich grabieży, jakich kiedykolwiek dopuszczono się na Ardzie. Ani Bablon, ani Ninwi, czy wielokrotnie zdobywane Rum, które cieszą się taką sławą wśród ludzi, nie widziało tak straszliwych rzeczy, jakie spadły owego dnia na Amon Gwareth i ród gnomów (ale to chyba będzie trzeba zmienić na „elfów”). Było to bez wątpienia najpotworniejsze ze wszystkich dzieł Melkora, jakich dokonał on na Ardzie.

_________________
I am vibrating at the speed of the light!
Hoc volo sic iubeo, sit pro ratione voluntas
Powrót do góry
 
 
Elek
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 13 Lis 2001
Wpisy: 606
Skąd: Bielawa


Wysłany: 25-01-2007 14:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ponieważ temat jest już założony więc nie będę zakładał kolejnego TOLK FOLKu 2007:) Na stronie jest kilka informacji na temat tegorocznej imprezy, tuataj pragnąłbym się skupić na Upadku Gondolinu. Postanowiliśmy spektakl przygotować na podstawie opisu z Księgi Zaginionych Opowieści. Problemem są nie całkiem opisane dokładnie armie. Jedna jest opisana szczegółowo inna natomiast ogólnikowym stwierdzeniem jakie barwy posiadała bez opisu
czego te barwy dotyczą ( koszul, tunik, tarczy, hełmu, sztandaru ). Spektakl
będzie w dużej mierze przygotowany przez rodzimych aktorów ponieważ próby do pewnych scen będa musiały trwać min. kilkanaście tygodni. Stroje dla poszczególnych postaci będą musiały być szyte na miarę. Osoby, które zdecydują się zagrać konkretną postać musza przyjechać na TF kilka dni wcześniej. Z naszej strony obsadzone zostaną: Idril, Earendel, Turgon, Meglin i Barlogowie, którzy będą chodzić na szczudłach. Pozostają typowo "bitewne" postacie Glorfindel, Tuor, Ekthelion oraz dowódcy armii i "mięso armatnie" Z przymrużeniem oka w sumie dużo " Z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka mięsa armatniego" Jestem rozwalony
Scenariusz zakłada wprowadzenie widzów w temat i krótką genezę bitwy o Gondolin. Tak więc na pewno będą sceny z przybycia Tuora, ślub Idril i Tuora, pojmanie i zdradę Meglina, przygotowania drugiego tunelu i przygotowania do święta przesilenia. Tutaj będę też zadawał pytania aby jak najlepiej oddać klimat Gondolinu i bitwy.

_________________
Elek Bregalad - Pomarańczowy Szerszeń
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 25-01-2007 20:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A jednak beda szczudla, swietnie Śmiech Jestem za
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Balduran
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lis 2004
Wpisy: 452

Nieobecny(a): Breathing Water

Wysłany: 28-01-2007 01:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Uf, czyli jednak rola Glorfindela będzie wolna Uśmiech

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
A jednak beda szczudla, swietnie Śmiech Jestem za

Tylko ty Gothmogiem czasem nie zostań bo nie będę miał serca atakować Ble Ble ;D

_________________
"It’s much easier to fight when you can see an end to it all" -Pixijane
Powrót do góry
 
 
Kristof
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 18 Lip 2004
Wpisy: 279
Skąd: Kraków
Nieobecny(a): Zaglądam tylko w tematach TFowych

Wysłany: 28-01-2007 11:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie napalaj się, Baldek Złośliwy uśmiech
Ale chwilę, jak to Maeglin wzięty z Bielawy? A Dexter?
Ja tam się nie zgłaszam nawet... tylko może na mięso armatnie. Ale jak ktoś mnie będzie chciał obsadzić, poczuję się mile połechtany Uśmiech
Mogę mieć niestety kłopot z przyjechaniem wcześniej na TF. Wszystko zależy od tych durnych studiów wściekły

_________________
Dzisiaj w Mordorze, dzisiaj w Mordorze
Wesoła nowina
Bo Sauron wszystkich, bo Sauron wszystkich
Na zachód wysyła!
Powrót do góry
 
 
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 28-01-2007 14:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Elek napisał "Meglin". Może to inna postać? Język
_________________
Dlaczego nie lubimy SF?
Powrót do góry
 
 
Tavarunya
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Paź 2004
Wpisy: 305
Skąd: The Universe
Nieobecny(a): W lesie

Wysłany: 28-01-2007 14:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja się zasadniczo na TF wybieram, razem z Elbe Z przymrużeniem oka. Jak potrzebujecie elfa wielozadaniowego, to jestem dyspozycyjna.
Wiecie, jak wyglądam, więc wszystko cheba jasne.

_________________
Elfka pokręciła niepewnie głową. Maia uśmiechnęła się z czułością, jakiej Nimrodel jeszcze u niej nie widziała.
– Masz coś, czego nie ma Cień. Masz mnie – szepnęła. – Kocham cię.
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 28-01-2007 17:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Balduran - Gothmog to z Ecthelionem glownie mial na pienku, a mial go grac Turin. Aczkolwiek teraz to chyba ktos inny przjmie Gothmoga. Ja tym razem chyba sobie poogladam, wzglednie mieso armatnie Jestem rozwalony
Maeglina pewnie gra Suseł (dobrze pamietam ksywe?) - z urody idealny do tej roli, chyba jeszcze bardziej niz Dexter; gral Feanora na przedstawieniu z Yavanna plujaca po podlodze Z przymrużeniem oka

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolk Folk Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 23, 24, 25  Następna

Temat: IX Tolk Folk - Upadek Gondolinu (Strona 1 z 25)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.