Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Gdzie są Entiany? (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arfael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 12 Maj 2006
Wpisy: 109
Skąd: Kwidzyn


Wysłany: 29-05-2006 13:12    Temat wpisu: Gdzie są Entiany? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jestem na forum od nie dawna, ale po prrzejrzeniu wszystkich tematów, zdziwiłem się, że takiego nigdzie juz nie ma. NIgdy nie ciekawiło was gdzie mogą być Entiany? Jestem ciekaw waszych propozycji, co mogło się z nimi stać?
Powrót do góry
 
 
Earnil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Mar 2006
Wpisy: 83
Skąd: Brzeszcze
Nieobecny(a): w górach, będę jak wróce :D

Wysłany: 29-05-2006 13:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dwie Wieże, Księga III, roz. Drzewiec napisał(a):
Jedni powiadali, że widzieli, jak szły na zachód, inni - że na wschód, a jeszcze inni - że na południe.

Wiemy zatem, żony entów na pewno nie poszły na północ Z przymrużeniem oka Pserwa
Nie wiem czy można ustalić w miare dokładnie gdzie się udały. Z tego co pamiętam to konkretniejszego cytatu na ten temat nie ma, ale mogę się mylić. Uśmiech

_________________
W stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz. Wstań, unieś głowe Wsłuchaj się w słowa Pieśni o małym rycerzuuuuuuuuuuuuuu.... Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1145
Skąd: 010101


Wysłany: 29-05-2006 16:25    Temat wpisu: Re: Gdzie są Entiany? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ar-Farazon napisał(a) (zobacz wpis):
Jestem na forum od nie dawna, ale po prrzejrzeniu wszystkich tematów, zdziwiłem się, że takiego nigdzie juz nie ma. NIgdy nie ciekawiło was gdzie mogą być Entiany? Jestem ciekaw waszych propozycji, co mogło się z nimi stać?


MiniFAQ, pkt. 1 napisał(a):

Jeśli masz zamiar dodać jakiś temat to sprawdź czy nie był już poruszany na forum (użyj do tego funkcji: Szukaj ) oraz czy odpowiedzi na Twoje pytanie nie ma w nastepujących miejscach:


* Tolkien FAQ" czyli "Często zadawane pytania" (z odpowiedziami) (przekład: Gwidon S. Naskrent)

* "Tolkien Less-FAQ" czyli "Rzadziej zadawane pytania" (z odpowiedziami, a jakże Uśmiech ) (przekład: Gwidon S. Naskrent)

* Tolkien Newsgroups FAQ



Tolkien FAQ czyli Często zadawane pytania napisał(a):

2) Co się stało z Żonami Entów?

W ramach opowieści nie udziela się na to pytanie bezpośredniej odpowiedzi. Tolkien jednakże komentował tą sprawę w dwóch listach, a chociaż uważał żeby powiadać "sądzę" i "nie wiem", niemniej ton tych uwag był na większą skalę pesymistyczny. Co więcej, z biegiem czasu raczej nie zmienił zdania. Następujący cytat został napisany w 1954 (w rzeczy samej przed ukazaniem się WP).

Na to co z nimi się stało nie odpowiada się w tej książce. Myślę że Żony Entów zniknęły na dobre, zniszczone razem ze swoimi ogrodami w Wojnie Ostatniego Przymierza (3429- 3441 Drugiej Ery), kiedy Sauron uprawiał politykę spalonej ziemi i zrujnował ich krainę powstrzymując pochód Sprzymierzonych w dół Anduiny. Przetrwały tylko w swoim "rolnictwie", przekazanym ludziom (i hobbitom). Niektóre, rzecz jasna, mogły uciec na wschód, lub nawet popaść w niewolę; tyrani nawet w takich opowieściach muszą mieć jakieś zaplecze ekonomiczne i rolnicze dla swoich wojowników i płatnerzy. Jeśli jakieś w ten sposób przetrwały, musiałyby być całkiem obce dla Entów, a każde zbliżenie byłoby trudne - chyba że doświadczenia rolnictwa uprzemysłowionego i "wojennego" uczyniły je nieco bardziej anarchistycznymi. Mam taką nadzieję. Sam zresztą nie wiem.

Letters, #144

Proszę zauważyć że powyższe odniesienie do "polityki spalonej ziemi" Saurona czyni zniszczenie kraju Żon Entów bardziej poważną i umyślną sprawą niż wynikałoby z głównej opowieści, w której Drzewiec powiedział po prostu że "wojna przeszła przezeń" (DW, III, 4).
Następujący cytat został napisany w 1972, ostatnim roku życia Tolkiena:

Co do Żon Entów: nie wiem... Ale uważan że z DW, s. 80-81 jasno wynika że dla Entów nie było "połączenia" w "historii" -- lecz Enty i ich żony będąc stworzeniami rozumnymi znalazłyby jakiś "ziemski raj" do końca tego świata, za który mądrość Elfów i Entów nie potrafi zajrzeć. Chociaż być może podzielały nadzieję Aragorna że nie są "związane na zawsze z kręgami świata, a za nimi jest coś więcej niż pamięć."...

Letters, #338

[ DW s. 80-81 odnosi się do _Pieśni Enta i Żony Enta_, którą recytował Merry'emu i Pippinowi Drzewiec; mowa Aragorna którą Tolkien cytuje znajduje się w PK, Dodatek A.]

Podczas gdy powyższe uwagi nie brzmią pocieszająco, zostaje tak czy owak nierozwiązana zagadka rozmowy pomiędzy Samem Gamgee i Tedem Sandymanem w karczmie "Pod Zielonym Smokiem". Miała ona miejsce podczas drugiego rozdziału W i wielu wskazywało na nią jako możliwy dowód przetrwania Żon Entów:

"W porządku" powiedział Sam, śmiejąc się razem z resztą, "ale co z tymi drzewoludźmi, tymi olbrzymami, jakbyś ich nazwał? Oni mi mówili że jednego większego od drzewa widziano daleko za Północnymi Wrzosowiskami niedawno temu."
"Jacy _oni_?"
"Mój kuzyn Hal, na ten przykład. On pracuje dla pana Boffina w Podgórzu i często chadza do Północnej Ćwiartki polować. On _widział_ jednego."
"Mówi że widział, może. Ten twój Hal zawsze mówi że coś widział, a może widzi rzeczy których naprawdę nie ma."
"Ale to był taki wielki jak drzewo wiązu, i chodził - chodził siedmiojardowymi krokami, niech się o cal pomylę."
"No to się założę że o więcej niż cal. To co widział było wiązem, takim jak zwykle."
"Ale ten _chodził_, mówię ci; a na Północnych Wrzosowiskach nie ma wiązów."
"No to Hal nie mógł go widzieć" powiedział Ted.

W, I, 2

Ta rozmowa ma miejsce na początku opowieści, kiedy jej ton był ciągle tym z "dziecinnej opowiastki" i atmosfery _Hobbita_ (patrz LFAQ, Tolkien, 1). Gdy czyta się ją po raz pierwszy, naturalnym odruchem jest przyjęcie jej jako "więcej tego samego" (tj. jeszcze jednej z rożnych spraw "bajkowych"). Jednakże gdy tylko dowiadujemy się o Entach, nie sposób przeczytać jej znowu myśląc o nich. To wrażenie podkreślają słowa samego Drzewca do Merry'ego i Pippina:

Kazał im opisywać Shire i jego krajobraz na okrągło. Rzekł przy tym dziwną rzecz: "Nie widzieliście kiedy jakiegoś, hm, jakiś Entów w tych okolicach, czyż nie?" zapytał. "Nie, nie Entów; Żon Entów, powinienem raczej rzec."
"Żon Entów?" powiedział Pippin "czy w ogóle są do ciebie podobne?"
"Tak, hm, no i nie; sam teraz naprawdę nie wiem" powiedział Drzewiec z namysłem "Ale na pewno spodobałby im się wasz kraj, więc tak się tylko zastanawiałem."

DW, III, 4

Wzięte razem, te dwie rozmowy czynią stwierdzenie że tym co widział Halfast była Żona Enta co najmniej prawdopodobnym. Jednakże, na ile można ustalić, Tolkien nigdy wyrażnie nie łączył tej sprawy z Żonami Entów, w istocie nigdy o niej nie wspominał. Pozostaje nam spekulacja. Fakt że stworzenie opisane jako "wielkie jak drzewo wiązu" mogło nie być Entem nie udowadania niczego w tę czy wewtę. Mogłoby oznaczać że cała opowieść jest po prostu zmyśleniem hobbita o dużej wyobraźni, ale równie możliwe jest że Ent wysoki na czternaście stóp wyglądałby gigantycznie w oczach nieprzygotowanego hobbita, i że całe wydarzenie zostało przesadzone w opowieści.

Nie pomoże nam również analiza tekstowa. Sam Tolkien, w dyskusji nad swoimi metodami wymyślania, wspomina że przygoda z Drzewcem była zupełnie niezaplanowana aż do momentu dojścia do tego miejsca w opowieści:

Dawno już przestałem _wymyślać_ (...) Czekam aż zdaje mi się że wiem co zdarzy się naprawdę. Albo kiedy wyleje mi się to na papier. Tak więc, chociaż od lat wiedziałem że Froda spotka jakaś przygoda z drzewami gdzieś daleko z prądem Wielkiej Rzeki, nie przypominam sobie wymyślenia Entów. Doszedłem do tego miejsca, i napisałem rozdział "Drzewiec" bez przypominania sobie poprzednich myśli; po prostu takim jaki jest teraz. I wtedy zobaczyłem że, rzecz jasna, wcale nie spotkało to Froda.

Letters, #180

Szkice na brudno w HoME potwierdzają że rozmowa Sama i Teda została spisana na długo przed tym jak Enty pojawiają się w opowieści (_Return of The Shadow_, s. 253-254; _Treason_, s. 411-414). Tak więc Tolkien nie mógł mieć ich na myśli kiedy o tym pisał, i rzeczywiście musiał to być zrazu przypadkowy, niejasno fantastyczny element. Z drugiej strony, tak jak wyraził się o Tomie Bombadilu, który również pojawił się wcześnie w opowieści: "Nie pozostawiłbym go gdyby nie spełniał jakieś funkcji" (_Letters_, s. 178). Wniosek jest wyraźny: wszystko co pozostawiono we wczesnych rozdziałach pozostawiono z jakiegoś powodu. Jeśli uczynił tak z rozmową Sama i Teda, musiał wiedzieć jak będzie sugestywna. Ale niejasnym jest jak pasuje to do jego późniejszych ciemnych rozważań (chyba że zmienił później zdanie).

Mogło się zdarzyć że emocje Tolkiena kłóciły się z myślami. T.A. Shippey zauważył że "w drobnych sprawach był bardzo pobłażliwy" (RtME, s. 173). I tak kucyk Bill ucieka, Gryfowi pozwala się udać na Zachód z Gandalfem, a w późniejszych narracjach z NO Isildura ukazuje się jako używającego Pierścienia z o wiele większą niechęcią - wreszcie wymyśla się furtkę dla Galadrieli, oczyszczając ją z win zbrodni Feanora (NO, s. 231-233). Możliwe że będąc miłośnikiem drzew Tolkien chciał zachować przynajmniej nadzieję że Entowie i ich Żony odnajdą siebie nawzajem, a ich rasa będzie mogła się rozwijać. Ale niechciane wnioski tego co w innym miejscu nazywał "logiką opowieści" musiały się okazać nie do uniknięcia.

Odniesienia: Letters, #144, #180, #338;
W I, 2;
DW, III;
PK, Dodatek A, I, v, "Historia Aragorna
i Arweny";
UT, 271-285 (Three, I), 231-233 (Two, IV);
Return of the Shadow (HoMe tom VI), s.
253-254 (Second Phase, 15);
The Treason of Isengard, s. 411-414 (rozdz. 22);
RtMe, 173 (7, "The Dangers of Going on").

Opracowanie: WDBL, Paul Adams, Mark Gordon

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Gdzie są Entiany? (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.