Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poprzez mrok można czasem dotrzeć do światła." Gelmir, Niedokończone Opowieści


Temat: Wielbiciele Skibniewskiej a wielbiciele Łozińskiego (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
magda
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Lut 2002
Wpisy: 37
Skąd: Mirkwood


Wysłany: 18-02-2002 15:58    Temat wpisu: Wielbiciele Skibniewskiej a wielbiciele Łozińskiego Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

dlaczego niektórzy zwolennicy tłumaczenia Marii Skibniewskiej uważają się za bardziej zagorzałych, żeby nie powiedzieć (a właściwie napisać Z przymrużeniem oka ) lepszych wielbicieli prozy Mistrza od preferujących wersję Jerzego Łozińskiego? Nie muszę chyba podawać konkretnych przykładów. Wystarczy przejżeć poprzednie dyskusje na temat konfliktów róznic w tłumaczeniu chyba ważne jest to, że w ogóle sięga się po WP Skrzywienie
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 18-02-2002 16:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tłumaczenie Łozińskiego podzieliło nas, tolkienistów jak Silmarile elfów...

Wracając do tematu ja nie czuję się bardziej zagorzałym fanem dlatego, że nie lubię Łozina - ale coś w tym jest, że ludzi czytających Łozińskiego traktuje się z przymrużeniem oka lub z politowaniem Uśmiech

może dlatego, że wg nich Jedyny Pierścień miał kamień... a to jest częsta sytuacja przy spotkaniu czytelników "obdarowanych" (niuch, niuch - zalatuje Mordorem) jego (Łozina) wersją.

wiem, wiem znowu jak każdy Łozin fan - zaczniesz mówić, że w twojej książce nic o tym nie ma itp. i znów się okaże, że nie wiesz nic o różnych wydaniach Zysku ale oznaczonych tak samo, i znów będziesz udowadniać, że to nowe jest już ok a my znowu będziemy tłumaczyć, że kilkadziesiąt tysięcy jest nie ok i nic tego nie zmieni....

taaaak, jeśli wygląda na to że się uważam za lepszego od czytelników Łozina to:
1) sorry, ale robię to nieświadomie i przyrzekam, że to będzie przedostatni raz Język
2) może jest tak dlatego, że nie chce mi się za każdym razem tłumaczyć oczywistych rzeczy z Łozina na Tolkiena

powtarzanie tych samych czynności wiele razy bywa denerwujące a to zmniejsza zakres tolerancji i powoduje patrzenie z góry na innych co właśnie robię Z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka Z przymrużeniem oka i może skończyć się Kamehamehą Z przymrużeniem oka Jestem rozwalony

P.S. Ja też ci mogę przetłumaczyć WP Pserwa Co nie chcesz? Czemu? Przecież mówiłaś, że:
Cytat:
chyba ważne jest to, że w ogóle sięga się po WP
Pserwa
P.P.S. Kto popiera Łozina popiera Mordor!!! - AaaaAAa zabić, zabić!!!! zgnoić!!! drugi szereg wywyższać się, wywyższać!!! Śmiech jesteśmy lepsi od nich!!! to nie są nasi współtowarzysze w Tolkienie!!! nie pozwólmy im uciec i "odpłynąć" by przekazywali swoje fałszywe poglądy innym!!! siła w jedności - tylko święta matka nasza patronka Skibniewska na całe życie!!! Z przymrużeniem oka no mercy!!! Z przymrużeniem oka Pserwa

Ortodoks Goku - Centurion IV Legionu II Kohorty wojsk Imperatorki Skibniewskiej namiestnika Tolkiena na Płn-Wschodnią Germanię Jestem rozwalony

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
magda
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Lut 2002
Wpisy: 37
Skąd: Mirkwood


Wysłany: 18-02-2002 16:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

wiem, wiem znowu jak każdy Łozin fan - zaczniesz mówić, że w twojej książce nic o tym nie ma itp. i znów się okaże, że nie wiesz nic o różnych wydaniach Zysku ale oznaczonych tak samo, i znów będziesz udowadniać, że to nowe jest już ok a my znowu będziemy tłumaczyć, że kilkadziesiąt tysięcy jest nie ok i nic tego nie zmieni....

nie mam zamiaru zadręczać Cię żadnymi przykładami, bo domyślam się, że szkoda Ci na to drogocennego czasu Złośliwy uśmiech Ja przeczytałam WP Łozińskiego w wydaniu z 1996 ZYSKu i poprostu nie zauważyłam, błędu związanego z pierścieniem, choć nie przeczę, że go tam nie ma. Poprostu wiedziałam z innych źródeł, że JEDYNY jest gładki i bez kamienia.

najpierw chciałam przeczytać hobbita (tłum. Skibniewskiej). Po połowie książki przestałam czytać, bo czułam się jakbym musiała przejść przez marnie napisany podręcznik np. do historii i doszłam do wniosku, że nie chce czytać trylogii. Dopiero znajomi "kazali" mi przeczytać wersję Łozińskiego i od tego czasu uwielbiam Tolkiena. Styl Skibniewskiej mi nie przypasował.


i może skończyć się Kamehamehą Z przymrużeniem oka Jestem rozwalony

a ja masenko, jesli wiesz o co mi chodzi Złośliwy uśmiech a jeśli tylko chcesz to możesz mi przetłumaczyć WP, chociaż i tak już zaczęłam czytać orginał wściekły

P.P.S. Kto popiera Łozińskiego popiera Mordor!!! nie podejrzewaj innych o swoje błędy Język
Powrót do góry
 
 
Elanor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 13 Sty 2002
Wpisy: 365
Skąd: Lublin


Wysłany: 18-02-2002 18:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tych którzy czytali tylko wersję Łozińskiego po prostu mi żal.
No, dobrze, niech wam będzie; tych, którzy czytali nie poprawioną wersję Łozińskiego.
A z politowaniem patrzę tylko na tych, którzy mimo wytykania błędów popełnionych przez tego "utytuowanego" tłumacza wciąż stawiają na swoim. "To jest lepsze i już". Chociaż jestem zdecydowaną zwolenniczką Skibniewskiej, staram się realnie oceniać popełnione przez nią błędy. A niektórzy jak się zaprą, to "i kijem ich nie dobijesz" Język

_________________
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry
 
 
Neratin
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Gru 2001
Wpisy: 505



Wysłany: 18-02-2002 18:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oh no, not again...
Ale skoro to tak PT forumowiczow jara, ze daja sie podpuszczac...

Cytat:
wiem, wiem znowu jak każdy Łozin fan - zaczniesz mówić, że w twojej książce nic o tym nie ma itp. i znów się okaże, że nie wiesz nic o różnych wydaniach Zysku ale oznaczonych tak samo, i znów będziesz udowadniać, że to nowe jest już ok a my znowu będziemy tłumaczyć, że kilkadziesiąt tysięcy jest nie ok i nic tego nie zmieni....

Na litosc... to samo odnosi sie do tlumaczen Skibniewskiej, wersji 1.0 i 2.0.
Bledy sa nieraz podobnego kalibru. A naklady wyzsze o rzad wielkosci. I to niby jest ok?

A ten pan sie nazywa _Łoziński_... nie pilem z nim bruderszaftu, moze wy tak, i pozwolil wam skracac swoje nazwisko... wnioski prosze wyciagnac samodzielnie.
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 18-02-2002 20:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

magda napisał(a):
najpierw chciałam przeczytać hobbita (tłum. Skibniewskiej). Po połowie książki przestałam czytać, bo czułam się jakbym musiała przejść przez marnie napisany podręcznik np. do historii i doszłam do wniosku, że nie chce czytać trylogii. Dopiero znajomi "kazali" mi przeczytać wersję Łozińskiego i od tego czasu uwielbiam Tolkiena. Styl Skibniewskiej mi nie przypasował.


nie czytałaś Hobbita?!!! nie czytałaś Silmarillionu?!!!

to koszmar.... i ty nazywasz siebie miłośnikiem Tolkiena? Oto jacy są "miłośnicy" made in Pan Jerzy Łoziński...

czy ktoś kogo nie wciągnął "Hobbit" może... dobra, koniec

nie dyskutuję z Tobą więcej (aż Pan Jerzy Łoziński przetłumaczy ci Hobbita i Silmarillion albo przeczytasz w oryginale ale wtedy ło dżizu będziesz miała do przeczytania 2 "marnie napisane podręczniki do historii", ło jejku i co ty zrobisz biedactwo Język Język Język)

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Drops
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Lis 2001
Wpisy: 184
Skąd: Bielsko


Wysłany: 18-02-2002 20:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oh fuck,

Tak właśnie fuck, przestańcie rozdrapywać strae rany Z przymrużeniem oka . Łozin i tak jest lepszy od Sikibieniewskiej (nawet nie wiem jak się to pishe Język ).

Goku ja wiem, że popełnił pełno błędów, czytałem obydwa wydania i co z tego, jak na przykład opisy scen bitewnych w jego wykonaniu są 100 razy lepsze.

No ale to już gdzieś było Elfik hehe.
Więc proponuje zkończyć dyskusję bo i tak do niczego nie dojdziemy...

A jak chcecie przekonać, które tłumaczenie jest lepsze, przeczytajcie orginał wtedy wszystkie tłumaczenia wymienkają i maleją przy ogromie jego doskonałości.

P.S.
Miałem podobne problemy z Hobbitem (tylko czytałem go drugiego po S ) ale to chyba nie wynika z tłum. ale z tego że H jest dla trochę młodszych a po ogromie S i WP to on jest maluczki Z przymrużeniem oka

_________________
miasta, powiedział Człowiek-Wiadro. myślę, że to jaja miast.
Terry Pratchett. "Kosiarz" 1991
Powrót do góry
 
 
Monisia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 349



Wysłany: 18-02-2002 20:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Na litosc... to samo odnosi sie do tlumaczen Skibniewskiej, wersji 1.0 i 2.0.
Bledy sa nieraz podobnego kalibru. A naklady wyzsze o rzad wielkosci. I to niby jest ok?


Mam u siebie w domu najpierwsze wydanie "Powrotu Króla" przetłumaczone przez panią Skibiniewską. Ostatnio skonfrontowałam je z oryginałem i stwierdziłam, że bardzo niewiele jest tam błędów, a już na pewno nie ma tak rażących jak u Łoziny (vide Tajar, Pierścień z oczkiem i Łazik). Poza tym musisz wiedzieć, że te poprawione wydania zostaly wydane bez poparcia samej Łoziny.

Cytat:
A ten pan sie nazywa _Łoziński_... nie pilem z nim bruderszaftu, moze wy tak, i pozwolil wam skracac swoje nazwisko... wnioski prosze wyciagnac samodzielnie.


Piszę zawsze Łozina, co ma być odzwierciedleniem mojego stosunku dla tego "tłumacza". I z Łoziną budeszaftu nigdy nie wypiłam i wypić nie mam zamiaru, choćby mi za to zapłacili.
A tolkienistów wychowanych na Łozinie uważam za w pewien sposób okaleczonych... Bo nawet gdy w końcu uznają wyższośc pani Skibiniewskiej, zawsze pozostają im w podświadomości pewne... hm... rozwiązania Łoziny (jak krzaty, których po prostu nie cierpię).

_________________
Już się nie błąkaj (Marek Aureliusz)
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany wpisów lub pisania odpowiedzi    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Wielbiciele Skibniewskiej a wielbiciele Łozińskiego (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.