Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Poprzez mrok można czasem dotrzeć do światła." Gelmir, Niedokończone Opowieści


Temat: Spotkania tolkienologiczne w Warszawie (Strona 4 z 57)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 55, 56, 57  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Spotkania na żywo, konwenty, konferencje Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5901
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 23-07-2006 14:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Powinienem napisac, jakąś relację, tylko znowu jak ten Bucefał (wybacz koniu Aleksandra), zapomniałem dyktafonu. Wiec niestety wiele mi umknie.
Spotkanie odbyło sie na UW ale w nieco innym miejscu. Moj kochany Instytut zapomnial mnie bowiem poinformowac, że w soboty, w lipcu, budynek będzie nieczynny. A ja zapomniałem sie dopytac. Wot organizacja. Na szczęście dzięki Maxowi, przytuliliśmy się w sali na Wydziale Prawa. Przez to spotkanie zaczęło się z pewnym opóźnieniem.

Sam przyszedłem nieco wcześniej (czytaj o 12:10 Język - miałem jeszcze kilka spraw do zlatwienia) i do 12:50 bylem sam. Potem zaczeli się schodzic. Przyszedł Lomendil wyraźnie utrapiony upalem, potem Adaneth i Ninquelen marząca o kole polarnym, Max, Melinir, Kasiopea i Silvana, Miriel, Vilva, Agantyr i Airis, a wreszcie lekko spóźniona Nasturcja. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Wybaczcie, ze znowu wszystkich nie wymieniłem, to wyłącznie wina mojej pamięci i słuchu. Nastepnym razem będzie lepiej. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

W sumie było 15 osob, z czego siedem, które były na poprzednim spotkaniu i 8 nowych.

Tematem było: "Radośc i szczęście w tekstach Tolkiena". Upal jednak nie sprzyjał intensywnej pracy umyslowej, co nie znaczy, że nie wykonaliśmy żadnej. Jednak atmosfera sprzyjała nieco luźniejszym i mniej formalnym dywagacjom, w ktorych było wiele dygresji, tak w kierunku smutku i rozpaczy, jak i dysfunkcyjnych związkow w tekstach Tolkiena. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Zreszta dysfunkcyjne zwiazki zawiodły nas do tematu następnego spotkania: "Kobiety, w tekstach Tolkiena". Ale o tym później.

Temat redości i szczęścia wydaje sie trudniejszym niż smutku i rozpaczy, ale okazalo się, ze nie jest. Radości i szczęścia w tekstach Tolkiena jest niemało, choc może nie jest ona tak spektakularna. Własnie doszliśmy do wniosku, że radośc u Tolkiena, jest czesto bardzo zwyczajna, a co więcej, że Tolkien był piewca zwyczajne codziennej radości zycia, takiej, jaką spotykamy w Shire, wśrod hobbitow. Ale ta prosta radośc, nie jest obca także elfom. Bardzo często tworzymy w swoich umyslach wizję potężnych, dumnych istot, zapominając, że nawet w przypadku Galadrieli Tolkien wspomina (ustami Sama), że potrafiła byc radosna, tą prostą, ale jakże piękną radością, zwykłej wiejskiej dziewczyny z kwiatami we włosach, a elfowie w Imladris potrafia sie radowac, jak dzieci.

Ciekawe, że w sumie niewiele mówilismy o szczęsciu, a znacznie wiecej o radości. Stwierdzilismy, że radośc w przypadku Tolkiena, ma wiele wspolnego z pogladami Lewisa, to ten nagły stan przeszywającego szczęścia. Chwilowy, ulotny moment, poczucia harmonii ze światem, ktory jest niezależny od naszej woli.

Tu zresztą podzieliliśmy ten stan na dwa rodzaje. Radośc pozytywną, powiązaną ze szczęściem, poczuciem harmonii z otaczajacym światem, a czerpaną tak z rzeczy wielkich, jak upadek Saurona i małych, jak truskawki w śmietanie. I radośc negatywną, tzn. cieszenie się z czyjegoś nieszczęścia, satysfakcję z powodzenia planów, niezależnie czy sa one pozytywne, czy negatywne. Tu wskazano na Sarumana, jako przykład tego, że wraz z przejściem na strone zla, traci on zdolnośc do zwykłej, prostej radości, odczuwanej w kontakcie z otaczajacym go światem. Umie się cieszyc, już jedynieze swoich planow i powodzenia. I co ważne tak radośc negatywna ma cechy używki. Musi byc podawana w coraz większych dozach, by sprawiac satysfakcje.

Mówiliśmy też o egoistycznej radości Aldariona, który niewątpliwie odczuwał radośc i szczęście wypływajac na morze, ale jednoczesnie ranił innych, bliskich sobie.

Zwrócilismy uwagę, jak często, radośc i szczęście jest wyrażane w piesni, że już w Muzyce Ainurow jest radośc, a w każdym razie sama Pieśń byla radością Eru i Valarów.

Wreszcie na koniec wspominalismy o radości, jaką daje praca, tworzenie, jaką czerpią Krasnoludowie, ze swojej pracy, Noldorowie, ze swoich dzieł, hobbici z pracy na roli. Mamy więc radośc tworzenia, a może raczej współtworzenia.

Mówiliśmy o jeszcze wielu kwestiach, więc jeżeli ktoś z uczestniczacych pamięta, to niech uzupelni.

Cześc merytoryczna, trwala do 15:00, poczym zaczeła się ta mniej oficjalna, podczas ktorej odczulem radośc, ze sprzedania kilku Aiglosów. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Częśc osób nas opuściła, ale wiekszością poszliśmy do herbaciarni, by kontynuowac rozmowy. Gros tematów była nietolkienowska, ale zdarzały się i tolkienowskie: opowiadaliśmy o Tolk Folku, o tematach następnych prelekcji i setce mniej lub bardziej istotnych kwestii, popijając piwem, mrożoną herbatą, sokami i gorącą czekoladą. Ostatecznie rozeszliśmy się po 18:00. To był bardzo miły i przyjemny dzień.

Termin następnego spotkania ustaliliśmy wstepnie na 9 września, 13:00. Co do miejsca, to albo będzie to s.B w Instytucie Historycznym, albo spotkanie na świezym powietrzu. Vilva zaproponowąła, spotkanie bardziej towarzyskie, nad stawami w Kobyłce, pod namiotami. Albo w innym wybranym miejscu na świeżym powietrzu.
Będziemy jeszcze ustalac, i wszystkich o tym poinformujemy.

Temat, jak już pisale: "Kobiety w tekstach Tolkiena.", później pewnie będa mężczyźni. W każdym razie, na następnym spotkaniu, chcemy ustalis listę tematów na kilka najbliższych sptkan, tematów luźniejszych i powazniejszych.


Wszystkim, ktorzy wzięli udzial w spotkaniu, baaaaardzo, ale to baaardzo dziękuję. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech A pozostałych zapraszam na kolejne. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 23-07-2006 16:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
wiekszością poszliśmy do herbaciarni, by kontynuowac rozmowy. Gros tematów była nietolkienowska, ale zdarzały się i tolkienowskie
Taaa, moja specjalna "Wtyczka" zdążyła już mnie poinformować, że plotkowaliście o niejakim Adiemusie Jestem rozwalony Jestem rozwalony
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5901
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 23-07-2006 17:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
Taaa, moja specjalna "Wtyczka" zdążyła już mnie poinformować, że plotkowaliście o niejakim Adiemusie Jestem rozwalony Jestem rozwalony


Nie zaprzeczę, ze wśród morza tematów pojawiły się także wzmianki o właścicielu Rozbrykanego Balroga.. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 788

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 24-07-2006 09:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja tylko dodam, aby zachęcić do udziału, że w planach jest też temat, połączony z degustacją, o jedzeniu w Śródziemiu. Oraz że będą zdjęcia z ostatniego spotkania, bo ktoś [przepraszam, że nie pamiętam imienia!] robił, i ktoś [j.w.] ma zamieścić na forum. I jeszcze dodam, że dyskusja ożywiała się, gdy pojawiało się np. słowo śnieg [broda Gandalfa na Polach Kormallen] itp. Natomiast dementuję ewentualne pogłoski, jakoby kogoś wessała klimatyzacja Uśmiech
I może bardziej poważnie: radość u Tolkiena zdaje się być bardzo mocno połączona ze smutkiem, jak to sam ładnie opisuje w liście 89.

Aha, i pozdrawiamy załogę mojej ulubionej herbaciarni [pominę nazwę, żeby nie być oskarżonym o kryptoreklamę], dziękując za pozwolenie na zestawienie stołów i hałasowanie [te okrzyki w trakcie dyskusji o potrzebach fizjologicznych i tabu Elfów...]

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Angantyr
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 31 Mar 2006
Wpisy: 102
Skąd: Loriennan
Nieobecny(a): chadzam po dolinach Lórien, najczęściej w okolicach złotego dębu

Wysłany: 24-07-2006 23:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Padłą jeszcze sugestia mówiąca, że radość i szczęście mogą wynikać z prawdy lub fałszu. Elfik

W pierwszym przypadku jest to uczucie prawdziwe, czyste, dobre. O nim możemy mówić, gdy widzimy Berena i Luthien, Aulego przy pracy, Ainurów śpiewających na początku, zanim dołączył się Melkor.

O drugim, gdy szczęście i/lub radość są krokiem pośrednim do złego postępku, aby zadać jeszcze większe rany. Do tego należy małżeństwo Turina z Nienor, kłamstwa Melkora opowiedziane Ungoliancie, Valarom, Noldorom.

Tyle mojego udziału. Uśmiech Uśmiech


Suil, Angantyr Sirionil

_________________
"Wiedz jednak, że Los (...) zawsze zostawia szczeliny pomiędzy swymi wyrokami, a mury gmachu przeznaczenia mają liczne wyłomy..."
Powrót do góry
 
 
Ninquelen
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Kwi 2006
Wpisy: 222
Skąd: P3X774


Wysłany: 24-08-2006 04:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Potwierdzam swój udział dziewiątego września i pytam: co z tymi zdjęciami? Głównie z ciekawości, ale chętnie bym je zobaczyła... Z przymrużeniem oka ( Choć pewnie wyszłam potrofnie Z przymrużeniem oka )
_________________
There are worlds out there where the sky is burning, and the sea's asleep, and the rivers dream. People made of smoke, and cities made of song. Somewhere there's danger, somewhere there’s injustice, and somewhere else the tea's getting cold.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5901
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-08-2006 08:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ninquelen napisał(a) (zobacz wpis):
Potwierdzam swój udział dziewiątego września i pytam: co z tymi zdjęciami? Głównie z ciekawości, ale chętnie bym je zobaczyła... Z przymrużeniem oka ( Choć pewnie wyszłam potrofnie Z przymrużeniem oka )


Ciesze się. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Natomiast chce tylko zawiadomic, że najprawdopodobniej spotkanie odbędzie się ok. 12:00. Czyli w samo południe. Ale więcej informacji podam po powrocie z Polconu, czyli na poczatku przyszłego tygodnia.

Pozdrawiam

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Vilva
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Lip 2003
Wpisy: 191
Skąd: Irlandia


Wysłany: 25-08-2006 15:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Przypominam, że na poprzednim spotkaniu padła propozycja spotkania pod niebem.
Jeśli oczywiście pogoda na to pozwoli. Jeśli nie, najlepiej zawczasu ustalić alternatywną opcję spotkania "pod dachem" (niestety, chyba w moim i Ewki pokoju nie pomieści się 15 -20 osób, żeby mogły swobodnie rozmawiać), np jakiś lokal, kawiarnię czy co. Ale, gdyby było ciepło i ładnie, polecałam wyprawę na łąki Rohanu, czyli do Kobyłki Śmiech. Możecie zmówić się na konkretną godzinę na dworcu Wileńskim (praga). ML może zadzwonić na mój domowy nr, którym pociągiem jedziecie, to wyjdę po was na stację (3-cia stacja od Wileńskiego, nazywa się Ossów). I dogadamy się, czy idziemy prosto nad wodę i na łąki, czy bierzemy ode mnie z domu łuk, gitarę, koc i co tam jeszcze potrzeba do miłego posiedzenia w plenerze.
Jakby co, wrzucajcie tu wasze ustalenia

_________________
Obrazki:)
I jeszcze więcej obrazkówUśmiech
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Spotkania na żywo, konwenty, konferencje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 55, 56, 57  Następna

Temat: Spotkania tolkienologiczne w Warszawie (Strona 4 z 57)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.