Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Wielka Fala - sen Tolkiena w jego twórczości (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-04-2006 13:38    Temat wpisu: Wielka Fala - sen Tolkiena w jego twórczości Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wiekszośc z nas słyszała o śnie o Wielkiej Fali, który prześladował Tolkiena przez całe życie, do tego stopnia, że zamieścił go w swoim legendarium i to w kilku miejscach. Po pierwsze jako sen prześladujący Faramira, ale także w opisie zagłady Numenoru.

Pojawiaja sie różne koncepcje, skąd wziął ten sen, czy moze raczej wizja? Oczywiscie w przypadku snów, poruszamy sie w bardzo delikatnej strefie, gdzie wiele rzeczy jest niepewnych i niejasnych, gdzie trudno o racjonalne wyjasnienia. Możemy się odwołac do pamieci pokoleniowej, czyli czegos w co wierzyl Tolkien. Mozemy sie także odwolac do wspomnien, z dzieciństwa. Tadeusz A. Olszański wskazuje, ze byc może to jakaś pozostałośc wspomnień po podróży morskiej z Kapsztadu do Plymouth.
Mam inną sugestię. Któregoś dnia wracając z archiwum w Kapsztadzie, zobaczyłem coś, co mnie zatkało. W zachodniej cześci miasta mamy dwa wzgorza Lion's Head i Signal Hill (nazywane także Lion's Rump), połączone wielkim siodłem. I wlasnie tam zobaczyłem chmury, które się zatrzymały na paśmie tych wzgórz, i które wyglądały dosłownie, jak olbrzymia, spieniona fala na chwile przed zalaniem calego miasta. Potem sie dowiedziałem, że to nie taki rzadki widok, więc kto wie może mały Tolkien, tuż przed odjazdem z Kapsztadu, też coś takiego zobaczył. Widok jest bowiem niesamowity i zapadający w pamięc, nawet w przypadku dorosłej osoby, a co dopiero kilkuletniego dziecka.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 18-04-2006 14:56    Temat wpisu: Re: Wielka Fala Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Mam inną sugestię. Któregoś dnia wracając z archiwum w Kapsztadzie, zobaczyłem coś, co mnie zatkało. W zachodniej cześci miasta mamy dwa wzgorza Lion's Head i Signal Hill (nazywane także Lion's Rump), połączone wielkim siodłem. I wlasnie tam zobaczyłem chmury, które się zatrzymały na paśmie tych wzgórz, i które wyglądały dosłownie, jak olbrzymia, spieniona fala na chwile przed zalaniem calego miasta. Potem sie dowiedziałem, że to nie taki rzadki widok, więc kto wie może mały Tolkien, tuż przed odjazdem z Kapsztadu, też coś takiego zobaczył. Widok jest bowiem niesamowity i zapadający w pamięc, nawet w przypadku dorosłej osoby, a co dopiero kilkuletniego dziecka.


To ma sens. ML-u jak raz jeszcze odwiedzisz Kapsztad zrób parę fotek.
Ale, warto zauważyć, że w owym śnie były pola i łąki, które zostają zalanae przez ową fale. A w mieście chyba tego nie uświadczysz? Z przymrużeniem oka
I jak wytłumaczyć ten sam sen u syna Tolkiena? Przecież on nie był nigdy w Kapsztadzie…

_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-04-2006 15:28    Temat wpisu: Re: Wielka Fala Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mellorn napisał(a) (zobacz wpis):
To ma sens. ML-u jak raz jeszcze odwiedzisz Kapsztad zrób parę fotek.

Nie omieszkam.

Cytat:
Ale, warto zauważyć, że w owym śnie były pola i łąki, które zostają zalanae przez ową fale. A w mieście chyba tego nie uświadczysz? Z przymrużeniem oka

Cześc wizji mogła byc "dośpiewana", ponadto w Kapsztadzie są ogrody. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
I jak wytłumaczyć ten sam sen u syna Tolkiena? Przecież on nie był nigdy w Kapsztadzie…

Oczywiście, że był. A skąd odpływała jego matka z nim, kiedy wyjeżdżali z Poludniowej Afryki?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 19-04-2006 15:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Pojawiaja sie różne koncepcje, skąd wziął ten sen, czy moze raczej wizja? Oczywiscie w przypadku snów, poruszamy sie w bardzo delikatnej strefie, gdzie wiele rzeczy jest niepewnych i niejasnych, gdzie trudno o racjonalne wyjasnienia.

Moim zdaniem nie tyle delikatnej, co po prostu mało znanej Z przymrużeniem oka Sam sen jest nie do końca wyjaśnionym stanem, w jakim raz na kilkanaście godzin ludzki organizm się znajduje. Szczególnie jedna jego faza - tzw. faza REM, według niektórych uważana jest za odmienny stan świadomości, a jednocześnie stan najaktywniejszej pracy mózgu. na marginesie - czytałam, że w tej fazie organizm tak bardzo koncentruje się na aktywności mózgu, że całkowicie "zaniedbuje" inne części ciała - następuje zupełne zwiotczenie mięśni, szczególnie tułowia. Na tą fazę przypada również większość wyrazistych i bardzo szczegółowych "marzeń sennych".
Uważa się, że człowiek normalnie wykorzystuje bardzo niewielki procent swojego mózgu - czy przypadkiem właśnie w trakcie snu w fazie REM nie dochodzi do zwiększenia procentu wykorzystywanego mózgu? Według mnie mózg nie jest jedynie odbiorcą i przetwornikiem "bieżących" impulsów dochodzących ze świata zewnętrznego - bardzo możliwe, że w tych głebszych jego pokładach tkwi właśnie owa "pamięć pokoleniowa".
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Mozemy sie także odwolac do wspomnien, z dzieciństwa. Tadeusz A. Olszański wskazuje, ze byc może to jakaś pozostałośc wspomnień po podróży morskiej z Kapsztadu do Plymouth.

Ma to sens moim zdaniem, ale wydaje mi się, że same wspomnienia z dzieciństwa - przynajmniej tego typu (pomijam tutaj oczywiście wydarzenia skrajnie dramatyczne, przeżyte tragedie itp) - to może być trochę "za mało", aby przez późniejsze życie te obrazy wracały w postaci powtarzającego się snu. Ale w połączeniu z pamięcią pokoleniową działają na pewno wzmacniająco - są jakby impulsem zaadresowanym dokładnie w ten rejon mózgu, gdzie "zalega" pamięć pokoleniowa. A pamięć pokoleniowa moim zdaniem istnieje - nie wierzę, że człowiek rodzi się całkowicie "czysty" - wraz z matrycą genetyczną dziedziczy w jakiś sposób doświadczenia wcześniejszych pokoleń. A że mózg nie jest raczej ośrodkiem hmm.. statycznym, sądzę, że cały czas zachodzi interakcja pomiędzy nim i pamięcią "odziedziczoną" a "bieżącymi" sygnałam docierającymi z otoczenia do naszych zmysłów. Wtedy sny, takie, jakie pamiętamy mogłyby być czymś w rodzaju "wypadkowej" tego ciągłego procesu.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 22-04-2006 09:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dłuższą (bo kilkudniową Język ) chwilę zastanawiałam się czy cokolwiek dopisać w tym temacie, bo dosyć osobisty się okazuje... ale może warto, bo mogę na niego z innej strony spojrzeć.
Stawiam na wspomnienia z dzieciństwa, przynajmniej w swoim przypadku. Prawdopodobnie to taki ostrożny sposób na to, żeby mnie nie przerażało zbytnio, że coś podobnego mi się śniło kiedyś (jakoś ponad 2 lata temu), o czym ML dobrze wie Złośliwy uśmiech Z przymrużeniem oka bo mnie beznadziejnie nastraszył informując, że Tolkienowi też się śniło...
To była cała seria snów, w których występowało coś na kształt ciagłości "akcji". Zaczęło się na plaży późnym popołudniem. Było pięknie, tak "złociście". Niemal na samym brzegu morza stała ogromna twierdza i fale rozbijałyby się o mury... gdyby morze sie nie cofnęło Zdziwienie Ludzie z ciekawości spacerowali po dawnym dnie morza i zbierali wszelkie cudności Z przymrużeniem oka Nagle dotarło do mnie co oznacza fakt cofnięcia się morza. Falę zobaczyłam daleko, na horyzoncie. Zbudziłam się.
W kolejnych snach akcja zaczynała się później - fala juz pędziła do brzegu, ludzie uciekali; w następnych snach już nas "doganiała". Potem był sen o ucieczce statkiem w sztormie, potem niezmordowanie fala dosięgała nas w coraz wyżej położonych rejonach - gdziekolwiek się zadomowiliśmy i tak w końcu nadchodziła. Sny były o tyle nieprzyjemne, że chociaż podświadomie wiedziałam, że przeżyję, to byłam pewna, że ktoś zginie i faktycznie było nas coraz mniej, a poza tym często budziłam się w momencie dopływania do powierzchni wody na ostatkach powietrza w płucach. Czasem sie po prostu bałam, że się "utopię we śnie".
W ostatnim* wszystko zostało zalane chyba... nie pamiętam go dokładnie. Swoja drogą ciekawe, że akurat ostatni sen miałam przed TFem w 2004r Z przymrużeniem oka i że akurat od tego momentu kompletnie wszystko zaczęło się w moim życiu zmieniać i to kategorycznie (i stanowczo na lepsze Z przymrużeniem oka ) ale to inna sprawa.
Dość przynudzania. Pomijając bzdury typu senniki i byc może, mimo braku dowodów, zgodne z rzeczywistością domysły o "pamieci genetycznej" stawiam, że podstawą takich rzeczy są wspomnienia z dzieciństwa. Może mi tak łatwiej po prostu, w każdym razie tłumaczę sobie tę serię tym, że niegdyś (jakieś 6 lat miałam) morze zdarło mnie z plaży, fala obróciła a potem wyrzuciła z powrotem w to samo miejsce. Dostałam solidny ekhm ochrzan od rodziców, bo "miałam się nie moczyć" i na tym się skończyło Uśmiech Przyznałam im się dopiero niedawno jak to było, bo wcześniej uważałam to bardziej za zabawne niż znaczące wydarzenie. Wyobraźcie sobie zaczytanych w ksiażkach rodziców na plaży i dziecie siedzące na brzegu z gaciami pełnymi piachu Język Całe zamoczenie przebiegło tak szybko, że nawet nie zdążyłam się wystraszyć a oni zauważyć. Siedzielismy na dzikiej plaży w celu odizolowania sie od turystów i właśnie z zamierzeniem nie wchodzenia do wody WCALE i faktycznie to się trzymaliśmy.
Ogromny respekt do morza miałam i mam nadal, nie pisząc juz o tym, że w snach ono było jakby świadome siebie i podejmowanych przez siebie działań Zdziwienie Być może wrażenie, że ono było jakby inteligentną istotą wynikło z tego, że gdy siedziałam na plaży fale ledwo mnie dosięgały i nie wiem skąd się wzięła ta jedna dużo większa boje się
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Mam inną sugestię. Któregoś dnia wracając z archiwum w Kapsztadzie, zobaczyłem coś, co mnie zatkało. W zachodniej cześci miasta mamy dwa wzgorza Lion's Head i Signal Hill (nazywane także Lion's Rump), połączone wielkim siodłem. I wlasnie tam zobaczyłem chmury, które się zatrzymały na paśmie tych wzgórz, i które wyglądały dosłownie, jak olbrzymia, spieniona fala na chwile przed zalaniem calego miasta. Potem sie dowiedziałem, że to nie taki rzadki widok, więc kto wie może mały Tolkien, tuż przed odjazdem z Kapsztadu, też coś takiego zobaczył. Widok jest bowiem niesamowity i zapadający w pamięc, nawet w przypadku dorosłej osoby, a co dopiero kilkuletniego dziecka.

Jestem pewna, że dla dziecka obdarzonego taką wyobraźnią musiał to być wystarczajacy widok. Bo chyban ikt nie wątpi w to, że Tokien ową wyobraźnię posiadał od urodzenia Z przymrużeniem oka
Mellorn napisał(a) (zobacz wpis):

Ale, warto zauważyć, że w owym śnie były pola i łąki, które zostają zalanae przez ową fale. A w mieście chyba tego nie uświadczysz? Z przymrużeniem oka
I jak wytłumaczyć ten sam sen u syna Tolkiena? Przecież on nie był nigdy w Kapsztadzie

j.w. - wyobraźnia. Poza tym widok takiej fali (czy skojarzenia z nią) musiał sie łączyć z wrażeniem niebezpieczeństwa i to ogrmonego... nie tylko dla siebie ale wszystkiego dookoła. Odruchowo myśli sie wtedy o bliskich, o znajomych i po prostu - o ludziach. Mysli sie o miejscu, domach... w końcu efektach pracy tych ludzi. Trudno sie oprzec wizji, że ich całe życie, na które składa się wszystko - dosłownie wszystko co do tej pory robili, kochali, nad czym pracowali, gdzie mieszkali i co ich cieszyło - że to wszystko zniknie w moment, w huku, potwornym pędzie... nie wiem jak to opisać. Ale po prostu nie dziwię się, że nie śniła mu się sama fala - bo czemu by zagrażała?

Co do podróży morskich, to gdyby one tak na ludzi działały, to pewnie dużo większej liczbie osób z ich powodu by sie to i owo śniło uparcie, a przecież ludzi obdarzonych wyoraźnią jest mnóstwo i niejeden przeżył sztorm. Chociaż może tu się mylę... bo osobiscie najbardziej pamiętam taka, w której widziałam zbliżajace się (angielskie Z przymrużeniem oka ) białe brzegi Z przymrużeniem oka a potem miałam okazję zrozumieć tęsknotę to najzieleńszych pagórków pod słońcem. Faktycznie do Shire nie raz by się zaglądnęło... Pserwa

*ostatnim jak ostatnim... stosunkowo niedawno przydarzyły sie jeszcze dwa, aczkolwiek juz nie tak przerażajace...
p.s. jak się rejestrowałam na tym Forum, nie miałam pojecia co znaczy mój nick... popełniłam błąd Język korzystania z wątpliwej jakoci słownika quenejskiego(!) w necie. Przypadkiem okazało sie, że w sindarinie(!) imię jest poprawne. Znaczenie do tej pory mnie przeraza Język

_________________

"I choć sami nie wiemy, czy opowieści te są prawdą, to wiemy na pewno, że mądrzy ludzie dawnych czasów uważali je za prawdę."
Snorri Sturluson
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 12-06-2006 18:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zastanawialiśmy się dotychczas w tym temacie, skąd u Tolkiena mogły się te sny wziąć. Natrafiłam dziś w Listach na jakby jego własną interpretację:

J.R.R. Tolkien w liście257 napisał(a):

(...)
Ta legenda, mit czy też niejasne wspomnienie jakiejś dawnej opowieści nękała mnie od dawna. Miałem straszne sny o nieubłaganej Fali, która albo wznosi się ze spokojnego morza, albo góruje nad zielonymi polami. Sen ten czasami jeszcze się powtarza, chociaż został wyegzorcowany pisaniem o nim. Zawsze kończy się katastrofą, a ja budzę się, gwałtownie chwytając powietrze na głębokiej wodzie.

Ostatnie zdanie mnie napawa conajmniej lekkim niepokojem Skrzywienie , na szczęście pierwsze :"Ta legenda, mit czy też niejasne wspomnienie jakiejś dawnej opowieści..." daje do "pocieszającego" myślenia Uśmiech - pamietam, jak jako dzieciak zamiast się uczyć Język podwędzałam ojcu fantastykę, aż się zlitował i kupił parę razy "małą fantastykę". Jestem pewna, że to w którejś z nich pierwszy raz natrafiłam na Atlantydę a potem doszperałam się jakiejs takiej małej, czarnej, sypiącej się ksiażeczki. Pojęcia nie mam co to było (m.in. było tam jeszcze o jakiejś kryształowej czaszce wykonanej tak, że do teraz(?) by się tak nie dało, a znalezionej rzekomo wśród wykopalisk datowanych na wielki p.n.e. Jestem rozwalony ) ale o niezwykłych ludziach, których wyspa najwyraźniej nagle zatonęła(?) mimo ich ogromnej wiedzy, było dość sporo i bardzo tajemniczo i groźnie...
Myślę, że to, co na początku tematu napisał ML, opisując ów niesamowity widok i w połączeniu z poznaną, zasłyszaną czy przeczytaną gdzieś później legendą czy opowieścią, mogło dać w sumie taki wynik - w postaci snów. Szczerze piszac uważam to za najbardziej prawdopodobne Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 21-06-2007 09:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

hmmmm... A mnie się coś przypomniało, tylko nie wiem jak to odszukać - chyba si nie da - czytałam jakiś artykuł o pamięci genetycznej. To było doświadczenie na roślinach, hodowano je w dwu różnych warunkach, właściwych i bardzo trudnych, może chodziło o suszę, nie pomnę, ale wynik był taki, że rośliny wyhodowane z nasion miały jakby zapis genetyczny trudnych warunków i zachowania, chociaż warunki sie zmieniły. Trudno nie napiszę tego tak mądrze jak tam było. Drugie to co mi sie przypomniało, że czytałam o tym jak w pewnej rodzinie europejskiej urodziło się dziecko podobne do murzynka Zdziwienie wyobrażacie sobie co przeżyła jego matka, jakie podejrzenia Ratujcie bo go pobiję
a okazało się, że w dalekiej przeszłości w rodzinie był pradziadek murzyn i genom nagle cosik sie przypomniało
mam pomysł!!! zgłaszam pomysł - niektórzy ocaleli z kataklizmu Atlantydy mam pomysł!!!
Stres był niezmierny, sny o wielkiej fali zapisały się w genach ocaleńców i ich potomków i od czasu do czasu odżywają. Może te osoby, które tego doświadczają przeżyły jakiś głęboki stress, który to ożywia? np wojna, w której brał udział Profesor?
Może tez z tego wzięła początek wiara w reinkarnację hmmmm...

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 24-08-2013 20:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chciałam się tylko zapytać czy ktoś pamięta hmmmm... a może ML dobrotliwie przypomni w jakim temacie zostało zamieszczone zdjęcie - to była góra i chmury jak wielka fala, taka mnie naszła chęć zobaczyć to jeszcze raz. A zapomniałam jak się ta góra nazywa, oops, zawstydzenie zapewne w Afryce oops, zawstydzenie

Na wynagrodzenie za trud mam tu pod ręką świeżo obejrzany filmik to mgła jak wielka fala Uśmiech podobno w Polsce też takie bywają a nazywa się

Cytat:
Mgła tego typu nazywana jest orograficzną (górską) i często spotkać ją można także w polskich górach. www.twojapogoda.pl



Link

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Wielka Fala - sen Tolkiena w jego twórczości (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.