Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"To bardzo długa historia. Gdybym chciał opowiedzieć ci wszystko, siedzielibyśmy tutaj dopóty, póki wiosna nie zamieniłaby się w zimę." Gandalf do Froda, Władca Pierścieni


Temat: LotR: Skutki uboczne wyświetlania filmu :-))) (Strona 4 z 6)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 09-12-2002 13:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

[quote="Firiel"]
Cytat:
Oczywiscie, na pewno sa 'pseudofani', jednak ja osobiscie nie stykam sie osobiscie z takimjavascript:emoticon('wściekły') zjawiskiem. Spox


Ja bym nie dzielila fanów na tych "prawdziwych" i tych "pseudo". fan to pojęcie emocjonalne. Liczy sie wlozone uczucie a nie wiedza na temat przedmiotu uwielbienia. Oczywiscie jeden zbiera gadżety z filmu, dlatego ze jest fanem, a inny właśnie dlatego, że jest fanem nie znosi "profanacji" i nawet nie uznaje samego filmu, uwazając go za "splycenie". To jest kwestia odczucia, nie ma wiec kryteriów obiektywnych.

Cytat:
Sa natomiast zle strony: i to jest cos, co mnie BARDZO wkurza wściekły Furia . Mianowicie traktowanie WP i ogolnie tematow z tym zwiazanych jako maszynki do robienia kasy wściekły . Wszedzie, na kazdym kroku komercja, komercja, jeszcze raz komercja.


Nie widzę nic złego w komercji. Nikt nie robi nikomu w ten sposób krzywdy. Nie interesuje mnie czy to komercja czy nie, ale czy produkt ładny czy brzydki. Jesli brzydki (to znaczy mnie się nie podoba) to go nie kupuję. Już nie jestem w wieku zbierania naklejek, więc jak znajdę to daję je znajomym dzieciom, ale zasadniczo rzecz mi nie przeszkadza.
Ja tez zaliczam się do fanów, którzy przeczytali ksiązkę pod wpływem filmu.
Powrót do góry
 
 
Firiel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 20 Lut 2002
Wpisy: 160
Skąd: Południe


Wysłany: 09-12-2002 15:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dis napisał(a):
Nie widzę nic złego w komercji. Nikt nie robi nikomu w ten sposób krzywdy. Nie interesuje mnie czy to komercja czy nie, ale czy produkt ładny czy brzydki. Jesli brzydki (to znaczy mnie się nie podoba) to go nie kupuję. Już nie jestem w wieku zbierania naklejek, więc jak znajdę to daję je znajomym dzieciom, ale zasadniczo rzecz mi nie przeszkadza.
Ja tez zaliczam się do fanów, którzy przeczytali ksiązkę pod wpływem filmu.

Jest taka zasada: wraz ze wzrostem ilosci spada jakosc. Nic nowego
To, ze Wladcy Pierscieni pelno jest w mediach itd itd, sprawia, ze przestaje on budzic silne uczucia. Staje sie 'elementem krajobrazu', do ktorego sie przyzwyczajasz i ktory ignorujesz. Spazmy
Ja tak nie chce!!!
Poza tym zawsze (i nie chodzi tu tylko o WP) wscieka mnie wściekły postawa ludzi, ktorzy wykorzystuja z zimna krwia czyjes zamilowania.
To tak ladnie wyglada - 'film zostal zrobiony przez ludzi z pasja', ktorzy kochaja swiat Tolkiena... bla bla bla.... - g...no prawdz (wrazliwych przeprwszam Pserwa ). Nawet, jesli ktos podjal sie przykladowo pracy przy filmie z powodu zamilowania, to watpie, ze ta praca zostawila w nim choc slad tego (sa oczywiscie wyjatki, jak wszedzie!).
Komercja, wciskanie kitu i propaganda. Spazmy Ăť

_________________
Idziemy ciągle, dochodząc do jakiegoś horyzontu naszej wyobraźni, by przekroczyć go i ujrzeć nowy widnokrąg, zdumieni, że świat się nie kończy. - Mieczysław Jastrun
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 09-12-2002 16:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Firiel napisał(a):
Jest taka zasada: wraz ze wzrostem ilosci spada jakosc. Nic nowego
To, ze Wladcy Pierscieni pelno jest w mediach itd itd, sprawia, ze przestaje on budzic silne uczucia. Staje sie 'elementem krajobrazu', do ktorego sie przyzwyczajasz i ktory ignorujesz. Spazmy
Ja tak nie chce!!!

Istotą "WP" jest to, ze jest to wspaniała ksiązka. Zadne, nawet najbrzydsze gadżety nie są jej w stanie zepsuć. Poza tym nie widzę żeby "WP" było za dużo: trochę kalendarzy, gry planszowe, zeszytów, figurki sprzedawane z DVD nieszczęsne chipsy ... i to chyba koniec. No i oczywiscie wznowienia ksiązek Tolkiena, kasety z muzyką, ksiązki o tym jak powstawal film, ale tego już do gadżetów zaliczyć nie można. Uśmiech

Cytat:
Poza tym zawsze (i nie chodzi tu tylko o WP) wscieka mnie wściekły postawa ludzi, ktorzy wykorzystuja z zimna krwia czyjes zamilowania.
To tak ladnie wyglada - 'film zostal zrobiony przez ludzi z pasja', ktorzy kochaja swiat Tolkiena... [...]


No no no ... Bardzo daleko powiedziane... "Z zimną krwią" Alarm!!
Ble Ble ;D Zwykle tak pisze się o rzeczach faktycznie niecnych (okradaniu staruszek, morderstwach itp.). Tu mamy do czynienia z gościem, który lepiej lub gorzej robi filmy/produkuje wzory na koszulki/sprzedaje chipsy itp., widzi, ze ludzie czyms sie interesują i wykorzystuje to zainteresowanie aby zrobic kasowy film/sprzedac wiecej koszulek/lepiej sprzedawac chipsy. Jesli robi rzeczy ciekawe to bedzie popyt, jesli "gnioty" to malo kto bedzie kupowal i będzie musiał przerzucic się na coś co mu wychodzi lepiej. Tak czy owak krzywdy nikomu nie robi. Przyjelo się (zwlaszcza w Polsce) myslec, ze "robienie pieniędzy" to cos złego. Nie zgadzam się z tym. Nie chcę tematu rozwijać, bo to już nie dotyczy zakresu dyskusji.
Akurat film "WP" zostal zrobiony dość wiernie jeśli chodzi tak o ducha ksiązki, jak i o treść. Różnice między ksiązką a filmem są naprawdę niewielkie (w porównaniu z innymi filmami robionymi na podstawie ksiązek). To czy wykonawcy są pasjonatami czy nie - obchodzi mnie mniej. Jesli znają się na warsztacie potrafią zrobić dobrą rzecz nawet jesli nie są fanami Tolkiena (akurat w tym filmie jedni są inni nie i trudno powiedzieć, ze fani grają zdecydowanie lepiej od nie-fanów, choc oczywiscie znajomosć tematyki pomaga aktorowi)
Powrót do góry
 
 
Avari
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Paź 2002
Wpisy: 566
Skąd: Dol Amroth


Wysłany: 09-12-2002 22:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Skutki uboczne, mówicie... hmmmm... .
Zwykle pod tym pojęciem rozumie się skutki negatywne, ale mogą one być także przecież pozytywne.
Jak ja czytałam po raz pierwszy WP niezbyt miałam pojęcie o tym kim jest autor. Dla mnie był to świetny pisarz, WIELKI, ale nie wiedziałam o nim samym nic. Potem czytałam Silmarillion - wiedza o Śródziemiu mi się poszeżyła, lecz o samym Tolkienie nie, a to dlatego, że bylo to dość dawno i nie było tylu publikacji na temat Tolkiena co teraz. W kręgu moich znajomych nikt się nie zainteresował wtedy Śródziemiem, więc moje pytania "dreptały" w miejscu - może jakbym trafiła wtedy na taką grupę dyskusyjną..., ale wtedy nie było u nas internetu, a jedyny komputer w akademiku to był ZX Spectrum ( nazwa przemawiająca tylko do niektórych członków tego zgromadzenie Pserwa ). Dzisiaj, między innymi dzięki filmowi, ktoś, kto chce wiedzieć więcej o Tolkienie idzie do księgarni i kupuje sobie tę lub inną pozycję jego biografii. Jak ma ochotę poczytać coś więcej niż WP i Sil'a - robi to samo - sama korzystam z tego dobrodziejstwa i uzupełniam wiadomości. To dobre zjawisko, duża dostępność do takiej znakomitej literatury.

A gadżety... Patrzeć spode łba,podejrzliwie , nie chcę nikogo urazić, ale jak człowiekowi Mam coś dla ciebie miodem smarują to narzeka, że mu się lepi... Jeszcze nie tak dawno, temu słuchaliśmy ludzi przyjeżdżających z "zachodu" z zapartym tchem, że jak leci film to można nawet kupić sobie piżamę z ukochanym bohaterem i mieć kubek z jego podobizną. A to właśnie była ta wstrętna komercja, której my nie lubimy, prawda mój ssskarbie, nie lubimy jej, nie... wściekły Furia wściekły
Nie pomyślcie sobie, że mam cały dom w kubkach i nalepkach z WP - otóż nie. Mam podpórki kupione z DVD, lecz posiadan kilka innych, starych podpórek do książek i powiedzmy, że je "zbieram" Śmiech , a poza tym nie mam nic innego z gadżetów. Nie mam, bo nie chcę ich mieć, a nie dlatego, że nie mogę, a to kolosalna różnica. Komercja daje nam komfort rezygnacji z jej produktów wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Kończąc, ten mój najdłuższy chyba post, uważam, że ekranizacja WP miała więcej dobrych "skutków ubocznych" niż złych. Uśmiech
A co do fanów " postfilmowych" - cóż jako, że film już nakręcili, to teraz wszyscy co dorastają i odkrywają Tolkiena są "postfilmowi" czy tego chcą czy nie. Jeśli nie zobaczą filmu to "komercja" zrobi swoje. Ble Ble ;D

A tak na marginesie, oglądałam kiedyś program o kolekcjonerach i radzę wam - nie rezygnujcie całkiem z "komercji", może się okazać za kilkanaście lat, że kompletny album z naklejkami, w dobrym stanie jest wart niezłe pieniądze Oczko . Skoro są ludzie kolekcjonujący zabawki z McDonald's Język Uśmiech Saurona ;D

_________________
"...Wielu wszakże odrzuciło wezwanie, woląc od blasku Drzew światło gwiazd i otwarte przestrzenie Śródziemia; tych nazwano Avarimi..."

~~~Eldalairië~~~
~~~Aiglos - almanach tolkienowski~~~
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 10-12-2002 00:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Firiel napisał(a):

Jest taka zasada: wraz ze wzrostem ilosci spada jakosc. Nic nowego
To, ze Wladcy Pierscieni pelno jest w mediach itd itd, sprawia, ze przestaje on budzic silne uczucia. Staje sie 'elementem krajobrazu', do ktorego sie przyzwyczajasz i ktory ignorujesz. Spazmy
Ja tak nie chce!!!


Wykonaj ćwiczenie myślowe. Zaczęłaś ignorować Władcę? Tylko dlatego, że okresowo dużo się o nim mówi?

Cytat:

Poza tym zawsze (i nie chodzi tu tylko o WP) wscieka mnie wściekły postawa ludzi, ktorzy wykorzystuja z zimna krwia czyjes zamilowania.
To tak ladnie wyglada - 'film zostal zrobiony przez ludzi z pasja', ktorzy kochaja swiat Tolkiena... bla bla bla.... - g...no prawdz (wrazliwych przeprwszam Pserwa ). Nawet, jesli ktos podjal sie przykladowo pracy przy filmie z powodu zamilowania, to watpie, ze ta praca zostawila w nim choc slad tego (sa oczywiscie wyjatki, jak wszedzie!).
Komercja, wciskanie kitu i propaganda. Spazmy Ăť


LOL. W takim razie dziwię się, czemu kupiłaś książki. Uśmiech Nie powiesz mi chyba, że ludzie z wydawnictw z zimną krwią nie wykorzystują czyichś zamiłowań Uśmiech Ich postawa Cię nie wścieka? Uśmiech


A tak na poważnie. LOTR nie zmieni się, choćby wokół niego powstawały całe kohorty zestawów "Arwen - ubierz ją sama" Jestem rozwalony Podobnie jak Kubuś Puchatek Love nie zmienił się mimo tego, że gadżetów jest wokół niego jeszcze więcej. Podobnie jak nie zmieniła się Biblia, mimo miliardów wstrętnych dewocjonaliów. Nad czym więc ubolewać? Na szczęście nikt nas nie zmusza do kupowania niczego okołotolkienowskiego, jeżeli są klienci którzy to kupią, to ich sprawa. Czym wam to wadzi? Widziały gały co brały

_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Firiel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 20 Lut 2002
Wpisy: 160
Skąd: Południe


Wysłany: 10-12-2002 11:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Cytat:
Firiel napisał(a):

Jest taka zasada: wraz ze wzrostem ilosci spada jakosc. face1.gif
To, ze Wladcy Pierscieni pelno jest w mediach itd itd, sprawia, ze przestaje on budzic silne uczucia. Staje sie 'elementem krajobrazu', do ktorego sie przyzwyczajasz i ktory ignorujesz. mecry.gif
Ja tak nie chce!!!



Wykonaj ćwiczenie myślowe. Zaczęłaś ignorować Władcę? Tylko dlatego, że okresowo dużo się o nim mówi?

Zle mnie zrozumiales. Podam przyklad: kiedy po raz pierwszy uslyszalam piosenke Enyi 'May It Be", przekrecilam wierze na full, odlozylam to, co akurat robilam i sluchalam... Tak bylo przez pierwszych kilka razy. Ale kiedy zaczeli ja puszczac codziennie, w kazdym radiu po kilka razy, to przestala ona wywolywac we mnie to, co za pierwszym razem, byla taka 'powszednia', po prostu mi sie przejadla. Aby tego uniknac, doszlo do tego, ze wylaczalam radio, kiedy slyszalam jej pierwsze dzwieki (ale nie dlatego ze przestala mi sie podobac!!).
Nie ignoruje Wladcy!! Mam coś dla ciebie Ignoruje to wszystko, co zwiazane jest z podla komercja wściekły w mediach, gdyz nie chce, aby moj obraz WP zostal znieksztalcony przez podobne chwyty.
[I nie mowcie mi, ze jak czlowiek nie chce, to po prostu nie kupuje chipsow itd - to dziala tez podswiadomie - pisalam ostatnio prace o totalitarnej propagandzie i WIEM cos o tym Elfik Ble Ble ;D ]
Cytat:
Cytat:

Poza tym zawsze (i nie chodzi tu tylko o WP) wscieka mnie anger.gif postawa ludzi, ktorzy wykorzystuja z zimna krwia czyjes zamilowania.
To tak ladnie wyglada - 'film zostal zrobiony przez ludzi z pasja', ktorzy kochaja swiat Tolkiena... bla bla bla.... - g...no prawdz (wrazliwych przeprwszam szczerba.gif ). Nawet, jesli ktos podjal sie przykladowo pracy przy filmie z powodu zamilowania, to watpie, ze ta praca zostawila w nim choc slad tego (sa oczywiscie wyjatki, jak wszedzie!).
Komercja, wciskanie kitu i propaganda. mecry.gif Ăť


LOL. W takim razie dziwię się, czemu kupiłaś książki. smile.gif Nie powiesz mi chyba, że ludzie z wydawnictw z zimną krwią nie wykorzystują czyichś zamiłowań smile.gif Ich postawa Cię nie wścieka? smile.gif

Nie chwytaj mnie za slowka Mam coś dla ciebie Język
Po prostu nie lubie, jak wykorzystuje sie temat - czy cos - na chama, do ostatniego dolara Z przymrużeniem oka
Jesli chodzi o wydawnictwa - to malo prawdopodobne, ze jakies wydawnictwo wcisnie ci ksiazke, ktorej nie chcesz. Idziesz do ksiegarni - jak uznasz, ze ksiazka jest CIEKAWA, albo z jakichs innych wzgledow, to ja kupujesz. Ksiazki ukazuja sie, gdyz najczesciej jest na nie zapotrzebowanie. Kiepskie ksiazki przepadaja, szum, ktory wokol nich powstaje, wynika z jej zawatrosci, nie jest to (najczesciej) nachalna reklama. W przypadku tzw. gadzetow jest odwrotnie - najpierw jest rozglos i reklama, potem ew. zakup. Byc moze niektorzy nie zdaja sobie z tego sprawy, ale REKLAMA (i jezyk reklamy) ma niemal wszystkie cechy wspolne z PROPAGANDA (i jej jezykiem) - przede wszystkim to, ze dziala na uczucia i podswiadomosc, a nie na rozum. To wlasnie mialam na mysli wsciekajac sie na to wszystko, co sie ostatnio dzieje: ze niejako bez udzialu mojej woli jest mi narzucany pewien obraz Tolkiena, WP i Srodziemia, ktorego nie chce, ale nie moge sie obronic, gdyz atakuje mnie to zewszad: z telewizji, z gazet itd.
Dis napisał(a):
Tak czy owak krzywdy nikomu nie robi.

No wlasnie - moim skromnym zdaniem Elfik , robi Nic nowego .

_________________
Idziemy ciągle, dochodząc do jakiegoś horyzontu naszej wyobraźni, by przekroczyć go i ujrzeć nowy widnokrąg, zdumieni, że świat się nie kończy. - Mieczysław Jastrun
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 10-12-2002 15:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Firiel napisał(a):

Zle mnie zrozumiales. Podam przyklad: kiedy po raz pierwszy uslyszalam piosenke Enyi 'May It Be", przekrecilam wierze na full, odlozylam to, co akurat robilam i sluchalam... Tak bylo przez pierwszych kilka razy. Ale kiedy zaczeli ja puszczac codziennie, w kazdym radiu po kilka razy, to przestala ona wywolywac we mnie to, co za pierwszym razem, byla taka 'powszednia', po prostu mi sie przejadla. Aby tego uniknac, doszlo do tego, ze wylaczalam radio, kiedy slyszalam jej pierwsze dzwieki (ale nie dlatego ze przestala mi sie podobac!!).


Nie rozumiem, jaki ten przykład ma związek z LOTR. LOTR to książka, nie ma soundtracku. LOTR to książka, chipsy i inne gadżety odnoszą się do filmu, nie do niej. W związku z tym, jeśli te chwyty marketingowe faktycznie mogą coś obrzydzić, to jedynie film.

Cytat:

Nie ignoruje Wladcy!! Mam coś dla ciebie Ignoruje to wszystko, co zwiazane jest z podla komercja wściekły w mediach, gdyz nie chce, aby moj obraz WP zostal znieksztalcony przez podobne chwyty.


Jak wyżej, to dotyczyn filmu, nie książki. Mówiąc szczerze uważam, że źle świadczyłoby to o dziele, gdyby dało się je zeszmacić w tak prosty sposób.

BTW, nie nazywaj komercji podłą, chyba że sama nie prowadzisz działalności zarobkowej. Albo nie zamierzasz prowadzić. O ile mi wiadomo, te gadżety nie są produkowane w jakichś chińskich laogai, w związku z czym ten przymiotnik jest zdecydowanie nieadekwatny.

Cytat:

[I nie mowcie mi, ze jak czlowiek nie chce, to po prostu nie kupuje chipsow itd - to dziala tez podswiadomie - pisalam ostatnio prace o totalitarnej propagandzie i WIEM cos o tym Elfik Ble Ble ;D ]


Ależ przesadzasz. Taki mechanizm mógłby nastąpić, gdybyśmy byli bombardowani tymi reklamami dzień i w nocy, tymczasem ja reklamę chipsów widziałem chyba 2 razy, + kilka reklam DVD. Tyle, jeśli chodzi o obecność LOTR w reklamie. Billboardów nie stwierdziłem.


Cytat:

Nie chwytaj mnie za slowka Mam coś dla ciebie Język
Po prostu nie lubie, jak wykorzystuje sie temat - czy cos - na chama, do ostatniego dolara Z przymrużeniem oka
Jesli chodzi o wydawnictwa - to malo prawdopodobne, ze jakies wydawnictwo wcisnie ci ksiazke, ktorej nie chcesz.


To samo z resztą gadżetów.


Cytat:
Idziesz do ksiegarni - jak uznasz, ze ksiazka jest CIEKAWA, albo z jakichs innych wzgledow, to ja kupujesz. Ksiazki ukazuja sie, gdyz najczesciej jest na nie zapotrzebowanie. Kiepskie ksiazki przepadaja, szum, ktory wokol nich powstaje, wynika z jej zawatrosci, nie jest to (najczesciej) nachalna reklama.


Jasne, a zwielokrotniona sprzedaż LOTR w ostatnim roku zupełnie nie ma związku z szumem wokół filmu Śmiech

Cytat:

W przypadku tzw. gadzetow jest odwrotnie - najpierw jest rozglos i reklama, potem ew. zakup.

Większość ludzi, którzy kupili LOTR w ostatnim roku zadziałali właśnie wg tego mechanizmu.

Cytat:

Byc moze niektorzy nie zdaja sobie z tego sprawy, ale REKLAMA (i jezyk reklamy) ma niemal wszystkie cechy wspolne z PROPAGANDA (i jej jezykiem) - przede wszystkim to, ze dziala na uczucia i podswiadomosc, a nie na rozum. To wlasnie mialam na mysli wsciekajac sie na to wszystko, co sie ostatnio dzieje: ze niejako bez udzialu mojej woli jest mi narzucany pewien obraz Tolkiena, WP i Srodziemia, ktorego nie chce, ale nie moge sie obronic, gdyz atakuje mnie to zewszad: z telewizji, z gazet itd.


Nie ma żadnego stuprocentowego dowodu na to, że reklamy robią jakiś inprint w podświadomości. Nawet te z osławionym przekazem podprogowym. Co do uczuć to pełna zgoda, ale co z tego? Tak przecież funkcjonuje rynek, a LOTR jest jego częścią. Ja sam przeczytałem go 13 lat temu bo zachęcił mnie do tego kolega, oddziałując na moje uczucia zapewne. I co z tego? Nie jesteśmy niewolnikami reklam. Czy kupiłaś jakikolwiek gadżet, o którym myślisz z niechęcią?

_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Ariena
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Wrz 2002
Wpisy: 141
Skąd: Anorien


Wysłany: 13-12-2002 11:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Skytki uboczne mowicie...hm. Moim zdaniem film wprowadzil pewne zmiany.Jakby to ujac fani Tolkiena wyszli z ,,podziemia", zaczeli byc zauwazani i w pewnym stopniu doceniani. W kazdym badz razie zeby sie nie powtarzac powiem, ze film i gadzety z nim zwiazane, nie sa jakims powaznym wykroczeniem, ktore moze oburzyc milosnikow, poniewaz Tolkien to nie film, nie gadzety, to ta ogromna madrosc zawarta w ksiazkach , ktore napisal i ktorej nikt nam nie zabierze. Ja ogolnie sie ciesze ze film wszedl na ekrany i ze o Tolkienie zrobilo sie glosno chociazby z tego wzgledu, ze ludzie ktorzy go naprawde cenia maja wybor, wiecej ksiazek, inne tlumaczenia. Jedna z podstawowych cech czlowieka jest jego wola, skoro cos ci sie nie podoba, to tego nie kupujesz, a jekirs nieudanegadzety nie sa w stanie pozbawic dziel Tolkiena czegokolwiek, on na zawsze pozostanie ten sam.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: LotR: Skutki uboczne wyświetlania filmu :-))) (Strona 4 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.