Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Materiał budulcowy Numenorejczyków (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 16-03-2006 16:14    Temat wpisu: Materiał budulcowy Numenorejczyków Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A bynajmniej nie chodzi tu o biologiczny materiał budulcowy. Z przymrużeniem oka

Chodzi mi tu o materiał z jakiego budowali ludzie z Westernesse, a prawdą jest, że mieli wielu mistrzów owego rzemiosła. Na pierwszy ogień weźmy Isengrad, już sama nazwa intryguje- rohir. żelazo-ogrodzenie. Oto jego opis z Dwóch Wież:

Cytat:
Od niepamiętnych lat pod ramieniem górskim w Dolinie Czarodzieja stał gród, nazwany przez ludzi Isengardem. W znacznej mierze ukształtowały go same góry, a niemało przyczynili się też ongi do jego zabudowy ludzie z Westernesse, a Saruman, który od dawna tu zamieszkiwał, również nie próżnował.
Kiedy Saruman stał u szczytu swej potęgi i uznawany był za przywódcę wszystkich czarodziejów, Isengard wyglądał tak: olbrzymi pierścień kamienny, spiętrzony jak urwisko, wysuwał się spod górskiej ściany i zatoczywszy krąg wracał do niej. Wejście było tylko jedno, przez ogromną sklepioną bramę w ścianie południowej. Brama miała kształt długiego tunelu wykutego w czarnej skale i zamkniętego z obu końców potężnymi żelaznymi drzwiami. Drzwi osadzone na ogromnych zawiasach między stalowymi futrynami, wklinowanymi w kamienną ścianę, można było, gdy odsunięto rygle, otworzyć lekkim pchnięciem ramienia zupełnie bezszelestnie. kto by przez ten rozbrzmiewający echem tunel wydostał się na drugą stronę, ujrzałby gładkie, olbrzymie koło, nieco zaklęsłe, jak wielka, płytka miska. Mierzyło ono w średnicy około mili. dawnymi czasy było tutaj zielono od sadów, wiły się między nimi piękne aleje, a liczne potoki spływały z gór do jeziora. Lecz w późniejszym okresie panowania Sarumana wszelka zieleń zniknęła stąd bez śladu. Drogi wybrukowano czarnym, twardym kamieniem i obsadzono nie drzewami owocowymi, lecz rzędami słupów z marmuru, miedzi i żelaza, łącząc je ciężkimi łańcuchami.
Domy, komnaty, hale i korytarze wykuto w ścianach górskich od wewnętrznej strony tak, że krągłą kotlinę otaczały wokół niezliczone okna i drzwi. Mogły się tam pomieścić tysiące mieszkańców, robotników, sług, jeńców i wojowników, a także wielkie zbrojownie. W głębokich jamach u podnóży ścian trzymano wilki. Cała kotlina była zryta i podziurawiona. Daleko w głąb ziemi sięgały szyby, których wyloty nakryto niskimi kopcami lub kamiennymi kopułami; w księżycowej poświacie Krąg Isengardu wyglądał jak cmentarzysko, w którego grobach zbudzili się umarli, bo ziemia drżała ustawicznie. Szyby pochylniami lub kręconymi schodami prowadziły do głębokich lochów; tam Saruman miał swoje skarbce, składy, arsenały, kuźnie i wielkie piece. Nieustannie obracały się żelazne koła i stukały młoty. Nocą pióropusze dymu i pary unosiły się znad szybów, oświetlone od spodu czerwonym, niebieskim lub jadowicie zielonym blaskiem.
Wszystkie drogi zbiegały się między łańcuchami w środku kotliny. Piętrzyła się tam wieża przedziwnego kształtu. Wznieśli ją budowniczowie dawnych wieków, którzy też wyrównali dno kotliny, ale patrząc na nią wierzyć się nie chciało, że jest dziełem rąk ludzkich; zdawało się, że wyrosła z kośćca ziemi, gdy w pierwotnych kataklizmach rodziły się góry. Była to jakby skalna wyspa, czarna i połyskliwa. Składały się na nią cztery potężne filary z kamiennych wieloboków, spojone z sobą, ale u szczytu rozchylone na kształt wygiętych rogów i zjeżone wieżyczkami ostrymi jak włócznie i oszlifowanymi na kantach jak noże. Pomiędzy nimi mieściła się niewielka płyta z płaskich, gładkich kamieni, pokrytych tajemniczymi napisami; stojący tu człowiek ujrzałby z wysokości pięciuset stóp całą równinę. Tak wyglądała cytadela Sarumana, której nazwa, Orthank - może umyślnie, a może przypadkiem - miała podwójne znaczenie. Orthank znaczy bowiem w języku elfów Góra-Kieł, a w mowie Rohirrimów - Chytra Głowa.
Ongi był Isengard nie tylko niezdobytą warownią, lecz również bardzo piękną siedzibą; mieszkali tu wspaniali rycerze, strzegący zachodniej granicy Gondoru, i mędrcy śledzący gwiazdy. Saruman jednak z czasem przekształcił to miejsce dostosowując je do swoich podstępnych zamierzeń. Myślał, że je udoskonalił, mylił się wszakże, bo chytre sztuki i przemyślne sposoby, dla których poświęcił swoją dawną prawdziwą mądrość i które uważał za własny pomysł, zostały mu podsunięte z Mordoru. Całe jego dzieło było tylko zmniejszoną kopią, budowlą dziecka czy pochlebstwem niewolnika, naśladownictwem olbrzymiej twierdzy, zbrojowni, więzienia, ognistego kotła, wielkiej potęgi Barad-Duru, Czarnej Wieży, która nie ścierpiałaby rywala, śmiała się z pochlebstw i czekała spokojnie do czasu, czując się bezpiecznie w swojej pysze i niezmiernej sile.


Orthank był wieżą wykutą z czarnej skały, o niesamowitej twardości. Ten sam materiał został zastosowany przy budowie murów Minas Tirith:

Cytat:
Z początku ludzie śmieli się i nie bardzo bali się tych dziwnych wynalazków. Główny bowiem mur twierdzy był wysoki i gruby na podziw, zbudowany jeszcze za dawnych czasów, nim ludzie z Numenoru zatracili na wygnaniu pierwotne swoje siły i umiejętności. Zewnętrzna ściana, twarda i czarna jak Wieża Orthanku, mogła się oprzeć stali i płomieniom; żeby ją rozbić trzeba by wstrząsnąć chyba fundamentem ziemi, na której stała.


Mojej pytanie, cóż to za materiał mógł być? Może tytan, choć kucie w nim nie należałoby do łatwego zadania. Wie ktoś, może gdzieś jest jakaś wzmianka tycząca się tego? Uśmiech

_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 16-03-2006 16:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kiedyś zastanawialiśmy się nad tym w kompanijnym gronie Uśmiech Prawda jest taka, że jakem geolog, nic nie potrafiłam wymyślić Jestem rozwalony Przez jakiś czas myślałam o czymś w rodzaju obsydianu - jest to szkliwo wulkaniczne, o czarnym zabarwieniu. Tyle, że substancje szkliste mają skłonnosć do rekrystalizacji z upływem czasu, i nie muszą to być miliony lat Z przymrużeniem oka Potem moja uwaga skierowała się ku często spotykanemu na cmentarnych nagrobkach*) diorytowi - to jest z kolei skała magmowa głębinowa, ze sporą ilością minerałów ciemnych, że z daleka wydaje się być czarna. Jest to skała bardzo zwięzła i trwała, mająca najczęściej drobnoziarnistą strukturę. Może było to coś o podobnych własnościach? Jestem rozwalony

Wspólnymi siłami udało sie znaleźć w Sieci Szelobci co nieco Uśmiech W załącznikach kilka obrazków diorytów oraz obsydianu Jestem rozwalony

Jeszcze przyszło mi do głowy, że w skale budującej Orthank mogły istnieć niewielkie domieszki mithrilu czy ithildinu. W diorytach powszechnie spotyka się tlenki żelaza w postaci magnetytu lub siarczki tego pierwiastka w postaci minerału o nazwie piryt. Sądzę, że można śmiało przyjąć mithrilowo-ithildinową analogię w przypadku skał budujących Orthank Jestem rozwalony

*) Cytuję to, co powiedziała Falmawen w momencie przeczytania tego fragmentu: "pochowalaś S(a)rumana?? Zemsta za, to, że powiedział "these guys"?" [w filmie Złośliwy uśmiech ] Jestem rozwalony

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece


Ostatnio zmieniony przez Zair Ugru-nad dnia 16-03-2006 21:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Mauhur
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Mar 2006
Wpisy: 334
Skąd: Isengard
Nieobecny(a): TAK

Wysłany: 16-03-2006 21:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Spotkałem się ze stwierdzeniem, że tam, gdzie stał Orthank pierwotnie był stożek wulkanu. Potem został wyrzeźbiony, oszlifowany, wygładzony. Choć z drugiej strony "czarny kamień" nie musi być materiałem spotykanym na Ziemi. W końcu Mithrillu też chyba nie ma na naszej planecie.
_________________
On the night of February 28-29, 3019, Mauhur led a company of reinforcements through the eaves of Fangorn Forest to come to the aid of Ugluk.
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 16-03-2006 21:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mauhur napisał(a) (zobacz wpis):
Spotkałem się ze stwierdzeniem, że tam, gdzie stał Orthank pierwotnie był stożek wulkanu. Potem został wyrzeźbiony, oszlifowany, wygładzony. Choć z drugiej strony "czarny kamień" nie musi być materiałem spotykanym na Ziemi. W końcu Mithrillu też chyba nie ma na naszej planecie.


Takie stwierdzenie przemawia za którąś z ciemnych skał magmowych - zmodyfikowałam posta powyżej i wkleiłam kilka zdjęć Z przymrużeniem oka Jak widać "czarnych kamieni" jest całe bogactwo Z przymrużeniem oka
A co do mithrilu - mam niejasne przeczucie, że jest to inna nazwa tytanu Jestem rozwalony Większość własności fizycznych by się zgadzało - jak choćby ciężar właściwy, twardość i wytrzymałość. Chciałabym mieć kolczugę z kółeczek tytanowych Uśmiech Nie byłoby żadnych problemów z ciężarem plecaka przy wiadomego rodzaju wyjazdach Jestem rozwalony

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 16-03-2006 22:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tylko kolorek nie ten? Posiadam maly 'odłamek' tytanu i jest toto czarne.
He, he, he - ta wieza jest z galvornu Z przymrużeniem oka

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 16-03-2006 22:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Tylko kolorek nie ten? Posiadam maly 'odłamek' tytanu i jest toto czarne.
He, he, he - ta wieza jest z galvornu Z przymrużeniem oka


Czysty tytan nie jest czarny, lecz srebrzysty - w czasach studiów trochę się wspinaczką parałam i używałam tytanowych karabinków oraz ósemek. To, co posiadasz, to jest zapewne minerał zawierajacy ten pierwiastek - jeśli czarny, to prawdopdobnie ilmenit - tlenek żelaza i tytanu Uśmiech

Nazwa "galvorn" nic mi nie mówi. W swoich poszukiwaniach bazuję na przekonaniu (i nie tylko), że świat opisany przez Mistrza jest jak najbardziej realny. A więc i materia, która buduje jego elementy jest realna i ma swoje odpowiedniki wśród substancji, z którymi mamy do czynienia w świecie nam współczesnym.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 17-03-2006 01:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galvorn to czarny metal, z ktorego Eol wykul swoja zbroje - cytacik.

Hmm, to to jest stop? Ciekawe, mam taki kolczyk, myslalam, ze to czysty metal. Czuje sie oszukana Jestem rozwalony No ale z drugiej strony w podboju kosmosu w ksiazkach SF byly uzyte stopy tytanu, nie czysty tytan, wiec nadal gadzet ma wartosc kosmonautyczną Z przymrużeniem oka

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 18-03-2006 11:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Opcje przez Was prezentowane są wysoce prawdopodobne Z przymrużeniem oka , aczkolwiek nie będziemy mogli nigdy powiedzieć z całą pewnością, że jest to dany materiał. A to dlatego, że w pismach Tolkiena nie ma szerszej wzmianki o tym (poza wyglądem), a i możliwe, że sam Mistrz nie rozwodził się zbytnio nad tym tematem. Niemniej czekam na kolejne propozycje Uśmiech

Tak na marginesie ciekawa jest historia powstania Orthanku, jak się okazuje nazwa tej wieży pojawiła się zupełnie przypadkowo. Jest to kolejny przypadek inspiracji Tolkiena mieszkańcami dawnej Anglii, choć tym razem nazwa ta powstał przez pomyłkę. A mianowicie Anglosasi, gdy widzieli rzymskie drogi i budowle (po najeździe na wyspy w 43r.) często je określali jako orþanc enta geweorc, co znaczy kunsztowne dzieło olbrzymów. Lecz Tolkien słowo orþanc odczytał jako nazwę (choć to jest przymiotnik) i powstało Orthank, twierdza entów. I tak powstała twierdza Sarumana Śmiech

_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Materiał budulcowy Numenorejczyków (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.