Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


Temat: Tolkien i "Narnia" (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5710
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 07-01-2006 02:07    Temat wpisu: Tolkien i "Narnia" Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wiemy, że Tolkien nie przepadał za Narnią C.S. Lewisa. Po obejrzeniu filmu zaczynam rozumieć dlaczego? Dlaczego po obejrzeniu filmu, bo wstyd sie przyznać, ale wcześniej Narni nie czytałem. Czytam ja teraz swojemu synowi, w ramach akcji Cała Polska czyta Dzieciom. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Tak czy inaczej, rozne glosy słyszałem, w tym o zawiści. Niewątpliwie Tolkien zazdrościł Lewisowi latwości pisania, i lekkości piora. W czasie gdy Tolkien męczyl sie nad jedną ksiązką (zaraz ciśnie się na usta, ale za to jaką) Lewis napisal ich kilka, o ile nie kilkanaście.

Ale myślę, że nie to było głównym powodem niechęci.
Tolkienowi najbardzie przeszkadzał, jakże widoczny, łopatologiczny dydaktyzm cyklu C.S. Lewisa

Tolkien nie lubił alegorii a zwlaszcza moralizatorskich alegorii. Wprost napisałw nocie do Clyde'a Kilby:
SofWM, s.69 napisał(a):
... - such as Jack's. But he was evidently born loving (moral) allegory, and I was born with an instinctive distaste for it.

I w tej niechęci do moralizatorstwa i religijnych alegorii nalezy uptrywać niechęci Tolkiena do tworczości Lewisa, a zwlaszcza cyklu o Narnii .

Czy to jedyny powod pewnie nie, ale to zwrociło moją uwagę po obejrzeniu Narni w kinie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Samwise
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Lip 2002
Wpisy: 161
Skąd: Kraków


Wysłany: 09-01-2006 03:54    Temat wpisu: Re: Tolkien i "Narnia" Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Wiemy, że Tolkien nie przepadał za Narnią C.S. Lewisa. Po obejrzeniu filmu zaczynam rozumieć dlaczego? Dlaczego po obejrzeniu filmu, bo wstyd sie przyznać, ale wcześniej Narni nie czytałem. Czytam ja teraz swojemu synowi, w ramach akcji Cała Polska czyta Dzieciom.


Uśmiech Ja też chcem posłuchać Jestem rozwalony

M.L. napisał(a):
Tak czy inaczej, rozne glosy słyszałem, w tym o zawiści. Niewątpliwie Tolkien zazdrościł Lewisowi latwości pisania, i lekkości piora.


Wracając do tematu może masz rację, mimo że Tolkien pisał tak długo Władcę to nie wyszła mu z tego bajka z Happy Endem Język .

Wiadomo że sam Tolkien żałował że WP napisał takie krótkie i może dlatego inne książki (np. Sillmarilion) nigdy nie przygotował do wydania bo jak mowili jego znajomi nigdy niechciał skończyć pisać. Może sie mylę ale tak uważam.

M.L. napisał(a):
Ale myślę, że nie to było głównym powodem niechęci.
Tolkienowi najbardzie przeszkadzał, jakże widoczny, łopatologiczny dydaktyzm cyklu C.S. Lewisa


Może i sam Lewis pisał książkę prostą w odbiorze typową dla dzieci. Coś co było by bardziej skomplikowane słabiej było by przyjęte przez młodszych odbiorców. Proste i napisane "łopatologiczny" sposób przekazywania treści czy nauczania jest bardzo typowy dla prostych bajek czy powieści dla dzieci Z przymrużeniem oka

To moje skromne zdanie, pierwsze od dawna na forum. Trzeba sie wziąść za jego czytanie.

Elo, Sam.
Powrót do góry
 
 
ZviR
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 06 Lis 2004
Wpisy: 26
Skąd: VratislaviA


Wysłany: 09-01-2006 23:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Popatrz, Lewis dedykuje swoją książkę Lucy - swojej córce chrzestnej, czyli: do dziecka, bo to ma być nie baśń w rozumieniu Tolkiena - czyli książka dla odbiorcy potencjalnie dorosłego, ale właśnie: książka dla dzieci, czego Lewis nie krył chyba nigdy.
Wystarczy spojrzeć na styl pisania i Lewisa i Tolkiena, przeciez to całkiem co innego.
Z tego co ja słyszałem, to Tolkienowi się również nie podobało, że Lewis pisał dla dzieci - bo uważał, że baśń nie jest dla dzieci.

_________________

"Oh to sail away, to sandy lands and other days
Oh to touch the dream, hides inside and never seen."
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5710
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-01-2006 19:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

ZviR napisał(a) (zobacz wpis):
Popatrz, Lewis dedykuje swoją książkę Lucy - swojej córce chrzestnej, czyli: do dziecka, bo to ma być nie baśń w rozumieniu Tolkiena - czyli książka dla odbiorcy potencjalnie dorosłego, ale właśnie: książka dla dzieci, czego Lewis nie krył chyba nigdy.
Wystarczy spojrzeć na styl pisania i Lewisa i Tolkiena, przeciez to całkiem co innego.

Zgoda. Tyle, że Hobbit tez jest książką dla dzieci. Tez niesie przesłania, ale przekazuje je nieco inaczej. Tu zresztą pojawia sie jeszcze jeden element, ktory może tłumaczyć niechęć Tolkiena do Narnii, to fakt, że jest ona, wedle klasyfikacji Tolkiena, bajka zwierzęcą, a przynajmniej ma liczne cechy bajki zwierzęcej.

Cytat:
Z tego co ja słyszałem, to Tolkienowi się również nie podobało, że Lewis pisał dla dzieci - bo uważał, że baśń nie jest dla dzieci.

To nie do konca tak. Uważal, że dzieci nie są i nie powinny być zasadniczym odbiorca baśni. On raczej sprzeciwiał się pewnej, dziewiętnastowiecznej tendencji, ktora uznawała baśni za niegodne ludzi dojrzałych. Sprzeciwiał sie wyrzucaniu baśni do dziecinnego pokoju, co nie znaczyło, że uważał, iż baśni nie są dla dzieci.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Thuringwethil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 19 Lut 2010
Wpisy: 164
Skąd: Taur-nu-fuin


Wysłany: 14-03-2010 12:44    Temat wpisu: Re: Tolkien i "Narnia" Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
.
Tak czy inaczej, rozne glosy słyszałem, w tym o zawiści. Niewątpliwie Tolkien zazdrościł Lewisowi latwości pisania, i lekkości piora. W czasie gdy Tolkien męczyl sie nad jedną ksiązką (zaraz ciśnie się na usta, ale za to jaką)

Ale za to jaką Love ! C.S Lewis niech napisze i dwa tysiące książek, żadna mu nie wyjdzie tak samo jak Tolkiena. Poza tym on pisał(Tolkien) coś o wiele trudniejszego, bajkę dla dzieci to każdy może sobie napisać Ratujcie bo go pobiję .
Ja właściwie nie wiem dlaczego nie lubię Lewisa, ale ja chyba nie lubię wszystkich, którzy się chcą z mistrzem porównywać Wałkiem go! .
Im nigdy tak nie wyjdzie, koniec, kropka.
Powrót do góry
 
 
darekpionki
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Cze 2009
Wpisy: 66
Skąd: Pionki


Wysłany: 15-03-2010 12:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Turingwetil napisał(a) (zobacz wpis):

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
.
Tak czy inaczej, rozne glosy słyszałem, w tym o zawiści. Niewątpliwie Tolkien zazdrościł Lewisowi latwości pisania, i lekkości piora. W czasie gdy Tolkien męczyl sie nad jedną ksiązką (zaraz ciśnie się na usta, ale za to jaką)

Ale za to jaką Love ! C.S Lewis niech napisze i dwa tysiące książek, żadna mu nie wyjdzie tak samo jak Tolkiena. Poza tym on pisał(Tolkien) coś o wiele trudniejszego, bajkę dla dzieci to każdy może sobie napisać Ratujcie bo go pobiję .
Ja właściwie nie wiem dlaczego nie lubię Lewisa, ale ja chyba nie lubię wszystkich, którzy się chcą z mistrzem porównywać Wałkiem go! .
Im nigdy tak nie wyjdzie, koniec, kropka.


Ja uważam, że Lewis nie porównywał się z Tolkienem. Obaj byli najlepszymi przyjaciółmi, chociaż po napisaniu cyklu narnijskiego ich znajomość się osłabiła. Tolkien nie wróżył Narnii powodzenia. Życie potoczyło się inaczej i kroniki zyskały ogtomną popularność, zapewniając Lewisowi sławę.
Lewis to nie tylko Narnia, ale wiele prac naukowych, powieść epistolarna, s-f, i eseje. Nie ma więc mowy o chęci porównywania się obu pisarzy. Ich twórczość różni się nie tylko poruszanymi problemami, ale także formą i gatunkami literackimi.
Jak już zostało wspomniane, Tolkien nie lubił alegorii, która była obecna w książkach Lewisa. Jednak u Tolkiena też można zauważyć alegorię, chociażby wygląd Mordoru utożsamiany z przeżyciami wojennymi Profesora.
Ani Lewis ani Tolkien nie chcieli, aby ich utwory odczytywano alegorycznie. Czytelnicy i tak postąpili po swojemu.

_________________
"Widziałeś takiego, co mądry w swych oczach? Więcej nadziei w głupim niż w takim"
(Prz 26:12, Biblia Tysiąclecia)

piszę, piszę, piszę: www.sieMowi.blogspot.com Zapraszam Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Pan Vandemar
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 10 Paź 2008
Wpisy: 13
Skąd: DG


Wysłany: 24-03-2010 23:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Ale za to jaką ! C.S Lewis niech napisze i dwa tysiące książek, żadna mu nie wyjdzie tak samo jak Tolkiena. Poza tym on pisał(Tolkien) coś o wiele trudniejszego, bajkę dla dzieci to każdy może sobie napisać .
Ja właściwie nie wiem dlaczego nie lubię Lewisa, ale ja chyba nie lubię wszystkich, którzy się chcą z mistrzem porównywać


Ależ, ależ...

Tolkien i Lewis to przecież równorzędni pisarze. Z tej samej półki. Po prostu Lewis dobrał sobie inny target. I nie nazywałbym "Opowieści z Narnii" bajkami dla dzieci. Lewis oczywiście napisał to przede wszystkim dla nich, ale nie zapomniał o tych wszystkich dorosłych, którzy będą musieli to tym dzieciom czytać. Z Narnii da się wyciągnąć o wiele więcej niż gadające zwierzątka.

Poza tym, owszem, "każdy może sobie napisać bajkę dla dzieci". ale taką bajkę jak cykl Narnijski, to już nie każdy jest w stanie napisać.
Powrót do góry
 
 
Beleneth
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Paź 2011
Wpisy: 36



Wysłany: 25-01-2012 21:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tolkien może nie przepadał za Opowieściami z Narni ale wiadome jest, że razem z Lewisem się przyjaźnili i studiowali jak dobrze pamiętam. Ale macie rację, Lewis napisał kilka książek w czasie, w którym John napisał jedną. Lecz Tolkien pisał całkiem innym językiem, cięższym jak to określa moja polonistka. Więcej tajemnic wpuszczał w swoje opowieści. Ja np., dużo bardziej wolę sięgnąć na mój regał po WP czy Sil., niźli po stojące na końcu rzędu OzN. Jakoś nie przepadam za nimi szybko się czytają ale nie ma tam tajemnic i zagadek wszystko jest napisane banalnie niczym w Harrym Potterze.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Tolkien i "Narnia" (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.