Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Poglądy Tolkiena zawarte w jego książkach? (Strona 3 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Chester Herugrim
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 20 Cze 2006
Wpisy: 11
Skąd: Tychy/Miedzybrodzie Bialskie


Wysłany: 30-11-2011 11:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziękuję Nifrodel za szczegółową analizę mojej wypowiedzi. Chciałbym nawiązać jeszcze tylko do jednego wątku. Wyborów Feanora i spółki z Silmarillionu. Oczywiście są to motywy i decyzje dalekie od chrześcijańskich. Zwróć jednak uwagę na ich rolę w stworzonym przez Tolkiena świecie. Każdy z nich jest dzieckiem Illuvatara, stworzonym przez Niego i obdarzonym wolnością. A wolność niesie za sobą określone konsekwencje: jedną z nich jest możliwość wyboru zła. Nie oznacza to jednak, że wartości w Silmarillionie są inne niż we Władcy. Wartości są takie same, tylko nie wszyscy się nimi kierują, lub raczej nie panując nad swoimi emocjami i dumą postępują inaczej. Czy działanie Feanora jest dobre w oczach Illuvatara? Zresztą również we Władcy nie zawsze wszystko jest proste i oczywiste, choćby dylematy i upadek Boromira. Pokusa ciągle jest obecna tak w naszym życiu, jak i życiu bohaterów. Na tym chyba też polega uniwersalny wymiar opowieści. Bohaterowie przeżywają prawdziwe rozterki, stają przed konkretnymi, niełatwymi wyborami, z których każdy niesie ze sobą określone, często trudne do przewidzenia konsekwencje.
Bardzo się cieszę, że Tolkien nie zrobił jednoznacznej alegorii, choć nie uważam, że alegoria sama w sobie jest zła. Osobiście bardzo lubię Narnię Lewisa, odnajduję się w tym przekazie, pomimo bardzo jednoznacznych nawiązań. Tolkien jednak zaproponował coś zupełnie innego: konkretne wartości pewnego systemu, bez narzucania samego systemu. Z podobną inicjatywą wyszedł swego czasu Benedykt XVI, proponując ateistom (chyba w Niemczech), aby żyjąc w swoim przekonaniu co do istnienia Boga, spróbowali jednocześnie przyjąć chrześcijańskie wartości w dziedzinie stosunków międzyludzkich.
Rzecz jasna pomimo tego można czytać Tolkiena po prostu jako dobrą fabułę, bez żadnych głębszych przemyśleń czy aktualizacji do swojego życia. Można, ale mam wrażenie, że to tak, jakby rozkoszować się zapachem wykwintnego wina i na tym poprzestać. Osobiście wolę wychylić kielich i zachwycić się również smakiem. (UWAGA: mam na myśli wprowadzanie w życie przekazanych wartości, a nie systemu religijnego [żeby mi nikt tutaj nie zarzucał, że wąsko traktuję twórczość Tolkiena]. Mnie osobiście ta literatura, wraz z powieściami Lewisa doprowadziły do konkretnych pytań, na które odpowiedzi znalazłem w chrześcijaństwie, ale tak to wyglądało u mnie, każdy ma inną drogę życia).

_________________
Jest na świecie trochę Dobra i o to Dobro warto walczyćUśmiech
Powrót do góry
 
 
Piotrowska
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 09 Kwi 2012
Wpisy: 32
Skąd: Olsztyn


Wysłany: 22-05-2012 14:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Tolkien niemal na pewno się spotkal z przypadkiem Bertranda Russella. Społecdznośc akademicka na pewno żywo go omawiała przez następne lata. Nie tyle nawet ze względu na samo wystąpienie Russella (choc to także) co ze względu na reperkusje, ktore go dotknęły. Oxford i Cambridge to bardzo korporacyjne uczelnie, bardzo ceniące sobie własna autonomię. Status Fellowsa w Oxfordzie jest statusem osoby niemalże nietyklanej. Pamiętajmy, że do dzisiaj, formalnie jedynym miejscem w Anglii, gdzie monarcha nie jest suwerenem jest Bodleian Library w Oxfordzie. Pamiętajmy, że to czasy, kiedy Universytet Oxfordzki miał swoich provostow (uniwersyteckie słuzby porządkowe) i policja miała zakazany wstęp na jego teren, i nie chodzi tu o teren Collegeów, tylko o uniwersytecka część miasta.
Tak na prawde odebranie katedry Russellowi, nie mogło sie odbyc bez zgody i przyzwolenia władz uniwersyteckich. Ale to tym bardziej wywoływało dyskusję, czy i na ile władze college'ów i uniwersytatu powinny ulegać naciskom zewnętrznym ( w tym wypadku władz państwowych).
Oczywiście warto tez pamiętać o tym, że w Wielkiej Brytanii mamy olbrzymią mobilizacje społeczną. Opór przeciw wojnie był nikły i słabo werbalizowany (poza kilkoma pierwszymi tygodniami). W prowojennym ferworze i powszechnej, ale nie przymusowej, mobilizacji (do 1916 roku nie było w Wielkiej Brytanii przymusowego poboru do wojska, napływ ochotników był bardziej niż wystarczający). Tym wiekszym aktem odwagi Russella, było sprzeciwienie się powszechnej tendencji i tym bardziej było to coś o czym dyskutowano.
Oxford był wowczas nieco bardziej prawicowy i niz Cambridge, więc można podejrzewać, że przeważały głosy krytyczne wobec Russella, ale to nie zmienia faktu.

Oczywiście pozostaje pytanie na ile ta dyskusja wywarla na Tolkiena wpływ i na ile, choćby posrednio zainspirowała go do zamieszczenia wymienionej sceny. Warto jednak pamiętać, że społeczeństwu brytyjskiemu, mimo wielkiej dyscypliny, którą wykazywało podeczas wojen, obce było pojęcie ślepego posłuszeństwa. Przestrzeganie prawa wyrastało, właśnie z poczucia społecznej dyscypliny, ale także z silnych więzi wspolnotowych. Wreszcie z faktu, że rząd reprezentujący zawsze wiekszośc parlamentarna, uzyskuje mandat społeczny i jako takiemu nalezy byc posłusznym. Co nie oznacza braku krytycyzmu. Etos żołnierski, był w Wielkiej Brytanii, a zwłaszcza Anglii slaby, a na armię przez długi czas patrzono z podejrzliwością.

W przypadku Beragonda szukał bym raczej śladow o wiele starszej tradycji, prawa poddanych do wypowiedzenia posłuszeństwa wladcy, w sytuacji, gdy w ewidentny sposob zatracił zdolnośc do jej sprawowania, lub jej naduzywa, łamiac tradycyjne prawa i obyczaje.

Przepraszam, jeśli coś jest nie tak technicznie w moim wpisie – nie jestem wprawna w forach, a tekst przeklejam ze spisanego wcześniej worda..
Norbert Elias w swojej książce „Przemiany obyczajów w cywilizacji Zachodu” pisze o respektowanych w Anglii uprawnieniach „conscientious objectors” (czy można to przetłumaczyć rozwlekle jako „mających obiekcje z przyczyn konfliktu sumienia”?). Chodzi o obiekcje wobec uczestnictwa w wojnie, które nie są wewnętrzną sprawą „psychologiczną”, ale zjawiskiem społecznym na pewnych prawach. Elias pisze o obyczajach, którymi są nie tylko określone zachowania np. przy stole czy w sypialni, ale także postawy społeczne, zasady funkcjonowania całych stanów społecznych czy pokoleń w określonych warunkach. Obyczajem jest też więc uznanie lub nie w danej społeczności dla wartości takich jak np. waleczność, posłuszeństwo wobec przełożonych. Jest to cecha narodowa o tyle, o ile możemy wykazać z jakiej sieci współzależności na danym terytorium, w jakim okresie czasu, wyniknęła. Według Eliasa obyczaje są kształtowane przez wzajemne oddziaływanie jednych grup ludzi z drugimi i/lub z władzą, a przede wszystkim przez realizację związków zależności – czy to stanowych czy ekonomicznych i wielu innych. Jednym – nie jedynym, ale ważnym - z elementów kształtowania obyczajów jest monopol przemocy. Możliwość użycia przemocy może być w społeczeństwie rozproszona, przysługując bezpośrednio tym, którzy dysponują siłą fizyczną – jak np. przemoc rycerzy, każdego we własnym zamku i na własnej włości, we wczesnym okresie feudalnym. W dalszym okresie przemoc przechodzi w monopol czy to znaczniejszego pana feudalnego, czy władcy absolutnego (Francja, XVII wiek) czy w końcu nowoczesnego państwa. Celem jest możliwość obrony interesów coraz szerszych niż jednostkowe. Narzędziami, które wcielają monopol przemocy są służby – wojsko właśnie oraz prawo królewskie/państwowe, które m.in. poskramia przemoc indywidualną. Kolejno powstające sieci współzależności tworzą system norm, które stają się obowiązujące w społeczeństwie, a stosowanie których najpierw zależy od przymusu zewnętrznego (np. jak postąpisz wbrew woli dysponenta władzy, to tracisz głowę), a stopniowo zamienia się w normy przekazywane przez wychowanie w rodzinie „co należy a co nie” (np. przełożonym należy się szacunek).
Elias był niemieckim Żydem. Jak wielu uczonych uciekł przed faszyzmem do Anglosasów; w Anglii kontynuował pisanie. Formalne metody wyniesione z niemieckich uniwersytetów zaaplikował do opisu i analizy zjawisk także z historii społecznej Anglii, którą cenił za umiejętność życia wspólnotowego i praktycznego.
W Anglii szlachta i mieszczaństwo ograniczyły dość wcześnie i skutecznie przejmowanie monopolu przemocy przez władzę królewską. Było to możliwe dzięki temu, że naturalnie obronna wyspa, o naturalnej obronie granic nie potrzebowała na tyle rozbudowanego aparatu wojennego, żeby wspólną koniecznością było budowanie sytemu koncentrowania przemocy (i podatków na nią). Dlatego w Anglii sfera wojskowości nie miała takiej rangi, jak we Francji, o zmilitaryzowanych Prusach nie wspominając. Wyspiarskie, bezpieczne położenie stało się jednym z elementów, który pośrednio uformował angielską historię społeczną, w której wojsko nie uzyskało znaczącej rangi.
U Tolkiena więcej jest przykładów żołnierskiego nieposłuszeństwa. Hama, gwardzista Theodena, wyraźnie na odpowiedzialność własnego rozeznania (Tolkien, a przynajmniej tłumaczka, nie używa chyba w ogóle słowa „sumienie”?) a wbrew rozkazom pozwala Gandalfowi wejść z kijem/różdżką do dworu króla. Eomer samowolnie, wbrew rozkazom, pozwala odejść Aragornowi, Legolasowi i Gimlemu, kiedy spotyka ich w czasie pogoni za orkami. Za każdym razem odbywa się to w wyniku osobistego rozeznania, co jest słuszne, a słuszność stoi wyżej niż żołnierski dryl.
Tolkien mógł zainspirować się konkretnie sprawą Bertranda Russella, ale mogła to też być głębsza zależność, uczestnictwo w pewnych wspólnych obyczajach i normach, ukształtowanych w historii społecznej Anglii i przekazanych przez wychowanie. Głęboko wpisane w osobowość normy i pojęcia pozwalają na kształtowanie pewnego obrazu świata, tworzenie scen i postaci, których wykreowanie pisarza ukształtowanego w tradycji pruskiej przyprawiłoby o palpitacje serca i rozstrój nerwowy, o ile w ogóle byłoby to dla niego możliwe (nie posłuchać oficera!?). I Tolkien, i Russell wyrastają z tej samej gleby, która w ujęciu Eliasowskim nie jest „naturalna”, ale ukształtowana przez konkretne zależności historyczne.
Nie jest to może najlepszy skrót z Eliasa, ale nie mogłam się oprzeć skojarzeniu, bo mi się sporo z Tolkienem kojarzy...
Powrót do góry
 
 
Chester Herugrim
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 20 Cze 2006
Wpisy: 11
Skąd: Tychy/Miedzybrodzie Bialskie


Wysłany: 26-11-2012 16:38    Temat wpisu: Pisuja o Tolkienie, oj pisują Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Także na takich "branżowych" portalach jak Gość niedzielny: Szczególnie jeden autor upodobał sobie w tematyce Tolkienowskiej:

http://gosc.pl/doc/1368217.Tolkien-Lewis-i-Bog-w-krainie-elfow

http://gosc.pl/doc/1340873.Ewangelia-wg-Tolkiena

z tego drugi tekst wydaje sie być znacznie lepszy:)

_________________
Jest na świecie trochę Dobra i o to Dobro warto walczyćUśmiech
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Temat: Poglądy Tolkiena zawarte w jego książkach? (Strona 3 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.