Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(2) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Kilka nurtujących mnie pytań... (Strona 1 z 5)

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Saari
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Gru 2005
Wpisy: 2
Skąd: Krakow


Wysłany: 09-12-2005 22:58    Temat wpisu: Kilka nurtujących mnie pytań... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Po pierwsze Witajcie Tolkienomaniacy ^^

<to moj pierwszy post wiec wypada sie przywitac>

Pare dni temu po raz kolejny obejrzalam wspaniala <wedlug mnie oczywiscie> ekranizacje Tolkienowskiego dziela. Sama powiesc czytalam ze trzy razy, ale bardzo dawno temu.. pozniej ktos pozyczyl ksiazki i nie oddal ich juz. Wlasnie przymierzam sie do zakupu ich, lecz poki nie zbiore pieniedzy... Prosilabym o odpowiedzenie mi na kilka pytan gdyz po obejrzeniu filmu mam pewien niedosyt wiedzy.. a na wlasne rozwiazanie tego problemu musze jeszcze troche poczekac.

Od razu uprzedzam ze przejrzalam tematy z forum, na kilka niezadanych tu pytan znalazlam odpowiedzi.. jesli cos mi umknelo i byla juz odpowiedz na dane pytanie, bardzo przepraszam.

Po pierwsze Arwena.. Z tego co pamietam z ksiazki to byla ona polelfka, nie czystej krwi elfem.. tutaj na forum znalazlam zdanie, ktore sugerowalo ze jej bracia byli polelfami. Pewna tego jednak nie jestem.. Poza tym, zastanawia mnie kwestia jej wyboru smiertelnosci.. o co tu Tolkienowi chodzilo. Ja to rozumiem tak, ze elfy maja jakas okreslona dlugosc zycia na Srodziemiu.. potem udaja sie statkami na inne lady gdzie moga zyc wiecznie.. A moze ten amulet ktory podarowala Aragornowi mial jej dac zycie wieczne? Albo jeszcze jedna teoria... Elrond mowil jej, ze bedzie zyc i stykac sie ze smiercia po tym jak Aragorn odejdzie.. Wiec moze ona jest jednak niesmiertelna, a to wybranie smiertelnosci dotyczylo zycia z czlowiekiem smiertelnym?

Druga nurtujaca mnie sprawa jest Grima, sluga Sarumana. W filmie ginie on na wiezy Isengaardu. Z tego jednak co mi sie kojarzy to w ksiazce on uciekl i przejal wladze nad Shire, ktore pozniej odbili powracajacy do domu hobbici. A moze to ktos inny przejal ziemie niziolkow?

Kolejny problem to tytulowe Dwie Wieże. Wydaje mi się, że chodzi o sojusz Sarumana (wieza Isengaard) i Saurona (wieza Barad-Dur). Gdzies jednak slyszalam teorie, ze chodzi o Minas Tirith i Minas Morgul. Ktora wersja jest prawdziwa? I jaki jest zwiazek Minas Tirith z Minas Morgul <mysle ze jakis jest skoro oba maja w nazwie Minas>.

Przepraszam z gory jesli pytania wydaja sie zbyt banalne. Jak juz wczesniej napisalam, ksiazki czytalam cale lata temu i po prostu nie pamietam, a chcialabym wiedziec. Mam nadzieje, ze bedziecie wyrozumiali.
Powrót do góry
 
 
szalcia
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 29 Kwi 2005
Wpisy: 133
Skąd: rzeszoff


Wysłany: 10-12-2005 15:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeśli chodzi o Arwene to na pewno nie amulet dawał jej nieśmiertelność. Nie tylko arwena była półelfem, ale również Elrond i wraz w przyjęciem swojej nieśmiertelności i pozostaniem w Śródziemiu przekazał ją na dalsze pokolenia. jego brat wybrał drogę śmiertelną i został pierwszym władcą Numenoru. Elfy jako tako nie umierają ze starości, mogą zginąć od rany lub "znurzyć się" Śródziemiem, a wtedy ich duch odchodzi do siedziby Mandosa.

Grima nie zginą w Isengardzie. Został postrzelony przez Hobbitów w Hobbitonie, po tym jak zadzgał Złośliwy uśmiech Sarumana. I tak w roli dodania, film jest jedynie cieniem ksiązki Tolkiena i wiele spraw zostało w nim pominiętych lub przeinaczonych.

Cytat:

Kolejny problem to tytulowe Dwie Wieże. Wydaje mi się, że chodzi o sojusz Sarumana (wieza Isengaard) i Saurona (wieza Barad-Dur).


Dobrze ci się zdaje Uśmiech . Bo logicznie myśląc, to czy w TTT jest dużo napisane o Minas Tirith??? hmmmm... Raczej nie.


Pozdrawiam Elfik



P.S. Witam na forum Saari Elfik

_________________
"Nie każde złoto co się świeci,
nie kazdy błądzi, kto wędruje,
Nie każdą siłe starość zniszczy.
...
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król tułacz wróci na stolicę."

† Arek Gołaś †
Powrót do góry
 
 
Hurin Thalion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 01 Gru 2005
Wpisy: 7
Skąd: z Dor-lominu


Wysłany: 10-12-2005 18:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Minas Tirith i Minas Ithil (Morgul) to dwie wieze zbudowane przez synów Elendila: Ilsidura i Anariona po przybyciu Numenorejczyków do Śródziemia.Głównym miastem Gondoru było Osgiliath, lecz zostało zniszczone na skutek licznych wojen.Minas Tirith było położne u podnóży Góry Mindolluiny a Minas Ithil u podnóży Gór Cienia.Obie wieże mają dużo ze soba wspólnego w M.T rządził Anarion a w M.I Ilsidur, w każdej wież przechowywany był palantir dzieki czemu bliźniacze wieze kontaktowały się ze sobą.W II erze Minas Ithil zostało szturmem zdobyte przez sługę Saurona-Czarnoksiężnika z Angmaru i zmieniono nazwę na Minas Morgul.
Co do smiertelności Araweny to wiem tyle że synowie Earendila Błogosławionego mieli wybór zostać zaliczonych do Pierworodnych lub do rodzju ludzkiego. Elros wybrał los ludzki i był pierwszym królem Kraju Gwiazdy.Elrond wybrał loś elfów i przed takim wyborem musieli stanąć równiez jego potomkowie.Dlatego Elrondowi odejście na Zachód musiało przysporzyć dużo bólu, ponieważ Arawena z miłości do człowieka musiała wyrzec się wiecznego życia elfa i pozostać śmiertelną istotą.Naszyjnik Araweny nie dawał wiecznego życia od tego klejnotu wziął sie jej przydomek Gwiazdy Wieczornej.
Grima Gadzi Jezyk nie zginął w Isengardzie lecz jak tu zauwazyła Szalcia w Shire - kraju hobbitów.Po odejści Sarumana z Isengardu Grima dlej mu służył chociaż nienawidził czarodzieja.Saruman splugawił pięny,zielony kraj hobbitów, lecz sam zginął - Grima poderżnął mu gardło po czym został zestrzelony z łuków.

_________________
Hurin z Dor-lominu:
" ... Aure entuluva! ..."
(Przyjdzie znów dzień!)
Powrót do góry
 
 
McSilesian
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 28 Sty 2005
Wpisy: 31
Skąd: Śląsk


Wysłany: 10-12-2005 20:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nigdy nie wierz ekranizacjom! Uśmiech
Filmy upraszczają niektóre fakty, czasem w ramach efekciarstwa nieco je zmieniają.

(Akurat wczoraj widziałem nowego Pottera, to wiem:)UśmiechUśmiech)

_________________
"Cóż warta wolna wola, gdy wszelkie wybory do złego prowadzą?"
Meneldur, król Numenoru
Powrót do góry
 
 
Kirke
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 21 Lip 2005
Wpisy: 3



Wysłany: 13-12-2005 06:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To ja może też ośmielę się zadać pytanie...Nawiążę jeszcze do Arweny...Teoretycznie, skoro Elrond był półelfem, a matka Arweny, Celebriana (chyba dobrze pamiętam?) była elfką "pełnej krwi", to Arwen była elfką w 3/4 Z przymrużeniem oka Ale nie o to chodzi...Gdzieś wyczytałam, nie pamiętam gdzie, być może nawet na tym forum, że ze zwiazku elfa i człowieka zawsze rodził się nieśmiertelny...Czy to prawda? I czy tylko "mieszańce" miały możliwość wyboru między nieśmiertelnością, a życiem śmiertelnika?
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 13-12-2005 13:11    Temat wpisu: Re: Kilka nurtujacych mnie pytan... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Saari napisał(a) (zobacz wpis):

Po pierwsze Arwena.. Z tego co pamietam z ksiazki to byla ona polelfka, nie czystej krwi elfem.. tutaj na forum znalazlam zdanie, ktore sugerowalo ze jej bracia byli polelfami. Pewna tego jednak nie jestem..

Pewnie trafiłaś do tematu:
Rivendell: samotny dom, czy może coś więcej? gdzie m.inn poruszany jest problem Elrohira i Elladana.
To prawda, Arwen była półelfką. Córką Elronda, który z kolei jest synem Eärendila. Eärendil był jednym z pierwszych półelfów. Jego ojcem był człowiek Tuor i Elfka Idril Celebrindal. Opowieść o nich możesz spotkać w Niedokończonych Opowieściach, w tekście o Upadku Gondolinu. Eärendil ożenił się z Elfką Elwingą, był żeglarzem i udało mu się wraz z żoną odnaleźć ukryty Valinor. To własnie on wyjednał u Valarów zmiłowanie nad losem Elfów i Ludzi i zaczęła się Wojna Gniewu. Jemu pierwszemu nakazano wybór, czy chce być człowiekiem czy Elfem. I choć serce Eärendila bardziej skłaniało się ku przeznaczeniu Ludzi, ze względu na żonę, wybrał los Elfów.
Także jego synowie: Elrond i Elros, musieli dokonać wyboru. Elrond wybrał los Elfów, zaś Elros los Ludzi (Od Elrosa wywodzi się dynastia Numenorejczyków, których bardzo odległym potomkiem jest Aragorn).
Zajrzyj tu: Drzewa genealogiczne - wszystkich rodzajów łączcie się Z przymrużeniem oka znajdziesz w tym temacie drzewa genealogiczne rodu Arweny i Aragorna. Oraz tu: Co to są półelfy?
Arwena, jako córka Elronda, w więć półelfka, także musiała wybrać, czy chce być śmiertelniczką czy Elfką. Przeczytaj temat: Czy Arwena naprawdę miała prawo wyboru losu

Cytat:
Poza tym, zastanawia mnie kwestia jej wyboru smiertelnosci.. o co tu Tolkienowi chodzilo. Ja to rozumiem tak, ze elfy maja jakas okreslona dlugosc zycia na Srodziemiu.. potem udaja sie statkami na inne lady gdzie moga zyc wiecznie..


Elfy nie są nieśmiertelne ale bardzo długowieczne. Nikt nie wie, co się z nimi stanie, kiedy czas Ardy dobiegnie kresu. Czas w Śródziemiu biegł szybko, wszystkie rzeczy zmieniały się w ogromnym tempie, co dla tak długowiecznych istot jak Elfy, było bardzo bolesne. Elfy miały wybór- albo pozostać w Śródziemiu i zmienić się w duchy, albo odpłynąć do Valinoru, błogosławionej krainy,gdzie mogły poczuć się szczęśliwe, gdyż tam czas płynął inaczej.
Przeczytaj tekst o Amanie, zamieszczony w: HOME nie tylko dla orłów Warto zajrzeć też tu:
Półelfy - problem potomków
I koniecznie jeszcze: Co sie działo z elfami, które zostały w Śródziemiu? oraz
Jeszcze jedna linia półelfów


Cytat:
A moze ten amulet ktory podarowala Aragornowi mial jej dac zycie wieczne?


Mylisz tutaj ksiażkę i scenariusz filmowy Uśmiech
Arwena nie podarowała w ksiażce Aragornowi amuletu, tylko Frodowi. (Aragornowi szmaragdowy Kamień Elfów dała Galadriela, ale i on nie dawał nieśmiertelności.) Podarunki miały wymiar symboliczny, Arwena odstąpiła Frodowi miejsce w statku płynącym do Valinoru. Było to jedyne miejsce, gdzie mógł on znaleźć ukojenie, kiedy jego misja dobiegła kresu. Kamień Elfów zaś Aragorn dostał wraz z wywróżonym mi imieniem Elessar. (Ewentualnie przeczytaj temat: Śmierć Froda - Czy Frodo umarł w Valinorze? )
To nie klejnot dawał nieśmiertelność, choć film może tak sugerować. Arwena ksiażkowa nie nosi niemal żadnych ozdób prócz paska ze srebra i koronkowej czapeczki na głowie. Nie ma żadnego klejnotu, który daje ukochanemu. Natomiast film po prostu wykorzystał motyw podarowania klejnotu żeby było pieknie Z przymrużeniem oka Aragorn urodził się jako człowiek i nie miał prawa wyboru losu, nie mógł dzięki klejnotowi od Arweny sam stać się nieśmiertelny. Arwena urodziła się jako półelfka i musiała wybierać: mogła albo zostać śmiertelniczką i żyć z Aragornem, albo wybrac los Elfów i odpłynąć na Zachód wraz z ojcem i wszystkimi przyjaciółmi, z którymi tysiące lat mieszkała w Rivendell. Na tym polegał dramatyzm jej wyboru.


Cytat:
Albo jeszcze jedna teoria... Elrond mowil jej, ze bedzie zyc i stykac sie ze smiercia po tym jak Aragorn odejdzie.. Wiec moze ona jest jednak niesmiertelna, a to wybranie smiertelnosci dotyczylo zycia z czlowiekiem smiertelnym?


Widzisz, film tu sprawę uprościł Uśmiech Arwena, w momencie, kiedy pierwszy raz spotkała Aragorna miała 2710 lat a Aragorn - 20 lat. Nadal nie wybrała wtedy, czy chce być Elfką czy człowiekiem i przyszły Król Gondoru i Arnoru nie zrobił na niej specjalnego wrażenia Język. Kilkanaście lat później (gdy Aragorn miał lat 49), spotkali się na wzgórzu Cerin Amroth w Lothlorien i wtedy dopiero Arwena odwzajemniła uczucie Aragorna i postanowiła zostać śmiertelniczką. Aragorn i Arwena żyli razem długo, ale on odszedł pierwszy, a ona nadal żyła (choć była już wtedy śmiertelniczką). Śmierć ukochanego była dla niej nie do zniesienia. O tym własnie mówi Elrond, że zetknie się ze śmiercią ze starości (z którą jako księżniczka Elfów wcześniej nie miała do czynienia, bo Elfy umierały albo na wojnie albo ze smutku- nigdy ze starości ). Kiedy zatem umarł Aragorn, dobrowolnie wybierając śmierć, nie mogła tego zrozumieć i przeznaczenie Ludzi wydało jej się strasznie gorzkie. Opuściła więc Gondor i udała się do Lothlorien, gdzie już nie było Elfów i tam umarła. Przeczytaj dodatki do Władcy Pierścieni, jest tam cała historia miłości Aragorna i Arweny.Przy okazji tez temat: Elrond a miłość Aragorna i Arweny

Saari napisał(a) (zobacz wpis):

Druga nurtujaca mnie sprawa jest Grima, sluga Sarumana. W filmie ginie on na wiezy Isengaardu. Z tego jednak co mi sie kojarzy to w ksiazce on uciekl i przejal wladze nad Shire, ktore pozniej odbili powracajacy do domu hobbici. A moze to ktos inny przejal ziemie niziolkow?


To nie do końca tak. W ksiażce Saruman i Grima uciekli. Saruman nasłał na Shire bandę rozbójników, do których wkrótce, wraz z Grimą dołączył, i którym przewodził, pod pseudonimem Sharkey.
Grima był jego pomocnikiem.

Cytat:

Kolejny problem to tytulowe Dwie Wieże. Wydaje mi się, że chodzi o sojusz Sarumana (wieza Isengaard) i Saurona (wieza Barad-Dur). Gdzies jednak slyszalam teorie, ze chodzi o Minas Tirith i Minas Morgul. Ktora wersja jest prawdziwa? I jaki jest zwiazek Minas Tirith z Minas Morgul <mysle ze jakis jest skoro oba maja w nazwie Minas>.


Gdzieś już o tym rozmawialiśmy, o jakie wieże chodzi, ale za Numenor zatopiony nie mogę dojść, gdzie :|

Kirke napisał(a):

To ja może też ośmielę się zadać pytanie...Nawiążę jeszcze do Arweny...Teoretycznie, skoro Elrond był półelfem, a matka Arweny, Celebriana (chyba dobrze pamiętam?) była elfką "pełnej krwi", to Arwen była elfką w 3/4 Ale nie o to chodzi...


Problematykę półelfów i domieszek krwi Elfik roztrząsaliśmy ją w tym temacie: Dior Eluchil, Dziedzic Thingola - elf czy człowiek
I może jeszcze warto zerknąć tu:
Arwen a Luthien - podobieństwo?

Kirke napisał(a):

Gdzieś wyczytałam, nie pamiętam gdzie, być może nawet na tym forum, że ze zwiazku elfa i człowieka zawsze rodził się nieśmiertelny...Czy to prawda?


Nie, to nie do końca prawda Uśmiech (przeczytałaś o tym w temacie:
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=1078&postdays=0&pos torder=asc&&start=16 Najczęściej ze związku Elfa i człowieka rodził się półelf, czyli istota, która musi wybrac swoje przeznaczenie, czy chce być nieśmiertelna czy śmiertelna.
Jeśli zdecyduje się na los ludzi, następne pokolenie śmiertelników nie ma już prawa wyboru. Dzieci Arweny i Aragorna były śmiertelnikami, być może dlatego, że Arwena została żoną Aragorna, kiedy już dokonała wyboru. Przeczytaj jeszcze ten temat:
Jak to było z przeznaczeniem półelfów/Arweny?
Oraz powyżej zacytowane dla Saari.

Cytat:

I czy tylko "mieszańce" miały możliwość wyboru między nieśmiertelnością, a życiem śmiertelnika?


Tak, tylko półelfy.
Np. potomkowie Elrosa (syna Eärendila, który wybrał śmiertelność), nie mieli prawa wyboru losu. Natomiast potomkowie Elronda byli takimi samymi jak on półelfami i byli zmuszeni dokonać wyboru, podobnie jak ich ojciec. Przeczytaj temat: Półelfy - problem potomków

Ps. Używajcie funkcji "Szukaj" Uśmiech Bo zaraz temat zapełnią pytania od wszystkich, którym nie chce się poświęcić czasu i przeszukać forum Z przymrużeniem oka

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Saari
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Gru 2005
Wpisy: 2
Skąd: Krakow


Wysłany: 14-12-2005 16:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No no ... bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi - zwlaszcza za te ostatnia, w ktorej mam wiele odnosnikow do przeczytania, napewno do nich zajrze.

Co do faktow film - ksiazka... coz, jak napisalam na poczatku, ksiazke czytalam dawno temu kiedy byc moze nie bylam jeszcze wystarczajaco dorosla by zrozumiec wszystkie aspekty, a w dodatku czas zatarl moja pamiec.. Filmowym faktom nigdy do konca nie ufam bo wiem, ze autorzy lubia przeinaczac fakty. Ten Harry Potter to naprawde nic - Polecam przeczytac "Raport Mniejszosci" Philipa K. Dicka, a nastepnie obejrzec film jaki zrobiono na jego podstawie... po czyms takim ja uwazam ze zarowno LoTR jak i Harry Potter sa zrobione swietnie Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 16-12-2010 01:59    Temat wpisu: Re: Kilka nurtujacych mnie pytan... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Arwena, w momencie, kiedy pierwszy raz spotkała Aragorna miała 2710 lat a Aragorn - 20 lat. Nadal nie wybrała wtedy, czy chce być Elfką czy człowiekiem i przyszły Król Gondoru i Arnoru nie zrobił na niej specjalnego wrażenia Język


Ja mam pytanie co do wieku Arweny i Elronda. W jakim wieku półelf dostawał prawo wyboru, w jakim wieku także tego wyboru dokonywał? Czy było to jakoś odgórnie ustalone, czy też półelfy mogły sobie żyć jak długo chciały, a w końcu zdecydować się na coś? Bo wlasnie przeczytałam w chronologii dziejów Elrosa i Elronda, że bracia dostali wybór w czasie, gdy obaj mieli nieco więcej jak 60 lat, a więc jak na elfa bardzo to mało. Zdaje się, że dorosłość elfia liczyła się dopiero od ok 100 lat, a więc czy nie byli za młodzi na dokonanie wyboru? A może wybór prezentowano im wcześniej a dokonywali go powiedzmy pareset lat pózniej? Nie wiem, ale wydają się zbyt młodzi na to. Natomiast kolejna sprawa to różnica w wieku półelfów, w jakim przedstawia się im wybór.
Elrond i Elros mieli nieco ponad 60 lat, a Arwena jeszcze mając 2700 lat nie dokonała jescze wyboru? Coś mi się tu nie klei Uśmiech Chyba, że w tej chronologii o Elrondzie pisano głupoty? Czy bracia Arweny także mieli wybór?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Kilka nurtujących mnie pytań... (Strona 1 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.