Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Człowiek wiernego serca nieraz miewa krnąbrny język." Theoden, Władca Pierścieni


Temat: Biedni Orkowie... (Strona 7 z 9)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
on-na
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 12 Lis 2001
Wpisy: 28
Skąd: Kraków


Wysłany: 26-02-2002 13:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):

on-na napisał(a):

[Czy miłosierdzie nie jest formą relatywizmu?

Nie sądzę, że miłosierdzie jest formą relatywizmu. Miłosierdzie, jak sama zauważyłaś nie wynika z usprawiedliwiania czyichś czynów. Miłosierdzie to głębokie zrozumienie, połączone z doświadczeniem i swego rodzaju Oświeceniem( w sensie teologicznym). Relatywizm zaś, to nie jest "okoliczność łagodząca" (to przecież racja miłosierdzia), tylko rozpatrzenie spraw z drugiej strony( lub wszechstronnie) - czego wyraźnym przykładem jest Yeskow.

Jak można być miłosiernym, czyli, jak piszesz, "głęboko rozumieć", bez "współczuwania", "współdoświadczania" i "rozpatrywania z drugiej strony"?
Nifrodel napisał(a):
Mistrz, jak już pisałam przedstawił jednoznaczną wizję Ardy. Nie stworzył niczego na kształt kronik orków tudzież Melkorlirionu. Dlatego na tej płaszczyźnie nie ma podstaw do relatywizmu Chyba, że zmienimy nazwę forum na "Forum Dyskusyjne Miłośników Twórczości J.R.R.Tolkiena i Yeskowa". Język

To bardzo uprzejma propozycja, obawiam się jednak, że nietrafiona, ponieważ nie tylko nie jestem miłośnikiem Yeskowa, ale nawet nie miałam jeszcze "przyjemności" poznać jego "radosnej twórczości" Może zresztą dlatego nie rozumiem wszystkich kontrowersji, jakie budzi nawet nie odmienne zdanie - bo nie zgadzam się z obrońcami orków - ale prawo do wątpliwości, którego próbuję bronić.
Nifrodel napisał(a):
(...) zgadzam się z tym, bo piszesz o Miłosierdziu. Czy kiedykolwiek istnieniu tego uczucia na Ardzie zaprzeczyłam?

Nie, nie zaprzeczyłaś, ale podważasz moje prawo do oceny orków w duchu miłosierdzia - z którego korzystam, albo nie, zgodnie z własną oceną (jw).
Nifrodel napisał(a):
Masz prawo do subiektywnej opinii. Tylko : TU APEL DO WSZYSTKICH WOLNYCH LUDÓW ŚRÓDZIEMIA :
Nie straćmy z oczu światełka, jakim jest dążenie do Prawdy Obiektywnej, Ogólnej, która jest celem naszych rozważań.

Nie wiedziałam, że mamy tak trudne zadanie i tak szczytny cel, myślałam, że, zgodnie z nazwą forum, chodzi o wymianę wrażeń, myśli i refleksji - najwyraźniej się pomyliłam i dzięki czemu niechcący znalazłam się w opozycji do prawdy jedynie słusznej.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 26-02-2002 15:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

on-na napisał(a):

Jak można być miłosiernym, czyli, jak piszesz, "głęboko rozumieć", bez "współczuwania", "współdoświadczania" i "rozpatrywania z drugiej strony"?

Miłosierdzie to niekoniecznie "współodczuwanie", raczej "odczuwanie inaczej" a doświadczenie nie jest "współdoświadczaniem". I obawiam się, że w przypadku Gandalfa, sugerowanie, że "współdoświadczał" z orkami jest cokolwiek nietrafione. Miłosierdzie wymyka się empatii i relatywizmowi (nie są to On-na pojecia tożsame, wbrew pozorom). Miłosierdzie jest czymś ponad. Jest (powtórzę to jeszcze raz) swego rodzaju Oświeceniem. Jest to dość cienka granica, to prawda - jednak dla mnie bardzo wyraźna.
Cytat:

To bardzo uprzejma propozycja, obawiam się jednak, że nietrafiona, ponieważ nie tylko nie jestem miłośnikiem Yeskowa, ale nawet nie miałam jeszcze "przyjemności" poznać jego "radosnej twórczości" Może zresztą dlatego nie rozumiem wszystkich kontrowersji, jakie budzi nawet nie odmienne zdanie - bo nie zgadzam się z obrońcami orków - ale prawo do wątpliwości, którego próbuję bronić.


Jej, On-na nie zamierzałam Cię pozbawiać "prawa do wątpliwości" Uśmiech
Szkoda, że w ten sposób mnie zrozumiałaś. Może jak przeczytasz Yeskowa (choć to niekonieczne), zauważysz, co uważam za relatywizm, którego "dopuścił się" Lugluk, i którego bezsens w stosunku do Świata Tolkiena starałam się (nie tylko ja) udowodnić.

Cytat:
Nie, nie zaprzeczyłaś, ale podważasz moje prawo do oceny orków w duchu miłosierdzia - z którego korzystam, albo nie, zgodnie z własną oceną (jw).


(jw) Chyba się nie zrozumiałyśmy. Nie podważam i nigdy nie podważałam Twojego "prawa do oceny orków w duchu miłosierdzia". Skąd to przypuszczenie?
Dyskusja od poczatku dotyczyła kwestii relatywistycznego ujęcia Ardy, a nie istoty miłosierdzia Gandalfa czy Twojego.

Cytat:
Nie wiedziałam, że mamy tak trudne zadanie i tak szczytny cel, myślałam, że, zgodnie z nazwą forum, chodzi o wymianę wrażeń, myśli i refleksji - najwyraźniej się pomyliłam i dzięki czemu niechcący znalazłam się w opozycji do prawdy jedynie słusznej.


Po co ta ironia? To czyba oczywiste, że szukamy obiektywnej prawdy, która będzie satysfakcjonować więcej jak jednego forumowicza i opinii (najlepiej popartej źródłem Język ), które pozwoli rozwiać wątpliwości i zamknąć temat. To nie wyklucza rzecz jasna prawa do własnego zdania, z czego każdy jak widac korzysta Elfik

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Asia
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Lut 2002
Wpisy: 12
Skąd: Binbale Wood


Wysłany: 26-02-2002 19:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jest taki cytat w Silmarillionie... o tym, że orkowie w głębi swoich upodlonych serc nienawidzili Morgotha, ale służyli mu ze strachu. w końcu oni też byli kiedyś elfami! też było mi ich na początku ich dziejów trochę szkoda, ale myślę, że zanim nadeszła Trzecia Era, to byli już tak wypaczeni, że już nic nie czuli. z dawnych elfów nic już nie zostało.
Powrót do góry
 
 
Lugluk
nieznajomy







Wysłany: 27-02-2002 15:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Klaniam sie Wielce Szanownemu Neratinowi
Istotnie, Twoj host nie jest powierzchowny wszystko mi się pomieszało
Oczywiscie, mozna splawic dyskutanta twierdzac, ze jego wypowiedzi nie maja sie nijak do tematu. Super śmiech Jesli ktos jest Wyznawca Jedynie Slusznie Teorii, Interpretacji, czy czegos innego jeszcze, rownie Jedynie Slusznego, to podwazanie oczywistych dla niego prawd tez "nie bedzie mialo prawa bytu". Śmiech 2
Zdaje sie, ze istotna roznica w naszym widzeniu swiata polega na tym, ze Ty traktujesz teksty Tolkiena (jak rowniez niektorzy inni dyskutanci) jako zrodlo objawienia, w ktorym i literka i nie moze byc zmieniona, slowo wytracone, ja natomiast jako teksty wlasnie, jako relacje na podstawie innych relacji, jako relacje o swiecie ktorego bytu nie zamierzam podwazac. Spox
Dlatego wlasnie Wladca czy Silmarilion sa dla mnie czyjas subiektywna relacja, atoli jednak relacja o swiecie ktorego istnienia nie podwazam. Wybacz, ale jestem dosc mocno przywiazany do takiego spojrzenia i chyba nie bedzie mi latwo z niego zrezygnowac Nie Nie
Istotnie, tu i tam chyba za bardzo sie zagolopowalem, ta metafizyka dobra i zla zwlaszcza, choc spieralbym sie co do pewnych rzeczy w dalszym ciagu oops, zawstydzenie
Swoja droga, pomawiany bylem tutaj juz bodajze o augustianizm, teraz o boecjanizm posuniety do granic absurdu, ciekawe co jeszcze sie pojawi - egzystencjalny neokantyzm? konfucjanski solipsyzm? a moze postmodernistyczny idealizm ?
Ale odrzuca mnie wizja swiata czarno-bialego bez zadnych odcieni posrodku Nie Nie
Bo to jest swiat ktory jako zywo przypomina moralnosc Kalego: zabic elfa, znaczy sie ze zle, zabic orka, znaczy sie ze dobrze. Wybacz, ale jesli na tym ma polegac roznica miedzy dobrem a zlem, to ja tu jednak czegos nie kumam. Zdziwienie
Po to zeby sobie jeszcze bardziej ulatwic swiat, najlepiej przyjac, ze orki to istoty absolutne zle, rozmnazajace sie bezplociowe (zeby wykluczyc na wszelki wypadek istnienie orkow-kobiet i orkow-dzieci, ktore moze byloby troche niezrecznie wyrzynac w pien Wielce Szlachetnym Istotom), a przy tym dajace sie bez wiekszego zachodu wyrzynac na polach bitew ku Chwale Duzo Lepszych, Wielce Szlachetnych Istot. Pserwa
Jest to myslenie ktore jako zywo przypomina myslenie dresiarzy, ktorzy musza od czasu do czasu kogos skroic i sklepac mu maske, gdyz w ten sposob wlasnie realizuja oni sens swojego istnienia. Najlepiej oczywiscie, jesli ofiara jest slaba i bezbronna i sie nie stawia, a nawet jesli sie stawia, i to przeciez bez wiekszego trudu mozna ja przywolac do porzadku, a i frajda z tego wieksza Super śmiech
Tylko Wielce Szlachetne Istoty zapominaja przy tym, ze ponizanie przeciwnika poniza przy jakos i ich samych, bo co za honor wygrac z nic nie wartym przeciwnikiem. Ale to zdaje sie, ze wymyka sie horyzontowi ich myslenia Język
Absolutnie Zle, Bezduszne Orki sa tez zdaje sie, potrzebne tylko po to, zeby Wielce Szlachetne Istoty mogly pokazywac, jakie to One sa Wielce Szlachetne, Odwazne i Mezne, pokazac wlasnie przez wyrzynanie w pien nic nie wartych, Absolutnie Zlych Stworow, a nie przez okazanie milosierdzia, wspolczucia etc. Jestem za
A najlepiej, jesli jeszcze do tego przyczepic Ideologie Jedynie Slusznej Interpretacji Wielkiego Dziela, ktora pozwala z czystym sumieniem powiedziec komus, kto wyraza jakies watpliwosci: spadaj kolo! Super śmiech
Wybacz Neratin, jestes klawy gosc, nie pije do Ciebie az tak bardzo, jak by to moglo sie wydawac z powyzszego tekstu (chyba ze Ty powaznie jestes przekonany o Jedynie Niezmaconej Slusznosci Swoich Interpretacji Zdziwienie ), zadales sobie duzo trudu zeby mi odpowiedziec i sobie to cenie. Z przymrużeniem oka
Atoli mam pewne watpliwosci co do sposobu traktowania Tolkiena jako Jedynie Slusznej Prawdy jak rowniez co do balwochwalstwa, ktore kaze bic czolem przed Tekstem zapominajac przy tym (albo wogole nie zdajac sobie z tego sprawy), ze to tylko Relacja Nie Nie
Powrót do góry
 
 
on-na
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 12 Lis 2001
Wpisy: 28
Skąd: Kraków


Wysłany: 27-02-2002 16:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeśli ton moich wypowiedzi był nieprzyjemny, to przepraszam. Lekka irytacja, wyrażająca się w różnych środkach wyrazu, to skutek faktu, że coraz częściej na tym forum czytam posty, które tonem nie znoszącym sprzeciwu dyskredytują niektóre opinie jako niezgodne z "koncepcją Mistrza". Trudno mi się zgodzić z teorią, że istnieje dla niej jakaś jedynie słuszna wykładnia, dlatego nie dotyczy mnie stwierdzenie:
Nifrodel napisał(a):
...szukamy obiektywnej prawdy, która będzie satysfakcjonować więcej jak jednego forumowicza i opinii (najlepiej popartej źródłem ), które pozwoli rozwiać wątpliwości i zamknąć temat

Nie łudzę się, że uda się rozwiać wątpliwości dotyczące tego tematu. Ponieważ Tolkien nie daje wystarczająco jasnych danych, (a pytanie nie jest z rodzaju "ilu było Nazguli"), nasze rozważania dotyczą bardziej naszej wizji i przekonań, dotyczących jego świata.
Odniosę się więc jeszcze raz do tego, co na początku tej dyskusji skłoniło mnie do wyrażenia własnej opinii:
Nifrodel napisał(a):
...próbujesz przepchnąć swoją relatywne spojrzenie w odniesieniu do świata, który z relatywnością ma bardzo mało wspólnego

Moim zdaniem będąc nijako na zewnątrz tekstu i jego świata, można uznać za dopuszczalne spojrzenie, wychodzące poza zasady świata przedstawionego.

Podsumowując:
Myślę, że JRRT nie zostawia rzeczywiście wiele miejsca dla interpretacji i, tak jak wcześniej wspomniałaś, musimy się zgodzić na konwencję, która jasno określa między innymi rolę orków w Śródziemiu. Z drugiej jednak strony mamy na tyle niejasne informacje, dotyczące ich istoty i pochodzenia, że zastanawiając się nad kwestią orków w oderwaniu od tekstu, można zrozumieć ambiwalentny do nich stosunek.
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 27-02-2002 18:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Heh, Lugluk, wszystko pięknie. Ja też kocham mnogość interpretacji, więcej ja częściowo interpretuję LOTR tak jak ty (nie wierzysz? spójrz do tematu o gigantach górskich). Z jednym wszakże wyjątkiem. Jeżeli Tolkien, kreator tego świata uważał że orki są złe - to nie obrażam się na tą rzeczywistość lecz akceptuje ją. W przeciwnym razie uznałbym książkę za szajs i przestałbym się nią interesować Uśmiech Dlatego właśnie uważam, że akurat ta twoja interpretacja idzie za daleko (bez urazy Uśmiech ). Tyle.
_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Neratin
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Gru 2001
Wpisy: 505



Wysłany: 28-02-2002 08:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Zdaje sie, ze istotna roznica w naszym widzeniu swiata polega na tym, ze Ty traktujesz teksty Tolkiena (jak rowniez niektorzy inni dyskutanci) jako zrodlo objawienia, w ktorym i literka i nie moze byc zmieniona, slowo wytracone, ja natomiast jako teksty wlasnie, jako relacje na podstawie innych relacji, jako relacje o swiecie ktorego bytu nie zamierzam podwazac. Spox
Dlatego wlasnie Wladca czy Silmarilion sa dla mnie czyjas subiektywna relacja, atoli jednak relacja o swiecie ktorego istnienia nie podwazam. Wybacz, ale jestem dosc mocno przywiazany do takiego spojrzenia i chyba nie bedzie mi latwo z niego zrezygnowac Nie Nie
Istotnie, tu i tam chyba za bardzo sie zagolopowalem, ta metafizyka dobra i zla zwlaszcza, choc spieralbym sie co do pewnych rzeczy w dalszym ciagu oops, zawstydzenie

Ok. Ale ty podwazasz wlasnie _podstawy_ konstrukcji swiata. Pomijam istnienie Silmarillion- moje IMHO wylozylem w stone-giants- ale WP jest, po pierwsze, _jedyna_ relacja na temat Srodziemia. Po drugie, jest to tez ksiazka, ze swiatem wymyslonym przez czlowieka. I to ten czlowiek ustalal zasady, co jest dobre, a co nie (w Srodziemiu).

Cytat:
Swoja droga, pomawiany bylem tutaj juz bodajze o augustianizm, teraz o boecjanizm posuniety do granic absurdu, ciekawe co jeszcze sie pojawi - egzystencjalny neokantyzm? konfucjanski solipsyzm? a moze postmodernistyczny idealizm ?

To ty wyjechales z dobrem jako brakiem zla.

Cytat:
Ale odrzuca mnie wizja swiata czarno-bialego bez zadnych odcieni posrodku Nie Nie

To po co czytac JRRT, skoro tak cie odrzuca jego swiat? Lepiej wziac sie za Jeskowa ;-P

Cytat:
Bo to jest swiat ktory jako zywo przypomina moralnosc Kalego: zabic elfa, znaczy sie ze zle, zabic orka, znaczy sie ze dobrze. Wybacz, ale jesli na tym ma polegac roznica miedzy dobrem a zlem, to ja tu jednak czegos nie kumam. Zdziwienie

Jesli roznica miedzy dobrem a zlem w Srodziemiu polega dla ciebie tylko na tym, ze jedni zabijaja drugich i nie sa potepieni, to faktycznie czegos nie kumasz...

Cytat:
Po to zeby sobie jeszcze bardziej ulatwic swiat, najlepiej przyjac, ze orki to istoty absolutne zle, rozmnazajace sie bezplociowe (zeby wykluczyc na wszelki wypadek istnienie orkow-kobiet i orkow-dzieci, ktore moze byloby troche niezrecznie wyrzynac w pien Wielce Szlachetnym Istotom), a przy tym dajace sie bez wiekszego zachodu wyrzynac na polach bitew ku Chwale Duzo Lepszych, Wielce Szlachetnych Istot. Pserwa

Tak wlasnie wymyslil to sobie JRRT. Mozna tego nie akceptowac, ale po cholere to znieksztalcac, i jeszcze bronic sie 'inna interpretacja' tekstu?

Cytat:

Jest to myslenie ktore jako zywo przypomina myslenie dresiarzy, ktorzy musza od czasu do czasu kogos skroic i sklepac mu maske, gdyz w ten sposob wlasnie realizuja oni sens swojego istnienia. Najlepiej oczywiscie, jesli ofiara jest slaba i bezbronna i sie nie stawia, a nawet jesli sie stawia, i to przeciez bez wiekszego trudu mozna ja przywolac do porzadku, a i frajda z tego wieksza Super śmiech

Powiedz mi, w ktorym miejscu JRRT napisal, ze zabijanie kogokolwiek jest realizowaniem sensu istnienia. Ewentualnie gdzie ja tak napisalem.
Orkowie nie sa ofiarami, slabymi i bezbronnymi, poza tym. Zawsze byly agresorami. Czy to tez podwazysz, bo wiesz lepiej, jak wyglada 'naprawde' Srodziemie?

Cytat:
Tylko Wielce Szlachetne Istoty zapominaja przy tym, ze ponizanie przeciwnika poniza przy jakos i ich samych, bo co za honor wygrac z nic nie wartym przeciwnikiem. Ale to zdaje sie, ze wymyka sie horyzontowi ich myslenia Język

Na Boga, gdzie elfy, ludzie czy ktokolwiek inny ponizal przeciwnika? Walka ze zlem nie byla taka sobie wojenka o lupy, kobiety i honor. Czy to takie trudne do przyjecia?

Cytat:
Absolutnie Zle, Bezduszne Orki sa tez zdaje sie, potrzebne tylko po to, zeby Wielce Szlachetne Istoty mogly pokazywac, jakie to One sa Wielce Szlachetne, Odwazne i Mezne, pokazac wlasnie przez wyrzynanie w pien nic nie wartych, Absolutnie Zlych Stworow, a nie przez okazanie milosierdzia, wspolczucia etc.
Jestem za

Widze, ze stworzyles sobie juz drugi (obok tego, w ktorym orkowie sa rowni elfom i ludziom) swiat. W tym swiecie ulubiona rozrywka WSI jest wyzynanie AZBO. Ok, de gustibus, ale po co mieszac w to JRRT?

Cytat:

A najlepiej, jesli jeszcze do tego przyczepic Ideologie Jedynie Slusznej Interpretacji Wielkiego Dziela, ktora pozwala z czystym sumieniem powiedziec komus, kto wyraza jakies watpliwosci: spadaj kolo! Super śmiech

Tonie jest Jedynie Sluszna Interpretacja Wielkiego Dziela. To jest ten jedyny swiat, wymyslony przez JRRT. Ja go nie interpretuje, tylko przyjmuje jaki jest. W przeciwienstwie do ciebie, ktory uparles sie go poprawic tak, by przypominal nasz swiat.

Cytat:
Neratin, jestes klawy gosc, nie pije do Ciebie az tak bardzo, jak by to moglo sie wydawac z powyzszego tekstu (chyba ze Ty powaznie jestes przekonany o Jedynie Niezmaconej Slusznosci Swoich Interpretacji Zdziwienie ), zadales sobie duzo trudu zeby mi odpowiedziec i sobie to cenie. Z przymrużeniem oka

Your welcome.

Cytat:
Atoli mam pewne watpliwosci co do sposobu traktowania Tolkiena jako Jedynie Slusznej Prawdy jak rowniez co do balwochwalstwa, ktore kaze bic czolem przed Tekstem zapominajac przy tym (albo wogole nie zdajac sobie z tego sprawy), ze to tylko Relacja Nie Nie

To ty zapominasz o tym, ze jest to przede wszystkim powiesc. Dziejaca sie w jakims tam swiecie. I nawet jesli traktujemy ja jako relacje, to sam JRRT niejednokrotnie dal wyraz temu, ze jest to _prawdziwa_ relacja.

'Prawdziwe wojny nie sa podobne...' etc.

Powtorze po raz kolejny- jesli podwazasz wiarygodnosc WP w jednej kwestii, to mozna byc konsekwentnym i uznac cale WP za brednie. Tylko w takim razie co tutaj robisz?
Powrót do góry
 
 
Tom Goold
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Lis 2001
Wpisy: 291
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 28-02-2002 23:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ok, niech mi tu zaraz ktoś poda przykład jednego dobrego i porządnego orka... Halo, nie słyszę... tak właśnie myślałem...
No cóż wobec tego swojego zdania nie zmienię i nie przekonują mnie tu argumenty oświeconych poprawnych politycznie postmodernistycznych obrońców wszystkiego... Wiecie - w jednej z herezji chrześcijańskich wymyślono, że w dniu Sądu Ostatecznego nawet szatan zostanie zbawiony, bo przecież miłosierdzie Boga jest nieskończone...
A miłosierdzie dla orków? Proszę bardzo wg http://wiem.onet.pl/: Złośliwy uśmiech
Cytat:

mizerykordia (łc. misericordia ‘miłosierdzie’) hist., wojsk. krótki sztylet o wąskiej klindze, stosowany w średniowieczu do dobijania śmiertelnie rannego i cierpiącego wroga.

Na nieszczęście niektórych Tolkien napisał książkę taką a nie inną. Dajcie więc pokój kochani i jeśli chcecie to poczytajcie Sapkowskiego, gdzie możecie współczuć prześladowanym Wiewiórkom. Bo porządnych orków po prostu nie ma i nie będzie, bo tak to napisał Tolkien. Chyba, że i wy pokłonicie się "żelaznej koronie" Z przymrużeniem oka

_________________

Uniosłem twarz ku ciemnemu niebu, wiatr - nareszcie ruch powietrza!

(Jacek Dukaj "Serce Mroku")
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Temat: Biedni Orkowie... (Strona 7 z 9)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.