Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Frodo szedł oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, ze jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire`u odejdzie stąd i znowu znajdzie sie na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elanoru i nifredilu, w pięknej krainie Lothlorien." , Władca Pierścieni


Temat: Królestwa Ardy (Strona 4 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5708
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-05-2006 12:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W jednym ze wcześniejszych wpisów napisalem, a propos urzędu Namiestnika:
Cytat:
Czy to była odwieczna instytucja Gondorska , czy pojawiła się później.

Znalazłem (UT:319), że nie była to instytucja tradycyjna. Urząd Namiestnika Opiekuna Królestwa (Arandur) pojawił się za czasów Romandakila I (492-541 III Ery). Co wazne Namiestnik był desygnowany przez króla i nie mial prawa wyruszac na wojnę lub opuszczac granic królestwa.
Nie mógł byc wybierany spośród domu panującego
, co jest zrozumiale, bo przy zakresie sprawowanej wladzy istnialaby silna pokusa uzurpacji. Tymczasem jak widac, ktoś spoza rodu Elendila, niemial szans na przejęcie władzy i tytułu królewskiego.
----------------------------------------
Rohan
Sytuacja Rohanu jest specyficzna i wyraźnie znajdujemy w niej nawiązania do sytuacji politycznej na zachodzie Europy z V i VI wieku, a dokładniej do pewnej wizji tej sytuacji. Wiekszośc ówczesnych władców germańskich i sarmackich tworzących swe władztw na terenie Cesarstwa Rzymskiego, miala status foederati czyli sojuszników, i podobny jest status wladcow Rohanu. Sytuacja sięga nawet głębiej podobnie bowiem wygląda legitymizacja ich panowania. Wobec wlasnego ludu, sa oni spadkobiercami odwiecznej dynastii i depozytariuszmi tradycji sięgającej okresu northmeńskich władcow Rhovanionu. Są potomkami Vidugawii i uosobieniem oraz nosicielami szczęścia swego ludu. Bardzo przypomina to sytuacje Amalów wśród Ostrogotów, czy ogolnie pozycję plemiennych władcow germańskich. Jednocześnie jako władcy terytorialni, sprawują swą władze na mocy nadania i przywileju władców Gondoru, które to nadanie ma charakter warunkowy. Po pierwsze przynajmniej teoretycznie może zostac odwołane, po drugie spoczywa na nich zobowiązanie do militarnego wspierania wladcow gondoru.
Róznica jest taka, że w przypadku Calenardhonu Rohirrimowie obejmuja panowanie nad niemal cąłkowicie opustoszalymi ziemiami, inaczej niż barbarzyńscy władcy na terenie imperium rzymskiego, ktorzy panuja także nad ludnościa rzymską, czerpiąc legitymizację z nadania cesarskiego wyrażajacego się w przyznawaniu odpowiednich tytułów urzędniczych (prokonsula, propretora, duksa, magistra militiae itp, itd.).
Można przypuszczac, że jako władcy terytoialni mieli pelną wladzę namiestniczą na terenie Calenardhonu, sprawowaną dziedzicznie, tak jak w przypadku namiestnkow innych prowincji Gondoru.
W przypadku prawa dziedziczenia, znowu widzimy jako dominująca zasade primoganitury wśród męskich potomków żyjącego władcy. Szczątkowe prawa kobiet wiążą się zapewne z przekonaniem, o majestacie i autorytecie calego rodu (tak jak w przypadku Amalów i Merowingów). W przypadku wymarcia linii męskiej wladza przechodzi na najbliższego potomka po kądzieli, po czym znowu mamy primogeniturę w linii po mieczu. Mamy też ślady woli ludu, ktory w sytuacji kryzysowej (wymarcia calego rodu), ma prawo sam wybrac swego władcę, wedle wlasnej woli.
Organizacja wojskowa wyraźnie wyklucza istnienie systemu lennego. Rohirrimowie sa ludem pod bronią, tak jak Goci, Alanowie, czy Frankowie za panowania Merowingow. Wszyscy wolni, dorosli mężczyźni, przynajmniej formalnie, podlegają obowiązkowi wojskowemu. Organizacja eoredu ma przede wszystkim charakter terytorialny, choc w przypadku największych możnych, istnieją pewnie eoredy złożone z ich klientów. Co wazne, pod wpływem Gondoru, organizacja nabiera charakteru fomalnego i ujednolica się. Mialo się to dokonac za panowania krola Folkwina (UT:315), wtedy zostało ustanowione, że eored liczy 120 ludzi. Wyraźnie jest mowa o zaciągu, ktoremu podlegają wszyscy dorośli mężczyźni, a nie obowiązku lennym.
Podobnie jak w Gondorze, mamy wiec do czynienia z ustrojem o cechach feudalnych, w tym wypadku zbliżonym do ustroju państw barbarzyńskich powstałych na gruzach Rzymu, lub państw anglosaskich okresu heptarchii, czyli do IX w n.e.

---------------------------
Dzięki temu, że wtym wypadku mamy dane liczbowe, możemy się nawet pokusic, o szacunkowe wyliczenie całości ludu.
Eorl przyiodl na pola Celebrantu niemal 8.000 jeźdźców, niewielkie siły zostawił w Eotheodzie. Z kolei mowa jest, że zabral ze sobą wszystkich zdolnych do odbycia tak dalekiej wyprawy. Wiemy, że w tradycyjnych spolecznościach najczęściej mężczyźni do 40 roku zycia służyli w wyprawach poza granice kraju. Można więc przyjąc, że stanowili 10-15% populacji, czyli cąły Eotheod liczył 60-80.000.

W czasach Folkwina całośc sił Rohanu miala liczyc ok. 12.000 ludzi, czyli cała populacja wynosila 60-120.000 osob. Pewnie jednak blizej 100-120.000, byc może nawet więcej.

Za czasów Theodena mozliwości mobilizacyjne miały byc jeszcze większe, czyli ludnośc Rohanu liczyla ok. 150.000, o ile nie więcej.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5708
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 15-08-2006 21:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Możnaby się tez pokusic o szacunkową ocenę liczby ludności Gondoru. W WP pada stwierdzenie, że siły zabrane przez Aragorna pod Czarną Bramę stanowiłyby zaledwie straż przednia całosci sił Gondoru w okresie szczytu potegi. Straż przednia, rzadko przekraczal liczebnie 10% calości armii. Można więc założyc, że całośc sił Gondoru w szczycie potęgi wynosiła ok. 70.000. W przypadku Gondoru mamy jednak do czynienia z rozwiniętym społeczeństwem, gdzie liczne grupy ludności mogły byc zwolnione z obowiązku służby wojskowej. Zreszta przykład daje nam Republika Rzymska, ktora był krajem silnie zmilitaryzowanym, a gdzie, wedle posiadanych danych, nigdy nie zmoglizowano jednorazowo więcej niż 8% populacji. Biorac pod uwage spoleczne i terytorialne zróznicowanie państwa, takiego jakim był Gondor, możemy bezpiecznie przyjąc, że nie mobilizowano raczej więcej niż 5% populacji, co oznaczałoby, że cała populacja kraju, w szczycie potęgi wynosiła ok. 1.400.000, przy czym traktowałbym ten szacunek jako ostrozny.

W czasach Denethora, liczba ludności była zapewne znacznie mniejsza i w skali królestwa wynosiła zapewne 500.000 - 700.000.

Oczywiście wszystkie te liczby trzeba traktowac, jako szacunki, w dużej mierze wzięte z sufitu. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Feanor1337
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Mar 2009
Wpisy: 75
Skąd: Formenos // Wielkopolska


Wysłany: 07-06-2009 17:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytalem ten temat juz kiedys, lecz wtedy jeszcze nie bylem zarejestrowany na forum, teraz zas do niego wrocilem i przeczytalem wszystkie te dlugie, i interesujace wpisy M.L-a (szczegolnie o Eldarach), lecz zabraklo mi tu informacji o Naugrimach Język. Temat w koncu nazywa sie "Krolestwa Ardy" wiec chyba informacje o ustrojach w ich panstwach/miastach tez moznaby bylo tutaj zamiescic. Pytam, bo o krasnoludach znalazlem w calym temacie tylka jeden krotki akapit, a ciekawi mnie jak wygladaly ustroje Belegostu i Nogrodu. Np. w Khazad-dum mamy monarchie dynastyczna, kolejni potomkowie Durina I przejmowali wladze nad Naugrimami zamieszkujacymi te kopalnie. Natomiast wiemy, ze w Nogrodzie i Belegoscie tez byla monarchia, tylko zastanawia mnie jaka. Kto zastapil Azaghala po jego smierci w Nirnaeth? Kto zostal kolejnym krolem Nogrodu, po znacznym uszczupleniu jego ludnosci po bitwach w Doriath i Ossiriandzie? Ich synowie (jesli takowych mieli Język), czy moze ktos inny? Czy wogole mogla tam istniec np. monarchia elekcyjna? I czy np. Nogrod i Belegost to byly takie panstwa-miasta, czy podlegaly im jeszcze wieksze lub mniejsze okoliczne obszary (jak np. w przypadku wszystkich krolestw Quendich i Atanich poza Gondolinem). "Atlas Srodziemia" sugeruje, ze cale Ered Luin podlegaly krasnoludom, jednak nie ma dokladnego podzialu na terytoria podlegle Belegostowi i Nogrodowi. Przeszukalem ksiazki, caly ten temat, i nie znalazlem odpowiedzi na akurat te pytania Z przymrużeniem oka.
_________________
For Fëanor was made the mightiest in all parts of body and mind: in valour, in endurance, in beauty, in understanding, in skill, in strength and subtlety alike: of all the Children of Ilúvatar, and a bright flame was in him.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5708
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 21-08-2009 15:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Podczas TF-u Mithrandir i nie tylko on prosiły, żeby spróbować coś powiedzieć o Rhudaurze. Ostatnio przypomniała mi o tym Sirielle.
Oczywiście wszystko co napiszę to spekulacja, bo wiemy tyle co nic, więc moje dywagacje będą tyle samo warte, co dywagacje kogokolwie innego.
A wiec słow kilka o:

Rhudaurze

Co wiemy na pewno?
W 861 roku Arnor zostaje podzielony na trzy królestwa: Arthedain, Cardolan i Rhudaur, nad którymi panują trzej synowie Earendura, przy czym z wyjątkiem Arthedainu nie znamy nawet ich imion.
Tolkien nam ich nie przekazał, a przynajmniej nie znajdziemy ich w opublikowanych materiałach. To z jednej strony dobry chwyt, bo pokazuje, z czyjej perspektywy jest spisywana historia, ale sprawia, że o Rhudaurze wiemy bardzo mało.
Co dalej wiemy na pewno, a to że na początku XIV w. III Ery wymiera w Rhudaurze dynastia potomków Isildura, a sama kraina wpada najpierw pod wpływy Angmaru, a potem zostaje do niego wcielona.
Co jeszcze wiemy? Że w XIV wieku Dunedainów było w Rhudaurze już niewielu, a władzę przejął jedne z wodzów jednego z plemion górali zamieszkujących te ziemie.
Z innych wzmianek wynika, ze liczba Dunedainów na tych ziemiach nigdy nie była wielka.
I właściwie to wszytko co wiemy na pewno. Reszta to domysły i spekulacje.
Część bazuje na tekstach Tolkiena, część jest tylko próba rekonstrukcji prawdopodobnego obrazu rzeczywistości.
Z tekstów Tolkiena można wywnioskować jeszcze kilka rzeczy. Pierwsza, to że Tereny Rhudauru zostały zapewne podporządkowane Elendilowi nieco póżniej niż reszta Arnoru. Opis wyprawy Elendila i Gil-galada i fakt, ze spotkali się na Wichrowych Wzgórzach może świadczyć o tym, że tereny późniejszego Rhudauru pozostawały wówczas poza zasięgiem faktycznej władzy Elendila. Długi pobyt w Rivendell 3431-3434 II Ery i fakt, że werbowano tam nowe siły, też świadczyłby o tym, że Elendil faktycznie nie kontrolował wschodniego Eriadoru. Można wiec założyć, że dopiero wtedy Arnor rozciągnął swoją władzę na te tereny, a została ona umocniona za pierwszych krolów Arnoru.
Co może sugerować, że związek tych terenów z reszta Arnoru zawsze był słabszy.
Z tekstów Tolkiena możemy wreszcie wywnioskować pochodzenie tamtejszej ludności. Jest możliwe, że gros mieszkańców Rhudauru wywodziła się od Easterlingów z I Ery, a dokładniej była spokrewniona z ludem Bora. Być może była tam także domieszka Gwathuirim (krewnych Ludu Halethy). To oznacza, że w grę jako czynnik sprzyjający separatyzmowi, wchodzi także etniczne pochodzenie. Wiemy, że nawet w przypadku Ludu Bora, jego relacje były lepsze z krasnoludami, niż z elfami czy Edainami. Z kolei w przypadku Gwathuirim, wiemy, że nienawidzili Numenorejczyków, za ich politykę wobec lasów Eriadoru.

Na tej bazie możemy więc pobawić się w dalsze spekulacje.
Rhudaur został finalnie podporządkowany zapewne za panowania Valandila (2-249 III Ery). Osadnictwo Dunedainów nigdy nie było tam liczne. Nie było też jak się wydaje większy miast. Jak się wydaje Rhudaur miał charakter pogranicznego kraju. Nieliczna grupa Dunedainów to zapewne urzędnicy królestwa i wojownicy, a zwłaszcza dowódcy wojskowi. Być może towarzyszą im Edainowie z zachodniej części Eriadoru, jako prości żołnierze, rzemieślnicy, może trochę osadników.
Można założyć, że panowanie Arnoru bazowało na dwóch filarach, cywilnej i wojskowej administracji zaprowadzonej przez Dunedainów i przez nich kontrolowanej, wspieranej jakąś tam akcją osadniczą: na przykład osadzeniem weteranów na pustkach osadniczych, których zapewne było tam sporo. Tak trafiali tam Dunedainowie i Edainowie, tworząc latyfundia (ci pierwsi) i wspólnoty wojowników/wolnych osadników (ci drudzy). Do tego należy pewnie doliczyć dopływ rzemieślników, kupców i innych ludzi luźnych, liczących na możliwości jakie daje społeczeństwo pogranicza, a także w tym wypadku bliskość gór i krasnoludzkich siedzib, oraz szlaków wiodących do Doliny Anduiny. Z braku miast można zakładać, że znajdowali oni schronienie w garnizonach wojskowych, fortach, twierdzach, o których wspomina Hobbit, lub latyfundiach Dunedainów. Tych ostatnich mogła też przyciągać bliskość Rivendell
Drugim filarem był sojusz z lokalnymi społecznościami, plemionami i ludami. Układ w którym królestwo Arnoru zasadniczo nie wtrącało się w wewnętrzna strukturę i politykę tych plemion, zapewniało ład, porządek i obronę w zamian domagając się trybutu i wojskowych posiłków.
Taki układ mógł być obustronnie korzystny. Królestwu zapewniał spokój , dochody i wzmocnienie sił wojskowych, lokalnym plemionom spokój, ich władcom i starszyźnie wzmocnienie pozycji, kosztem tradycyjnych instytucji, a pospólstwu otwierał nowe drogi kariery, chociażby w wojskach Arnoru.
W efekcie wytworzyłby się rodzaj dwojakiej hierarchii społecznej istniejącej obok siebie. Z jednej strony napływowa grupa Dunedainów i Edainów (może Gwathuirim) stanowiących podstawa panowania Arnoru, tworzących strukturę administracyjna i wojskową o charakterze ponadplemiennym. I w tym wypadku pewnie można by mówić o klasycznej quasi feudalnej albo wręcz feudalnej hierarchii społecznej, z dunedaińską arystokracją i zależnymi od niej klientami różnego pochodzenia. Ale raczej czymś na wzór późnorzymskich latyfundiów niż średniowiecznych lenn. Obok, ale i w związku z nimi, pozostawaliby weterani /osadnicy i ich rodziny stanowiący formalnie wolną ludność i zaplecze rekrutacyjne wojsk królewskich.
Obok istniałyby struktury plemienne, mało zróżnicowane, słabo społecznie rozwarstwione. W których tradycyjna plemienne arystokracja, jest związana całą Siecia tradycyjnych powiązań, z pozostałymi członkami plemienie, czy innej społeczności. Jednocześnie, ta arystokracja, na pewno miałaby aspiracje i ambicje do zewnętrznego naśladowania Dunedainów (w strojach, zachowaniu, uzbrojeniu, czy architekturze (to nie wyklucza funkcjonowania grupy tradycjonalistów, którzy tym silniej podkreślali by swoją odrębności i odmienność).
Uzyskanie niepodległości, przynajmniej początkowo nic nie zmieniło. Można złożyć, że młodszy syn Earendura (nazwijmy go Aldarion za Annals of Arda i MERP-ami) uzyskał poparcie dla swoich aspiracji ze strony lokalnej arystokracji Dunedainów. A to znaczyłoby, że czuła się na tyle pewnie, że nie obawiała się samodzielności. Jedna z podstaw poczucia siły były zapewne związki z lokalną arystokracja plemienną i pewność, że wesprze ona taki akt. Jednocześnie przejęcie władzy przez lokalnego dynastę, nawet z rodu Isildura, wzmacniało pozycję arystokracji wobec władcy, który tylko dzięki niej sprawował władze.
Jednocześnie wyodrębnienie Rhudauru spowodowałoby pewne zmiany w ewolucji ustroju społecznego. W zjednoczonym królestwie weterani/wolni osadnicy mogli liczyć na wsparcie władzy centralnej widzącej w nich ostoje swego panowania i zaplecze dla armii, w danym regionie. Pod panowaniem lokalnego dynasty rozpocząłby się zapewne proces uzależniania tej części wolnej ludności przez arystokracje, lub ewentualne stapianie się z lokalnymi społecznościami. W ostatecznym rozrachunku ok. XIV wieku ta grupa zapewne zanikła, lub uległa daleko idącemu osłabieniu. Wzmacniałaby się pozycja arystokracji, która poszerzałaby swoja klientelę, zyskiwała kolejne przywileje kosztem władzy centralnej. Jednocześnie następowałby proces stopniowego zacierania różnic między arystokracja Dunedainów i lokalną pochodzenia plemiennego. Choć tutaj byłyby zapewne trzy czynniki hamujące ten proces. Pierwszy: różnice biologiczne (długość życia), które w ewidentny sposób podkreślały różnice i zapewne stanowiły barierę utrudniająca fizyczne mieszanie się obu grup. Drugi: bliskość Rivendell, co oznaczało bliskość elfickiego centrum kulturowego i możliwość pozostawania w stałym kontakcie z wyższa kultura. Trzeci to, fakt, że tego typu społeczność z pogranicza, mają tym większą chęć, wole podkreślania swej wyjątkowej pozycji. W efekcie pewnie do XIV w. nie doszło do stopienia się obu grup arystokracji Dunedainów i lokalnej, ale na pewno do Szlo to ich zbliżenia i pewnej barbaryzacji Dunedainów oraz prymitywizacji ich stylu życia.
To tyle i w uproszczeniu. I należy pamiętać, że to niemal w 100% spekulacje. Język

Mimo to Cardolan to nieco inna historia. Uśmiech wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5708
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 23-02-2010 14:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To może czas się wziąć za królestwa krasnoludów. Tym bardziej, że ich struktura wydaje się nie zmieniać w ciągu upływających Er.
Skoncentrowani na władztwach elfów i ludzi, pomijamy Krasnoludów, choć jak się wydaje II Era, jest w sumie w tym samym stopniu erą elfów, ludzi i krasnoludów. Tym bardziej, ze największym imperium pierwszej części II Ery było imperium Khazad-dûm.

Pierwszą, zauważalną cechą państw krasnoludów, jest specyficzny charakter władania nad terytorium, które ma raczej cechy kontroli nad punktami strategicznymi, ważnymi gospodarczo regionami, oraz szlakami handlowo-komunikacyjnymi. Krasnoludowie nie posiadają terytorium, kontrolują je poprzez kontrole gospodarczą i system sojuszy z lokalnymi wspólnotami ludzi, w mniejszym stopniu elfów. W tym drugim wypadku, dlatego, że elfowie są mniej podatni na bodźce ekonomiczne.
Jeżeli spojrzymy na Imperium Khazad-dûm w II Erze. Zobaczymy, że krasnoludowie władają bezpośrednio pewnymi, ważnymi punktami: samym Khazad-dûm, szeregiem siedzib w Gorach Mglistych aż po Gundabad włącznie, oraz przełęczami w górach. Można się domyślać, że mają też siedziby w Górach Szarych, a z całą pewnością w Ereborze i na Żelaznych Wzgórzach. Przestrzeń pomiędzy nimi kontrolują dzięki sojuszowi z miejscowymi Edainami.
Ten system w mniejszej skali powtórzy królestwo Ereboru w III Erze.
Wynika to z tego, że krasnoludowie nie mają tradycji posiadania i uprawiania ziemi. Jest niemal w 100% społeczność rzemieślniczo-kupiecka, pozyskująca żywność w drodze wymiany. Choć istnieją sugestie, własnej produkcji żywnościowej, w pewnych sytuacjach. Przywiązani do własności, za własność uważają tylko to co jest ruchome: a wiec wyroby rzemieślnicze, inne towary czy pieniądze. Jednocześnie w ich funkcjonowaniu społeczno-polityczno-ekonomicznym, wielką role odgrywa przynależność plemienno-klanowo-rodowa. O ile Belegost i Nogrod, są siedzibami plemienno-rodowymi, o tyle Khazad-dûm i późniejsze siedziby mają w coraz większym stopniu charakter mieszany, ale to nie zmienia faktu, że przynależność do rodu/klanu, nadal jest czynnikiem wyróżniającym i definiującym wzajemne relacje w ramach większej społeczności.

To na tyle, cho mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec rozważań nad władztwami krasnoludów.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Temat: Królestwa Ardy (Strona 4 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.