Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Królestwa Ardy (Strona 3 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 01-12-2005 12:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wedle tekstów Tolkiena tamtejsi elfowie, głównie Nandorowie i Avari nie wytworzyli struktur o charakterze państwowym, choć mieli zapewne swoich przywódców. Co pokazuje, że nie ma automatyzmu w przekształcaniu się luźnych struktur klanowo-plemiennych (hmmm - Czy istniały wśród elfów plemiona?) w państwowe. Pojawienie się tych drugich łączy się wyraźnie z pojawieniem się w Dolinie Anduiny, sindarskich emigrantów z Beleriandu. To oni przynoszą ze sobą elementy kultury Beleriandu, język i instytucje. Przy czym na przykładzie Lórien i Mrocznej Puszczy widzimy dwie różne tendencje.
W Mrocznej Puszczy Sindarowie z Doriath pod przywództwem Orophera, dążą do stopienia się z lokalną społecznością. Są tak na prawdę uciekinierami, którzy chcą mieć jak najmniej wspólnego z Noldorami. Z drugiej strony Oropher i jego syn Thranduil odtwarzają namiastkę królestwa Doriath.
Mimo, że mamy do czynienia z sytuacją, kiedy stosunkowo niewielka grupa migrujących Sindarów staje się elitą, to tak na prawdę mamy do czynienia z dobrowolnym przyjęciem nowych przybyszy i ze stopieniem się oraz asymilacją. Z czasem stworzą jedną społeczność.
Cecha charakterystyczną władztwa Orophera jest jego migracyjny charakter. Cala społeczność, a z nią państwo przenosi się w dziejach co najmniej dwa razy. Co wyraźnie świadczy, ze struktura społeczno-polityczna nie była ściśle związana z konkretnym terytorium.
Inaczej było w przypadku Lothlórien, gdzie mamy do czynienia z procesem beleriandyzacji miejscowej kultury. Do tej krainy napływają nie tylko Sindarowie, ale także Noldorowie, co więcej utrzymuje ona bliskie kontakty najpierw z Eregionem potem Imladris. Mamy więc do czynienia z casusem , w którym asymilacja przebiega w dwie strony. Nowi przybysze stają się częścią miejscowej społeczności, a jednocześnie, miejscowa społeczność kulturowa zmienia się i to zasadniczo. To zresztą powoduje, jedyne znane nam konflikty kulturowe, w ramach społeczności elfów. Historia Nimrodel świadczy o tym, że jakaś część elfów leśnych wrogo przyjmowała proces beleriandyzacji i starała się być wierna tradycyjnemu stylowi życia.
Charakterystyczne jest to, ze w tym wypadku instytucje monarchiczne były niezależne od noldorskich. Zarówno Amdir, Oropher, jak i Thranduil nosili tytuły królewskie. I uważali się za władców równorzędnych Gil-galadowi. Bliskie i dobre stosunki Lórien z Noldorami sprawiały, że Amdir pozostawał w przyjaznych stosunkach z Najwyższym Królem Noldorów i Elrondem, kiedy wiec dołączył do armii ostatniego Sojuszu, uznał dowództwo Gil-galada i jego przynajmniej honorowe pierwszeństwo. Tymczasem Oropher, choć przyłączył się do armii, uważał się za niezależnego i równorzędnego z Gil-galadem i Elendilem dowódcę wielkiej armii.
W tym miejscu mała dygresja. Instytucja króla wywodzi się w społecznościach elfów z instytucji wodza, przywódcy. Trochę tak, jak w ludach barbarzyńskich europy. Dla Rzymian każdy wódz plemienia czy ludu, był królem. Jego tytuł wyróżniał go spośród wspólnoty. Król jako potomek heroicznego przodka, założyciela ludu, często o boskich lub półboskich korzeniach (heraklidzi, amalowie), był z racji dziedzictwa wyróżniony ze wspólnoty. Rządził na zasadzie dziedziczenia, choć warto pamiętać, ze w społeczeństwach starożytności i wczesnego średniowiecza, zasada primogenitury, nie była normą. Prawo dziedziczenia miał cały ród i choć istniała tendencja do przekazywania władzy z ojca na syna, to nie była ona formalnie regulowana. Panowanie danej jednostki zależało też od akceptacji ludu (jakbyśmy ten lud nie definiowali). W skrajnych przypadkach (np. Wizygoci) mamy w ogóle do czynienia z elekcyjnością. Czyli w takich wypadkach instytucja wiązała się z przywództwem ludu, a nie pochodzeniem. Z reguły jednak była kombinacją obu czynników.
Dopiero chrystianizacja i sakralizacji instytucji, prowadzi do zmiany jej charakteru. Królem już nie może być każdy władca, czy przywódca
W przypadku elfów mamy podobnie. Pierwotna instytucja, wyrastająca z tradycji wodzów/przywódców, jednak w przypadku Noldorów przebywanie w Amanie i ingerencja Valarów prowadzi do transformacji charakteru i pozycji króla. Z jednej strony namaszczenie Fingolfina przez Valarów, z drugiej klątwa spoczywająca na rodzie Feanora, sprawiają, że tylko ród Finwego i tylko w młodszych liniach ma prawo do używania tytułu królewskiego. Inni władcy noldorscy nawet spokrewnieni, tytułu królewskiego nie noszą. Tymczasem wśród Sindarów i elfów leśnych, przetrwała tradycyjna forma monarchii, gdzie królem jest każdy samodzielny władca danego ludu.

W III Erze pozostają w Śródziemu już tylko relatywnie nieliczni Elfowie Wysokiego Rodu. Ich władztwa tracą charakter państwowy. To raczej refugia (miejsca ucieczki) dające schronienie nielicznym jeszcze mieszkającym w Śródziemiu elfom wysokiego rodu, a nie państwa sensu stricto Dysponują one na tyle realną siłą, by do końca XX wieku III Ery odgrywać aktywna rolę w polityce Eriadoru, ale ich siła z czasem i w miarę odpływu elfów maleje.
Na zachód od Gór Mglistych pojawia się nowy typ panowania, jeżeli można to tak określić, który po raz pierwszy ma ściśle terytorialny charakter. Elrond jest panem Rivendell, i każdy, kto tam się pojawia automatycznie znajduje się pod jego jurysdykcją. Ale to raczej władza gospodarza niż władcy. Z drugiej strony, jako wicekról Gil-galada, mimo że zabrakło króla, nadal sprawuje formalne zwierzchnictwo nad elfami Eriadoru.
Cirdan, jako przywódca Falathrimów i pan Szarych Przytani sprawuje władze po Gil-galadzie, ale bez królewskiego tytułu. Jest najdostojniejszym z elfów Lindonu i był najbliższym współpracownikiem Gil-galada, i to daje mu przywództwo, ale nic więcej.
Na wschód od Gór Mglistych sytuacja wygląda inaczej Amroth i Thranduil noszą tytuły królewskie i panują nad niewątpliwie strukturami państwowymi. I nawet załamanie tej struktury w Lórien u schyłku XX w III Ery, jest tymczasowe. Przybycie Celeborna i Galadrieli, przywraca jej trwałość. Beleriandyzacja kultury Lórien pogłębiła się, a mimo straty znacznej części ludności, Lórien do początków IV Ery zachowa charakter państwowy, choć jego władcy nie będą używać tytułu królewskiego.

Władza wśród elfów przez cały czas ma przede wszystkim charakter panowania nad wspólnotą. Nie widać w tym społeczeństwie sztywnych struktur społecznych, choć niewątpliwie istnieją elity. Trudno mówić systemie lennym, ustroju feudalnym, bo te niosą za sobą konkretne skojarzenia. Charakter władzy u elfów najbardziej przypomina struktury typu poleis, i monarchie tradycyjne okresu starożytności i wczesnego średniowiecza, gdzie władza, nawet monarsza jest pochodna wspólnoty i jest ze wspólnota ściśle powiązana. A panowanie opiera się przede wszystkim na autorytecie a nie instytucjach.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 08-12-2005 18:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No i wreszcie dotarliśmy do ludzi.

Edaini i ich władztwa w Beleriandzie
Wedle najpóźniejszej wersji legendarium, Edaini przybywają do Beleriandu na początku IV wieku (310-313 r. I Ery). Przybywają trzy różne społeczności (Beorianie, Haldinowie i Marachianie). Już w momencie przybycia różnią się stopniem i charakterem organizacji. W przypadku ludu Beora, mamy do czynienia z w sumie niewielkim ludem (ok. 2000 dorosłych mężczyzn), o niewielkim stopniu organizacji (PeME: 307). To raczej grupy ludzi pod luźnym przywództwem Beora, niż zorganizowana struktura. Nie widać wyraźniejszej organizacji, po prostu wędrująca grupa ludzi przynależących językowo i kulturowo do jednego ludu.
Inaczej jest w przypadku Marachian. Tu wyraźnie widać konkretna organizację o charakterze wojskowym i co z tym się wiąże hierarchię społeczną. W przypadku Marachian nasuwa się dość automatycznie porównanie do wędrujących ludów germańskich i sarmackich z okresu Wędrówek Ludów (IV-V w n.e.). Marach to nie tylko przywódca, to także wódz, choć może jeszcze nie władca.
Jeszcze inaczej jest z Haladinami. Inaczej niż Marachianie, czy nawet Beorianie, Haladinowie w tym okresie nie posiadali centralnej organizacji obejmującej całość, czy nawet większość tego ludu: „…nie żyli pod panowaniem władców, ani w większych skupiskach. Każdy ród żył z osobna, zajmując się swoimi sprawami”( WJ:.221, S:175).
Beorianie i Marachianie mimo licznych związków pozostali odrębnymi ludami, które zamieszkiwały różne tereny Estoladu. Głównym czynnikiem były migracje, które trwały około 50 lat od roku 330 do 380. Całe rodziny i klany wyruszałyby osiedlić się dalej w głębi Beleriandu. Przykład dawali synowie rodzin królewskich w tym Malach, syn Maracha znany później jako Aradan, który wstąpił na służbę u Fingolfina. Większość Beorian wyruszała na północ osiedlając się głównie w Dorthonionie i krainach rządzonych przez przedstawicieli rodu Finarfina. Tymczasem Marachianie wędrowali głownie na zachód, osiedlając się na ziemiach podlegających Fingolfinowi. Część z nich osiedliła się w samym Hithlumie, lecz większość, pod wodza Magora syna Aradana, zasiedliła doliny na południowych stokach Ered Wethrin (WJ:219; S:172).
Migracje nie sprzyjały kształtowaniu się struktur państwowych, podobnie rozproszenie osadnictwa, zwłaszcza w przypadku Beorian.
Ten stan w przypadku obu ludów nie trwał długo. Władcy Eldarów doszli do wniosku, że elfowie i ludzie nie powinni żyć przemieszani, i że ludzie potrzebują własnych wodzów. Postanowiono wydzielić im odrębne ziemie, gdzie mogliby żyć wedle swoich tradycji i obyczajów.
I z tą decyzją wiąże się powstanie państw Edainów w Beleriandzie. W 410 roku Angrod i Aegnor nadali Ladros, krainę w północno-wschodniej części Dorthonionu, we władanie Boromirowi, synowi Borona. Tam osiedliła się większość Ludu Beora. Sześć lat później Hador Złotowłosy otrzymał od Fingolfina, we władanie Dor Lómin, gdzie osiedliła się większość Marachian, zwanych od tej pory Ludem Hadora (WJ:228-229).
Nieco inaczej ułożyły się losy Haladinów. Po ataku orków w 375 r I Ery, resztki Haladinów pod przywództwem Halethy (stąd Lud Halethy) przeniosły się do Estoladu. Odrębność językowa i pozycja Halethy jako praktycznie niekwestionowanej przywódczyni i wodza, sprawiały, że Haladinowie zachowali swoją odrębność. Pozycja i autorytet przywódczyni były tak wielkie, że w 390 roku lud, jako całość ruszył ponownie na wędrówkę, by w roku 391 osiedlić się w Brethilu.
W sposób wyłoniły się trzy państwa Edainów w Beleriandzie: Dor-lómin w Hithlum, Brethil i Ladros w Dorthonion. Estolad pozostawiam na boku, bo co prawda osadnictwo Edainów trwało tam, co najmniej do Dagor Bragollach, ale wobec braku danych nic nie możemy powiedzieć o jego charakterze i istnieniu struktur państwowych.
W każdym z tych wypadków mówimy o państwach terytorialnych, choć w pierwszym okresie ich istnienia także jednolitych etnicznie. Trudno jednak cos powiedzieć o ich ustroju czy charakterze. Władza ma charakter dynastyczny i jest zazwyczaj dziedziczony według zasady primogenitury, po mieczu. Nawet w przypadku Ludu Halethy, nie słyszymy, by dopuszczano dziedziczenie po kądzieli. Nie wiemy, jaki dokładnie był zakres władzy wodzów (warto zwrócić uwagę, ze nie Tolkien nie używa względem nich tytułu królewskiego). Na pewno byli dowódcami wojskowymi, najprawdopodobniej najwyższymi sędziami (tu nieco inaczej sytuacja wygląda u Haladinów), trudno mówić o sprawach religijnych. Edaini mieli swój system wierzeń, którego ślady odnajdujemy w AfaA i Tale of Adanel, ale nie widać stanu kapłańskiego, a kontakty z Eldarami i ich wiedzą zmieniały charakter wierzeń Edainów. Być może późniejszy przykład królów Numenoru, świadczy, iż pełnili jakieś funkcja kapłańskie, ale to tylko domysły, zwłaszcza, że religijność w sytuacji kontaktu z istotami, które wiedziały a nie wierzyły, musiała nabrać specyficznego charakteru.
Na pewno musiały istnieć jakieś elity, zwłaszcza w przypadku Marachian, gdzie zauważamy, iż przybyli do Beleriandu jako zorganizowany lud. Musiał istnieć jakiś mechanizmy wyboru dowódców wojskowych. Wiemy na przykład, że jeszcze w Estoladzie, kiedy w 369 roku doszło do debaty nad powrotem na wschód, i kiedy Amlach zrezygnował z emigracji do Eriadoru, część jego zwolenników wybrała sobie nowego przywódcę spoza rodu Maracha i wróciła do Eriadoru (WJ: 220-221, 227; S: 173-175). Co może świadczyć o dwóch kwestiach: 1) praktyce elekcji przywódców, przynajmniej w sytuacjach wyjątkowych; 2) Istnieniu innych rodzin (nazwijmy to arystokracji) uznawanych za potencjalnych przywódców ludu, czy jego części. Możemy więc przyjąć istnienie podziału społeczności na arystokrację i lud.
Czy to oznacza istnienie systemu lennego? Nie. Tak na prawdę nic nie wskazuje by taki system istniał w państwach Edainów w Beleriandzie. Przeciwnie konieczność związana ze stałym zagrożeniem wojną, zmuszała do wypracowania takiego systemu, w którym maksymalnie dużo mężczyzn mogłoby walczyć. Tym bardziej, ze na to liczyli władcy Eldarów zachęcając Edainów do osiedlania się w ich królestwach. Zresztą mamy teksty wyraźnie świadczą, o powszechności obowiązku wojskowego (NO: 62), a to z kolei przeczy istnieniu sytemu lennego, jako podstawy organizacji społecznej.
Więcej informacji mamy o organizacji społeczności i państwa Haladinów (zob. The Wanderings of Hurin, WJ: 251-310). Składała się ona z „wolnych” (freemen), którzy wybierali sobie władcę spośród potomków Haldada. Charakterystyczne jest jednak, że przywódcę Haldinów – halada (strażnika) Tolkien określa jako wodza, przywódcę, a nie władcę, panującego, czy króla. Na zasadzie uzusu mamy do czynienia z przechodzeniem tytułu z ojca na najstarszego syna, ale lud zebrany na wiecu ma prawo zadecydować o następstwie, lub usunąć wodza (WJ:278). Najwyższa władza sądownicza należy u Ludu Halethy do wiecu, który jest zebraniem wszystkich dorosłych mężczyzn (przez pewien czas Tolkien rozważał pomysł, że także kobiet – WJ: 279, 282)
Pozostaje tylko pytanie na ile struktury społeczno-polityczne Haladinów były zbliżone do innych Edainów? Tolkien podkreśla kilkakrotnie różnice w prawach i obyczajach. Co każe nam traktować ustrój Ludu Halethy, jako charakterystyczny dla niego. Ze słów Hurina, można jednak się domyślać, że wiec istniał także w innych społecznościach Edainów, ale pełnił nie tak istotną funkcje. Władza wodza, zwłaszcza wśród Marachian ma wyraźnie monarchiczny charakter.
Jeżeli możemy mówić o stosunku lennym, to najwyżej na poziomie między państwowym. Tak możnaby scharakteryzować stosunki między królestwami Eldarów i władztwami Edainów. Możnaby gdyby nie to, że to, że sam Tolkien inaczej opisuje relacje między nimi. Edaini w swoich władztwach, mieli być całkowicie wolni i niezależni. Na wypadek wojny mieli walczyć pod własnymi wodzami i sztandarami. Władztwa Edainów miały być sojusznikami Eldarów w ich walce z Morgothem, a poza tym miały mieć kompletną niepodległość. (WJ: 223) Tymczasem pojęcie lenna wyklucza pojęcie niepodległości, czy nawet wolności. Zobowiązanie lenne wynika bowiem z charakteru posiadania danej ziemi, który jest rodzajem wieczystej lub terminowej dzierżawy.
Tak naprawdę status Edainów bardziej przypomina status foederati (sojusznika) nadawany przez Rzym różnym ludom barbarzyńskim osiedlającym się w granicach Imperium w V wieku n.e.

Historia Edainów w Beleriandzie była krótka, zaledwie 277 lat. Miała decydujący wpływ na ich dalsze losy. To w tym czasie doszło do zadzierzgnięcia przyjaźni między nimi a Eldarami, która mimo wszystkich wstrząsów miała przetrwać przez następne niemal 6.500 lat aż do końca III Ery. To wtedy ukształtowały się struktury polityczne i społeczne, które przeniesione do Numenoru, który wraz z państwami następcami: Arnorem i Gondorem miały istotnie wpłynąć na dzieje Śródziemia.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-12-2005 00:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Numenor i inni ludzie w II Erze
Paradoksalnie, choć Numenor odgrywa tak ważną rolę w dziejach II Ery o jego ustroju i charakterze jego państwowości wiemy relatywnie niewiele. Liczenie władzy dynastii Elros zaczyna się od rok 32 II Ery i od tej daty liczymy istnienie samego państwa. Najtrudniej jest ustalić strukturę społeczną Numenoru. Niewątpliwie mamy do czynienia ze społecznością rozwarstwioną, choć różnice będą się ujawniać z czasem. Warto pamiętać, że kiedy przybyła pierwsza fala emigrantów z Elrosem na czele, to było ich 5.000 – 10.000 (PeME: 145) tymczasem według Karen Fonstad powierzchnia wyspy wynosiła niemal 430 tys. km2 (Fonstad: 43). Biorąc pod uwagę niską gęstość zaludnienia przez długi czas nie występował problem niedoboru ziemi. Wobec tego, oraz braku zagrożeń, struktura społeczna przez długi czas była mało sformalizowana. Tym niemniej w Opisie wyspy Numenor mamy wzmianki o możnych, czy raczej arystokracji (NO, t.II:20, 91). Kto się do niej zaliczał? Trudno powiedzieć. Możemy założyć, że należeli do niej przedstawiciele rodu Elrosa, zwłaszcza, po przyjęciu się praktyki, iż władcy i władczynie zawierają małżeństwa w obrębie rodu Elrosa.
Co więcej wiemy, że w latach 32-82(92) II Ery na Numenor przybywały kolejne grupy emigrantów (PeME:145), zapewne mające swoich przywódców, którzy później weszli w skład numenorejskiej arystokracji. Przykładem jest chociażby rodzina Erendis wywodząca się z Rodu Beora. (WJ:230). Pośrednio na taką możliwość wskazuje fakt, że pomimo stopienia się w jeden lud poszczególne grupy Edainów zachowywały w Numenorze odrębność (np.: NO, t.II:91), przynajmniej przez pewien czas.
Jednakże przynajmniej początkowo nie mamy do czynienia ze ściśle wyznaczonymi warstwami społecznymi. Istnieje dość duża swoboda przepływu między poszczególnymi warstwami. Wyjątek w jakiejś mierze stanowi rod Elrosa wyróżniający się długością życia (Do połowy II Ery długość życia członków rodu oscylowała w okolicach 400 lat).
Wyróżnikiem społeczny, przynajmniej początkowo był szacunek i autorytet w danej spo0łecnzości (NO, t.II:92). Potem i z czasem coraz większą rolę odgrywało bogactwo. Nie mamy jednak żadnych sugestii, że doszło do zamknięcia się poszczególnych stanów. Podziały społeczne w dużej mierze pokrywały się z zawodowymi, a w późniejszym okresie także majątkowymi.
W takiej sytuacji trudno mówić o systemie lennym. Nie widać systemu beneficjalnego, jako podstawy organizacji życia społecznego i administracyjnego. Mamy zwyczajne relacje cywilno prawne. Brak wyraźnego systemu przywilejów. Mamy raczej do czynienia z możnymi. Co więcej aspiracje i ambicje poszczególnych rodzin i rodów, jak się wydaje, są raczej realizowane poza Numenorem, choć nie pozostają zapewne bez wpływu na pozycję w samym Numenorze.
Pięć zasadniczych krain nie ma charakteru wielkich lenn korony, już prędzej są prowincjami, choć i w tym względzie nie mamy wskazówek. Poszczególni notable, tacy jak książęta na Anadune, byli niewątpliwie najbardziej wpływowymi osobami w danej krainie i należeli do najbardziej wpływowych w państwie, ale nie byli wielkimi lennikami. A w każdym razie nic na to nie wskazuje. Ich pozycja wynika z: przynależności do rodu Elrosa, przynależności do Rady Królewskiej (Akallabeth), wreszcie autorytetu i zasług rodziny należącej do najbliższych współpracowników króla.
Sama struktura władzy jest dość specyficzna. Król, jako potomek Earendila i wszystkich rodzin władców Edainów w Beleriandzie, a ponadto noszący w sobie schedę Eldarów i Majarów, dzierżył pozycje wyjątkową, co znajdowało wyraz także w fakcie dłuższego życia. Panował z namaszczenia Valarów. I te źródła władzy były akceptowane aż do Upadku. Jako taki był najwyższym strażnikiem praw i prawodawcą, ale podlegał tradycyjnemu i stanowionemu prawu (vide Ar-Gimlizor, który nie mógł odsunąć od następstwa tronu nie lubianego starszego syna, późniejszego Tar-Palantira, NO, t.II:101). Był też jedynym kapłanem kultu Iluvatara na Meneltarmie. Jego decyzje formalnie rzecz biorąc były niepodważalne. Był władcą wyspy i wszystkich jej mieszkańców. Miał prawo podejmowania samodzielnych decyzji i nie był w tym prawie formalnie ograniczony (list nr 244). Tym niemniej sprawował władze w ramach Rady Królewskiej. Sama Rada formalnie miała uprawnienia wyłącznie doradcze, ale faktycznie mogła wymuszać na władcy decyzje, jak na przykład w przypadku małżeństwa Ancalime (NO, t.II:80-83). Jej dobór był zależny od króla, który sam wybierał przedstawicieli poszczególnych krain do Rady, przy czym, przynajmniej na początku decydowało o wyborze nie pochodzenie, a szacunek i autorytet (NO, t.II:92). Można przypuszczać, ze później decydowały wpływy, koligacje oraz majątek, stąd w Radzie książęta Anadune, choć pewnie królowie wiedzieli, o ich sympatiach dla Elendilich. W skład Rady wchodził też następca tronu, natomiast nie jest jasne, czy wchodził stary król po abdykacji.
Dziedziczenie do czasów Tar-Aldariona odbywało się według zasady primogenitury tylko po mieczu. Potem przyjęta absolutną primogeniturę obejmującą potomków obu płci. Rada właściwie nie miała wpływu na wybór władcy, choć w przypadku władczyń mogła wywierać naciski żądając zawarcia małżeństwo lub ustąpienia z tronu. Jednak z wyjątkiem Tar-Ancalime taki przypadek nie jest znany.
Znaczenie Rady wzrastało, gdy władcy byli słabi lub nie zainteresowani panowaniem.
Specyficzną role w systemie spełniał Następca Tronu, który częstokroć musiał bardzo długo czekać na tron. Stanowił często konkurencyjny wobec króla ośrodek władzy. Od czasów Aldariona, to zazwyczaj oni kierowali ekspansją w Śródziemiu. Charakterystyczne jest też, że Tar-Minastir udzielając pomocy elfom był Następca Tronu. Znamy tez przynajmniej jeden przypadek, gdy następca tronu wymusił wcześniejsze ustąpienie Króla (Tar-Kriyatan). W czasach, gdy zniknął zwyczaj, wcześniejszej abdykacji, Następcy częstokroć sprawowali realną władzę u schyłku panowania i życia króla. O ile pozycja Następcy była prawnie usankcjonowana chociażby przez fakt przynależności do Rady. O tyle pozycja Starego Króla, nie wydaje się by była usankcjonowana. A jednocześnie wielu z nich musiało się cieszyć powszechnym autorytetem. Ten problem jednak zniknął wraz z zaniknięciem zasady wcześniejszej abdykacji (ostatecznie za panowania Tar-Telemmaite). Osobnym problemem był współmałżonkowie królowych, którzy czasami mieli własne ambicje. Znamy jeden przykład, kiedy książę małżonek uzurpował władze po śmierci Królowej, niedopuszczając do władzy syna (Herucalmo, panujący przez 20 lat jako Tar-Andukalem, NO, t.II:99-100).
Drugim przypadkiem uzurpacji było objęcie tronu przez Ar-Farazona.

Jak widać z powyższego, choć formalnie system był prosty, to w rzeczywistości król musiał się liczyć z wieloma czynnikami.
Jednocześnie jednak występuje jako władca całego ludu i całego terytorium. Nie widać w Numenorze przejawów systemu lennego. Tak na prawdę władza królewska jest bliższa modelowi państw germańskich powstałych na gruzach Imperium Rzymskiego, a nawet monarchii tradycyjnych typu monarchia macedońska, gdzie władza króla była bardzo wielka, ale wyrastała z przywództwa konkretnej wspólnoty, i podlegała tradycyjnym prawom, choć król był także prawodawcą, a jednocześnie system nie był tak sformalizowany, jak przewidywał to Kodeks Justyniana, czy zwody praw dojrzałego średniowiecza (Magna Charta, Złota Bulla).

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-12-2005 03:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Gondor i Arnor pod rządami królów

Sytuacja w momencie powstania Królestw
Gondor i Arnor są tworami typowo kolonialnymi. O ile w Numenorze mamy do czynienia z w miarę jednolitą wspólnotą (choć przy zachowaniu pewnych odrębności między grupami ludności), z której się wyróżniają jedynie potomkowie Elrosa. To w przypadku Arnoru i Gondoru, jest inaczej. W Numenorze nie widzimy. śladów systemu stanowego, czy lennego. Nie widać formalno-prawnych różnic w statusie poszczególnych grup ludności, a hierarchia wynika, z zamożności, autorytetu i innych indywidualnych atrybutów. Narastanie cienia wyraża się w pojawianiu bardziej permanentnych podziałów. Mamy możnych i lud, ale nadal formalnie są jedną wspólnotą podlegającą jednemu prawu, które przynajmniej pozornie jest równe dla wszystkich.
Tymczasem na Arnorze i Gondorze, a zwłaszcza tym drugi ciąży kolonialna przeszłość. Hierarchia, ma wyraźne cechy hierarchii „rasowej” (traktując ten termin z wszelką ostrożnością i w znaczeniu ‘edwardiańskim’, które było pewnie najbliższe poglądom Tolkiena). Na czele społeczności stoją rodziny pochodzenia numenorejskiego, przy czym im są ‘czystsze’ tym, mają większy powód do chwały. Casus Eldacara (zob. WP III, Dodatek A:413), świadczy jak silne było tabu przeciw mieszanym małżeństwom (z ludnością nie-numenorejską), zwłaszcza w przypadku rodziny królewskiej. Ślady tego tabu znajdziemy bardzo późno, choćby w rozmowę Eowiny z Faramierm (zob. WP III: 304).
Podstawa państwowości Arnoru i Gondoru, były dwa elementy: Pierwszym z nich była władza nad wspólnotą Numenorejczyków, która pochodziła z dwoch źródeł: a) bliskiego pokrewieństwa książąt Anadune z dynastią Elrosa; b) przywództwa stronnictwa Wiernych. Tak więc ród Elendila był w pierwszym rzędzie przywódcą wiernych Numenorejczyków w Śródziemiu, w skład tej grupy wchodzili natomiast: 1) Wygnańcy którzy przybyli z Elendilem, Isildurem i Anarionem. Tych jednakże było niewielu. Biorąc pod uwage, że było to 9 statków i zakładając nawet maksymalne upchnięcia na nich ludzi, to liczba wygnańców nie mogła być wielka i nie przekraczała zapewne kilku tysięcy. Można przyjąć, że z tej grupy wywodzili się najbliżsi współpracownicy królów, jak i gros późniejszych elit obu państw. 2) Numenórejczycy, którzy się osiedlili w Śródziemiu przed Upadkiem. Tych zapewne było wielokrotnie więcej niż tych którzy przybyli w Elendilem i jego synami. Nas interesuje teraz tylko osadnictwo Wiernych. Pamiętajmy, że Pelargir powstał w 2350 r. II Ery, i przez ponad 1.000 lat osadnictwa, osiedliła się tam sporo numenorejskich rodzin, głownie w samym Pelargirze, dolinie Anduiny i na wybrzeżu w Belfalas, wśród nich późniejszy ród książąt z Dol Amroth. I prawdopodobnie to ta ludność była fundamentem późniejszych państw. Od niej także wywodzili się przedstawiciele późniejszych elit, jak chociażby wspomniani książęta z Dol Amroth, którzy mieli być spokrewnieni z rodem Elendila (UT: 316). 3) Ludność mieszana, lub tubylcza żyjąca w koloniach numenorejskich, która uchodziła zapewne za część wspólnoty, ale w hierarchii społecznej zajmowała, jak sądzę, pozycję niższą od czystych rodzin numenórejskich.

Drugim filarem państwowości, wydaje się system sojuszy i porozumień z miejscowymi, lokalnymi społecznościami.
Faktem jest, że na obronę tej tezy mamy bardzo mało poszlak, ale jednak pewne ślady istnieją.. Jedynym znanym nam przykładem tego typu sojuszu/porozumienia, zresztą złamanego, jest sojusz Isildura z Ludem Gór z Ered Nimrais. Wyraźnie mamy w tym wypadku do czynienia z układem typu klientalnego. Władca Ludu Gór, wiąże się wieczystym sojuszem z Isildurem . Możemy nazwać ten układ lennym, ale mając świadomość, ze tego typu układy nie były niczym niezwykłym w dziejach świata, niezależnie od epoki. Z tego porozumienia wynikały konkretne zobowiązania (przede wszystkim dostarczanie pomocy wojskowej w czasie wojny), jednocześnie z tego co wiemy, nie wynika by władcy Gondoru ingerowali w wewnętrzne sprawy.
Inną poszlaka może być organizacja władzy nad Gonorem za wspólnych rządów Anariona i Isildura. Gdzie ziemie na południe od gór Ered Nimrais podlegały wspólnej władzy Isildura i Anariona. (VT no.42:17)
Władcy Gondoru i Arnoru dziedziczyli wszelkie uprawnienia królów Numenoru. Ich pozycja przynajmniej teoretycznie była identyczna co władców na Armenelaos. Król, jako potomek Earendila, noszący w sobie schedę Eldarów i Majarów, panował z namaszczenia Valarów. Jako taki był najwyższym strażnikiem praw i prawodawcą, ale podlegał tradycyjnemu i stanowionemu prawu. Jego decyzje formalnie rzecz biorąc były niepodważalne. Miał prawo podejmowania samodzielnych decyzji i nie był w tym prawie formalnie ograniczony (list nr 244). Tym niemniej sprawował władze w ramach Rady Królewskiej.
Pojawiają się jednak nowe elementy. Wobec wspólnoty numenorejskiej zamieszkującej oba królestwa władza dynastii Elendila ma charakter panowania nad wspólnotą, w ramach której, przynajmniej według litery prawa wszyscy są równi. Ponadto są oni władcami konkretnego terytorium i z tego tytułu podlegają im ludy zamieszkujące w ramach konkretnych granic obu państw. Ludy te stanowiąc część wspólnoty politycznej zachowywały odrębność od Dunedainów, a ich pozycja z reguły była niższa niż samych Dunedainów. Sam charakter związku tych społeczności z państwem nie jest znany, i zapewne przybierał różnorodną postać. Możliwe wersje pokażę później przy okazji poszczególnych państw.
Co więcej pojawia się hierarchia władzy. Przynajmniej formalnie królestwo Arnoru ma pierwszeństwo. Elendil jest zwierzchnikiem obu królestw. Podobnie po Wojnie Ostatniego Sojuszu Isildur formalnie potwierdził swoje zwierzchnictwo nad wszystkimi Dunedainami, czyniąc formalnie Meneldila królem podległym (UT:271). Wobec śmierci Isildura i jego starszych synów, deklaracja została de facto martwą literą, tym niemniej powstał precedens prawny.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-01-2006 18:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Królestwa
Kiedy patrzymy na oba królestwa, to przy wszystkich podobieństwach ich sytuacji istnieją też zasadnicze różnice, wynikające z historii i struktury ludnościowej.

Arnor
Zaczynając od środka, najbardziej zadziwiającym z punktu widzenia tradycji numenorejskiej a zwłaszcza zasady dziedziczenia jest fakt podziału królestwa, po śmierci Earendura w 861 roku III Ery (WP III:402, 472; PeME:193). Zgodnie z tradycją numenorejską w Arnorze i Gondorze obowiązywała zasada primogenitury tyle, że odrzucono modyfikację z czasów Tar-Aldariona, wprowadzającą całkowitą primogeniturę obejmująca także córki. W obu królestwach tron był dziedziczony wyłącznie po mieczu. Tym niemniej podział królestw jest czymś zaskakującym. Można to próbować wyjaśnić, tendencjami charakterystycznymi dla społeczeństw feudalnych, a więc decentralizacją i regionalizacja władzy, która przybierała różną postać.
Problem w tym, że mamy do czynienia z jednorazowym takim aktem, który nie miał się powtórzyć, a nie zasadą. Tak na prawdę zasada primogenitury, na tyle na ile nam wiadomo, przetrwała w Arthedainie, Kardolanie i Rhudaurze. Nie mamy do czynienia z pojawieniem się zasady podziału państwa (jak w Polsce XII-XIII w., na Rusi XI-XIII w., czy w Czechach XII w.), a jedynie jednorazowym aktem takiego podziału. Autorzy A Reader’s Companion sugerują, że w grę wchodziły ambicje braci następcy tronu (LOTRRC:690). Argument sensowny, ale budzący kolejne pytania i wątpliwości. Dlaczego ten jeden raz i właśnie w przypadku Arnoru ambicje młodszych braci udało się zrealizować? Tolkien nie pisze często o takich kwestiach, ale tym niemniej problemy ambicji władzy się pojawiają. Meneldil się cieszy, że Isildur wyjeżdża z Gondoru, pragnąc samodzielnej władzy (UT: 279). Soronto pragnie zastąpić Ancalime na tronie Numenoru (UT: 211, 220), Gimilkhad spiskuje przeciwko prawowitemu królowi (UT: 223), Ar-Pharazon odbiera władzę Tar-Miriel (UT: 224). Castamir buntuje się przeciw Valacarowi i Eldacarowi (WP III: 413-414; PeME: 199), a Earnil II przejmuje władzę nie koniecznie w zgodzie z prawem (WP III: 417-418). Tak więc przykładów ambicji, czy prób uzurpacji, albo wręcz uzurpacji mamy trochę. Natomiast mamy tylko ten jeden przykład podziału państwa i to podziału akceptowanego prawnie. Wraca więc pytanie - Dlaczego? Pamiętajmy, że akt ten dokonał się wbrew ponad czterotysiącletniej tradycji, wbrew prawu i obyczajom. Same ambicje synów to byłoby za mało. Gdzie więc szukać źródła podziału? Hamond i Scull słusznie wskazują na traktat z Verdun z 841 roku jako możliwą inspirację (LOTRRC: 690). Ale nie chodzi tutaj o ambicje synów Ludwika Pobożnego, co przyczyny trwałości wówczas przeprowadzonego podziału. Tak samo tutaj, pytanie dlaczego doszło do podziału, należy powiązać z pytaniem, dlaczego był tak trwały? Dlaczego nawet po wymarciu dynastii Isildura w Kardolanie i Rhudaurze, gdzieś na przełomie XIII i XIV w. III Ery (WP III: 403; PeME: 194). W późniejszym okresie, od XIV wieku działalność Angmaru odgrywała kluczową rolę w utrzymaniu podziału. Ale co z wcześniejszym okresem. Jak się wydaje musiały istnieć silne separatyzmy, bazujące zapewne na tradycjach starszych niż Arnor. Jeżeli popatrzymy na opisy Tolkiena, to się okaże, że granice Arthedain pokrywają się w dużej mierze z zasięgiem osadnictwa edainickiego w Eriadorze (Porównaj WP III: 402-403 i PeME: 313 lub UT: 214). Kardolan to z kolei obszar zamieszkały przede wszystkim przez Gwathuirim – przodków Dunlandczyków (PeME: 314; UT: 262-263), wreszcie Rhudaur to teren zamieszkały przez górali, a może raczej Górali, lud nie znanego pochodzenia, być może wywodzący się od Easterlingów z I Ery, głównie Ludu Bóra (WJ: 61, 64). Tak czy inaczej mamy do czynienia z dużym zróżnicowaniem etnicznym. Co więcej rozmieszczenie pre-numenorejskiej ludności Eriadoru pokrywało się w dużej mierze z osadnictwem numenorejskim. Numenorejczycy osiedlali się w Eriadorze w dorzeczu Baranduiny i rzeki Lhun, na Emyn Uial (Annuminas) i Północnych Wzgórzach (S: 354). Osiedlali się także w Kardolanie i Rhudaurze, ale tam ich liczebność była wyraźnie mniejsza (WP III: 403; VT no.42: 6-7). To oznaczało, że musieli się w większym stopniu liczyć z lokalnymi nastrojami. Tymczasem mamy wskazówki sugerujące, możliwe istnienie separatyzmów. Isildur jest określany dowódcą zaciągów ze wschodniego Eriadoru (UT:271), charakterystyczne jest, że Elendil czeka na Gil-galada na Amon Sul. Tak jakby w tamtym momencie wschodni Eriador nie podlegał władzy Elendila.
Można tez domniemywać, ze liczebność Numenorejczyków w Eriadorze była mniejsza niż w Gondorze. Poza Tharbadem i Lond Daer pozostali byli wygnańcami, którzy osiedlali się na ziemiach Gil-galada, bez prawa powrotu do Numenoru (S: 326). W przeciwieństwie do Gondoru, nie widać żadnych struktur nawet o charakterze kolonialnym. Tamtejsi Dunedainowie przed przybyciem Elendila podlegają władzy Gil-galada, podobnie jak i inne ludzkie społeczności zamieszkujące Eriador. Nie widać tam żadnych struktur państwowych.
To świat małych społeczności lokalnych, takich jak np. Bree, czy społeczności zamieszkujące Minihiriath (UT: 262), niekiedy nazywanych plemionami (WP III: 407). Elendil obejmując władze wszedł w role Gil-galada, który scedował na niego władze na ludźmi, którzy do tej pory podlegali zwierzchnictwo Najwyższego Króla Elfów. Można przyjąć, że poszczególne społeczności stopniowo uznawały władzę Elendila (choć oczywiście nic o tym, na pewno nie wiemy). Taki system pozwolił na szybkie opanowanie większości Eriadoru, ale sprzyjał zachowywaniu lokalnych patriotyzmów i separatyzmów. Mielibyśmy więc do czynienia z czymś na kształt rzeszy społeczności, a nie scentralizowanego państwa. Król w Arnorze jest władcą zarówno społeczności – Numenorejczyków, jak i terytorium – Arnoru i z tego drugiego tytułu sprawuje władze nad innymi, lokalnymi społecznościami ludzkimi (hobbici też ludzie).
Przykład Shire sugeruje istnienie struktury administracyjnej, z podziałem, na hrabstwa, być może nawet na Ćwiartki. Na czele hrabstw stali namiestnicy (być może noszący tytuł thana), będący reprezentantami króla. Pytanie na ile system hrabstw pokrywał się z struktura terytorialną lokalnych społeczności. Tutaj przykład Shire niewiele nam mówi, bo mamy do czynienie ze społecznością emigrantów. Choć pozostaje pytanie na ile zrobiono dla nich wyjątek, a na ile nowa społeczność wpasowała się w stary model. Nietrwałość Arnoru świadczy jednak o istnieniu dużych sił odśrodkowych, które były w stanie przeważyć siłę tradycji. Z drugiej strony trwałość podziału może świadczyć o istnieniu poczucia odrębności. Wreszcie trwałość Arthedainu, świadczy o tym, ze to było w istocie centrum państwowości Arnoru, gdzie Dunedainowie byli najliczniejsi, a co więcej mogli liczyć na lojalną współpracę ludów edainickich. Tam tradycja numenorejska musiała być najsilniejsza.
To by wskazywało, że od początku ziemie późniejszego Arthedainu stanowiły jądro państwa, podczas gdy Kardolan a zwłaszcza Rhudaur należy uznać za peryferie. Kontrolowane, póki państwo było silne, ale które wyemancypowały się przy pierwszej nadarzającej się sposobności. Interwencja Angmaru a potem permanentne wojny z Angmarem tylko pogłębiły istniejący wcześniej stan.
Permanentne wojny spowodowały też z jednej strony militaryzację państwa jak i wyniszczenie populacji, co ostatecznie doprowadziło do upadku struktur państwowych. Królestwo Arnoru przestało w 1975

Dunedainowie Północy
Decyzja o rezygnacji z odbudowy królestwa wydaje się być przemyślaną. Dunedainów i innych mieszkańców Eriadoru było zbyt niewielu, żeby odbudować trwałe struktury państwowe. Potomkowie królów Arnoru stali się wodzami tamtejszych Dunedainów. Wracają wiec do funkcji przywódców społeczności, co może wskazywać na pierwotne źródła ich władzy. Kiedy dojdzie do odbudowy Królestwa Arnoru, to odbędzie się to w dużej mierze w oparciu o siły i środki jakimi dysponowały Gondor i Rohan.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 26-01-2006 01:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Gondor

W tym przypadku przerwa była najdłuższa, między innymi dlatego, że problem jest najtrudniejszy. W tym wypadku mamy najwięcej danych i najwięcej sugestii, że możemy mieć do czynienie z państwem typu feudalnego, gdzie mógł obowiązywać system lenny.
Tu jednak wyraźniej niż w innych casusach zauważmy działanie czynnika czasu. Pamiętajmy, że Gondor powstaje w roku 3320 II Ery a my poznajemy go na kartach WP w latach 3018-3021, a więc po około 3140 latach istnienia. Tak wiec państwo, które odziedziczył Aragorn nie jest państwem, które założyli Isildur i Anarion. Tak więc tworzenie uogólnień na podstawie późnej fazy istnienia państwa mija się z celem. Nie ma innego wyjście jak prześledzenie przemian w trakcie dziejów.
W tej sytuacji wszelkie analizy terminu fief – lenno będąc merytorycznie poprawna, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością Gondoru, w epokach wcześniejszych. Tym bardziej, że mamy wyraźnie napisane, przynajmniej w przypadku Belfalas, że: „Po wygaśnięciu linii królów, książęta Dol Amroth stali się praktycznie całkowicie niezależnymi książętami, panującymi nad Belfalas, jednak zawsze zachowywali lojalność wobec Namiestników, jako reprezentantów starodawnej Korony.” (PeME: 222)
Wyraźnie wiec jest wyznaczona granicą, kiedy zmieniła się wzajemna relacja. O tym jednak niżej. Dla sytuacji i schyłku III Ery można przyjąć tezę o przekształceniu się prowincji w odrębne jednostki o dziedzicznej władzy lokalnych przywódców. Czy można jednak mówić o lennach w klasycznym tego słowa rozumieniu? Moim zdaniem nie. Podobnego typu systemy polityczno-społeczne nie były czymś rzadko występującym w dziejach naszej części świata. Pojawiały się w różnych okresach historycznych i dlatego ostrożny byłbym w używaniu terminologii sugerującej system lenny, czy pochodzącej z okresu rozwiniętego feudalizmu europejskiego. Jednak po kolei.

Podobnie jak Arnor, Gondor to państwo epigon Numenoru. Formalnie rzecz ujmując dziedziczy strukturę i charakter władzy po Numenorze, a strukturę społeczna po kolonialnej społeczności numenorejskiej zamieszkującej ujście Anduiny. Tymczasem jej charakter był bardzo odmienny od tego co widzieliśmy w Arnorze. Trudno nam oceniać, która ze społeczności była liczniejsza, choć późniejsza historia może wskazywać, że ta u ujścia Anduiny. Nie tu leży jednak zasadnicza różnica.. O ile struktura ludnościowa i społeczno-polityczna Arnoru wydaje się mieć postać rzeszy małych, lokalnych społeczności, wśród których Dunedaini stanowią najszlachetniejszą, najsilniejszą, ale niemal na pewno nie największą, to na terenie Południowego Królestwa wygląda to nieco inaczej.

Pamiętajmy, że Eriador poza Tharbadem i Vinyalonde, był poza formalnym zasięgiem władzy Numenoru. Społeczność Dunedainów w Eriadorze była klasyczna społecznością emigracyjną, której emigracja miała podłoże ideologiczno-polityczne. Nie miała bezpośrednich związków politycznych z Numenorem. Tymczasem społeczność zamieszkująca Pelargir, dolinę Anduiny i wybrzeża zatoki Belfalas, choć zdominowana przez Wiernych (Elendili) była częścią państwa numenorejskiego i uznawała władzę królów Numenoru. W efekcie struktury państwowe, które odziedziczyli synowie Elendila, były w Gondorze lepiej rozwinięte niż w Arnorze. Mamy tam do czynienia z rozwinięta społecznością mieszaną składająca się z Numenorejczyków, ludzi mieszanego pochodzenia, i tubylców, którzy weszli w skład tej społeczności. Wszyscy mieszkający na terenach pozostających pod formalną władzą Numenoru wchodzą w skład tej społeczności. Jest ona na tyle liczna, żeby po utworzeniu Królestwa Gondoru (w roku 3320 II Ery), zaludnić Trójmiasto Śmiech Osigliath, Minas Anor, Minas Ithil, oraz Ithilien a także Anorien.
A trudno podejrzewać by oba obszary Numenorejczycy zasiedlili wcześniej. Oba były zbyt blisko Mordoru (zwłaszcza Ithilien. A w przypadku Anorien warto pamiętać o istnieniu państwa Ludu z Gór. Które jak się wydaje do czasów Isildura było niezależne i raczej związane z Mordorem. To by świadczyło, że osadnictwo numenorejskie i władza Numenoru, nie sięgała południowego pogórza Gór Białych.
Z drugiej strony od założenia Gondoru do ujawnienia się Saurona minęło nieco ponad 100 lat. Okres wystarczająco długi by ugruntować władztwo, zorganizować i ustalić jego granice.

Prerogatywy władzy królewskiej, przynajmniej formalnie były identyczne jak w przypadku Numenoru. Król był: przywódcą wspólnoty i władca terytorialnym. Był prawodawcą (Listy nr 131), i strażnikiem tradycyjnego prawa, do niego należała także interpretacja obowiązujących praw (listy nr 244). Król do pomocy w rządzeniu miał Radę, formalnie jednak rzecz biorąc miała ona jedynie uprawnienia doradcze. Faktycznie jednak królowie musieli się liczyć z jej zdaniem. W przypadku niejasności dotyczących dziedziczenia tronu Rada miała jak się wydaje decydujący głos co do wyboru władcy. Wskazywałby na to casus wyboru Earnila, na króla, a następnie pewna wzmianka dotycząca kwestii dziedziczenia władzy przez Namiestników. Gdzie wyraźnie jest napisane, że w przypadku braku męskiego następcy w prostej linii, to Rada Gondoru dokonuje wyboru spośród najbliższych krewnych poprzedniego Namiestnika. (PeME:203). Oczywiście pozostaje kwestia na ile było to nowe uprawnienie, a na ile wywodziło się jeszcze z czasów królewskich. Jednoznacznej odpowiedzi nie możemy dać, ale casus wyboru Earnila, może wskazywać, że taka praktyka istniała już wcześniej.
W przypadku Isildura i Anariona, ważnym czynnikiem była konieczność umocnienie ich władzy, co zapewne wymagało ustępstw, na rzecz miejscowych numenorejskich możnych, zwłaszcza, że przybyłych z nimi uciekinierów, było najwyżej kilka tysięcy, a wiec zbyt mało by stanowić oparcie dla trwałej władzy.


Specyfiką początków Gondoru był fakt królewskie dwuwładzy nie mający wcześniejszego precedensu. Mamy więc jedno królestwo z dwoma władcami, przy czym terytorialnie tez władza była podzielona. Isildur panował bezpośrednio nad Ithilien, Anarion ziemie na północ od rzeki Erui i Anorien. Natomiast nad ziemiami na południe od Ered Nimrais panowali wspólnie. (VT nr 42:17). Co może sugerować tez pewną strukturę władzy. Ithilien i ziemie na północ od Erui są nowo zasiedlone i jako takie stanowią domenę każdego z królów, pozostałe ziemie to ziemie starego Numenorejskiego osadnictwa i klientalnego władcy Ludu z Gór, gdzie obaj królowie musieli się w większym stopniu liczyć z zastanymi strukturami społecznymi i politycznymi. Stąd tam sprawowali wspólną władzę.
Po zwycięstwie nad Sauronem w 3441 r. II Ery, królestwo Gondoru zostaje umocnione i rozszerzone, m.in. o Calenardhon (UT:308). Isildur oddal władzę Meneldilowi. Od tej pory zrezygnowano w Gondorze z tradycji podwójnej monarchii. Formalnie Meneldil miał podlegać Isildurowi, jako Najwyższemu Królowi Numenorejczyków w Śródziemiu, ale w związku z jego śmiercią na Polach Gladden z wszystkimi starszymi synami i małoletniością Valandila, ten zapis stał się martwa literą. Konsolidacja władzy, zwycięstwo nad Sauronem, pokój, rozwój i zwycięstwa w wojnach w ciągu pierwszych czternastu stuleci Gondoru, służyły konsolidacji władzy. Można podejrzewać, że wraz z utrwalaniem się władzy zanikały różnice miedzy starymi i nowymi prowincjami, rosnąca potęga i siła państwa, oraz majestat królów następców Elendila i Anariona sprawiały, że dla tego okresu mamy raczej do czynienia z monarchia scentralizowaną. Gdzie jeszcze nie ma miejsca na dziedziczność urzędów i na lenna. Kraj jest podzielony zapewne na prowincje: Calenardhon, Anórien, Ithilien (być może podzielone na dwie prowincje (południowe i północne Ithilien), Lebennin, Belfalas, Anfalas, czy Harondor, później także Umbar. Czy były one dalej podzielona na hrabstwa (shire) czy to specyfika Arnoru, tego, tak naprawdę nie wiemy. Tak czy inaczej nic nie wskazuj byśmy w tym okresie mieli do czynienia z lennami. Imperium Gondoru otacza wianuszek państw klientalnych: northmeńskie władztwa Rhovanionu, Bliski Harad, może nawet daleki Harad, władztwa Doliny Anduiny. Enedwaith i Tharbad formalnie były pod wspólna władzą Arnoru i Gondoru, ale biorąc pod uwagę dysproporcję sił, można przyjąć, że u szczytu potęgi, de facto należały do Gondoru. (WP, III: 411).
Silne przywiązanie do numenorejskiej tradycji było jednym z elementów ugruntowujących przewagę kropla w systemie sprawowania władzy. Aż do czasów Valacara i Eldacara nie widzimy problemów z kwestią dziedziczenia tronu. Korona jest dziedziczona zgodnie z zasada primogenitury, przez męskich potomków. (WP, III: 417-418) Nie widać też problemów, czy chociażby ingerencji Rady w przypadku, gdy władca był bezpotomny. W takiej sytuacji, władzę przejmował najbliższy męski krewny zmarłego króla (młodszy brat, bratanek). Nie mamy też wskazówek na istnienie tendencji odśrodkowych. W ramach królestwa wykazuje je jedynie Umbar, ale miało to swoje historyczne uzasadnienie. Jako siedziba Czarnych Numenorejczyków, będąc z Gondorem w stanie wojny praktycznie od powstania Gondoru, podbity w wyniku wojny w roku 933, zachował silne poczucie separatyzmu. Brak tendencji odśrodkowych (poza peryferiami królestwa), świadczy o daleko posuniętej konsolidacji społeczeństwa i poczuciu związku z państwem. Jeżeli istniały wewnętrzne antagonizmy, a jak pokazała wojna domowa (1432-1447) istniały, to miały charakter sporu o kierunki ekspansji i nie miały na celu rozbicia jedności państwa, jedynie zdominowanie go jako całości.
Silne scentralizowane państwo istniało aż do wojny domowej (1432-1447). Wojna jest istotna po ukazuje szereg cech charakterystycznych dla Gondoru jako państwa. Pierwsza, to fakt, że celem wojny było przejęcie władzy nad całością państwa, a nie secesja. Drugim, kwestia czystości krwi. Postawa możnych, którzy się zbuntowali, świadczyła tak na prawdę o przywiązaniu do tradycji i przekonaniu, że czystość krwi, zwłaszcza królów jest ważnym elementem tożsamości państwa. To też świadczy o tym, iż przywiązywano do tego duże znaczenie. A jednocześnie wzmianki o awansach Northmenów co budziło zawiść Dunedainów (skądinąd przypomina to zawiść rzymskich patrycjuszy wobec Germanów awansujących w cesarskiej armii i na cesarskim dworze z najbardziej znanym casusem Stylichona) świadczy o tym, że najwyższe godności w państwie nie były zarezerwowane wyłącznie dla Numenorejczyków i ich potomków. Tak na prawe mamy do czynienia z dwoma hierarchiami. Towarzysko-społeczną, gdzie decydowała czystość krwi numenorejskiej, i urzędniczą, gdzie szanse awansu mieli także ludzie spoza kręgu Numenorejczyków. Tym samym, choć hierarchia społeczna znajdowała zapewne odzwierciedlenie w hierarchii urzędniczej, to obie nie pokrywały się w 100%. To też świadczy o dużej swobodzie monarchy w doborze współpracowników. Kolejnym jest kwestia dziedziczenia, gdzie z jednej strony czystość krwi była ważnym czynnikiem, z drugiej istniała grupa rodzin, najbliżej spokrewnionych z królem, które moglibyśmy nazwać bizantyńskim terminem porfirogenetów (urodzonych w purpurze – czyli uprawnionych do ewentualnego dziedziczenia tronu). Nie wystarczyło bowiem, że Kastamir, był w ogóle spokrewniony z dynastia i był czystej krwi, musiał być na tyle blisko spokrewniony, by nie uchybić obowiązującemu prawu i tradycji.
Wojna jednocześnie osłabiła autorytet monarchii. Sam Kastamir został wyniesiony, dzięki niezadowoleniu i spiskowi możnych. Eldacar zaś wrócił na tron dzięki poparciu Northmenów, oraz elit i społeczności północnej części królestwa (Calenardhonu, Anorien i Ithilien) (WP, III: 415). Z jednej strony od tego czasu czystość krwi, choć nadal istotna, utraciła na dotychczasowym znaczeniu. Jednocześnie jednak możni przekonali się, że królowie mogą być przedmiotem rozgrywek. Następcy Eldacara przywrócili monarchii autorytet, ale jednocześnie rozpoczął się proces wzrostu znaczenia możnych.
Wyraźnie to widać w instytucji Namiestnika, osoby rządzącej w imieniu władcy pod jego nie obecność. Czy to była odwieczna instytucja Gondorska , czy pojawiła się później. Jednakże wyraźnie zmienia się jej charakter co wiąże się z wzrostem znaczenia możnych rodów. Jednym z nich byli Hurinionath będący dalekimi krewnymi rodziny panującej (PeME: 203), zbyt jednak odległymi by ubiegać się o koronę. Być może taki urząd powstał właśnie po wojnie domowej z potrzeby posiadania zastępcy, który posiadając wielką władzę, nie mógłby sięgnąć po tron, tak jak królewscy krewniacy. Charakterystyczna jest jednak ewolucja tego urzędu, który od czasów Hurina, Namiestnika króla Minardila. Od tego czasu namiestników zazwyczaj wybierano z jednej rodziny, z czasem jednak, od Pelendura Namiestnika króla Ondohira urząd stal się dziedziczny z ojca na syna (tak jak w przypadku frankijskich majordomów).
Sam Pelendur był odpowiedzialny za odrzucenie pretensji do tronu zgłoszonych przez Arvedui, wówczas następcę tronu Arthedainu, i wyniósł na tron Earnila II przedostatniego króla Gondoru. Już ten fakt, nadawał mu specjalną pozycje wobec króla, i zapewne pozwolił zamienić urząd Namiestnika na dziedziczny. Warto tez podkreślić, że przez rok, od 1944 do 1945 Pelendur samodzielnie panował nad Gondorem, jako rządzący Namiestnik. To wszystko podnosiło autorytet urzędu i samej rodziny, zaś fakt, ze Mardil Voronwe odziedziczył urząd ułatwił mu późniejsze przejęcie władzy nad królestwem.
Co wiecej fakt, ze to Rada zadecydowala o nastepstwie tronu, też świadczy o zmnainie relacji między monarchą a przedstawicielami możnych. Wreszcie jest poszlaką, że istniała jakaś pula potencjalnych kandydatow do tronu porfirogenetów.
Podobne procesy dotyczyły zapewne też innych urzędów a zwłaszcza prowincjonalnych struktur władzy. Osłabienie monarchii, konieczność odbudowy państwa po wielkiej zarazie osłabienie struktur urzędniczych siła rzeczy powodowało wzrost znaczenia lokalnej arystokracji. To widać chociażby po karierze książąt Dol Amroth, dalekich krewnych dynastii, którzy osiedlili się w Belfalas, jeszcze przed upadkiem Numenoru (UT:316). Już za panowania Ondohera, Adrahil być może ojciec Imrazora, występuje jako dowódca części Armii Gondoru. Niewątpliwie była to najbardziej wpływowa rodzina w Belfalas, choć nic nie wiemy, by dzierżyła urząd namiestnika tej prowincji.
Tak czy inaczej obserwujemy wzrost znaczenia arystokracji w państwie, aż do momentu przejęcia władzy przez Namiestników. Tylko czy to musi od razu oznaczać feudalizację systemu politycznego?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-02-2006 01:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Gondor namiestników
Przejęcie rzeczywistej władzy przez namiestników stanowiło istotny przełom. Formalnie, jako rządzący i panujący w imieniu króla mieli te same uprawnienia. Wszystkie prerogatywy władzy królewskiej, tyle, że bez korony. De facto jednak ich pozycja była nieporównanie słabsza. Byli spokrewnieni z rodziną monarsza, ale rod z Dol Amroth też był. Tę rodzinę wyróżniał sprawowany urząd, i wyłączne prawo do zasiadania na nim, a nie pochodzenie. W efekcie musieli iść na kompromisy z lokalną arystokracją, budując sieć personalnych powiązań, które umacniałyby ich pozycje w państwie. Trochę to przypomina działanie Karola Młota, który tworzy alternatywny wobec tradycyjnego system powiązań, który umożliwi jego synowi przejęcie tronu. A może nawet bardziej działania Edwarda Wyznawcy, czy potem Harolda, którzy godzili się na przejmowanie earldoms w praktycznie dziedziczne posiadanie, w zamian za uznanie panowania.
Tutaj wygląda to podobnie Namiestnicy w ramach umacniania swej pozycji, uznają, przynajmniej w części prowincji, dziedziczne władanie Namiestników. Tworząc nowy układ władzy, w którym namiestnik był rękojmia sprawowanej władzy. Powstał system wzajemnych zależności. Niewątpliwie jest to ewolucja w kierunku systemu feudalnego. Choć warto pamiętać, że takie tendencje pojawiały się w różnych okresach i różnych kulturach, nasze skojarzenie z feudalizmem i systemem lennym, jest niczym więcej niż skojarzeniem, należałoby się tylko zastanowić, co rzeczywiście mogło być inspiracją dla Tolkiena. I dlatego jeżeli bym widział gdzieś podobieństwa to w Anglii I poł. XI wieku. Właśnie w earldoms, które pojawiły się jako element systemu administracyjnego, ale w przededniu inwazji Wilhelma I Bastarda, stały się faktycznie udzielnymi władztwami. Przy czym nie mamy tu do czynienia z lennem, a raczej wytworzeniem się niesformalizowanego systemu, w którym prowincje królestwa Anglii i podlegały królom Anglii, jako władcom terytorialnym, potomkom władców Wessex, ale ich namiestnikami (earlami) byli najpierw dożywotni, a potem dziedziczni urzędnicy, dowódcy fyrdu pełniący władzę sądownicza i administracyjną, ale w imieniu króla i podlegający mu, jako głowie państwa, jako najwyższemu dowódcy, i najwyższemu sędziemu.
W Gondorze sytuacja wygląda podobnie władza królewska ulega rozproszeniu, Namiestnicy królestwa i namiestnicy prowincji, sprawują regalia w imieniu króla, a pierwszeństwo Namiestników wynika, z tego, że byli oni najwyższymi urzędnikami państwa. Nic nie wskazuje by wzajemne związki Namiestnika i władców prowincji miały charakter lenny. Jako namiestnicy dowodzą siłami zbrojnymi prowincji, ale to nie są formalnie rzecz biorąc ich siły zbrojne, tylko królestwa, nad którymi sprawują jedynie dowództwo. I kiedy przybywają z posiłkami, to nie przybywają jako lennicy z własnymi pocztami i lennikami, tylko jako dowódcy lokalnych, prowincjonalnych zaciągów. Mamy bowiem do czynienia z władzą terytorialną, a nie personalną, jak w klasycznym systemie lennym.
Co więcej pamiętajmy, że formalnie wszelka władza i wszelkie decyzje mają charakter warunkowy i określonym w czasie, określanym przez formułę: „Dopóki Król nie powróci!” (UT: 303, 315) Była to tylko zwyczajowa formuła, ale oznaczająca, że potwierdzenie wszystkich aktów należy do króla a ten, nie musi być zobowiązany decyzjami Namiestnika. A to, że nie było tylko puste stwierdzenie widać, kiedy Aragorn, jako król Elessar odnowił przysięgę Ciriona, bowiem wraz z jego wstąpieniem na tron, utraciła ważność. (UT:317)
Tak wiec przynajmniej formalnie władza króla nie została uszczuplona i nie miał on do czynienia z rzeszą księstw czy władztw lennych, a z prowincjami królestwa, rządzonymi przez dziedzicznych namiestników. A wszelkie ich uprawnienia, zyskane w okresie władzy namiestników, formalnie znikały wraz z powrotem króla.

Tak wiec moim zdaniem nic nie wskazuje, żeby system państwowy Gondoru i Arnoru wykazywał cechy systemu lennego. Możemy zauważyć, proces feudalizacji struktur politycznych, ale to wszystko. Mamy do czynienia z władztwami terytorialnymi, gdzie specjalny związek łączy wspólnotę Dunedainów z królami, gdzie wszyscy mieszkańcy są poddanymi królewskimi, gdzie wszelka władza czerpie legitymizację z prawa, tradycji i osoby króla, jako strażnika tradycji i praw, oraz symbolu numenorejskiej państwowości.

Osobna kwestia są relację z Rohanem, który jest raczej sprzymierzeńcem, niż lennikiem, którego związek nie wynika ze zobowiązań typu lennego, tylko typu sojuszniczego.

To tyle mojego przydługiego i nudnego wykładu wieeeeeeeeeelgachny uśmiech, który jest zbiorem osobistych przemyśleń na temat, i tylko tak należy go traktować. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 14-02-2006 12:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niektorzy mnie naciskąją w kwestii innych państw, przede wszystkim Rohanu. Jak zcharakteryzowac jego ustrój. Sytuacja tego państwa, jest pod wieloma względami o wiele prostsza. W tym wypadku praktycznie nie ma kontrowersji, i wiekszośc znanych mi tolkienistów, porównuje Rohan do państw wczesnośredniowiecznej Europy, jeszcze przed rozwojem systemu lennego. Sposob opisu dworu i instytucji, wyraźnie nawiązujacy do Beowulfa, wyraźnie to sugeruje. Tolkien przedstawiając dzieje Rohirrimów, sięga do obowiązujących w jego czasach wyobrażeń na temat wędrówek ludów, a zwłaszcza Gotow, dla ktorych miał tak wiele sentymentu. W związku Gondoru i Rohanu wyraźnie pobrzmiewaja echa związku Wizygotów i Rzymu. Pewna romantyczna, czy post-romantyczna wizja wędrującego, szlachetnego ludu konnych wojownikow, zawierającego partnerski sojusz ze starym, szlachetnym, ale podupadającym Imperium, nosicielem i depozytariuszem odwiecznej cywilizacji.
I na to warto zwrócić uwagę, na inspirację pewną wizją. Moim zdaniem błedem byłoby odwoływanie się do ustaleń współczesnej historiografii, gdyz tych Tolkien nie mógł znać i nie mógł czeropać z nich inspiracji. On raczej odwołuje się do wizji i ustaleń, obowiązujących w latach 30-tych, 40-tych, 50-tych, niż późniejszych.

Tyle wstępu a rozwinięcie nieco później. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Królestwa Ardy (Strona 3 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.