Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: O polskich wydaniach Tolkiena i ilustracjach... (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5825
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 05-11-2005 01:43    Temat wpisu: O polskich wydaniach Tolkiena i ilustracjach... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
W polskich wydaniach WP czy Hobbita nie ma ostatnio nowych polskich ilustracji zapewne dlatego, że nie opłaca się wydawać takich książek (bez ilustracji WP i Hobbit i tak się sprzedają, a ilustracje podniosłyby cenę edycji), a nie dlatego, że TE zastrzegło, że polscy artyści są niegodni ilustrowania dzieł Mistrza Uśmiech


A to jest ciekawa kwestia. Bo rozmawiałaem sobie kilka razy z roznymi drukarniami, przy okazji redagowania Aiglosa, i co się okazywało, że cyfrowy druk czarno-biały nie podraża kosztów. Nie ma znaczenia czy strona jest zadrukowana literkami, czy czarno-biała grafiką (nawet w skali szarości) kosztow to nie zmienia. Koszt zmieni druk offsetowy, a przede wszystkim kolory.

I teraz coś co dziwi mnie od dawna, i o dziwo nie jest winą TE, chyba żeby było dla zasady. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Dlaczego polscy wydawcy, nie chcą drukowac polskich czarno-białych ilustracji. Mamy tylu świetnych grafików, to nie?

I druga kwestia, tak przy okazji. Było kilka ekskluzywnych wydań Tolkiena (Pamiętam jedno - Atlantisu) w naszym pieknym kraju i nasze wydawnictwa wola sięgać, po ilustracje Alana Lee, BrrrTeda BrrrNasmitha, czy Johna Howe płacąc za to jak za zboże, a przecież za mniejsża stawkę, mogliby mieć nie gorsze ilustracje polskich grafików. Takie Lossarnach - Melinir, to majstarsztyk. I znowu głupie pytanie dlaczego?

Wiem, jestem naiwny i pewnie, zadnej odpowiedzi nie dostanę, no chyba, że jest tu pracownik jakiegoś wydawnictwa. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Tak czy inaczej zastanawia mnie to.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 05-11-2005 11:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pewnie chcą zaoszczędzić na papierze. 10 całostronicowych ilustracji to 5 kartek więcej, co pomnożone przez liczbę ksiażek...
_________________
Dlaczego nie lubimy SF?
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 05-11-2005 14:08    Temat wpisu: Re: O polskich wydaniach Tolkiena i ilustracjach... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Nie ma znaczenia czy strona jest zadrukowana literkami, czy czarno-biała grafiką (nawet w skali szarości) kosztow to nie zmienia. Koszt zmieni druk offsetowy, a przede wszystkim kolory.

Myślę w tej kwestii podobnie jak Achika. Ilustracje oznaczają dodatkowe strony a to podnosi koszty.

Cytat:
I teraz coś co dziwi mnie od dawna, i o dziwo nie jest winą TE, chyba żeby było dla zasady. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Dlaczego polscy wydawcy, nie chcą drukowac polskich czarno-białych ilustracji. Mamy tylu świetnych grafików, to nie?

To chyba wynika z wygody wspartej swoistą "tradycją". Przez "tradycje" rozumiem te wszystkie wcześniejsze lata (do roku 1990) gdzie jedynym ilustrowanym przez polskiego artystę dziełem Tolkiena był "Hobbit" z 1960 roku (jestem chyba najczęściej wspominającym o tej książce gościem Pserwa Jestem rozwalony Super śmiech ) W WP z 1981 były wklejki i rysunek przy każdej księdze (ilustrowanym wydaniem tego nazwać nie można) a w "Hobbicie" z 1985 podobnie, 1 czy 2 rysunki.

Taki wydawca pewnie sobie myśli że skoro tyle lat nie ilustrowano to po co tracić kasę na zapłatę dla ilustratora i koszty zwiększonej objętości książki?
Konkurencja pod względem wydawania dzieł Tolkiena jest w Polsce mała w porównaniu do np. Rosji (tam wydań ilustrowanych jest cały wysyp). W zasadzie najbardziej aktywne są dwa wydawnicta: Amber i Iskry.
Zauważyłem, że w kwestii zachęcania czytelnika do kupna książki Tolkiena starają się zachęcić sposobem wydania okładek (zielona seria Amberu) lub dodaniem obwoluty. Sposób "zachęta na ilustratora" jest mało popularny.

Moim zdaniem dlatego, że wiąże się z większymi kosztami dla których oni nie widzą uzasadnienia. Dodatkowo wstawienie ilustracji wymaga chyba zmiany matryc? Ponownego złożenia tekstu? Nie jestem pewien. W każdym razie większość wydawnictw przedrukowuje ciągle ten sam tekst tłumaczenia który mają od lat więc łatwiej jest wstawić nowe okładki niż przeredagowywać książkę.

Cytat:
I druga kwestia, tak przy okazji. Było kilka ekskluzywnych wydań Tolkiena (Pamiętam jedno - Atlantisu) w naszym pieknym kraju i nasze wydawnictwa wola sięgać, po ilustracje Alana Lee, BrrrTeda BrrrNasmitha, czy Johna Howe płacąc za to jak za zboże, a przecież za mniejsża stawkę, mogliby mieć nie gorsze ilustracje polskich grafików. Takie Lossarnach - Melinir, to majstarsztyk. I znowu głupie pytanie dlaczego?

Z ekskluzywnych wydań Atlantisu 3 z 6 były ilustrowane przez Polaków. 1992 "Niedokończone opowieści", 1995 "Księga Zaginionych Opowieści" ilustr. Jacek Kopalski, 1995 "Ostatnie legendy Śródziemia" Piotr Łukaszewski.

Niestety wydawnictwo Atlantis zbankrutowało Jestem rozwalony

Wydaje mi się, że niekoniecznie kupując prawa do jakiegoś wydania z zagranicznego wydawnictwa za ilustracje trzeba dużo płacić. Być może jest tak, że płaci się mniej ponieważ taki olbrzym jak HarperCollins sprzedaje licencje do swoich wydań do tak wielu krajów i wydawnictw, że jest w stanie znacznie obniżyć ceny a ilustracje dorzucać nawet w ramach bonusu "za darmo". Ofcoz to tylko moje dywagacje bez potwierdzenia.


Cytat:
Wiem, jestem naiwny i pewnie, zadnej odpowiedzi nie dostanę, no chyba, że jest tu pracownik jakiegoś wydawnictwa. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Tak czy inaczej zastanawia mnie to.

Mnie również to zastanawia ponieważ imho takie wydanie byłoby o wiele chętniej kupowane a co za tym idzie zwiększyłyby się zyski danego wydawnictwa Uśmiech Jak widać oni uważają inaczej wieeeeeeeeeelgachny uśmiech i może mają rację? Może to tylko dla nas, tolkienistów ma znaczenie kto ilustruje i czy w ogóle jest ilustrowane. Może Wydawca myśli tak: nowego czytelnika przyciągnę raczej twardą okładką, ładną obwolutą niż czarnobiałymi ilustracjami nieznanego mu ilustratora a starzy czytelnicy i tak nie kupią nowego wydania bo stwierdzą, że już mają takie WP lub Hobbita a ilustracje to się ściagnie skany z muła albo jakiejś strony Uśmiech

Zaś Jestem rozwalony (polszczyzna rulez Pserwa) zupełnie nowe książki kupimy tak czy inaczej, z ilustracjami czy bez co wg maksymy packerskiej Dosi oznacza dla wydawcy: "więc po co przepłacać?" Z przymrużeniem oka Pserwa

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Ring
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Lip 2005
Wpisy: 617
Skąd: Warszawa
Nieobecny(a): Operacja Tolk Folk 2012 może...

Wysłany: 05-11-2005 18:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku napisał(a) (zobacz wpis):
Myślę w tej kwestii podobnie jak Achika. Ilustracje oznaczają dodatkowe strony a to podnosi koszty.

Co do zasady - racja. Tylko że koszty wydawcy pokrywane są z kieszeni kupujących. Pytanie, o ile dodatkowych kilka/kilkanaście stron z czarno-białymi ilustracjami podnosi cenę jednostkową książki? Czy rzeczywiście o tak dużo, że sprzedaż stawałaby pod znakiem zapytania?

M.L napisał(a):
Dlaczego polscy wydawcy, nie chcą drukowac polskich czarno-białych ilustracji. Mamy tylu świetnych grafików

Goku napisał(a):
To chyba wynika z wygody wspartej swoistą "tradycją".

Wygodę zamieniłbym na lenistwo, a tradycję na niewiedzę. Śmiech

Goku napisał(a):
Sposób "zachęta na ilustratora" jest mało popularny.

"Zachęta na ilustratora" typu "autorem jest pan/pani (tu nazwisko)" i kropka, rzeczywiście mało kogo zainteresuje. Ale informacja, że ilustracje są "jedyne w swoim rodzaju", "po raz pierwszy w Polsce", "najwyższej jakości" itd. itp. już może bardziej. Towar trzeba po prostu umiejętnie "opakować". Z przymrużeniem oka

M.L. napisał(a):
...nasze wydawnictwa wola sięgać, po ilustracje Alana Lee, BrrrTeda BrrrNasmitha, czy Johna Howe płacąc za to jak za zboże, a przecież za mniejsża stawkę, mogliby mieć nie gorsze ilustracje polskich grafików.

Już Goku powyżej zwrócił uwagę na możliwy "obrazkowy bonuse". Od siebie dodam inną możliwość. Właściciel praw zastrzega sobie w licencji " zgadzamy się na wydanie pod warunkiem, że ilustracje będą autorstwa" (tu nazwisko). hmmmm...

Goku napisał(a):
Może Wydawca myśli tak: nowego czytelnika przyciągnę raczej twardą okładką, ładną obwolutą niż czarnobiałymi ilustracjami nieznanego mu ilustratora a starzy czytelnicy i tak nie kupią nowego wydania bo stwierdzą, że już mają takie WP lub Hobbita a ilustracje to się ściagnie skany z muła albo jakiejś strony Uśmiech

Wiele w tym prawdy, chociaż ja z pewnością wydałbym kasę na jeszcze jedno wydanie WP gdyby ilustrowała je Kasiopea. Z jednym warunkiem: musiałyby to być prace nowe (nie te zamieszczone w sieci). Od tego warunku odstąpiłbym tylko gdyby chodziło o albumowe wydanie prac Kas.

_________________
Jeden by wszystkimi rządzić,
Jeden by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać...
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 05-11-2005 20:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ring napisał(a) (zobacz wpis):
Wiele w tym prawdy, chociaż ja z pewnością wydałbym kasę na jeszcze jedno wydanie WP gdyby ilustrowała je Kasiopea. Z jednym warunkiem: musiałyby to być prace nowe (nie te zamieszczone w sieci).


Czy ja wiem, w necie aż roi się od prac A. Lee i T.Nasmitha, a i tak ludzie wręcz rozchwytują wydania przez nich ilustrowane. Język
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5825
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 05-11-2005 20:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ring napisał(a) (zobacz wpis):
Goku napisał(a) (zobacz wpis):
Myślę w tej kwestii podobnie jak Achika. Ilustracje oznaczają dodatkowe strony a to podnosi koszty.

Co do zasady - racja. Tylko że koszty wydawcy pokrywane są z kieszeni kupujących. Pytanie, o ile dodatkowych kilka/kilkanaście stron z czarno-białymi ilustracjami podnosi cenę jednostkową książki? Czy rzeczywiście o tak dużo, że sprzedaż stawałaby pod znakiem zapytania?

Sami oceńcie czy to wykręt czy nie.
Każda dodatkowa standardowa zszywka (8 stron), dla nakładu 1.000 egz. kosztuje 244 PLN, czyli biorąc pod uwagę, że byłyby to dwie zszywki przy nakłdzie 2.000, daje to nam dodatkowo 976 PLN. W skali egzemplarza oznacza to dodatkowo niespełna 0,50 PLN (dokładnie 0,488 PLN).

Ring napisał(a):
Goku napisał(a):
To chyba wynika z wygody wspartej swoistą "tradycją".

Wygodę zamieniłbym na lenistwo, a tradycję na niewiedzę. Śmiech

Ja bym się ogranbiczył do niewiedzy i pseudooszczędzania. W przypadku Grzechnika, czy Kasiopei, mamy do czynienia z zawodowymi grafikami, ktorzy nie jedna książke zilustrowali, w tym także fantasy.

Cytat:
Już Goku powyżej zwrócił uwagę na możliwy "obrazkowy bonuse". Od siebie dodam inną możliwość. Właściciel praw zastrzega sobie w licencji " zgadzamy się na wydanie pod warunkiem, że ilustracje będą autorstwa" (tu nazwisko). hmmmm...

To oczywiście tez jest możliwość, która należy brać pod uwagę.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Ring
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Lip 2005
Wpisy: 617
Skąd: Warszawa
Nieobecny(a): Operacja Tolk Folk 2012 może...

Wysłany: 05-11-2005 21:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
W skali egzemplarza oznacza to dodatkowo niespełna 0,50 PLN (dokładnie 0,488 PLN).


Czyli nie byłoby tematu. Śmiech Sęk w tym, że jeszcze jest gaża ilustratora.

Mellorn napisał(a) (zobacz wpis):
Czy ja wiem, w necie aż roi się od prac A. Lee i T.Nasmitha, a i tak ludzie wręcz rozchwytują wydania przez nich ilustrowane. Język


Owszem, tylko czy pamiętasz kiedy zaczęli ilustrować Tolkiena, lub tworzyć na jego bazie? Zdaje się, że w erze przedinternetowej. Język
Mnóstwo ludzi nie miało szansy zapoznania się z ich pracami inaczej niż przez kupno książek. A i dzisiaj całkiem spora częśc ludzkości nie korzysta z internetu. Poza tym skąd pewność, że każde wydanie zawiera dobrze już znane ilustracje?

_________________
Jeden by wszystkimi rządzić,
Jeden by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać...
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 05-11-2005 21:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ring napisał(a) (zobacz wpis):

Wiele w tym prawdy, chociaż ja z pewnością wydałbym kasę na jeszcze jedno wydanie WP gdyby ilustrowała je Kasiopea. Z jednym warunkiem: musiałyby to być prace nowe (nie te zamieszczone w sieci). Od tego warunku odstąpiłbym tylko gdyby chodziło o albumowe wydanie prac Kas.


Kupiłabym w ciemno nowe wydanie WP, H, albo Silma, gdyby byly zilustrowane przez kogoś z rodzimych autorów w całości : Kasiopeję chwała wam, chylę czoła, dzięki Grzechnika chwała wam, chylę czoła, dzięki Melinir chwała wam, chylę czoła, dzięki Śliwińską chwała wam, chylę czoła, dzięki
albo Isilliona chwała wam, chylę czoła, dzięki
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: O polskich wydaniach Tolkiena i ilustracjach... (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.