Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Znudzenie Tolkienem (Strona 5 z 6)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Master
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 21 Cze 2007
Wpisy: 38
Skąd: Opolszczyzna


Wysłany: 04-07-2007 17:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mnie ostatnio dopadło 'znudzenie' Tolkienem (chociaż nie jest to do końca prawda, bo problem dotyczy tylko Władcy Pierścieni). Zaznaczam, że faze "nieograniczonego zamiłowania" mam już dawno za sobą i Tolkien jest dla mnie "tylko" świetnym pisarzem.

Ale od początku: zaczęło się od filmu "Drużyna Pierścienia", potem myśle: "przeczytam trylogię" (Łoziński), potem premiera "Dwóch Wież" i znowu:"przeczytam sobie" (zaopatrzyłem się w tłumaczenie Frąców z Amberu), ostatnio kupiłem m.in. Niedokończone Opowieści i zanim je zaczne postanowiłem przypomnieć sobie "Władcę...". Przeczytałem perwszą księge, drugą, trzecią, i w czwartej zatrzymałem się na rozdziale "O ziołach i potrawce z królika". Myślę sobie:"co mnie obchodzą przygody tych <kurdupli>? Wolę oblężenie Helmowego Jaru, Minas Tirith i przygody Aragorna, Gimlego, Gandalfa, Legolasa i reszty". Efekt: książka od kilku dni leży na ławie i się kurzy a ja nie mogę się przemuc i jej skończyć wściekły
Powrót do góry
 
 
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 06-07-2007 15:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Master napisał(a) (zobacz wpis):
Co do mojego stwierdzenia "trylogia": wiem, że "Władce..." podzielono na trzy tomy z powodu niedoboru papieru jak również po to, by było taniej (oglądałem dodatki na DVD). Nie rozwódźmy się nad tym: zdaje sobie sprawę, że książka ta nie jest trylogią, ale przyjęło się ją za nią uważać.
Zdziwienie Co uchodzi wśród osób nieznających twórczości Tolkiena, nie powinno się zdarzać wśród jej miłośników. Całkowicie popieram Hal! Wstydź się, Master! Nie Nie smutna rezygnacja

Ja znudzenie Tolkienem traktuję jako przyjemność. Z przymrużeniem oka Wszystko należy od podejścia do życia. Kiedyś robiłam z każdej rzeczy problem...

Czym jest spowodowane znudzenie Tolkienem? Taki stan może powstać chyba tylko wtedy, gdy ktoś uświadomi sobie nagle ogrom dzieł Tolkiena i Posttolkienistyki i chce wszystko przeczytać na raz... wszystko mi się pomieszało Wystarczy sobie zrobić tygodniową przerwę BEZ KSIĄŻEK i wszystko wróci do normy.
Tolkien mnie zachwyca, jest moim hobby, mam hopla na punkcie jego twórczości. Ciekawi mnie, hmmmm... przeraża, coś strasznego... jestem wściekły jak ork Smoczek wzrusza... Powstrzymywany płacz Płacz Nie jestem w stanie się nim znudzić. Nie Nie A jeśli nawet, to traktuję to jak normalny stan, który mija i dodaje utworom Tolkiena smaku. to takie wspaniale że nie moge powstrzymac ślinienia na klawiaturę Zakręcony

_________________
"Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Powrót do góry
 
 
Feanor1337
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Mar 2009
Wpisy: 75
Skąd: Formenos // Wielkopolska


Wysłany: 05-08-2009 12:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja takie "znudzenie Tolkienem" mam juz jakby od 1,5 miesiaca. Na czas TFu troche przeszlo, ale po tygodniu znow wrocilo. Nie chce sie czytac nawet nie przeczytanych jeszcze w calosci "Aiglosow", czy nie dokonczonego nadal KZO. Jak ktos zapisal "co za duzo, to niezdrowo" Z przymrużeniem oka. I sie musze zgodzic, bo jak dotad to spokojnie, powoli czytalem ksiazki Tolkiena, czesto do nich wracalem, a na poczatku roku kupilem wszystkie tomy KZO i jeszcze kilka innych ksiazek Tolkiena/ z literatury okolotolkienowskiej i zaczalem miec problemy z przebrnieciem przez niektore. W KZO sporo mi sie podobalo, ale praktycznie wszystko burzylo moja juz ugruntowana wizje Srodziemia z WP, Sila, czy NO. To czesciowo zniechecilo, i ostatecznie odechcialo mi sie jakos, tak jak wczesniej, praktycznie codziennie siegac po Tolkiena Język. Na poczatku, gdy zaczynalem czytac WP jak wiele osob wypisujacych sie w tym temacie tez mialem wrazenie, ze w koncu natrafilem na wspaniala literature, ktora bedzie mozna czytac na okraglo. Potem odrazu siegnalem po "Hobbita", i zafascynowanie opadlo... Po ponad 2 latach (w 2005) w koncu dostalem w prezencie Silmarillion i NO. No i znow, czytanie: Sil, NO, WP, Sil, NO, WP. "Hobbita" w calosci przeczytalem tylko raz, jakos nie przypadl mi tak do gustu Język. Potem znow zainteresowanie mineło, i w pierwszej polowie 2008 znow wrocilem do tej literatury. Zaczalem bardzo czesto czytac dyskusje na tym forum (Z przymrużeniem oka), kupilem Atlas Srodziemia itd... Na poczatku tego roku opisane na poczatku posta nowe nabytki... I znow fala zainteresowania zalamala sie. I faktycznie, co za duzo, to niezdrowo... Poczekam, pewnie za jakis czas znow z checia sie wroci do Tolkiena Śmiech. W koncu zauwazylem, ze jak we wszystkim, w czytaniu ksiazek profesora, tez trzeba zachowac umiar Z przymrużeniem oka.
_________________
For Fëanor was made the mightiest in all parts of body and mind: in valour, in endurance, in beauty, in understanding, in skill, in strength and subtlety alike: of all the Children of Ilúvatar, and a bright flame was in him.
Powrót do góry
 
 
nolik
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 30 Lip 2009
Wpisy: 9



Wysłany: 14-08-2009 17:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja przeczytałem WP w 2001 roku. Dwa razy, bo żałowałem że tak szybko się skończył Rządzę Później Tolkien mi się jakby trochę znudził, choć właściwsze będzie określenie że o nim zapomniałem. Chętniej czytałem Franka Herberta czy mitologie różnych ludów.

Teraz moje zainteresowanie Tolkienem odżyło. Przeczytałem "Niedokończone opowieści", choć nie fascynują mnie tak jak WP. oops, zawstydzenie
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 320



Wysłany: 14-08-2009 20:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Brr. A mnie niedawno coś chwyciło. Legendarium stało się jakby mniej ciekawe... Nie chciało mi się nawet rozmyślać o Śródziemiu! Brr. To był najgorszy tydzień w moim życiu Śmiech.

Teraz już wszystko gra Uśmiech.
Powrót do góry
 
 
ladysherlockian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Kwi 2005
Wpisy: 118
Skąd: Nowy Sącz


Wysłany: 29-08-2009 14:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ostatnio zaczęłam zgłębiać historię Anglii i bardzo mnie to wciągnęło. Nie zostaje już czasu na Tolkiena. A może po prostu nie interesuje mnie czytanie czwartego tomu HoME? Nie mogę się zmusić do czytania tej książki. Zawsze we wakacje czytałam Tolkiena, a tymczasem przeczytałam chyba tylko kilka stron przez dwa miesiące...Może rzeczywiście znudziłam się? Co prawda oglądałam niedawno "Powrót Króla", który wywołał na mnie takie samo wrażenie, jak niegdyś...niestety nie na długo. Zdecydowanie nie jestem już tak oczarowana Tolkienem jak kiedyś, a nawet staje mi się obojętny. Po prostu "dorosłam", "spoważniałam". Może to przejdzie i może znowu znajdę dużo radości w tekstach Tolkiena, a może, jak zauważył ktoś z przedmówców, nie pamiętam już kto, świat Tolkiena nie jest moim światem i była to tylko chwilowa fascynacja? Nie wiadomo. Na pewno natomiast wiadomo, że nadal lubię słuchać tolkienowskich piosenek, zwłaszcza Drużyny Trzeźwych Hobbitów Serce Nie zwracajcie uwagi na niezbyt wielką liczbę odsłuchań na moim lastfm, po prostu najczęściej słucham sobie przez słuchawki z odtwarzacza mp3, jadąc z uczelni, i takie odsłuchiwanie tych utworów nie może się równać z odtwarzaniem przez słabe komputerowe głośniczki. Wprost nie mogę się doczekać drogi powrotnej, kiedy w końcu wsiądę do autobusu i posłucham ulubionych piosenek, zwłaszcza tych wesołych, jak "Stopy Hobbita".
_________________
wiatr ciągle ucieka
przed myślą
o tym aby się zatrzymać

"(...)The book of memory
Can still be read but there is nothing more to write."
Jonathan Bate
Powrót do góry
 
 
eleanorrigby
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 03 Sty 2010
Wpisy: 4



Wysłany: 18-02-2010 23:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chorazy5 napisał(a) (zobacz wpis):
Mnie też czasami dopada znużenie tym światem. Jednak to samo po jakimś czasie przechodzi. Z reguły to jest tak, że już po raz kolejny przeczytam wszystkie działa Tolkiena, które zostały w Polsce wydane, i na jakiś czas mam serdecznie dosyć tego świata. Jednak po kilku miesiącach ta pasja wraca i to ze zdwojoną siłą. Także nie ma się co przejmować takimi napadami, ponieważ one same przechodzą Złośliwy uśmiech


Jak dla mnie to nie jest znudzenie, tylko potrzeba zajęcia się czymś innym. to całkiem naturalne i każdy tak ma Z przymrużeniem oka to tak jakby ktoś jadł przez tydzień tylko i wyłącznie swoje ulubione danie, z czasem to zbrzydnie, ale kiedy nasycimy się innymi smakami mimo wszysko wracamy do swoich przysmaków
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 19-02-2010 00:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Heh, muszę przyznać, że już od kilku miesięcy moje zainteresowanie Tolkienem ucichło, zapadło się chyba w letarg zimowy i nakryło ciepłą kołderką.
Nie miałam od pół roku ani jednej książki Tolkiena czy też pozycji okołotolkienowskiej w ręku.
A zresztą widać to też w moich bazgrołkach. Zupełnie nie myślę o kreacji postaci tolkienowskich i wręcz nie mam ochoty tworzyć kolejnych Maedhrosów, Maglorów czy Finrodów. Ratujcie bo go pobiję
A ciągle patrzenie na Feanorian (przykładowo Z przymrużeniem oka) czy arty tolkienowskie w sieci (na tym aspekcie się głównie skupiam ostatnio) mnie dosyć denerwuje, a nawet często mdli. wszystko mi się pomieszało
Przerażające poniekąd. Zdziwienie
Mam nadzieję, że kiedyś mi to przejdzie.
Niemniej tego Forum nie mam zamiaru opuszczać. Język

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Znudzenie Tolkienem (Strona 5 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.