Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Przeniewiercą jest, kto porzuca towarzyszy, gdy ciemności zastępują drogę." Gimli, Władca Pierścieni


Temat: Znudzenie Tolkienem (Strona 4 z 6)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 27-03-2007 18:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Uśmiech Możliwe, że można znużyć się czytaniem, zwłaszcza gdy dopadnie wiosenne osłabienie, ale czy można znudzić się Kimś bardzo bliskim, albo ważnym Nie Nie czy można znudzić się przyjacielem Nie Nie
W spotkaniu z przyjacielem może zdarzyć się, że mniej lub wcale się nie będzie mówić, ale to pogłębia relacje Uśmiech przyjaźń staje się głębsza Uśmiech
Jeśli wiem, że mój przyjaciel czymś się zachwyca, to nawet jeśli mam nieco inny gust, sprawa ta nie jest dla mnie obca, ani nudna Nie Nie
Fakt, że czasem trudno po raz kolejny zabrać się do czytania tej samej książki to nie znaczy, że tamten świat stał się nudny. Może czasem potrzebne jest pewne oddalenie aby dostrzec wartość samą w sobie Uśmiech Nie sądzę aby kiedyś znudził a nawet znużył mnie Tolkien albo samo Śródziemie - komputer owszem - czasem mam wielką ochotę zamknąć go i iść prosto przed siebie jakąś ścieżką w głąb lasu - ale wiem, tam po drugiej stronie tego ekranu są ludzie i elfy Super śmiech żywe istoty, które kochają to samo co ja kocham, które podziwiam chwała wam, chylę czoła, dzięki chwała wam, chylę czoła, dzięki które warte są szczerego kochania Super śmiech więc powracam Jestem rozwalony
Powrót do góry
 
 
Ivrin
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 09 Lut 2007
Wpisy: 3
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 04-04-2007 21:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co za dużo to nie zdrowo :p Odpocznij sobie od Tolkiena, poczytaj co innego i to niekoniecznie fantastykę (chociaż radziłabym Ci przeczytać, jeśli jeszcze ich nie poznałaś, książki Ursuli Le Guin - "Czarnoksiężnik z Archipelagu" jest niemal równie dobry jak WP, niemniej "magiczny", chociaż zupełnie inny). Pewnie kiedyś (może za parę tygodni, może dużo później) po prostu sięgniesz po "Władcę Pierścieni" i odkryjesz na nowo, jaka to świetna książka.

Zapewniam Cię, że Tolkien był dobrym pisarzem i wcale nie był monotonny. Tylko może warto poczytać ksiązki innych ludzi - jak zupełnie inny człowiek, to styl pisania i opowiadane historie też są zupełnie inne.

Chyba się powtarzam, każdy Ci mówi ,żebyś sobie po prostu dała odetchnąć;]
Powrót do góry
 
 
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 05-04-2007 01:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ivrin napisał(a) (zobacz wpis):
Zapewniam Cię, że Tolkien był dobrym pisarzem i wcale nie był monotonny.
Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! My o tym wiemy. Zachęcam do przejrzenia zawartości Forum - nie gryzie, zaręczam.
Powrót do góry
 
 
ladysherlockian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Kwi 2005
Wpisy: 119
Skąd: Nowy Sącz


Wysłany: 02-07-2007 13:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Już minęło około dwóch lat od założenia tego tematu... Od tego czasu wiele się zmieniło. Podczas roku akademickiego nie mam zbyt wiele czasu na czytanie Tolkiena, jako że anglistyka
Cytat:
z pozoru łagodna, czasem jest jak pantera głodna.
Może to niepoważne, ale nie potrafię czytać dzieł Tolkiena tak z doskoku, między grrr. opisową a wymową... Świat Tolkiena jest dla mnie czymś niezwykłym, w co muszę się w całości zanurzyć, żyć w nim, odczuwać jego piękno całą swoją osobowością. Nic nie mogę poradzić na to, że w ten sposób odbieram literaturę, a Tolkiena w szczególności.
Pierwsze czytanie Tolkiena(2005) jest czymś, czego nigdy nie zapomnę. To. co wtedy czułam, nie powtórzyło się już nigdy, z żadną inną książką, żadnego innego autora. Trudno jest określić, zwerbalizować to przeżycie, i zdaje się że wszystkie próby uczynienia tego są z góry skazane na porażkę. Wielokrotnie przychodzą mi w myślach określenia tego, ale gdy zaczynam pisać, nieważne czy na kartce, czy na komputerze, okazuje się, że słowa nie odzwierciadlają nawet w części tego, co chciałam opisać. Najbardziej zbliżone porównanie tego przeżycia podobne jest do pieśni, do śpiewania Elfów, które słychać w każdej literze, słowie, zdaniu, do śpiewania, które nagle ustało, ustało bez żadnego wyraźnego powodu. Śpiewanie, które bezskutecznie staram się przywołać, znów usłyszeć.
Co to wszystko ma do tematu "Znudzenie Tolkienem"?
Odkąd przeczytałam pierwszą książkę Tolkiena w moim życiu, od razu postanowiłam że w przyszłości napiszę o nim pracę naukową... oops, zawstydzenie W ramach przygotowania się do pisana pracy licencjackiej, zaczęłam przeglądać strony o Tolkienie. I co poczułam? Nic. Wiedziałam i pamiętałam, że kiedyś żyłam w świecie Tolkiena, ale( mozecie się śmiać, ale tak właśnie się czułam) było to jak patrzenie na cudze życie, życie osoby, której nigdy nie znałam.
Tak więc chcę odszukać zagubione śpiewanie Elfów... które czasem wraca... na przykład przy czytaniu Beowulfa czy Sir Gawain and the Green Knight czy czegokolwiek innego, co z Tolkienem w jakiś sposób jest związane...
nawet przy czytaniu Macbetha
I wtedy, gdy widzę słowa, ktore pierwszy raz przeczytałam właśnie w utworach Tolkiena, lub takie które z nim mi się kojarzą, jak np. sword(akurat takie przyszło mi teraz do głowy), albo te wszystkie thou art, lo! behold, hark!
Może to nienormalne, może powinnam się leczyć, ale tylko w taki sposób potrafię pisać o kimś, kogo nazywam w myślach Beloved Professor...

_________________
wiatr ciągle ucieka
przed myślą
o tym aby się zatrzymać

"(...)The book of memory
Can still be read but there is nothing more to write."
Jonathan Bate
Powrót do góry
 
 
cydienne
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 06 Gru 2003
Wpisy: 24
Skąd: Chorzów


Wysłany: 03-07-2007 16:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Znużenie Tolkienem... Właściwie można chyba uznać, że częściowo ów drastyczny i jakże potworny problem mnie dotyczy... Ale tylko częściowo, bo do książek wracam co jakiś czas (najdłużej chyba po "Władcę" nie sięgałam, ale w sumie sporą przyjemność mi sprawia czytanie czegoś, kiedy nie znam fabuły w 100%- a dzieje się to niezbyt często), ale jakoś tak się zdarza, że do różnych tolkienowskich form aktywności społecznej mnie już tak bardzo nie ciągnie i jeżeli już się na jakieś spotkanie decyduję to raczej ze względu na ludzi, których znam niż na samą tematykę (kiedyś była to czysta ekscytacja związana ze znalezieniem podobnych sobie pasjonatów, a teraz już ni...)- teraz kończę zdanie bo mam wrażenie, że pożarła mnie jego wielkokrotna złożonośćŚmiech.

Co by nie mówić jednak poza "Hobbitem" to grubo ponad rok nic tolkienowskiego nie czytałam- po trosze też wynika to z obawy czy książka, po którą sięgnę będzie tą, którą pamiętam- to takie małe niebnezpieczeństwo robienia sobie przerwy.
Powrót do góry
 
 
Ring
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Lip 2005
Wpisy: 617
Skąd: Warszawa
Nieobecny(a): Operacja Tolk Folk 2012 może...

Wysłany: 03-07-2007 23:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

ladysherlockian napisał(a) (zobacz wpis):
Pierwsze czytanie Tolkiena(2005) jest czymś, czego nigdy nie zapomnę. To. co wtedy czułam, nie powtórzyło się już nigdy, z żadną inną książką, żadnego innego autora.


Zwróciłem uwagę na te słowa, bo moje czytanie Tolkiena datuje się tak samo. Za dwa dni (6 lipca) minie druga rocznica mojej obecności na Forum. wszystko mi się pomieszało WP zacząłem czytać 29 czerwca. I mam dobrze w pamięci podobne uczucia jak ladysherlockian. Wprawdzie zdarzyło mi się to i przy innych lekturach, np. "Piknik pod Wiszącą Skałą" Joan Lindsay, czy "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" braci Strugackich. Ale nie ulega wątpliwości, że tylko Tolkien potrafił mnie zafascynować tak mocno i dzień po dniu we mnie siedzi. Czy do dzisiaj się znudziłem? Oczywiście nie, chociaż mam krótkie okresy gdy słowa Tolkiena nie lezą mi przed oczy. Ale nawet wtedy jestem wciąż "w temacie", chociażby przez spoglądanie na tutejsze dyskusje. Zadaję sobie pytanie, czy kiedykolwiek mi się znudzi. Nie umiem odpowiedzieć, ale ponieważ jest dla mnie doskonałą odskocznią od codzienności, a takiej potrzebuję, to pewnie nieprędko lub wcale się z panem T. nie pożegnam. A kiedyś to nawet podążę mu na spotkanie. Jakaż fascynująca perspektywa. Z przymrużeniem oka

_________________
Jeden by wszystkimi rządzić,
Jeden by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać...
Powrót do góry
 
 
Haletha
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 11 Sty 2003
Wpisy: 242
Skąd: Szałasik w warszawskim kącie Brethilu ;)


Wysłany: 04-07-2007 00:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pierwszy raz czytałam Władcę z zapartym tchem, bo nie wiedziałam co będzie dalej. Potem był film. Drugi raz czytałam Władcę też mniej więcej z zapartym tchem, bo po pierwszej lekturze i upływie jakiegoś roku sporo nie pamiętałam, a poza tym miałam namieszane w głowie przez modyfikacje filmowej adaptacji (Arweny nad Bruinen i takie tam) i przy lekturze sama siebie wyprowadzałam z błędów co do przebiegu akcji. Trzeci raz czytałam znowu gdzieś po roku i znowu z zapartym tchem bo w oryginale po angielsku i strasznie się męczyłam przy terminologii botaniczno-geologiczno-geograficznej, której nie mogłam (najczęściej) znaleźć w słowniku, który trzymałam w drugiej ręce. A poza tym odtruwałam się po słowo-cudo-tfurstwie Łozina w zakupionym przeze mnie nie całkiem świadomie przekładzie polskim. Później już tylko oglądałam kolejne części filmu i polowałam na pirackie kopie Extended Edition Pserwa. Jakoś nic mnie nie skłoniło jak dotąd, by przeczytać Władcę po raz kolejny. Upatruję w tym winy mojego lenistwa, mniej więcej obeznania z treścią książki, która już tak nie ekscytuje jak za pierwszym czytaniem, oraz FORUM TOLKIENOWSKIEGO i jego czasem zabawnych, czasem bardzo oryginalnych i wciągających dyskusji Z przymrużeniem oka.

Co do innych książek Tolkiena - nazwę rzeczy po imieniu:

Hobbit - eeee, najwyżej dla 9-latków (jak powiedział dorosły na 10 lat syn Tolkiena, gdy go spytano o opinię Pserwa) - momentami niewychowawczy (Włamyhobbit pozytywnym bohaterem? A fe, a fe!) i bardzo dobrze, bo nie ma nic gorszego niż świętoszkowata propaganda dla młodych i przekornych umysłów dzieci Język, bardzo ciekawa historia, dowcip i dreszczyk emocji. Prawdziwa męska przygoda, która nie odstrasza jednako kobiet. Hit. Musiałabym postarać się mocno, aby mi się znudził, co nie znaczy, że czytam w kółko. W życiu potrzeba urozmaicenia.

Silmarillion jest pasjonujący i nieprzeciętny, pobudza fantazję i zapiera dech rozmachem opisów itd., ale jest "przewlekły", chwilami nawet nadęty (tak jak LotR, heh) a poza tym strasznie powikłany i trzeba się nieźle napracować, żeby się przy nim rozerwać Jestem rozwalony. Czytałam go chyba 2, 3 razy od początku do końca, oprócz tego wyrywkami, kiedy chciałam sobie przypomnieć ulubione fragmenty itd.

HoME - to jest czysty sado-masochizm, bondage, gore i makabra. Powtórka z Sila, a więc nuda, mnóstwo niestrawnej poezji i karkołomnych aliteracji, które mało kto jest w stanie docenić, w przeciwieństwie do wierszy po staroangielsku, których nie jest w stanie docenić nikt, poza imponującym samemu sobie autorem Jestem rozwalony. Oprócz tego dodatkowe motywy nie występujące w Silu - świetne dla badaczy i opętanych, którzy są w stanie je wychwycić i zawracać sobie głowę ich zapamiętaniem Jestem rozwalony

Niedokończone opowieści - fajne, znowu duże, ale przynajmniej dużo nowości, mniej lub bardziej pikantnych szczegółów i nieznanych historii z życia gwiazd Śródziemia. Intryga, suspens, zaskoczenie i to co chciałbyś wiedzieć o Galadrieli i Celebornie, ale bałeś się zapytać Z przymrużeniem oka. Byle nie czytać w kółko, jak wszystkiego. Ogólnie koffane, nie wykluczam, że wkrótce znowu przeczytam.

KZO - przedsmak tego, co nastąpi w HoME, ale sentymentalnie, dużo błyskotek, dziwnych wariantów imion, fikcyjnej ale malowniczej kosmogonii. Cieszyło mnie kiedy czytałam pierwszy i drugi raz, trzeciego jeszcze nie było, ale jak mi zabraknie nowych pozycji literackich do wyczytywania ukradkiem i za darmo w EMPiKu to chętnie do tego powrócę.

Dziełka z rodzaju Drzewa i Liścia, Kowala z Podlesia, Rudego Dżila, Listów św. Mikołaja są przytulaśne i nieznudzalne. Przyjemne, zabawne, mądre, napisane po ludzku, a nie po staroangielsku, KRÓTKIE, zdarzają się obrazki ^^ - to jest to co Hal lubi najbardziej.

... Rudy Dżil... zaraz, gdzie ja wsadziłam Rudego Dżila... KURCZEEEEEE! Ktoś mi zarąbał Rudego Dżila! Spazmy Widziały gały co brały Płacz 3 kompletny szok! zemdlałem z wrażenia wiec, agitator
Powrót do góry
 
 
Eregruth
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 26 Maj 2007
Wpisy: 24
Skąd: Dor - Lomin (Zielona Góra)
Nieobecny(a): Używam Gurthanga ;)

Wysłany: 04-07-2007 10:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jak narazie po kilku latach badanie twórczości Tolkiena nie dopadło mnie znudzenie, bo oznaczało by jak to sam Mistrz określił "znudzenie życiem" człowieka. Za każdym jak skończe czytać coś z mojego zbioru zaczynam coś innego z tegoż zbioru i dochodzi do tego, że powstaje pewnien cykl, który zmienia się tylko czasami. Przewraca się to do góry nogami, gdy dostaję nową pozycję do mojej kolekcjii.

Oczywiście nie mam jeszcze wszystkiego (chociaż chciałbym Uśmiech ) i jeszcze wiele stron tekstu napisanego tym pięknym stylem Ardy (aż sie rozmarzyłem Tom Bombadil Pserwa ) lub też innym np. Rudy Dżil, Kowal, Łazikanty i wiele, wiele innych. Dlategoż mam nadzieję, że długo jescze nie odejde z tego tolkienowskiego świata Elfik
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Znudzenie Tolkienem (Strona 4 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.