Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"O Poezji zwykle się zapomina, czasami zapraszając bocznymi drzwiami, czasem odprawiając od progu." J.R.R. Tolkien, Beowulf. Potwory i Krytycy


Temat: John Garth - Tolkien and the Great War (Strona 2 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 22-11-2010 00:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adam napisał(a) (zobacz wpis):
A co to jest za różnica gdzie konkretnie (jaki bank) pracował ojciec Tolkiena? Istotne, że w Anglii i RPA. W zasadzie nie tyle kim był, ale jego brak są istotne w zrozumieniu kim był JRR Tolkien...

Arturze, masz racje co za różnica. Jakie to ma znaczenie, wszystko to w sumie rybka i kogo to w ogóle obchodzi. Czy to ważne, ze RPA jeszcze nie było i miało nie być, przez następne ponad 60 lat. Język

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Adam
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Cze 2006
Wpisy: 139
Skąd: Łódź
Nieobecny(a): Nie ma mnie teraz na forum

Wysłany: 22-11-2010 20:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jaki Arturze? Nie bój się, łapę co miałeś na myśli. Kiedyś się rozumieliśmy bez słów Śmiech

A już poważniej to przecież dla JRR Tolkiena znaczenie miało, że jego ojciec umarł z powodu przemęczenia, a nie z powodu tego w jakim konkretnie banku pracował, wątpię by Tolkien w dorosłości obwiniał o tę śmierć bank ten czy też inny. Uśmiech

_________________
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 22-11-2010 21:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adam napisał(a) (zobacz wpis):
Jaki Arturze? Nie bój się, łapę co miałeś na myśli. Kiedyś się rozumieliśmy bez słów Śmiech

Na to liczyłem. :p

Cytat:
A już poważniej to przecież dla JRR Tolkiena znaczenie miało, że jego ojciec umarł z powodu przemęczenia, a nie z powodu tego w jakim konkretnie banku pracował, wątpię by Tolkien w dorosłości obwiniał o tę śmierć bank ten czy też inny. Uśmiech

Dla samego Tolkiena pewnie nie miało znaczenia, ale dla nas ma. Samo w sobie, gdyż chcemy być dokładni i precyzyjni. Co złego w precyzji i dokładności?? Język

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Adam
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Cze 2006
Wpisy: 139
Skąd: Łódź
Nieobecny(a): Nie ma mnie teraz na forum

Wysłany: 25-11-2010 16:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nic złego w precyzji i dokładności, natomiast tutaj schodzi ona do absurdu z lekka.

Wolałbym przeczytać zamiast takich szczegółów książkę Hilarego Tolkiena/o Hilarym Uśmiech

_________________
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 25-11-2010 19:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adam napisał(a) (zobacz wpis):
Nic złego w precyzji i dokładności, natomiast tutaj schodzi ona do absurdu z lekka.

Ja wiem czy absurdu? To są szczegóły, to fakt, ale z nich wyrastają błędy, w stylu iż pracował w Bloemfontein w RPA, tyle, że RPA wtedy nie było. Ale ktoś przeczyta i potem powiela i zapada to w zbiorową pamięć.
Czy takie jak to, co znajdziemy u Hammonda i Scull, że Tolkien zapoznał się w dzieciństwie z językiem afrikaans, podczas gdy urzędowym językiem Oranii był holenderski, a afrikaans nawet jeszcze nie był unormowanym językiem literackim. Co więcej afrikaans rodził się raczej w okolicach Kapsztadu i Stellenbosch a nie w Oranii. W Oranii prości ludzie posługiwali się jednym z południowoafrykańskich dialektów holenderskiego a w samym Bloemfontein elity raczej kultywowały literacki holenderski lub wręcz angielski.

Cytat:
Wolałbym przeczytać zamiast takich szczegółów książkę Hilarego Tolkiena/o Hilarym Uśmiech

Mozę bym i wolał, ale jedno drugiego nie wyklucza.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Adam
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Cze 2006
Wpisy: 139
Skąd: Łódź
Nieobecny(a): Nie ma mnie teraz na forum

Wysłany: 24-01-2011 12:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Skończyłem książkę Gartha i szczerze mówiąc to warta była tyle, ile za nią zapłaciłem na Allegro (10zł + wysyłka). Książka jest długa, za długa, w gruncie rzeczy opisuje bardziej wojnę i jej trwanie niż samego Tolkiena, który to jest tam niejako przy okazji działań wojennych i swoich kolegów z Barrowian.

Książka stawia kilka interesujących tez (i cytatów), natomiast jako całość jest przydługa i po prostu miejscami nie na temat Tolkiena. Uśmiech

PS. Zasadniczo można by było podyskutować o tej książce, ale w realu, aż się prosi Uśmiech

_________________
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5785
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-01-2011 12:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tez mam wrażenie, ze jest za długa. Z jednej strony I wojna światowa jest doświadczeniem formującym dla Tolkiena, jak i całego jego pokolenia. Więc należało jej poświęcić sporo miejsca. Pytanie, czy książka musiała być aż tak długa. Moim zdaniem nie, to co jest ważne dla biografii Tolkiena, to co jest nowego w stosunku do wcześniejszych biografii, spokojnie zmieściłoby się na mniejszej objętości. Nie wiem czy połowę mniejszej, ale moim zdaniem ta książka jest o jakieś 25% za długa.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3834
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 07-07-2013 19:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Fragment książki opisujący legendarium jeszcze sprzed KZO jest dostępny na stronie autora:

John Garth na stronie TS napisał(a):
If you'd like to know what Middle-earth was like at the very beginning, even earlier than The Book of Lost Tales, you can find out on my new webpage – an illustrated (and slightly expanded) extract from my book Tolkien and the Great War.

Tolkien's earliest mythology of Middle-earth, 1915–1916
http://www.johngarth.co.uk/php/tolkiens_earliest_mythology_of_middle-ea rth.php

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Temat: John Garth - Tolkien and the Great War (Strona 2 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.