Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Tolkien rasistą??? (Strona 7 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Conducator
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Gru 2006
Wpisy: 17
Skąd: Kielce


Wysłany: 12-01-2007 15:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Drogi Chesterze, ja także sympatyzuję z generałem Franco, choć przeniósł się dawno na tamten świat - czy to czyni ze mnie rasistę (rozstrzygające znaczenie dla zwycięstwa frankistów w Maroku miały miejscowe, islamskie oddziały)? Mocno wątpię. Zasadniczym problemem dla autorów takich artykułów, jak ten tutaj przywołany, jest niezdolność do odróżnienia kilku terminów: faszyzm, rasizm, nazizm, konserwatyzm (zdaję sobie sprawę, że dla niektórych brzmią jednakowo strasznie) i zamienne ich używanie. Nie wszystkie koty są szare.

Zresztą Tolkien rzadko zabierał głos na tematy polityczne - ale jeżeli już to czynił, robił to świadomie i odpowiedzialnie. Oczywiste, że gdyby jakiś złośliwy krytyk przeczytał Listy, mógłby tam jeszcze wynaleźć antydemokratyzm (czym w końcu jest "monarchia niekonstytucyjna") antyfeminizm (list do Christophera o miłości) i wiele innych straszliwych, reakcyjnych poglądów. Ale - zgódźmy się co to tego, że straszliwych i reakcyjnych tylko z pewnego punktu widzenia, a z innego - stuprocentowo naturalnych.

Z drugiej strony, przejawem pewnej nielojalności wobec Tolkiena jest nastawienie pewnych biografów, którzy próbują go usprawiedliwiać z niektórych poglądów. A więc mamy pluralizm, wolność słowa i równość wobec prawa, ale nie dla wszystkich? I trzeba się tłumaczyć z wyznawanych przez siebie idei jak złodziej przyłapany na gorącym uczynku?

_________________
W głębinie ludzkiego jestestwa kryje się wiedza, która uczy iść przez labirynty świata.
TADEUSZ MICIŃSKI, Nietota
Powrót do góry
 
 
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 12-01-2007 19:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
Achika napisał(a):

Też kiedyś mi się nie podobało, że u Tolkiena pewne rasy/gatunki są wyłącznie dobre (elfy) a inne wyłącznie złe (orkowie)

Elfy wyłącznie dobre??? LOL!
A Fëanor? Maeglin, Eöl, Saeros? Tio może aniołki?

Oni nie są "wyłącznie dobrzy", ale jednak mimo wszystko: pociągający, inspirujący, interesujący, budzący chęć identyfikowania się z nimi, ciekawsi, WYODRĘBNIENI z ogółu (orkowie przedstawieni są jak bezmózgowa, zbita masa, niewielu ich znamy z imienia, ale nawet o tych posiadających nazwę, nie wiemy wiele, nasze pojęcie o nich zamyka się w paru zdaniach. Feanor, Maeglin, Eol, Saeros to postacie ciekawe i ZINDYWIDUALIZOWANE, choć, oczywiście, nie możemy powiedzieć, że dobre, choć nie zgodziłabym się na określenie ich mianem złych.

Maeglin był świadkiem śmierci swej matki, Aredheli, którą zabił jej mąż, Eol; po doznaniu tej straty zakochał się nieszczęśliwie w Idril, krewnej. Wydał Gondolin dlatego, że został schwytany przez wroga i postawiony przed obliczem Morgotha, nie pobiegł do jego włości z radosnym okrzykiem: "Panie! Panie! Wiem, gdzie Gondolin!". Nie Nie To, że się złamał, stając przed Melkorem... Cóż, w pewnym sensie walczył o miłość, chociaż bezsensowną i niemającą racji bytu, z jego strony była ona szczera, o czym świadczy choćby to, że mimo iż Idril nie odwzajemniła jego uczucia, wyszła za mąż za Tuora i urodziła Earendila, on nie przestał jej kochać.

Eol
, ścigając małżonkę, ciągle był pełen wzburzenia, jakie wzbudziła w nim Aredhela, uciekając wraz z synem BEZ SŁOWA. Miał prawo czuć się rozgoryczony i pełen gniewu, to szaleństwo i rozpacz nakazały mu rzucić dziryt. Maeglin nie odpowiedział na jego wołanie.
Cytat:
Silmarillion, Maeglin
Ale nie wyrzeknę się Maeglina. To mój syn i jego nie możesz mi odebrać. Chodź, Maeglinie, synu Eola! Ojciec rozkazuje ci opuścić dom wrogów i zabójców twojego plemienia. Przeklnę cię, jeżeli nie usłuchasz.

Maeglin wszakże nic nie odpowiedział.


Orkowie

Cytat:
Silmarillion, Pojawienie się elfów i uwięzienie Melkora
Jednakże według mniemania mędrców z Eressei wszyscy Quendi, którzy przed zburzeniem twierdzy Utumno wpadli w ręce Melkora, trzymani tam byli w więzieniu i sztuką powolnego okrucieństwa zostali upodleni i zniewoleni. W ten sposób Melkor, dając upust zawiści i szyderstwu z Pierworodnych, wyhodował ohydne plemię orków, które miało być później najzawziętszym wrogiem elfów. Orkowie bowiem byli istotami żywymi i rozmnażali się tak samo, jak inne dzieci Iluvatara(...) Był to chyba najnikczemniejszy z postępków Melkora, najgorszy w oczach Iluvatara.

Cytat:
Silmarillion, Sindarowie
Orkowie rozmnożeni w ciemnym wnętrzu ziemi byli już wtedy silnym i dzikim plemieniem, a posępny władca zaszczepił swoim sługom żądzę szerzenia zniszczeń i śmierci.

Jak rysuje się to w przytoczonych fragmentach, orkowie zawsze przedstawiani byli jako istoty złe, zwierzęce, okrutne. Nie można im współczuć i mieć dla nich litości, gdyż są to istoty zaślepione złem, nie można im pomóc. To, że wywodziły się z elfów, przeczy tezom o rasistowskich i nazistowskich teoriach zawartych w utworach prof. Tolkiena. To, że orkowie pochodzą od elfów jest porównywalne z tym, nakby naziści stwierdzili, że łączy ich pokrewieństwo z Żydami. A tego nie oznajmiliby nigdy.
Nie zgodzicie się ze mną, ale ja uważam, że jakiś podział jest konieczny. Nie ze względu na rasę, czy skórę, o, nie, ale gdyby Tolkien nie wprowadził podziału na dobro i zło (często o granicach dość zatartych i niewyraźnych), książka nie miałaby sensu. Świat bez zła byłby nudny i mistrz nie miałby o czym pisać, świat natomiast samego zła byłby odpychający i szkaradny, niemożliwy do odbioru przez zdrowego na umyśle człowieka. Nie możemy mówić, że orkowie byli "dobrzy inaczej", itd. Dla każdego, który został porażony złem Morgotha lub choćby dotknął jego zła, nie było już nadziei. Nie dotyczy to przecież tylko orków. Skażony był przecież także Isildur, ludzcy królowie, którzy stali się Nazgulami, krasnoludzcy królowie obdarzeni pierścieniami, Gollum.
I to kolejna ciekawa postać. Co możemy o nim powiedzieć? Niektórzy sądzą, że Gollum nie był całkowicie skażony złem i można go było jeszcze uratować. Ja uważam, że takiej możliwości już nie było. Jednakże sama postawa Froda, który mu zaufał, czy elfów, które dbały o swego jeńca, pozwalając mu spacerować po lesie i wspinać się na drzewa, ta cała litość, jaką czuli, jaką wzbudzał we wszystkich, przeczy rasizmowi. A Gandalf, co odparł Powiernikowi, gdy ten żałował, że Bilbo nie zabił stwora? Nie przytoczę tych słów, bo i tak tutaj je wszyscy znają. Nie sądzę, żeby to było stwierdzenie pronazistowskie...
Orkowie nie byli własnowolni. Nie Nie Nie można ich traktować jako odrębną rasę. Morgoth panował nad nimi całkowicie, byli wytworem zła, niezdolni do przemiany. Orkowie nie mieli symbolizować konkretnej rasy, lecz ogólne siły zła. Gdyby Tolkien przedstawił ich jako białe, piękne stworzenia o wysokorozwiniętej kulturze i sztuce, a elfy jako parszywe, odrażające, okrutne i brzydkie istoty żywiące się ludzkim mięsem, oskarżono go by go o satanizm i propagowanie kanibalizmu.
Biel w naszej kulturze zawsze symbolizowała piękno i nie chodzi tu o kolor skóry.
Saruman przecież był biały, a zły... Widać więc, że Tolkien nie zawsze trzymał się schematów i na pewno nie był nazistą ani rasistą.


Conducator napisał(a) (zobacz wpis):

Oczywiste, że gdyby jakiś złośliwy krytyk przeczytał Listy, mógłby tam jeszcze wynaleźć antydemokratyzm (czym w końcu jest "monarchia niekonstytucyjna"Z przymrużeniem oka antyfeminizm (list do Christophera o miłości) i wiele innych straszliwych, reakcyjnych poglądów.

O co chodzi z tym listem o miłości? Może nie tylko ja nie wiem (mam taką skrytą nadzieję). Smutek Czy mógłby ktoś go tutaj zarysować?

_________________
"Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Temat: Tolkien rasistą??? (Strona 7 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.