Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wrócić oznaczałoby przyznać się do porażki i narazić na dalszą, gorzką klęskę w przyszłości." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Slash w fanfikach tolkienowskich (Strona 3 z 13)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cydienne
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 06 Gru 2003
Wpisy: 24
Skąd: Chorzów


Wysłany: 04-05-2005 19:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
Ale nadal obstaje przy tym, ze panuje moda na taka tematykę. Co prawda fandom tolkienowski to jedyny literacki, jaki znam i tutaj z slashem spotkalam się po raz pierwszy, ale często spotykam autorki m/m które piszą nie tylko ff tolkienowskie, ale i do seriali itp. I pairing wydaje sie byc najwazniejszym skladnikiem.

Hum hum- no to w takim razie ta moda panuje od bardzo dawna- pierwsze slashe pisano do Star Treka i to było dawno dawno temu i w odległej galaktyce Język- po prostu, z tego co wiem, nie tak znowu długo po tym jak fanfiction stało się popularne wykształcił się gatunek zwany właśnie slashem... A więc za Mary Sue przyszedł slash... i tak potoczyła się historia dziejów.

Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
IMHO trafilas w sedno - osobliwy objaw zainteresowania płcią przeciwną. Fascynacja uczuciami, pięknym cialem i mezczyznami. Po co marnowac czas i ... klawiature?... by pisac o mezczyznie i kobiecie, skoro mozna od razu o 2 idealnych mezczyznach? Elfy sie do tego swietnie nadaja, zyc nie umierac.
Nie wiem jak to sie ma do slashy Legolas/Gimli i innych potworkow...
Hm- źle się wyraziłam- wyraz "osobliwe" sugeruje jakby fascynacja męskim homoseksualizmem była czymś zdrożnym, czy tez rzadkim- a nie jest. Powinnam chyba napisać jednym z wielu przejawów, chociaż może nie tych najbardziej wśród naszego społeczeństwa popularnych... i to by było na tyle, jeżeli chodzi o sprostowania- poza tym takie wyjaśnienie słyszałam już często- zarówno w doniesieniu do FF jak i do yaoi, czyli mang opisujących męsko-męskie związki i relacje, więc wygląda ono na jak najbardziej słuszne.

Co do potworków- hm- kiedy słyszę o coraz dziwaczniejszych paringach widzę jakąś dojrzałą kobietę, która pisze t mamrocząc przy tym pod nosem: O! Tu nie zdzierżą... ta- a tego to już na pewno nie przeżyją mwahahaha! Złośliwy uśmiech
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 12-03-2006 00:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

[quote="Elring";p="41242"]
Hathor napisał(a) (zobacz wpis):
I ta perwersyjna przyjemnosc profanacji idealnie krystalicznego swiata


Co do nie, to gdybym miała być autorką fanfika, wolałabym być dość wierna tzw.kanoniczności, bo jakoś nie widzę sensu - może poza eksperymentowaniem z warsztatem? - w takiej własnie "profanacji kryształowego świata." Ponieważ, jak dla mnie po to istnieje fantasy i Tolkien, aby czytać o świecie bardziej krystalicznym niż nasz, o świecie, którego "profanować" nie potrzeba i nie należy, bo to się mija z celem istnienia tego świata. Bo, jak będę sobie chciała poczytać o naszym, kochanym świecie z całą jego zawartoscią, to poczytam lit. współczesną - np niejakiej pani Jellinek, o której twórczości zostałam dokładnie poinformowana, przez znajomą - że jest straszna, a jej bohaterka jest zdrowo potentegowana. Złośliwy uśmiech
Osobiście nie widzę nic profanicznego w samym pomyśle, że w Śródziemiu istnieją takie same orientacje seksualne, co i w naszym świecie. W samym pomyśle nie widzę nic złego, ani uwłaczającego dla Śródziemia, mogłabym widzieć jednak w sposobie i stylu wykonania utworu zawierającego takie treści, choćby były one tylko tłem, lub jakimiś, dalekimi aluzjami. Generalnie, nie mam nic przeciwko wstawianiu do Śródziemia wszelakich zjawisk z naszego świata - a raczej wszelakich zjawisk, które istniały w historycznych epokach odpowiadających technicznie cywilizacjom Środziemia no, bo trudno, żebym zgodziła się na fabryki w pocz.IV ery na przykład Uśmiech - o ile nie są one tam wstawiane, tylko po to, aby zburzyć sam elementarny kształt Środziemia (np pomysł z dobrym Mordorem u Yeskowa Ratujcie bo go pobiję ) O ile nie stają się głównym elementem, wybijającym się _ponad_ inne - te bardziej śródziemskie to mogą sobie być, gdzieś na 2, 3 planie. Jeśli Środziemie ma żyć dzięki naszym, fanowskim produkcjom to i rozmaite sprawy można w jego, żywą tkankę wplatać, byle nie stały się one dominujące nad tym, co sobie zamierzał autor oryginalny. Jako dodatek mogą istnieć. W Silmie np istnieją wszelkie zbrodnie i to po obu stronach barykady, a skoro tak, to ten, mało bajkowy, a bardziej mityczny wszechświat (przecież w mitach greckich, germańskich i celtyckich jest pełno różnych, jak to nazywam "romansów kwalifikowanych") Uśmiech może równie dobrze pomieścić związki - i homo i hetero, i w wersji prawnej i zbrodniczej, i to po obu stronach barykady. Granicą dla mnie jest 1.moje osobiste poczucie proporcji, czyli, aby ilość "naszego świata" rozdysponowanego po Środziemiu nie przeważała nad Śródziemiem, i 2.istnienie, bądź nie istnienie, w czasie lektury fanfika, wrażenia niesmaku, kiedy pewne niezauważalne granice sa przekraczane (No np Grima przejawiający niecne zakusy wobec Eowiny lub nawet jakiejś postaci męskiej jest zrozumiały, ale już nie np Eowina przejawiająca je wobec no Arweny) Śmiech Nie mówie tu oczywiście o jakości literackiej utworów, ale o ilości
"śródziemniowości" Uśmiech ktorą obecność takich wątków, jak homoerotyzm, (albo molestowanie, albo narkotyki, albo np niewolnictwo i tortury) może zaburzać, ale nie musi zaburzać. Nawet jeśli autor fanfika nadaje jakies nowe cechy lub doświadczenia, jakiejś postaci, to jeśli posunął się za daleko w "rozwijaniu" danej postaci nie mam dla niego/niej? litości. Choćby pisał to wspaniałym, profesjonalnym stylem. Chodzi mi o to, że nadawanie czegoś postaciom (np skłonności homo/bi) musi mieć choćby cień uzasadnienia w treści oryginału (np uzasadnienie tolerowania/nie tolerowania czegoś w kulturze elfów, lub... Haradrimów, o których nic tak naprawdę nie wiemy), albo tak odczytywać, tak interpretować oryginalną historię, aby "ekstrapolacja" miała sens wobec całości świata. Ale musi to być "ekstrapolacja" tego co już wiemy, znamy lub domyślamy się, a nie dowolne wpasowywanie sobie np skłonności lub cech lub doświadczeń do dowolnej postaci.

Cytat:
Jeśli tak jest - to Tolkien sam jest sobie winien Uśmiech . Stworzył po prostu świat na tyle pociągający, że to co opisał nie wystarcza. Zostawił tyle otwartych drzwi, bram, wejść do jaskiń, ciemnych korytarzy...


No właśnie, choć sama stronię od czytania slaszu, bo w większości to - jak się przekonałam - beznadziejna grafomania (Ale podobnie unikam crossoverów, parodii i nadmiarowego angstu-poza slaszem to rodzaje, których unikam ogólnie nie widząc w nich wielkiego sensu. A np bardzo lubię rodzaje takie, jak mystery, thriller i spirituyal), to rozumiem takie podejście, jak powyżej - że Autor, tworząc świat powinien mieć świadomość, iż pozostawia nie tylko złote bramy i pałacowe korytarze, ale również ciemne jaskinie i zardzewiały furtki Uśmiech
Generalnie Autor sam sobie winien, a z gejostwem w Śródziemiu jest tak samo, jak ze skrzydłami Balrogów, albo wystepowaniem jednorozców i wróżek ze skrzydełkami - autor nie napisał, że ich tam nie było Śmiech O, przepraszam, 'faires' były wspomniane chyba raz, podobnie, jak raz napisał coś o 'stone-giants' Śmiech
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 12-03-2006 01:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

[quote="Sirielle";p="41241"]
Cytat:
Najgorzej maja oczywiscie bohaterowie filmu, ale i elfom z I ery tez sie obrywa - sztandarowy Mae/Fin.


Oj, tak, najgorsza makabra to z tą I erą i z filmem Elfik Producenci slaszu przyczepili się do tych 2 tematów Ratujcie bo go pobiję Obsada filmu jaka jest, każdy widzi i stąd nietrudno zrozumieć czemu pada ofiarą takich makabresek Śmiech Ale, dla mnie powaga opowieści z I ery, jakoś jest zaburzona, gdy widzę w tytule lub opisie fanfika (bo dalej nie mam ochoty zajrzeć) Super śmiech teksty o rozmaitych, ukrywanych pasjach takich, różnych Fingonów, Finrodów, Fenorów i całej reszty innych, bardzo poważnych herosów na F z I ery Uśmiech Sorki, chwilami mam dość humorystyczny stosunek do armii bardzo podobnych imion bohaterów Ardy Uśmiech

Cytat:

Chyba odpowiedz jest zatem banalna - jestesmy ludzmi i ciezko nam sobie wyobrazic, ze elfy nimi nie sa, ze sa czyms wiecej niz tylko pieknym cialem pubudzanym popedami.Przypisujemy im ludzkie emocje i pasje


No tak, racja. To właśnie robią legiony kiepskich fanfikciarzy. Tyle, że właśnie, niestety, imo od tego jest fantasy, żeby potrafić sobie wyobrazić, że elfy to nie ludzie, że hobbici to nie ludzie, że krasnoludy to nie ludzie. Żeby np dodając tu i ówdzie, jakieś bardziej współczesne lub ludzkie elementy, lub niedoskonałości z naszej codzienności brane, _nie przekreślać_ ich elfickości, hobbickości, itd...Jak autor nie potrafi przenieść się do świata, w którym coś istnieje wbrew naszej nauce, lub nie istnieje wbrew naszym, ułomnym oczekiwaniom to nie jest to autor fantasy,(albo fanfika fantasy) tylko przebieraniec z mainstreamu Śmiech Złośliwy uśmiech który leci na kase/sławe etc... No, bo jeśli nie wiesz na czym polega zabawa i chcesz zmieniać jej reguły to ja ci mówię - ziemia do autora, ziemia do autora Śmiech, grasz w grę, której zasad nie rozumiesz. Chodzi o zrobienie tego, czego nie ma tutaj. Nie o mimikrę tego świata.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3836
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 12-03-2006 15:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Generalnie Autor sam sobie winien, a z gejostwem w Śródziemiu jest tak samo, jak ze skrzydłami Balrogów, albo wystepowaniem jednorozców i wróżek ze skrzydełkami - autor nie napisał, że ich tam nie było Śmiech O, przepraszam, 'faires' były wspomniane chyba raz, podobnie, jak raz napisał coś o 'stone-giants' Śmiech

Tako rzecze Tyellas w swoim eseju. Mnie to nie przekonuje biorac pod uwage poglady autora tegoz swiata.
Elfy mialy byc istotami idealnymi. Czy istota idealna dla konserwatywnego katolika z poczatku wieku to elf homo lub biseksualista? Chyba predzej dla Homera Z przymrużeniem oka
Nie podobaja ci sie fabryki u Yaskowa, a przeciez Tolkien nigdzie nie napisal, ze fabryk nie bylo Złośliwy uśmiech Jestem rozwalony

Mam bardziej liberalne podejscie do pisania fan fikcji - wiele mozna zmienic, nie ma potrzeby trzymania sie kurczowo kanonu i odgrzewania w kolko tych samych historii. Fan fiki to nie trening warsztatu, tylko radosc dluzszego przebywania w danym swiecie (warsztat to kwestia uboczna). Ale - jesli tworzymy w tym swiecie, to trzymamy sie jego regul lub piszemy AU; zeby AU mialo sens autor powinien dobrze znac kanon i sie do niego odnosic, nadal czytelnik powinien miec wrazenie, ze jest w Śródziemiu, innym, ale jednak to ta baśniowa kraina, ktora zna z ksiazek, a nie czyta o postaciach, ktore owszem maja znajome imiona i sa slicznymi elfami plus kilka innych detali, ale zadnego wiecej lacznika z uniwersum Tolkiena. I jeszcze zachwuja sie jak banda niedojrzalych, napalonych imbecyli. Nie akceptuje pisania AU 'bo nie znam swiata, to sie zaslonie tym terminem'. Ratujcie bo go pobiję
Swoja droga, czesc tej dyskusji powinna sie pojawic w watku obok - nt fanfiki.pl Z przymrużeniem oka

Przyklad ciekawego AU to historia Wojny o Klejnoty napisana z punktu widzenia Domu Fëanora, a oparta na wielu wczesniejszych, odrzuconych hipotezach z HoME. Swietny pomysl, niestety nieukonczony. Troche raza zegarki w Amanie (ale JRRT nigdzie nie napisal, ze Fëanor nie udoskonalil zegara slonecznego). Historia wypelniona mnostwem kanonicznych detali.
Przyklad dobrego AU ze slashem - ja kazdy slash nazywam AU, bez wzgledu na opinie autora fan fika - Glorfindel/Ecthelion i ich historia, wypelniona watpliwosciami nt laczacego ich uczucia. Wszystko sie dzieje w Gondolinie z dotyczacymi miasta i mieszkancow detalami, grami slownymi z elfickimi nazwami, bogata charakterystyka postaci. Jedyny wyrazny element AU to wlasnie uczucie, ktore laczy bohaterow.


Jestem w stanie zaakceptowac - w ramch kanonu - rozne sklonnosci u ludzi, ale nie u elfow. Zbyt wiele wiemy o ich obyczajach, dla mnie ich seksualnosc jest calkowicie inna od ludzkiej. Chociaz - oczywiscie - wszystko mozna interpretowac na swoj sposob. Interpretacja pozwala widziec to samo inaczej, jak ktos naprawde chce, to znajdzie wytlumaczenia na kazda wersje wydarzen.

Oczywiscie, pewne watki sa na tyle niezrozumiale dla wspolczesnego czlowieka, ze Madhros i Fingon lub Sam i Frodo 'musieli byc gejami, nie ma innej mozliwosci'. No coz, latwiej napisac slash niz podjac ryzyko wytlumaczenia zabieganemu czlowiekowi XXI wieku czym moze byc prawdziwa przyjazn i to przyjazn w trudnych warunkach, gdzie potrzebne sa wyrzeczenia, a moze i poswiecenie wlasnego zdrowia i zycia.
Czy najblizszych przyjaciol nie kochamy, tak jak braci i siostr, rodzicow? A moze juz nie ma takiej przyjazni, istnieje tylko na kartach ksiazek. Moze jej nigdy nie bylo? Czlowiek od wiekow marzy o człowieczeństwie, ale wciaz dostarcza dowodw przeciw sobie Złośliwy uśmiech Coz, czarno widze swiat ostatnimi czasy.
Z drugiej strony w naszym swiecie granica miedzy miloscia platoniczna, przyjaznia i erotyka sie w pewnych miejscach zaciera, jest tez rozna w innych czasach i kulturach, jak i samo podejscie do erotyki i nagosci.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3836
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 12-03-2006 16:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Obsada filmu jaka jest, każdy widzi i stąd nietrudno zrozumieć czemu pada ofiarą takich makabresek Śmiech

A jednak Z przymrużeniem oka Na te fan fiki jest ciekawy termin - slash!Rivendell:
autorka fan fikow napisał(a):
By slash!Rivendell I mean all the fics with Elrond/Erestor/Haldir/Legolas etc sleeping around with each other.

Co oznacza "!" tutaj? To chyba cos ze slangu informatyczno-netowego?
Takich fan fikow jest zatrzesienie, co gorsza, autorki (watpie by byl tam jakis autor) o zgrozo siegaja coraz czesciej po postacie z Silmarillionu (ktorego na bank nie czytaly). Brrr! Ah, jest cala masa obrazkow z fotomanipulacjami z filmu ilustrujacych te wykwintne opowiesci. Ratujcie bo go pobiję
Swego czasu byla dyskusja nt zalewu zniewiescialych, wzdychajacych elfow w fan fikach i jeden z autorow - tym razem facet - zalecil, by panienki piszace te idiotyczne historie przeczytaly Silmarillion.

TallisKeeton napisał(a):
Ale, dla mnie powaga opowieści z I ery, jakoś jest zaburzona, gdy widzę w tytule lub opisie fanfika (bo dalej nie mam ochoty zajrzeć) Super śmiech teksty o rozmaitych, ukrywanych pasjach takich, różnych Fingonów, Finrodów, Fenorów i całej reszty innych, bardzo poważnych herosów na F z I ery Uśmiech

Niektore polaczenia napawaja przerazeniem Z przymrużeniem oka Niech mi ktos wytlumaczy Celegorm/Oromë albo Zapomnialam-ktory-Valar/Nienna, bo ja nie lapie. To Valarowie byli ludzmi, na dodatek spragionymi odmiany w zwiazkach malzenskich? hmmmm...
Morgoth/Maedhros czy Fëanor tez nie naleza do przyjemnych. O ile to jest upadly Vala, to nadal nie widze przeslanek, by interesowaly go typowo ludzkie cielesne przyjemnosci, wynaturzone, rzecz jasna.


TallisKeeton napisał(a):
No tak, racja. To właśnie robią legiony kiepskich fanfikciarzy. Tyle, że właśnie, niestety, imo od tego jest fantasy, żeby potrafić sobie wyobrazić, że elfy to nie ludzie, że hobbici to nie ludzie, że krasnoludy to nie ludzie.
(...)
No, bo jeśli nie wiesz na czym polega zabawa i chcesz zmieniać jej reguły to ja ci mówię - ziemia do autora, ziemia do autora Śmiech, grasz w grę, której zasad nie rozumiesz.

To mniej wiecej moje zdanie nt pisania fan fikcji kanonicznej i AU - jak wyzej. Tylko ja dopuszczam wieksze zmiany, o ile zachowany jest swiat sam w sobie. Nie przeszkadzaliby mi nazgule dosiadajacy Messerschmittow o ile nadal bede czuc, ze to futurystyczne Śródziemie, a nie zupelnie inna wizja z podobnymi nazwami.

A tak po prawdzie, nawet sam Tolkien nie potrafil stworzyc calkowicie, idealnie nieludzkich elfow - to jest niemozliwe, bo jestesmy ludzmi. Ale mozemy probowac. Ja nadal czekam na opowiesc (fan fik), gdzie elfy beda inne, choc podobne nam, to jednak obce.
Pewnie sa odpowiednie przyklady w literaturze opisujacej styk roznych kultur, dla mnie najlepszym jest Królowa Kopca z Mówcy Umarłych i reszty cyklu o Enderze O. S. Carda. Z reszta, SF sobie calkiem niezle radzi z takimi opisami, fantasy w wiekszosci skupia sie na pannach w stalowych bikini, silaczach, magicznych efektach i przygodach, a charakterystyka swiata kuleje.

Wracajac do Tolkiena - czekam na fan fik pisany z punktu widzenia elfow, ktory pokaze mi inne Śródziemie, nieludzkie. Czekam na porzadny punkt widzenia Morgotha, Saurona, na to co sie dzialo w ich psychice, nie na gwalcone elfy. Interesujacy by byl Manwë zastanwiajacy sie czym w ogole jest cielesnosc taka, jaka odczuwaja ludzie i inne istoty ktorych ciala nie sa jedynie odzieniem na czas pobytu na Ardzie.

O, zapomnialam - Dysputa Finroda i Andreth to dobry przyklad samego Tolkiena na roznice w widzeniu swiata pomiedzy elfami i ludzmi. Choc nadal swiat jawi sie podobny, a mi sie marzy nawet inne widzenie kolorow Jestem rozwalony

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 12-03-2006 22:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):

Tako rzecze Tyellas w swoim eseju. Mnie to nie przekonuje biorac pod uwage poglady autora tegoz swiata. Elfy mialy byc istotami idealnymi.


Gdzieżby tam idealnymi. Jakby tak było Feanor oddałby swoje zabaweczki Yavannie i historia skończyłaby się przedwczesnym happy endem Uśmiech

Cytat:
Czy istota idealna dla konserwatywnego katolika z poczatku wieku to elf homo lub biseksualista? Chyba predzej dla Homera Z przymrużeniem oka


A to ja przepraszam, fanfiki pisze Tolkien czy osobnik współczesny nam?
Bo chociaz uznaję wyższosć pomysłów Tolkiena nad jakimikolwiek pomysłami fanfikciarzy, i uważam, że zawartość pomysłów i życia autora -pana czy pani X w fanfiku _powinna_ być nieco mniejsza, jak zawartość Tolkiena, aby fanfik był utworkiem tolkienowksim jednak, a nie oryginalnym, lekko tylko stylizowanym lub farbowanym na tolkienowski, to jednak wiem, z własnego doświadczenia czytelnika i autorki (kilku tylko ale jednak fanfików), że _nie da się_ zrobić fanfika, jako czegoś w rodzaju "ćwiczeń z pisania, tak, jak Tolkien i o tym tylko o czym on by napisał". Tolkien nie napisałby o narkotykach albo o gejach. Ale autor fanfika nie jest Tolkienen, nie żyje w czasach Tolkiena i nie ma obowiązku
produkowania stylu i tematu powielającego Tolkiena. Fanfiki nie są powielaniem, tylko dodawaniem czegoś nowego do zastanej mapy świata. Niestety, ale dla mnie ideą fanfika jest umieszczanie własnych, oryginalnych historii w Środziemiu a nie podrabianie Tolkiena.

Cytat:
Nie podobaja ci sie fabryki u Yaskowa, a przeciez Tolkien nigdzie nie napisal, ze fabryk nie bylo Złośliwy uśmiech Jestem rozwalony


Bo Środziemie jest światem z założenia "dawno, dawno temu" (ale nie "w krainie nigdy-nigdy") A wówczas nie było fabryk. Ale rzemieślicy byli i chętnie fanfiki o nich przeczytam.

Cytat:
Ale - jesli tworzymy w tym swiecie, to trzymamy sie jego regul lub piszemy AU;


AU nie lubię, bo jest za dalekim odejściem od oryginału. Owszem, czytuję AU i niektóre mi się nawet podobają, jako odrębne opowieści, ale samej idei AU nie lubie. Najczęściej autorzy w nich mają problem z usprawiedliwieniem wprowadzanych przez siebie zmian. Bo u nich coś innego wynika z tego co znamy z oryginału.

Cytat:
zeby AU mialo sens autor powinien dobrze znac kanon


I dlatego ja nie odważę się napisać AU. Choć 1 z moich kawałków da się pod AU podciągnąć, ale na to musiałaby być mocna lina Uśmiech

I jeszcze zachwuja sie jak banda niedojrzalych, napalonych imbecyli.

Elfik Super śmiech Aha, i jeszcze wszyscy, niezależnie od rasy i klasy, mówią w jednej odmianie angielskiego - po amerykańsku Śmiech

Cytat:
Nie akceptuje pisania AU 'bo nie znam swiata, to sie zaslonie tym terminem'.


Takie coś IMO pewno się zdarza, dość często.

Swoja droga, czesc tej dyskusji powinna sie pojawic w watku obok - nt fanfiki.pl Z przymrużeniem oka

Cytat:

Przyklad ciekawego AU to historia Wojny o Klejnoty oparta na wielu wczesniejszych, odrzuconych hipotezach z HoME.


No, proszę - takie AU by mi się spodobało. Ciekawa sprawa. Jestem za Zresztą, przypominam, że mój ulubiony fanfik obrazkowy autorstwa Piotrusia J Uśmiech jest właśnie takim czymś - wykorzystującym rozmaite drobiazgi wygrzebane z HoME. Uśmiech Sama znalazłam 3 drobiazgi, które są
_takie same_ w HoME, jak w pidżejofilmie i to tylko w 1 z części HoME.
Na pewno więcej by się znalazło, gdyby przeszukać cały.

Swietny pomysl, niestety nieukonczony.
Cytat:
Troche raza zegarki w Amanie (ale JRRT nigdzie nie napisal, ze Fëanor nie udoskonalil zegara slonecznego).


Mnie by raziły jeszcze bardziej. Nie z powodu braku postępu - chociaż, po co komuś postęp w idealnym, rajskim Amanie? - ale z powodu tego, że nie widzę Feanora, jako kogoś, kto by się chciał zajmować takimi "bzdurami" Uśmiech Zrobić klejnociki co tylko sobie ładnie błyszczą, oto chwała, ale dłubać, w jakiś przyziemnych zegarkach? Nie, to mi do niego nie pasuje Śmiech To nie ten typ twórcy, który by chciał naprawdę coś ulepszać, to raczej taki typ co mógłby wydatkować wszystkie siły w coś, co wprawdzie nikomu do niczego się nie przyda, ale będzie ładnie świecić Śmiech To typ twórcy, którym steruje szołmeństwo, pycha, chęć pokazania się, a nie chęć ulepszenia czegoś. Gościu robił to wszystko dla sławy i tyle. Inaczej, z jego geniuszem, Noldorowie przeszkoczyliby o 2 ery technologiczne Uśmiech

Cytat:
ja kazdy slash nazywam AU, bez wzgledu na opinie autora fan fika


A wiesz, że masz rację, tak by to można nazwać. Jestem za

Cytat:

Czlowiek od wiekow marzy o człowieczeństwie, ale wciaz dostarcza dowodw przeciw sobie Złośliwy uśmiech Coz, czarno widze swiat ostatnimi czasy.


Ładnie powiedziane. Zwłaszcza dobrze mi to brzmi w kontekście tego, co sama uważam na temat Śródziemia, że to w Środziemiu właśnie toczy się najważniejszy, zbiorowy sen ludzi dzisiejszych, sen o człowieczeństwie i o łasce.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3836
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 13-03-2006 00:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eh, nie zrozumialas mnie Tallis. Porownanie do Tolkiena i Homera dotyczy tego, czym elf jako istota idealna w kanonie moze byc, a nie tego, co autorowi fan fikow sie wydaje. To moje gdybanie, co by bylo gdyby JRRT zjawil sie tutaj osobiscie i udzielil odpowiedzi na nurtujace nas pytania, min. zwazywszy na temat watku - czy elfy byly biseksualne i w zyciu kierowaly sie glownie popedem plciowym?
IMHO powiedzilaby nie, przynajmniej na to drugie pytanie. Quendi to nie gatunek watly i kruchy, ktory musi sie namnozyc na potege, by przetrwac, wrecz przeciwnie.

Tym samym nie ma dla mnie miejsca na elficki slash w kanonie; jesli sie pojawia, jest to dla mnie automatycznie AU. Nie tolkienowskie uniwersum, tylko alternatywne, choc scisle nawiazujace do wykreowanego przez Tolkiena swiata. Podobnie widze potworki krasnolud/elf/hobbit.
AU nie oznacza swiata zupelnie innego, tylko taka wizje, w ktorej zmieniony jest istotny skladnik owego swiata.

Elfy sa z zalozenia istotami idealnymi - idealna wizja 'czlowieka', nie mylic z bezwolnymi kuklami. Maja wolna wole, choc ich przeznaczenie jest wpisane w dzieje Ardy, calkowicie wolni sa tylko ludzie. Elfy dostaly idealne warunki wyjsciowe i mozliwosc samodoskonalenia sie tak dlugo, jak tylko Arda istnieje. Niestety, Melkor najpierw zmacil im srodowisko naturalne falszujac w Wielkiej Muzyce, potem zakrecil w glowach. Fëanor, ktory odmawia Yavannie pomocy jest juz pod wplywem knowan Melkora i Silmarili. Idealny nie oznacza nieomylny i odporny na wszystko, ale o tym dyskutowalismy tutaj w innym watku, tak mi sie wydaje, choc juz mi sie fora myla.

Tallis napisał(a):
Mnie by raziły jeszcze bardziej. Nie z powodu braku postępu - chociaż, po co komuś postęp w idealnym, rajskim Amanie? - ale z powodu tego, że nie widzę Feanora, jako kogoś, kto by się chciał zajmować takimi "bzdurami" Uśmiech Zrobić klejnociki co tylko sobie ładnie błyszczą, oto chwała, ale dłubać, w jakiś przyziemnych zegarkach? Nie, to mi do niego nie pasuje Śmiech To nie ten typ twórcy, który by chciał naprawdę coś ulepszać, to raczej taki typ co mógłby wydatkować wszystkie siły w coś, co wprawdzie nikomu do niczego się nie przyda, ale będzie ładnie świecić Śmiech To typ twórcy, którym steruje szołmeństwo, pycha, chęć pokazania się, a nie chęć ulepszenia czegoś. Gościu robił to wszystko dla sławy i tyle. Inaczej, z jego geniuszem, Noldorowie przeszkoczyliby o 2 ery technologiczne

Zdziwienie Zdziwienie Zdziwienie Ja bardzo przepraszam, a kto udoskonalil pismo wymyslone przez Rúmila? Tengwar nie bez przyczyny jest nazywanty tengwarem Fëanora. Kto wzbogacil jezyk? Slynne Þ - jak sie nie myle - to wlasnie szibbolet Fëanora. Kto eksplorowal najdalsze groty i jaskinie i obdarowywal prezentami wszystkich dookola?

Nie mow mi tu takich herezji, bo jakem MarySue z Domu Fanora, zwana Iron Maiden z Himring na ubita ziemie Cie zawolam i zmyc zniewage krwia kaze! Złośliwy uśmiech

Fëanor byl jednym z glownych loremasters - medrcow, badaczy - wsrod Eldarow. W Silmarillionie wyraznie stoi, ze dopiero gdy stworzyl Silmarile po raz pierwszy zapragnal miec je tylko dla siebie, wczesniej zaden elf nie roscil sobie wylacznych praw do swoich dziel tylko z radoscia dzielil sie z innymi. Jak chocby klejnoty, ktore Noldorowie podarowali Telerim na powitanie (a tamci je radosnie rozsypali na plazy by sie ladnie mienily w falach Pserwa ). Odkrywca, wynalazca i naukowiec. A przy okazji artsta i jubiler (jesli jewel smith mozna tak prosto przetlumaczyc), tworca niecodziennych klejnotow. IMHO Fëanor to naukowe alter ego Tolkiena na Ardzie.

Alez Noldorowie przeskoczyli wszystkich technologicznie, szczegolnie jesli idzie o mode na zbrojenia. Jestem rozwalony Widzialas gdzies Vanyara z szabelka zanim zgaslo swiatlo? Pserwa To Noldorom zawdzieczamy wiekszosc postepu. Gdyby Fëanáro mial wiecej czasu, po Valinorze podrozowanoby w napowietrznych rydwanach, a ME obserwowano za pomoca Palantirow nasciennych. O tak, palantirami sie skubany specjalnie nie podzielil, tylko synow obdarowal, ale juz noldorskich lamp - tez jego patent jesli sie nie myle - uzywali wszyscy.
Moze lepiej o Fëanorze podyskutowac tutaj, chyba ze jest bardziej odpowiedni temat na obecnym forum mam pomysł!!!

A mozesz gdzies w watkach nt filmu napisac o tych fragmentach z HoME w filmie? To bardzo ciekawe Jestem za

BTW, Paradise Lost jest tutaj, jak Cie to ciekawi - ta saga z zegarkami.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 13-03-2006 03:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Zdziwienie Zdziwienie Zdziwienie Ja bardzo przepraszam, a kto udoskonalil pismo wymyslone przez Rúmila? Tengwar nie bez przyczyny jest nazywanty tengwarem Fëanora. Kto wzbogacil jezyk? Slynne Þ - jak sie nie myle - to wlasnie szibbolet Fëanora. Kto eksplorowal najdalsze groty i jaskinie i obdarowywal prezentami wszystkich dookola?


No, tak. Nie pamietam już Silma Uśmiech oops, zawstydzenie

na ubita ziemie Cie zawolam i zmyc zniewage krwia kaze! Złośliwy uśmiech

jaaasne, tylko polecę po mego ulubionego Handafanga Uśmiech

Cytat:
A mozesz gdzies w watkach nt filmu napisac o tych fragmentach z HoME w filmie? To bardzo ciekawe Jestem za


Tak, tylko sprawdzę rano w książce, bo akurat te fragmenty zaznaczyłam ołówkiem. Nie wiem czy akurat filmowcy studiowali dogłębnie HoME, czy po prostu przypadkiem tak im wyszło, ale, jesli przy pisaniu scenariusza zaglądali do HoME to wygląda to ciekawie, a zwłaszcza dla mnie w kontekście tych oskarżeń, których się czasem można w sieci naczytać, że PeJot nie zna dobrze twórczości Mistrza, że nie ma pojęcia o szczegółach i, że napisali to wszystko "na odwal."
THX za linka Uśmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4 ... 11, 12, 13  Następna

Temat: Slash w fanfikach tolkienowskich (Strona 3 z 13)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.