Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: Najbardziej pojechane okładki wydań książek Tolkiena (Strona 2 z 26)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, ... 24, 25, 26  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 10-01-2005 17:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nigdy wcześniej nie widziałam okładek słynnego wydania Ace Books (hannon le Avi i Goku Uśmiech) i muszę powiedzieć, że wcale na mnie nie zrobiły tak okropnego wrażenia, jak to, co jest na okładce NO, tej autorstwa Shelly Shapiro. Ta ostatnia jest hiperrealistyczna, okrutnie dosłowna, a przy tym niewykończona jak należy, dziwaczna gra światła i cienia pod kapturem owej postaci o niewyjaśnionej tożsamości sprawia, że wydaje się, jakby postać była w karnawałowej weneckiej masce, no horror Uśmiech

Natomiast przynajmniej okładka TTT w wykonaniu Ace jest niedosłowna, poetycka, skrzydła mi nie przeszkadzają, jest w niej coś sugestywnego. Uśmiech Co trzeba przyznać, to że Gondorczycy, w hełmach i bez, są jednak bardzo zabawni Elfik, podobnie postacie na okładce FOTR - kto to taki? co to za scena? mam gorącą nadzieję, że to przynajmniej nie elfy - okutane w wdzianka w psychedelicznych kolorach. Te kaptury i spiczaste czapeczki, brr. Tylko co to znów za scena? hmmmm...

Myślę jednak, że jeśli chodzi o współczynnik "pojechania" Z przymrużeniem oka - najwyższy jest on jednak na okładkach wydania Ballantine Books w Stanach, tego z roku 1965, będącego odpowiedzią na piracki postępek Ace. Na tych okładkach bardzo wyraźnie zaznaczono, że wydanie jest autoryzowane przez Tolkiena, ale same obrazki na nich... myślę, że są bardzo dobrze znane, ale warto je sobie od czasu do czasu przypomnieć, załączam Elfik Zwraca uwagę mocno różowa kolorystyka i mocno nieortodoksyjna wyobraźnia artysty Śmiech Na okładce FOTR różowe strusie, gdzieś komentowane przez samego Tolkiena, oraz ta różowa twarzyczka pod korzeniem drzewa na samym dole - czy ma ona symbolizować hobbita w norce? hmmmm... A miasteczko w dali? Czy to Bree? Na TTT uwagę zwracają latające czarne przedmioty i moje pierwsze skojarzenie to niezmiennie jakieś bojowe myśliwce, a nie szpiedzy Sarumana - choć niewykluczone, ze artysta posłużył sie tu skrótem myślowym mającym przywodzić na myśl i to, i to Z przymrużeniem oka Bardzo wyeksponowana i robiąca wrażenie Szeloba, trzeba przyznać Z przymrużeniem oka Okładka ROTK to bardzo niepospolite przestawienie pandemonium na Polach Pelennoru, lub zagłady Śródziemia, lub zła i oślizłości Saurona... też jest dla mnie dość zagadkowe, jakimi ścieżkami błądziły myśli autora. A jednak przy tym wszystkim, te okładki, podobnie jak te z wydania Ace, mają jakiś urok Uśmiech przez to, ze są tak niedosłowne, no i tak w typie lat 60-tych jak najbardziej pokręcone i jak najbardziej mające się kojarzyć z sennymi wizjami (albo i nie sennymi). Czego ja osobiście najbardziej nie lubię, to okładki przedstawiające jedną scenę namalowaną hiperultrarealistycznie Z przymrużeniem oka jak ta Shelly Shapiro lub na przykład obrazki z okładek paperbackowych Niedokończonych Opowieści, chyba pierwszego polskiego wydania. Te akurat są właściwie ładne, staranne, autor ma po mistrzowsku opanowany warsztat, a jednak są dziwnie kiczowate... Wolę od nich te fantazyjne, nawet nieco zbyt fantazyjne, wolę Mzimu made by Tolkien Ltd. Elfik, i okładki Czytelnika Anno Domini 1981- w których nie widzę nic, ale to nic odrażającego i strasznego. Zawsze tylko zastanawia mnie, czy te ostatnie były malowane przez artystę znającego treść książek czy nie... Gdyby ktoś wiedział, gdzie można ostatecznie rozstrzygnąć tę wątpliwość, link byłby chętnie powitany. Uśmiech

Hathor napisał(a):
Obecne ilustracje na okladkach sa moze ladniejsze, ale brakuje im owej tajemniczosci.


No właśnie, no właśnie! Takie strasznie dosłowne Smutek Silmarillion z ptaszkiem i jajkiem Elfik Eidrigeviciusa też miał dla mnie czytelną symbolikę, nosił w sobie zagadkę, był ładnie zaprojektowany i sprawiał takie czyste wrażenie, podobała mi się jego prostota.
Co do Mzimu na okładce Unfinished Tales, to część serii, w której na wszystkich okładkach były rysunki Tolkiena, miałam kiedyś w rękach LOTR-a w niej właśnie wydanego i bardzo mi się podoba układ graficzny całości, liternictwo, wszystko... Pamiętam wyraziście okładkę ROTK w pastelowych barwach, z ilustracją przedstawiającą Barad-dur. Doprawdy, jak te artystyczne gusty tolkienistów jednak się miedzy sobą różnią hmmmm... nie mam zielonego pojęcia, naprawdę nie wiem, mnie się nie pytaj
Powrót do góry
 
 
Avari
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Paź 2002
Wpisy: 566
Skąd: Dol Amroth


Wysłany: 10-01-2005 22:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kiedyś, na tym Forum, przeczytałam, że rzeczą jaka Tolkienowi zdecydowanie nie pasowała do Śródziemia był parasol... (mam nadzieję, że dobrze pamiętam Język Elfik )
W takim razie znalazłam okładkę WP, może i ładną samą w sobie, ale ... zresztą sami zobaczcie

Wszystkie trzy tomy tego wydania mają ten sam rysunek na okładce, różnią się tylko kolorem.

"The Lord of the Rings". Houghton Mifflin Company. Boston, 1954-1955. First Edition.
"The Fellowship of the Ring". Houghton Mifflin Company. Boston, 1954. First Edition.
"The Two Towers". Houghton Mifflin Company. Boston, 1955. First Edition.
"The Return of the King". Hougthon Mifflin Company. Boston, 1955. First Edition.

Dla ciekawych informacja, że cena tego wydania w nieuszkodzonych obwolutach wynosi... 12 500 euro Elfik

_________________
"...Wielu wszakże odrzuciło wezwanie, woląc od blasku Drzew światło gwiazd i otwarte przestrzenie Śródziemia; tych nazwano Avarimi..."

~~~Eldalairië~~~
~~~Aiglos - almanach tolkienowski~~~
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 11-01-2005 10:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moja Muza 2005 też ma pojechaną okładkę... co to za #*&@^% łysa laleczka na środku obrazka do I tomu? Ble Ble ;D
Na szczęście bardziej interesuje mnie wnętrze. Czyli te czarne znaczki na pociętych i porządnie zeszytych kartkach papieru wewnątrz Złośliwy uśmiech

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Dziki człowiek z lasu
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Sty 2004
Wpisy: 81
Skąd: głównie Łódź


Wysłany: 11-01-2005 11:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a):
Cytat:
Na szczęście bardziej interesuje mnie wnętrze. Czyli te czarne znaczki na pociętych i porządnie zeszytych kartkach papieru wewnątrz

Które to znaczki układają się w mrowie wkórzających literówek. Raz Legolas zostaje nazwany Regolasem (lub podobnie), Drzewiec dolicza sie w orszaku dwustu pięciu ludzi, a na dodatek brak konsekwencji w nazewnictwie. Chcą, by Gryf nazywał się Cienistogrzywym- proszę bardzo, ale niech to robią konsekwentnie, a nie wymiennie. Te wpadki językowe to w tym wydaniu norma. Ja już wolę Łozińskiego niż tak sprofanowaną Skibiniewską (coć co prawda w Powrocie Króla, w dodatkach, Łozikanty też popisał się fantazją).

_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 11-01-2005 14:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a) (zobacz wpis):
Moja Muza 2005 też ma pojechaną okładkę... co to za #*&@^% łysa laleczka na środku obrazka do I tomu? Ble Ble ;D
Na szczęście bardziej interesuje mnie wnętrze. Czyli te czarne znaczki na pociętych i porządnie zeszytych kartkach papieru wewnątrz Złośliwy uśmiech

Ta okładka wcale nie jest pojechana Śmiech. Nie widzisz tam drzewca na jednej z nich? A ta laleczka to Frodo Język, który akurat sie przygotował do kąpieli Śmiech.

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.


Ostatnio zmieniony przez Adan dnia 11-01-2005 19:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Sarnond
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Wrz 2003
Wpisy: 495
Skąd: Fornost Erain


Wysłany: 11-01-2005 19:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Chcą, by Gryf nazywał się Cienistogrzywym- proszę bardzo, ale niech to robią konsekwentnie, a nie wymiennie.


Póki co, spośród wydań muzowskich miałem do czynienia jedynie z tym pierwszym - białym, identycznym jak Adiemus, tyle, że z (bodaj) 2000 roku i z wyd. z 2004 - płóciennym w pomarańczowych obwolutach. Faktycznie - w białym był problem z literówkami i to conajmniej zauażalny Z przymrużeniem oka, ale mogę solennie zapewnić, że w najnowszych wydaniach (tzn w tym z 2004r. Język) jest z tym dużo lepiej - nie ma już ani jednego "Gryfa", a literówek (przy dość uważnym czytaniu) znalazłem bodajże po trzy, czy cztery na każdy tom. Chociaż pozostał błąd z - o ile pamiętam - liczbą żołnierzy w orszaku Theodena do Isengardu - miast "dwunastu" poszło "dwustu", ale to taki tam drobiazg! Super śmiech

P.S. Chyba zboczyliśmy z tematu... Ratujcie bo go pobiję Niedopsz...

_________________
"... gdybyś wtedy tutaj był i Wojny ujrzał twarz, z bólu wraz z Maglorem wył, z Cirdanem pełnił straż...
... gdybyś wtedy tutaj był w ciemności wielkiej stał, gdy wściekłości wąż się wił, i łkał głos przelanej krwi..."
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 11-01-2005 22:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kolejne "pojechane" Elfik okładki Spox

Eteryczna Jego Magnificencja Smaug chwała wam, chylę czoła, dzięki o motylich skrzydłach i łobuzerskim wyrazie pyska Jestem rozwalony czyli okładka niemieckiego Hobbita Uśmiech Saurona ;D Jak dla mnie - poezja Love wieeeeeeeeeelgachny uśmiech wszystko mi się pomieszało Wydanie z 1974, ilustrator: Klaus Ensikat Jestem za Brawa dla tego pana Oklaski Śmiech/

A jeszcze lepsiejsza jest czeska okładka Hobbita: załoga w janosikowych czapencjach Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! uwijająca się przy wiosłach Super śmiech

Gdy wypływał z portu stary bryg
Jego dalszych losów nie znał nikt
Nikt nie wiedział o tym że
Statkiem widmem stanie się stary bryg Płacz

ref.
Heja ho, na umrzyka skrzyni
Stoi butelka rumu
Heja ho, resztę czas uczyni
I butelka rumu
Śmiech/ to nie ja, zmieńmy temat, zaklopotanie, mnie tu nie było

Ups oops, zawstydzenie Język To chyba nie ta bajka Z przymrużeniem oka papa wszystkim


Czasowo pojechana jest także ilustracja do Władcy Pierścieni w wydaniu audiobooks BBC. Jeśli się nie mylę, stroje tych państwa to epoka wiktoriańska? Uśmiech Saurona ;D Choć ten kapelusz to jakby z czasów Napoleona we Francji hmmmm... Zdziwienie Czarny żagiel nawet by pasował Pserwa ale chyba ludność "tubylcza" nie obserwowałaby z takim spokojem "korsarzy" Super śmiech

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 12-01-2005 01:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sarnond napisał(a) (zobacz wpis):
Haa, haaa... Baaadzo!... Śmiech Śmiech Maaamo, Goku jeździ po mnie walcem! Płacz

walec to jest nic przy tym olifancie którego wywabiłem za pomocą orzeszków z zoo Gucwińskich Z przymrużeniem oka a gdy kończyła się paczka szepnąłem mu na ucho "Więcej znajdziesz w Fornost Erain u Sarna" Z przymrużeniem oka wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Pędził aż miło na miażdżone carsy popatrzeć Z przymrużeniem oka

Sarn napisał(a):
No ale to JEST Mzimu! Śmiech Mishchoo (Ty wiesz, że ja ciem looow Proooszę prooooooszę chwała wam, chylę czoła, dzięki wieeeeeeeeeelgachny uśmiech) był fenomenem, to wszyscy wiemy.
Ale cichcem mówi się też to, do czego on sam się przyznawał - że rysował nieszczególnie. Goku, no popatrz na ten pióropusz dookoła głowy!* Śmiech No CO ja sobie miałem pomyśleć?

Mishchoo najlepsiejszy jest i basta Język Pserwa i bez Mzimania mi tutaj Z przymrużeniem oka Może i jest pioropósz ale nie potom jestlim ortodoksy żeby inszego usprawiedliwienia dla kunsztu Mistrza ni znaleźć Jestem rozwalony Dwa trójkąty wpisane w kwadrat i wylana puszka farby jest sztuką czyli PicAssą Z przymrużeniem oka to i Mzimu jest wporzo Jestem za Spox Pserwa

Sarn napisał(a):
Proooszę prooooooszę "Wieczne odpoczywanie..." Język

ferie idą? Język

Sarn napisał(a):
primo chyba większość starszych wydań WP: pierwsze i drugie z '81 z tymi dziwnymi głowami (nie dziwota, że WP zaczynało się wtedy czytać koło 15 roku życia - dzieci można było straszyć tymi okładkami)

straszyć dzieci albo dzielnicowego Z przymrużeniem oka wybór należy do Ciebie wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Pierwsze wydanie nie jest takie złe, więcej tam tła niż rysunków Uśmiech ale okładki drugiego (Czytelnik 1981, autor: Jerzy Czerniawski) to jest chyba najbardziej zwariowana artystyczna wizja WP jaką widziałem wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Wprawdzie mi też bardzo się podoba ale nie ukrywajmy Z przymrużeniem oka jest pojechana na maxa wieeeeeeeeeelgachny uśmiech i spoko może pretendować do best of five najdziwniejszych okładek książek Tolkiena Pserwa nie tylko w Polsze ale i w Amerykownie czyli Wielkim Świecie.

Te okładki wygladają jak stworzone po trawie Z przymrużeniem oka albo wyjęte żywcem z koszmarnego snu fryzjera Z przymrużeniem oka Pserwa Kompletnie niemożliwe imho jest dopasowanie do nich choćby w najmniejszym stopniu zawartości książki.
Ale fakt, że mają coś w sobie Uśmiech To pierwsze okładki w tym temacie które są imho pojechane pozytywnie wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Hathor napisał(a):
I podoba mi sie. I te okladki sprawily, ze WP przed przeczytaniem wydawal mi sie tajemniczy, niesamowity, nie moglam po to tak sobei od razu siegnac. Obecne ilustracje na okladkach sa moze ladniejsze, ale brakuje im owej tajemniczosci.

przede wszystkim najnowsze okładki wydań Tolkiena są mało oryginalne, ile razy można dawać Tedzia albo Howe'a na okładkę? Litości!!! A jak już dadzą coś oryginalnego to bezsensu.

Nelle napisał(a):
Myślę jednak, że jeśli chodzi o współczynnik "pojechania" - najwyższy jest on jednak na okładkach wydania Ballantine Books w Stanach, tego z roku 1965, będącego odpowiedzią na piracki postępek Ace. Na tych okładkach bardzo wyraźnie zaznaczono, że wydanie jest autoryzowane przez Tolkiena, ale same obrazki na nich... myślę, że są bardzo dobrze znane, ale warto je sobie od czasu do czasu przypomnieć, załączam

mnie najbardziej rozwala ta śmieszna żaba siedząca na drzewie, środek okładki FotR wieeeeeeeeeelgachny uśmiech no i te strusie pędziwiatry wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Nelle napisał(a):
Zwraca uwagę mocno różowa kolorystyka i mocno nieortodoksyjna wyobraźnia artysty Na okładce FOTR różowe strusie, gdzieś komentowane przez samego Tolkiena, oraz ta różowa twarzyczka pod korzeniem drzewa na samym dole - czy ma ona symbolizować hobbita w norce?

Hoppit w norce? wieeeeeeeeeelgachny uśmiech to bardzo milusie Nelle Super śmiech ale on mi bardziej wygląda na ufoludka podczas tajnej misji Pserwa

Nelle napisał(a):
Na TTT uwagę zwracają latające czarne przedmioty i moje pierwsze skojarzenie to niezmiennie jakieś bojowe myśliwce, a nie szpiedzy Sarumana

a zauważyliście tą latająca jaszczurkę? Pserwa wygląda jakby ktoś krokodyla wystrzelił z katapulty Z przymrużeniem oka

Nelle napisał(a):
Okładka ROTK to bardzo niepospolite przestawienie pandemonium na Polach Pelennoru, lub zagłady Śródziemia, lub zła i oślizłości Saurona... też jest dla mnie dość zagadkowe, jakimi ścieżkami błądziły myśli autora.

jak widzę to kłębowisko gadów to się chyba domyślam Pserwa to samo przeżywałem jak u kumpla rozbiło się terrarium Z przymrużeniem oka Pserwa

Avi napisał(a):
Dla ciekawych informacja, że cena tego wydania w nieuszkodzonych obwolutach wynosi... 12 500 euro

przy takich rysunkach to faktycznie trudno o znalezienie nieuszkodzonych Z przymrużeniem oka

Cytat:
Moja Muza 2005 też ma pojechaną okładkę... co to za #*&@^% łysa laleczka na środku obrazka do I tomu?

to samo w Muzie 1996 i 2001 Jestem przeciw była laleczka Barbie to teraz mamy "laleczkę Frodo" Z przymrużeniem oka

Adan napisał(a) (zobacz wpis):

Ta okładka wcale nie jest pojechana Śmiech. Nie widzisz tam drzewca na jednej z nich? A ta laleczka to Frodo Język, który akurat sie przygotował do kąpieli Śmiech.

mi to wygląda jakby ktoś usiadł na rozsypane M&M a potem musieli to zatuszować Pserwa Te kulki są boskie Z przymrużeniem oka jakby żywcem wzięte z Dragonball Z przymrużeniem oka Adan, może na drugiej okładce jest Drzewiec tuż po ścięciu? Z przymrużeniem oka (czarny humor Jestem rozwalony ), laleczka Frodo to chyba poronione nawiązanie, że Sauron rządzi wszystkimi jak marionetkami a łysy golas w pozycji małpy to pewnie miał być Gollum - masakra. Cały zestaw wygląda jakby ktoś w trakcie projektowania dopiero przerabiał tutorial z Photoshopa Pserwa Okładki projektował Maciej Sadowski. Gratulacje Jestem rozwalony

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Eteryczna Jego Magnificencja Smaug chwała wam, chylę czoła, dzięki o motylich skrzydłach i łobuzerskim wyrazie pyska Jestem rozwalony czyli okładka niemieckiego Hobbita Uśmiech Saurona ;D Jak dla mnie - poezja Love wieeeeeeeeeelgachny uśmiech wszystko mi się pomieszało Wydanie z 1974, ilustrator: Klaus Ensikat Jestem za Brawa dla tego pana Oklaski raz, dwa, raz, dwa, tempo!

Okładki "Hobbitów" to w ogóle kategoria sama w sobie wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Najczęściej po prostu anomalie ("dzieci być bardzo głupia i przyjąć wszystko jak leci") Pserwa Motylkowaty Smaug to niestety nie jest odosobniony przypadek ale przynajmniej mają one to do siebie, że budzą śmiech (czyli zdrowie Pserwa )
Nif, jakby nie było to ten Smaug ma skrzydła Język fakt, że koło uszu i wielkości 1/5 jego całego ciała ale to szczegół wieeeeeeeeeelgachny uśmiech więc cio się czepiasz? Język

Nif napisał(a):
A jeszcze lepsiejsza jest czeska okładka Hobbita: załoga w janosikowych czapencjach Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! uwijająca się przy wiosłach Super śmiech

Super śmiech może mieli za dużo okładek do "Wypraw wikingów" i postanowili je upłynnić? Z przymrużeniem oka

Wśród polskich "rarytasów" jeszcze nikt nie wymienił całej pojechanej serii obrazopodobnej czyli skądinąd kolorystycznie (beżowe) ładnego wydania Muza 2001 o pseduonimie "O rany ale Tygiel!" z fragmentami obrazów Pietera Bruegla. Na "Drużynie Pierścienia" jest jakiś wybrzuszony ziomek z czymś na kształt mandoliny w okolicach klaty Z przymrużeniem oka i hełmem hitlerowca na głowie Jestem rozwalony Poniżej na beżowym tle są jakoweś szczurki a nawet jeden żółw Pserwa W "Dwóch wieżach" mamy jakiegoś gościa przebranego ala groszek Z przymrużeniem oka i odwróconego rewolwerowca Bang! w sombrero Pserwa Za to na beżowym tle jest zgraja gołych ziomków cięta wielkim nożem... a poniżej o maj gosh?!! Zdziwienie Jestem rozwalony Pserwa dopiero teraz to zauważyłem Zdziwienie Pserwa jak to przeszło przez cenzurę spod znaku krzyża? Z przymrużeniem oka Pochylony facet z wypiętym tyłkiem i hmmm, jakby to powiedzieć...z okładką pierwszego polskiego wydania Silmarillionu na wierzchu? Super śmiech Oni sobie normalnie z tolkienistów jaja robią Z przymrużeniem oka Pserwa ale obciach Bang! Jestem przeciw W 3 tomie już jest soft Z przymrużeniem oka tylko ślimak i głowa człowieka w kasku na ciele jaszczurki Jestem rozwalony Pserwa Zarąbiste "poczytaj mi Mamo" chyba nie wchodzi w grę? Z przymrużeniem oka Okładkę projektował znowu Maciej Sadowski Jestem przeciw

Inne z serii jego "dzieł" to okładki wydania "Porozumienie wydawców" z 2000 roku. Tej serii można by nadać spokojnie nazwę "O Bosche, co to ma być?!!" Pserwa
No nie wiem, ale imho ktoś powinien się mocno zastanowić nim da znowu M. Sadowskiemu do zaprojektowania okładki do książki Tolkiena bo chyba bardziej pasowałyby mu jakieś biblie szatana czy np. Rzeźnictwo dla opornych albo Nóż Twój Przyjaciel itp.
Żeby zamieścić na okładkach "Władcy Pierścieni" fragmenty obrazów Boscha to już powoli kwalfikuje się na testy psychologiczne Z przymrużeniem oka albo randkę z Balrogiem Z przymrużeniem oka (ale nie Ciapkiem ofcoz Pserwa )

Okładki robione przez Macieja Sadyst...tzn. Sadowskiego są coraz gorsze, mam nadzieję, że Muza oszczędzi nam jego prac w przyszłości bo one nie są nawet śmieszne Skrzywienie

Coby nie zakończyć ponurymi akcentami, okładka z pierwszego wydania "Hobbita" w Bułgarii Jestem rozwalony Pserwa
Ogłaszam Z przymrużeniem oka konkurs, co to za stwór koło Bilba? Pserwa Ja stawiam, że to cała drużyna krasnoludów, Smaug, orły i orkowie chwilę po grupowym przejściu przez wadliwy teleporter Z przymrużeniem oka Pserwa

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, ... 24, 25, 26  Następna

Temat: Najbardziej pojechane okładki wydań książek Tolkiena (Strona 2 z 26)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.