Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Miejsca strategiczne w Śródziemiu. (Strona 3 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mithrandir_RotN
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Cze 2004
Wpisy: 184
Skąd: Valinor


Wysłany: 23-09-2004 22:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Alatar napisał(a) (zobacz wpis):
tylko czy krasnoludowie pozwoliliby przechodzić przez swoje królestwo?


Ech... A niby czemu hasło było takie trywialne? Przecież na to pytanie jest odpowiedź w drugim tomie Złośliwy uśmiech

Miejscami strategicznymi są te miejsca, które dają przewagę. Żeby dawały przewagę, musi być nad kim tą przewagę osiągać. Dlatego np. Amon Sul stało się miejscem strategicznym w czasach wojen domowych i nawet zostało ufortyfikowane wtedy (a nie wcześniej... i wcale nie z powodu Angmaru, tylko sąsiadów: Rhudauru głównie (a że był on jak wiadomo blisko z Angmarem to nieco inna sprawa)). Przestało mieć jednak potem znaczenie strategiczne i opustoszało. Tak samo jak np. Fornost. Na przełomie Er (bo nie mówimy przecież chyba o czasach Gondolinu) były to więc Dol Guldur, Samotna Góra (ktoś wspominał o strategicznym posunięciu Gandalfa zmierzającym do a) pozbawienia Saurona sojusznika w postaci smoka, b) zabezpieczeniu w pewnym stopniu połnocnego wschodu), Czarna Brama, Minasy, ujście Anduiny. Albo można się wdawać w dokładniejsze wyliczanki, tylko wtedy trzeba wymienić praktycznie wszystkie skupiska ludzkie wymienione z nazwy (jak to jeden z przedmówców ujął). Orthank nie był miejscem strategicznym.... To znaczy nie był, dopóki nie zaczął być. Bo jako siedziba Sarumana był neutralny względem lokalnych rozgrywek, a nikt nie spodziewał się, by kieł rochanu miał ukąsić swoich. A przecież Sauronowi zaszkodzić nie mógł. Stał się strategiczny dopiero kiedy przeszedł na drugą stronę mocy. Bo wtedy Sojusz znalazł się w okrążeniu.

_________________
Mithrandir
Rangers of the North
Powrót do góry
 
 
Vainamoinen
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 29 Lip 2002
Wpisy: 456



Wysłany: 24-09-2004 11:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sarnond napisał(a) (zobacz wpis):
Tyle (!), że nie znamy niestety strategii Spox

Jak to nie?
Taktyka Saurona: przełazimy przez Anduinę i pokonujemy wszystko co jest na drugim brzegu. Czyli celem jest zdobycie przeprawy (Osgiliath) a sforsowanie przełęczy i Wrót Rohanu.
Taktyka Zachodu: bronimy się na Anduinie i w Dale / Ereborze.

Cytat:
Jeśli zbudowali je dlatego to świadczy chyba o ich rozumowaniu taktycznym.

Faktycznie, ci którzy kazali zbudować Cirith Ungol musieli być demonami strategii, przy których Napoelon Bonaparte albo Rommel to mięso armatnie.

Jedynym przypadkiem zastosowania jakiejś ciekawszej strategii, który przychodzi mi do głowy, było przywołanie armii umarłych przez Aragorna. Wszystko inne było na poziomie średniowiecza, czyli beznadziejnym. Ale i tak mogło być gorzej. Wyobraźmy sobie gondorską falangę w starciu z orkami.

Sarnond napisał(a):
Nie bardzo wiem co jest właściwie celem tej dyskusji.

Ja też nie wiem.
Powrót do góry
 
 
Mithrandir_RotN
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Cze 2004
Wpisy: 184
Skąd: Valinor


Wysłany: 24-09-2004 15:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Vainamoinen napisał(a) (zobacz wpis):
Sarnond napisał(a) (zobacz wpis):
Tyle (!), że nie znamy niestety strategii Spox

Jak to nie?
Taktyka Saurona: przełazimy przez Anduinę i pokonujemy wszystko co jest na drugim brzegu. Czyli celem jest zdobycie przeprawy (Osgiliath) a sforsowanie przełęczy i Wrót Rohanu.


A przy okazji odcinamy MT od Rohanu (gdyby nie górskie przejście to nie byłoby żadnej szarży) oraz od terenów zachodnich o ewentualnej pomocy drogą morską nie wspominając. Całkowity brak strategii.

Cytat:
Jedynym przypadkiem zastosowania jakiejś ciekawszej strategii, który przychodzi mi do głowy, było przywołanie armii umarłych przez Aragorna. Wszystko inne było na poziomie średniowiecza, czyli beznadziejnym.


Bo do jasnej... Gondor (Sojusz) nie miał prezentować strategii. Wszystko miało wyglądać na głupią arogancję. Przynajmniej od odparcia szturmu na MT. Bo wcześniej nie było żadnego centrum decyzyjnego, nikogo, kto miałby planować ruchy w makroskali.

_________________
Mithrandir
Rangers of the North
Powrót do góry
 
 
Vainamoinen
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 29 Lip 2002
Wpisy: 456



Wysłany: 24-09-2004 16:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mithrandir_RotN napisał(a) (zobacz wpis):
A przy okazji odcinamy MT od Rohanu (gdyby nie górskie przejście to nie byłoby żadnej szarży) oraz od terenów zachodnich o ewentualnej pomocy drogą morską nie wspominając.

Właśnie:
- Do przewidzenia było, że Druedainowie jako wrogowie orków mogą zechcieć współpracować z Rohirrimami. A Rohirrimowie przemknęli przez las jak warszawskim metrem.
- Pomocy od kogo drogą morską?

Cytat:
Całkowity brak strategii.

Strategia jakaś jest zawsze. Niemniej jednak masz część racji - to co prezentowali Gandalf z Aragornem nie było zbyt błyskotliwe. Chyba że, o zgrozo, to miała być ironia?

Cytat:
Bo do jasnej... Gondor (Sojusz) nie miał prezentować strategii.

A czy ja mówię, że miał? Skoro technika była na poziomie średniowiecza, to i cała sztuka wojenna również.

Cytat:
Wszystko miało wyglądać na głupią arogancję. Przynajmniej od odparcia szturmu na MT.

No właśnie - OD odparcia szturmu. Załóżmy teraz że Gandalf zginął w Morii i zaczepnej wyprawy na Mordor nie było. Co zrobiliby Gondorczycy?
a) Popełnili masowe samobójstwo?
b) Siedzieli oblężeni w Minas Tirith i Dol Amroth do wyczerpania zapasów?
c) W inny sposób oczekiwali na śmierć?
d) Zostawili w Minas Tirith oddziały straceńców, a ludność ewakuowali na północ, dogadali się z Galadrielą i spróbowali wykurzyć Balroga z Morii, żeby tam się osiedlić?
Powrót do góry
 
 
Mithrandir_RotN
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Cze 2004
Wpisy: 184
Skąd: Valinor


Wysłany: 24-09-2004 19:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Szanowny Vainamoinen(nie). Pozwolę sobie jeszcze raz zauważyć, że Gondor nie wykazywał zainteresowania walką z Mordorem. A to dlatego, że strategią Mordoru było zamotanie w głowach przeciwników - szczególnie Denethora i Theodena. Dlatego na dworze znalazł się Smoczy Język a Denethor widział co powinnien w Palantirze. To też jest strategia.

Aragorn i Gandalf nie wykazali się żadną strategią.

Mordor się asekurował... a przypomnę, że statkami nie przyplyneli zadni umarli, czyli mial kto pomagac MT droga morsko/rzeczną. I to co robił Sauron, to była strategia. Sojusz nie miał szans, strategii, był nieprzygotowany - była tylko jedna nadzieja - i o tym przypomnę była jest ta opowieść.

_________________
Mithrandir
Rangers of the North
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Temat: Miejsca strategiczne w Śródziemiu. (Strona 3 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.