"Nikt nie może sobie rościć pretensji, że to on jest sprawcą wielkich zdarzeń; bohater odgrywa w nich tylko skromną rolę." Elrond, Władca Pierścieni
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Miriel Przyjaciel Elfów

Dołączył(a): 10 Paź 2006 Wpisy: 749 Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...
|
 Wysłany: 16-05-2007 11:43 Temat wpisu: |
|
|
Do wydawnictwa Amber przyszedł mail z prośbą miłośników J.R.R. Tolkiena, którzy chcą , aby wydawnictwo wydało "Silmarillion" w tłumaczeniu państwa Frąców.
Pod apelem podpisało się 240 (dwieście czterdzieści) osób.
Ludzie, to wy tak... tak... na poważnie...?
 _________________ Deep inside the silence
staring out upon the sea...
Anathema * Vinyamar *
Aiglos * Last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
M.L. Uprzedzony, ujadający krzykacz.

Dołączył(a): 27 Cze 2002 Wpisy: 3255 Skąd: Mafiogród
|
 Wysłany: 16-05-2007 12:00 Temat wpisu: |
|
|
| Miriel Mirima napisał(a) (zobacz wpis): |
Do wydawnictwa Amber przyszedł mail z prośbą miłośników J.R.R. Tolkiena, którzy chcą , aby wydawnictwo wydało "Silmarillion" w tłumaczeniu państwa Frąców.
Pod apelem podpisało się 240 (dwieście czterdzieści) osób.
|
Że, co?? Że, jak?? Chyba kogoś tam pogięło. Rozumiem: Paulina Braiter, Ryszard Derdziński, Mareki Gumkowski, Aleksandra Jagiełłowicz, albo Agnieszka Sylwanowicz, ale Frąc.
| Cytat: |
| Ludzie, to wy tak... tak... na poważnie...? |
No mam nadzieje, ze to głupi żart.  _________________ On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi [ledwo] tlejącego się knotka (Iz 42, 1-3). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nifrodel Alsílatiel / Administrator

Dołączył(a): 08 Lis 2001 Wpisy: 3140 Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei..
|
 Wysłany: 16-05-2007 12:02 Temat wpisu: |
|
|
240 osób? To tak można?
A może zaczniemy zbierać podpisy pod apelem o wydanie książek Verlyn Flieger czy W.Hammonda i Ch. Scull W tłumaczeniu np. Agnieszki Sylwanowicz
Miriel, może to wielbiciele państwa Frąców i zagorzali antagoniści Skibniewskiej W zasadzie w demokratycznym kraju każdy może pisać listy i petycje Tym niemniej tłumaczenie pani Marii jest naprawdę piękne... i osobiście nie czuje potrzeby nowego przekładu.
Zaś jeśli chodzi o literaturę okołotolkienowską, to i owszem Jest wiele książek wartych przełożenia na język polski. Może petycje w tej sprawie nie byłyby takim złym pomysłem  _________________ I tylko drzewa jak świat światem
ukłony ślą tym, co pod wiatr....
~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
http://nifrodel.posadzdrzewo.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Galadhorn Strażnik Północy

Dołączył(a): 03 Gru 2001 Wpisy: 801 Skąd: Bamfurlong (Moczary)
|
 Wysłany: 16-05-2007 12:10 Temat wpisu: |
|
|
Gdy tak trudno zebrać w jednym miejscu sieciowym setkę miłośników Tolkiena na raz ktoś zbiera aż 240 podpisów? Nie wierzę! Chyba, że to na przykład jakaś akcja w szkole, lista puszczona wśród uczniów. Tak czy siak, ciekawe, że fani w Polsce zaczynają próby bezpośredniego oddziaływania na wydawnictwa.
A ja byłbym za akcją za wydaniem Niedokończonych opowieści w tłumaczeniu Sylwany i Pauliny Braiter! No i wciąż marzy mi się zbiorowy nacisk na Muzę, żeby jeszcze bardziej dopracować polski przekład tak, żeby był on na miarę dzisiejszych wydań angielskich.
P.S. MumakiLu, dziękuję za rekomendację Głupio mi...
P.P.S. Pozwoliłem sobie napisać o tej inicjatywie fanowskiej na Elendilionie: tutaj _________________ Oto mieszkańcy świata wojen
O wielkie sprawy bez spoczynku,
Zaludniający myśli moje
Gdy siadam z fajką przy kominku;
Więc o nich śnię i ich się boję -
Hobbit stęskniony za spokojem.
Jacek Kaczmarski Scheda po Tolkienie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
M.L. Uprzedzony, ujadający krzykacz.

Dołączył(a): 27 Cze 2002 Wpisy: 3255 Skąd: Mafiogród
|
 Wysłany: 16-05-2007 13:29 Temat wpisu: |
|
|
Tak na prawdę powstaje pytanie czy warto? Przed październikiem zeszłego roku powiedziałbym jednoznacznie, że nie. Owszem korekta, nowa redakcja tekstu, tak, zwłaszcza, że wiemy, iż znane nam tłumaczenie Silmarillionu to faktycznie brudnopis, niepoprawiony i nie zredagowany przez tłumaczkę. Dopiero najnowsze wydanie jest wydaniem, które doczekała się rzetelniejsze redakcji i korekty, choć i tak była pobieżna.
Pomoc, której udzieliłem przy redagowaniu najnowszego wydania Silmarillionu unaoczniła mi, jak daleko idącej redakcji i korekty ten tekst wymaga. 99 stron sugestii TAO, to nie przesada. Nie ze wszystkimi jego sugestiami zmian i poprawek bym się zgodził, ale olbrzymia większość z nich wskazuje na miejsca, nad którymi warto się zastanowić. A przy okazji znaleźliśmy jeszcze kilkanaście innych miejsc innych miejsc, w których warto by się zastanowić nad zmianami w tekście tłumaczenia.
Mając do czynienia z tak wielką ilością koniecznych zmian i poprawek, pojawia się pytanie, czy nie lepiej przetłumaczyć od nowa?
To, ze nie odpowiadam jednoznacznie, że tak, nie wynika tylko z mojego kunktatorstwa.
Po pierwsze, trzeba zadać pytanie, czy wydawnictwo jest w ogóle zainteresowane nowym tłumaczeniem?
Z tego, co wiem raczej nie. Więc lepiej naciskać na wprowadzenie kolejnych zmian redakcyjnych i korektorskich, co się już dzieje (w najnowszym wydaniu Silma, w miękkiej oprawie, poprawiono jeszcze kilka błędów przepuszczonych w wydaniu w twardej oprawie).
Po drugie, wiele osób darzy sentymentem tłumaczenie Skibniewskiej, zwłaszcza, ze ma wiele uroku, w wielu miejscach, jest doskonałe, i żal byłoby je zmieniać.
Po trzecie, pojawia się pytanie, jaki jest sens, zwłaszcza po ostatniej redakcji, nowego tłumaczenia Silmarillionu? Jeżeli ma być to sztuka dla sztuki, to nie za bardzo. Dlatego, mimo całej masy wątpliwości, jestem, za gruntowną redakcją i korektą obecnego tekstu.
Co innego, gdyby ukazało się wydanie nowego "Silmarilliona" zgodnego, z sugestiami JRRT, a więc zawierającego ramę narracyjną, poprawionego redakcyjnie i korektorsko (w oryginale, zgodnie z tym co sugeruje Christopher w HoME), zawierającego w dodatkach Athrabeth, O Obyczajach, Wielkie Opowieści i Chronologie Amanu i Beleriandu.
Z oczywistych względów, to musiałoby być nowe tłumaczenie. Tylko nie wiem, czy Frąc, byłby akurat najlepszym tłumaczem. Raczej widziałbym go pod koniec listy niż na jej początku. Moim zdaniem w fandomie i wśród tłumaczy są lepiej nadający się do tego zadania.
Poza wcześniej wymienionymi, można by dodać pewnie Melinir i TAO, Adaneth, Gwidona Naskrenta.
Ale to już zupełnie inna kwestia.  _________________ On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi [ledwo] tlejącego się knotka (Iz 42, 1-3). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nifrodel Alsílatiel / Administrator

Dołączył(a): 08 Lis 2001 Wpisy: 3140 Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei..
|
 Wysłany: 16-05-2007 13:59 Temat wpisu: |
|
|
| M.L. napisał(a) (zobacz wpis): |
Poza wcześniej wymienionymi, można by dodać pewnie Melinir i TAO, Adaneth, Gwidona Naskrenta.
|
Oraz, a może przed nimi wszystkimi - Nellelórë. Udowodniła, że jest fantastyczną tłumaczką, co potwierdza Sil i jakość anglojezycznego tłumaczenia Aiglosa. _________________ I tylko drzewa jak świat światem
ukłony ślą tym, co pod wiatr....
~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
http://nifrodel.posadzdrzewo.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
M.L. Uprzedzony, ujadający krzykacz.

Dołączył(a): 27 Cze 2002 Wpisy: 3255 Skąd: Mafiogród
|
 Wysłany: 16-05-2007 15:40 Temat wpisu: |
|
|
Nif, Nelle na pewno byłaby wśród tłumaczy, których umieściłbym na czele listy potencjalnych kandydatów.  _________________ On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi [ledwo] tlejącego się knotka (Iz 42, 1-3). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników w tym dziale Nie możesz ściągać plików w tym dziale
|
|