Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Tuor stanął na szczycie skały i rozłożył szeroko ramiona. Jego serce wypełniła ogromna tęsknota, powiadają, że był on pierwszym z Ludzi, który dotarł do Wielkiego Morza i nikt, poza samymi Eldarami nie czuł na widok jego fal głębszej tęsknoty." , Niedokończone Opowieści


Temat: Skąd bierze się niechęć do Władcy Pierścieni? (Strona 23 z 23)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 21, 22, 23
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Turambar II
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Wrz 2012
Wpisy: 155
Skąd: Dor-lómin


Wysłany: 04-03-2015 00:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Rozmawiałem kiedyś ze znajomym na temat Władcy Pierścieni i powiedział mi, że to co go od lektury odrzuca to strasznie długie opisy. Z podobnymi opiniami spotkałem się również w internecie. Niektórzy wolą wartką akcję, gdzie coś się dzieje, niżeli długie i dosyć detaliczne opisy przyrody, które niekiedy niszczą (oj to chyba za mocne słowo, ale inne nie przychodzi mi teraz do głowy Młotkiem go! ) zbudowany wcześniej nastrój. Jest to oczywiście kwestia gusty i jak mówi porzekadło wszystkim Pan nie dogodzisz. Nie będę się rozpisywał dalej, bo powtórzyłbym tylko wypowiedzi moich poprzedników. Uśmiech
_________________
End? No, the journey doesn't end here. Death is just another path... One that we all must take. The grey rain-curtain of this world rolls back, and all turns to silver glass...
Powrót do góry
 
 
ErienTulcawende
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 25 Sty 2015
Wpisy: 133
Skąd: Amon Ereb
Nieobecny(a): pochłonięta robotą....

Wysłany: 27-05-2015 19:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja mam trochę inne odczucia, bo według mnie udane i dobrze wkomponowane opisy zwykle właśnie budują nastrój a nie rujnują. Tak jest m.in w WP i pozostałych dziełach Tolkiena, chociaż nie tylko u niego.
Powrót do góry
 
 
Saundarya
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 15 Gru 2015
Wpisy: 60



Wysłany: 04-01-2016 04:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

1. Fakt, wiele osób nie przepada za dziełami Tolkiena ze względu na sposób, w jaki pisze. Według moich znajomych, którzy za ta jego stylem nie przepadają, tym czego nie lubią jest...archaizm. Ale nie archaizm w słowach jako-takich, tylko w stylu właśnie. Jest wzniosły, bardzo dokładny, patetyczny. Zdania potrafią być bardzo długie, opisowe. To niektóre osoby - przyzwyczajone do dzisiejszego upraszczania stylu w co bardziej poczytnych dziełach (a również i w prasie) - bardzo męczy.
Niektórzy przeciwnicy uważają, że od Tolkiena ,,zbyt trąci średniowieczem" w stylu pisania. Ponadto ostatnio usłyszałam, że ,,Tolkien ma chyba problem ze stopniowaniem przymiotników, bo wszystko jest ,,naj" ".
2. Zupełnie odrębnym czynnikiem, który skłania do ,,antytolkienowości" są rzeczywiście sami tolkieniści. Mój luby (o zgrozo!) stronił bardzo długo od Tolkiena, ponieważ wcześniej był mu przez znajomych wciskany. Ciągle słyszał, jak bardzo powinien dzieła Tolkiena przeczytać, jak bardzo są genialne, jak kunsztownie napisane, jaki bogate mają uniwersum... W jego kręgach towarzyskich ,,Władca Pierścieni", czy ,,Silmarillion" były po prostu na tyle popularne, że każdy usiłował go namówić do przeczytania - co osiągnęło dokładnie odwrotny skutek. Bo ludzie z natury nie lubią, jak coś się im wmusza. Jestem rozwalony
3. Poza tym, jak już parę osób stwierdziło, jest tego dużo. Dzieła Tolkiena przenikają się nawzajem i żeby otrzymać pełen obraz tego świata - należy przeczytać właściwie wszystkie. Niektórym ludziom jest głupio dyskutować o czymś, gdy nie mają o tym pełnego pojęcia.
4. Ostatnie już chyba, fandom - przynajmniej w Polsce - jest dość hermetyczny i ograniczony (liczebnie, broń boże nie umysłowo), więc niektórzy ludzie nie mają do kogo, mówiąc kolokwialnie, gęby otworzyć, porozmawiać. A bardzo często, gdy nie możesz się podzielić wrażeniami z kim innym, żal z tym związany może się przemienić w niechęć :p.

_________________
,,Never sigh for better world,
It's already composed, played and told,
Every thought the music I write,
Everything a wish for the night"

Nightwish - Dead Boy's Poem
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-07-2016 22:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Saundarya napisał(a) (zobacz wpis):
1. Fakt, wiele osób nie przepada za dziełami Tolkiena ze względu na sposób, w jaki pisze. Według moich znajomych, którzy za ta jego stylem nie przepadają, tym czego nie lubią jest...archaizm. Ale nie archaizm w słowach jako-takich, tylko w stylu właśnie. Jest wzniosły, bardzo dokładny, patetyczny. Zdania potrafią być bardzo długie, opisowe. To niektóre osoby - przyzwyczajone do dzisiejszego upraszczania stylu w co bardziej poczytnych dziełach (a również i w prasie) - bardzo męczy.
Niektórzy przeciwnicy uważają, że od Tolkiena ,,zbyt trąci średniowieczem" w stylu pisania. Ponadto ostatnio usłyszałam, że ,,Tolkien ma chyba problem ze stopniowaniem przymiotników, bo wszystko jest ,,naj" ".


Myślę, że problemem jest bardziej to, że dzisiaj preferuje się żwawsze tempo akcji, bardziej krwiste opisy, więcej dosłownej brutalności, i nie tylko. U Tolkiena tego nie ma, zwłaszcza w WP. Mniej dzisiaj szacunku dla słowa, dla formy wypowiedzi, dla konwencji literackich. Chce,mu więcej, mocniej, i szybciej, a forma w jakiej jest to podane, nie jest taka ważna.
Podobnie jest z Sienkiewiczem i ogólnie klasykami literatury, w szerszej publiczności nie budzą zainteresowania.
Tym bardziej, ze we współczesnej kulturze medialnej tacy autorzy są wyśmiewani jako staroświeccy i nie przystający do współczesnych czasów. Szacunek do siebie i swego ciała, jest wyśmiewany i piętnowany, wiara, a zwłaszcza jej okazywanie są przedmiotem kpin, itp, itd.
Najmodniejsze jest zadawanie pytania: "A czymże jest prawda?" "Co to jest zło?" Co to jest dobro?" Przecież nie ma czerni i bieli jest tylko nieokreślona szarość. To nawet nie Taoizm, tylko nijaka jednorodna szarość.

Cytat:
2. Zupełnie odrębnym czynnikiem, który skłania do ,,antytolkienowości" są rzeczywiście sami tolkieniści. Mój luby (o zgrozo!) stronił bardzo długo od Tolkiena, ponieważ wcześniej był mu przez znajomych wciskany. Ciągle słyszał, jak bardzo powinien dzieła Tolkiena przeczytać, jak bardzo są genialne, jak kunsztownie napisane, jaki bogate mają uniwersum... W jego kręgach towarzyskich ,,Władca Pierścieni", czy ,,Silmarillion" były po prostu na tyle popularne, że każdy usiłował go namówić do przeczytania - co osiągnęło dokładnie odwrotny skutek. Bo ludzie z natury nie lubią, jak coś się im wmusza. Jestem rozwalony


To akurat rozumiem. Tolkieniści są straszni. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
3. Poza tym, jak już parę osób stwierdziło, jest tego dużo. Dzieła Tolkiena przenikają się nawzajem i żeby otrzymać pełen obraz tego świata - należy przeczytać właściwie wszystkie. Niektórym ludziom jest głupio dyskutować o czymś, gdy nie mają o tym pełnego pojęcia.

Ale przecieć nie chodzi od razu o dyskutowanie, wystarczy czytać. Uśmiech


Cytat:
4. Ostatnie już chyba, fandom - przynajmniej w Polsce - jest dość hermetyczny i ograniczony (liczebnie, broń boże nie umysłowo), więc niektórzy ludzie nie mają do kogo, mówiąc kolokwialnie, gęby otworzyć, porozmawiać. A bardzo często, gdy nie możesz się podzielić wrażeniami z kim innym, żal z tym związany może się przemienić w niechęć :p.

A ja myślę, że nie o hermetyzm tu chodzi, a przynajmniej nie tylko o hermetyzm. Fandom jest ograniczony, ale to bardziej skutek lenistwa. Jesteśmy nastawieni na odbiór, bierny odbiór, a nie aktywność i partycypację. Więc to nie tak, ze nie ma do kogo gęby otworzyć, tylko nie chce się jej otworzyć, ale że nie lubimy przyznawać się do win, wiec wolimy powiedzieć, ze to wina tych innych, bo są hermetyczni, bo są tacy albo śmacy.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Newsio
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 20 Lis 2011
Wpisy: 38



Wysłany: 25-07-2016 17:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dyskutowałem jakiś czas temu ze znajomym. Dosyć oczytany i inteligentny gość o różnych zainteresowaniach. Stwierdził on, że Władca to generalnie taka sobie książka o tym, że gościu sobie chodzi i chodzi po świcie aż dotrze do wulkanu wściekły

Tłumaczę mu więc trochę o przekazie książki bo ewidentnie był negatywnie nastawiony "bo tak". Zwróciłem mu uwagę na symbolikę pierścienia jako ucieleśnienie nieograniczonej, deprawującej władzy. Rzecz w zasadzie ponadczasowa. Wspomniałem o przewijającej się przez całą książkę (+Silmarilion) atmosferze nostalgii i smutku nad przemijaniem. Lęk przed śmiercią, oglądanie się w przeszłość. Wreszcie na bogactwo świata i głębię historii.

On tak niby się zgodził, niby nie. Trochę pomyślał i stwierdził, że niby tak ale za wiele tego o czym mówiłem to w książce nie ma według niego. A jak jest to dosyć infantylnej i prostej formie. A głębie świata to jest w GOT a nie w jakimś WP. Wyraźnie przy tym zaznaczył, że sama forma - fantastyka klasyfikuje wedle niego książkę jako prostą (niemal bajkę) i że za dużej głębi przekazu być tu nie może. Nerw już mnie wtedy szarpnął Skrzywienie

Przywołałem więc przykład Mistrz i Małgorzaty gdzie od motywów "fantasy" aż się roi, a przecież nie jest to książka o imprezie i gadającym kocie. Noooo to tu się oburzył, że tego w ogóle nie można porównywać i M&M to poważne dzieło jest w przeciwieństwie do WP.

Nie dał się przekonać, że literatura fantasy może poruszać ważne i trudne tematy, jednocześnie odmawiał sklasyfikowania M&M jako fantastyki (w szerokim rozumieniu oczywiście). wściekły
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 21, 22, 23

Temat: Skąd bierze się niechęć do Władcy Pierścieni? (Strona 23 z 23)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.