Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Przeniewiercą jest, kto porzuca towarzyszy, gdy ciemności zastępują drogę." Gimli, Władca Pierścieni


Temat: Matka Legolasa (Strona 1 z 6)

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elenwen
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 30 Kwi 2004
Wpisy: 9
Skąd: Rivendell


Wysłany: 01-05-2004 19:14    Temat wpisu: Matka Legolasa Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Od zawsze ciekawił mnie brak jakiejkolwiek wzmianki o matce Legolasa. Wiem, że jego ojcem jest Thranduil, jednak nie znalazłam też nic o tym, czy Legolas miał rodzeństwo?
Powrót do góry
 
 
Beren
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 05 Cze 2003
Wpisy: 47
Skąd: Lubawa


Wysłany: 22-07-2004 23:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Rzeczywiście, wszystkie dostępne mi źródła milczą na ten temat. W "Hobbicie" również nie ma słowa o żonie Króla Leśnych Elfów. Przypuszczam, że matka Legolasa odpłynęła za Morze i stąd brak o niej jakichkolwiek informacji.
_________________
Benedictus, qui venit in nómine Domini.
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 21-09-2012 20:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Brak faktów, natomiast są domysły.

Michael Martinez w Speaking of Legolas napisał(a):
Thranduil may have had three or four children, and Legolas could easily have been the baby of the bunch. Hence, to him the events of the First Age and even the story of Nimrodel and Amroth would seem far away. He would be a stranger in Lorien and because of the perils inhabiting Middle-earth he might not have begun leaving his father's kingdom until after the Battle of Five Armies. It may be the Battle of Five Armies was the first true defining event in Legolas' career.

Certainly when the Elvenking of The Hobbit set out with his army he didn't expect a battle. Smaug was dead and there was hardly anyone else around to bicker over the dragon's hoard. Except for the fact he was a king going after a large hoard of gold and jewels, he should not have felt much need for an army. So it would make sense if he brought his youngest child with him.


axebow.hakaze.com napisał(a):
We know less of Legolas than we do of any other member of the Fellowship. His father was Thranduil, the Elven-King of Mirkwood (of The Hobbit fame), and his grandfather was Oropher, who led the troops of Mirkwood in the Last Alliance, and died at the start of the Siege of Mordor. However, it is unknown whether Thranduil had other children, and if so, whether Legolas was his heir. This seems unlikely: he would hardly have been permitted to travel to Rivendell alone at a time of danger, had he been the heir apparent in Mirkwood.


We do not even know if Legolas was a legitimate child or not, and some commentators have even suggested that there is circumstantial evidence that he is not. Their reasons are as follows:

1. Legolas never calls himself a prince, and none of the other characters call him one. This contrasts sharply with the treatment accorded other noble Elves. Given Thranduil's consciousness of rank (he is the only Elf-Lord in Middle-earth who calls himself a King), it is inconcievable that he would raise a son to be so negligent of it.

2. Thranduil was a Sindarin Elf who originally came from Doriath, but Legolas always identifies himself as Silvan, not Sindar. Presumably he had some Silvan ancestry, and probably his mother was Silvan. It may also indicate that he has spent the majority of his life mixing with Silvan Elves as one of their number.

3. There is complete silence on the subject of Thranduil's wife and/or Legolas's mother. This may mean no more than the fact that Tolkien did not think women important enough to be mentioned most of the time, or that she was dead or had gone west, but it could also be interpreted as the kind of silence that traditionally surrounded royal scandals. In particular, would Thranduil have wed one of his Silvan subjects, rather than a fellow Sindar noblewoman?



Pogrubienie by me - też mnie ta kwestia zastanawia: książę tylko z definicji? Z ciekawości sprawdziłam w książce zarówno angielskiej jak i w przekładzie Skibniewskiej i faktycznie: nikt nie tytuuje/tytułuje(?) Legolasa księciem (włącznie z nim samym). U Łozina o ile pamiętam również. Za to jest messenger of Thranduil, syn króla Thranduila i elf z Leśnego Królestwa. Syn króla - to powinno być jednoznaczne z tytułem księcia (raczej nie był nieślubnym synem - to by nie pasowało do elfów Nie Nie ) a mimo to odniosłam wrażenie, że coś jest nie tak, skoro tytuł księcia jest w przypadku Legolasa pomijany hmmmm... Zwłaszcza, że godności reszty bohaterów ''funkcjonują'' w powszechnym użyciu (książę Imrahil, król Theoden, nawet Pippin mianowany księciem Z przymrużeniem oka księżniczka Eowyn, która wg wikipedii księżniczką być nie powinna Zdziwienie :| itp. itd.).


Co do matki Legolasa - podobnie jak Beren postawiłabym na opcję z Morzem, przy czym nadal jest dziwne, że Legolas w ogóle o matce nie wspomina (zwłaszcza wtedy, kiedy wspomina o Morzu). Może więc faktycznie ta no name- mother coś zbroiła i stała się dla syna tematem tabu? hmmmm...

Wszelkie rodzeństwo jest niewykluczone, mi natomiast zawsze kojarzył się z jedynakiem (poza tym wydaje mi się, że Tolkien wspomniałby chociaż w jednym zdaniu coś o jego rodzeństwie, gdyby takowe istniało).

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 21-09-2012 21:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):

Pogrubienie by me - też mnie ta kwestia zastanawia: książę tylko z definicji? Z ciekawości sprawdziłam w książce zarówno angielskiej jak i w przekładzie Skibniewskiej i faktycznie: nikt nie tytuuje/tytułuje(?) Legolasa księciem (włącznie z nim samym). U Łozina o ile pamiętam również. Za to jest messenger of Thranduil, syn króla Thranduila i elf z Leśnego Królestwa. Syn króla - to powinno być jednoznaczne z tytułem księcia (raczej nie był nieślubnym synem - to by nie pasowało do elfów Nie Nie ) a mimo to odniosłam wrażenie, że coś jest nie tak, skoro tytuł księcia jest w przypadku Legolasa pomijany hmmmm... Zwłaszcza, że godności reszty bohaterów ''funkcjonują'' w powszechnym użyciu (książę Imrahil, król Theoden, nawet Pippin mianowany księciem Z przymrużeniem oka księżniczka Eowyn, która wg wikipedii księżniczką być nie powinna Zdziwienie :| itp. itd.).


Legolas po prostu nie był żadnym księciem, tak jak Tolkien używa tego tytułu. Podobnie jak żadnym księciem nie był np. Theodred. "Prince" u Tolkiena oznacza władcę (takiego bez tytułu króla, a czasem nawet i z takim tytułem), nie syna króla. Imrahil, książę Dol Amroth, Faramir, książę Ithilien, Pippin, książę niziołków*. (BTW, gdzie Eowyn nazywana jest księżniczką?)

Jak to nie przekonuje, odsyłam do Niedokończonych Opowieści. "The Sindarin Princes of the Silvan Elves" - o kim tam mowa? Ano, między innymi o Thranduilu. To on mógł być nazywany księciem, nie Legolas.

* Jest w tym o tyle ukrytego komizmu, że Pippin poniekąd był naprawdę kimś w rodzaju królewicza - acz nie księcia. W pierwszych rękopisach WP thain Shire (a ojciec Pippina nim był) nazywany był shirking, skrót od Shire king. Zawsze mnie ciekawiło, czy był to komizm zamierzony.
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 21-09-2012 21:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
(BTW, gdzie Eowyn nazywana jest księżniczką?)


Chociażby w rozdziale Namiestnik i król przez Faramira i Opiekuna z Domu Uzdrowień (''Oto księżniczka Rohanu, Eowyn'' -> tak ją przedstawia Faramirowi). Aragorn o ile pamięć mnie nie myli też się tak zwracał.

Cytat:
Jak to nie przekonuje, odsyłam do Niedokończonych Opowieści. "The Sindarin Princes of the Silvan Elves" - o kim tam mowa? Ano, między innymi o Thranduilu. To on mógł być nazywany księciem, nie Legolas.


Wierzę na słowo, ale z ciekawości poczytam. Mimo wszystko ciężko będzie się przestawić z tymi tytułami Z przymrużeniem oka

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 21-09-2012 22:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):

Chociażby w rozdziale Namiestnik i król przez Faramira i Opiekuna z Domu Uzdrowień (''Oto księżniczka Rohanu, Eowyn'' -> tak ją przedstawia Faramirowi). Aragorn o ile pamięć mnie nie myli też się tak zwracał.


Ale to tylko w tłumaczeniu. W oryginale jest "Lady Éowyn of Rohan", żadna tam princess.
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 599



Wysłany: 22-09-2012 10:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):

Legolas po prostu nie był żadnym księciem, tak jak Tolkien używa tego tytułu. Podobnie jak żadnym księciem nie był np. Theodred. "Prince" u Tolkiena oznacza władcę (takiego bez tytułu króla, a czasem nawet i z takim tytułem), nie syna króla. Imrahil, książę Dol Amroth, Faramir, książę Ithilien, Pippin, książę niziołków*. (BTW, gdzie Eowyn nazywana jest księżniczką?)

Jak to nie przekonuje, odsyłam do Niedokończonych Opowieści. "The Sindarin Princes of the Silvan Elves" - o kim tam mowa? Ano, między innymi o Thranduilu. To on mógł być nazywany księciem, nie Legolas.

* Jest w tym o tyle ukrytego komizmu, że Pippin poniekąd był naprawdę kimś w rodzaju królewicza - acz nie księcia. W pierwszych rękopisach WP thain Shire (a ojciec Pippina nim był) nazywany był shirking, skrót od Shire king. Zawsze mnie ciekawiło, czy był to komizm zamierzony.


Bo są 2 główne źródła tytułu książęcego:
- pokrewieństwo krwi - jako członków rodzin królewskich lub cesarskich
- władców księstw, generalnie tytuł oznaczający władzę nad ziemią.

Trzecie możliwe znaczenie to taki tytuł arystokratyczny, który nie wiąże się z dwoma pozostałymi, taka godność honorowa czy tytularna.
Powrót do góry
 
 
Meril Turingi
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Cze 2009
Wpisy: 95



Wysłany: 22-09-2012 13:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
We do not even know if Legolas was a legitimate child or not, and some commentators have even suggested that there is circumstantial evidence that he is not.


A to co za herezje?! Ratujcie bo go pobiję U elfów nie było dzieci innych niż te ślubne, a elfie pary zaczynały pożycie intymne dopiero po ślubie. Autor stwierdza w "Prawach i Obyczajach" że samo małżeństwo dokonywało się poprzez akt złączenia fizycznego. W ich kulturze nie było czegoś takiego jak "bękarty".
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Matka Legolasa (Strona 1 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.