Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


" `Dzień dobry` powiedział Bilbo i powiedział to z całym przekonaniem, bo słońce świeciło, a trawa zieleniła się pięknie. Gandalf jednak spojrzał na niego spod bujnych, krzaczastych brwi, które sterczały aż poza szerokie rondo kapelusza. `Co chcesz przez to powiedzieć?` - spytał. `Czy życzysz mi dobrego dnia, czy oznajmiasz, że dzień jest dobry, niezależnie od tego, co ja o nim myślę; czy sam dobrze się tego ranka czujesz, czy może uważasz, że dzisiaj należy być dobrym?` `Wszystko naraz` rzekł Bilbo. `A na dodatek, że w taki piękny dzień dobrze jest wypalić fajkę na świeżym powietrzu.`" Bilbo i Gandalf, Hobbit


Temat: "Świecenie" Froda (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 26-04-2004 11:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Elenai napisał(a) (zobacz wpis):
Moze ta 'przeźroczystość' Froda o której mowi Gandalf miała coś wspólnego ze sztyletem Księcia Morgulu. Przecież zranienie Froda miało spowodować jego przejście do świata (niewidzialnych) upiorów. A Frodo poddany był działaniu tego zaklęcia przez długi czas.


Może hmmmm... , sądzę raczej, ze mogła to być magia Elfów, dokładniej związana z moca Vilyi, dzięki której Elrond wyleczył Froda. Chyba dzięki niej nic już z ciemnej magii nie zostało w ranie (choć może zastanawiać ból Zdziwienie) a owa przeźroczystość ciała w tym miejscu wynikała z ingerencji białej magii (dla tych, którzy umieli patrzeć Uśmiech )

Elenai napisał(a):
Natomiast świecenie pewnie rzeczywiście powodowała fea. Ciekawi mnie jedna rzecz - czy każdy mogł zobaczyć ten blask, czy tez tylko osoby wrazliwe, o okreslonych przymiotach ducha (sami posiadajacy silne fea)?
'Fea jest w oku patrzącego' Język Z przymrużeniem oka


Chyba nie każdy. Fëa była niewidoczna dla oczu, ale raczej dla tych "niewprawionych". Np. Frodo widział u brodu Bruinen Glorfindela niby białe światło.

J.R.R Tolkien, Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia napisał(a):

- Zdawało mi się, że widziałem białą postać, która jaśniała i nie ginęła we mgle jak inne. Czy to był Glorfindel?
- Tak. Przez chwilę widziałeś go takim, jakim jest na drugim brzegu: jednym z potężnych Pierworodnych. To elf z rodu książęcego. Zaiste, są w Rivendell siły zdolne opierać się przemocy Mordoru, przynajmniej czas jakiś; a zostały też dobre siły poza tą doliną.


Wrzucę cytat z Morgoth's Ring, gdzie jest o tym mowa. dla wszystkich zainteresowanych:

J.R.R Tolkien, The History of Middle-earth, Morgoth's Ring, s. 250 napisał(a):

For before the passing of Míriel the Eldar of Valinor had no word for 'dying' in this manner, though they had words for being destroyed (in body) or being slain. But fire' meant to 'expire', as of one sighing or releasing a deep breath; and at the passing of Míriel she had sighed a great sigh, and then lay still; and those who stood by said fírië, 'she hath breathed forth'. This word the Eldar afterwards used of the death of Men. But though this sigh they take to be a symbol of release, and the ceasing of the body's life, the Eldar do not confound the breath of the body with the spirit. This they call, as hath been seen, fëa or fairë', of which the ancient significance seems to be rather 'radiance'. For though the fea in itself is not visible to bodily eyes, it is in light that the Eldar find the most fitting symbol in bodily terms of the indwelling spirit, 'the light of the house' or cöacalina as they also name it. And those in whom the fëa is strong and untainted, they say, appear even to mortal eyes to shine at times translucent (albeit faintly), as though a lamp burned within.


Niestety nigdzie więcej nie znalazłam podjęcia tego tematu. Smutek

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 04-05-2009 03:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mnie tylko zastanawiało czemu tylko 3 postacie i to tak różne hmm, rasowo, mogły to zobaczyć? Bo przecież poza Gandalfem, Samem i Faramirem nikt inny zdaje się tego nie widzieć. Rozumiem Gandalfa - był majarem, rozumiem jeszcze Sama, choć tu już gorzej, ale całkowicie nie rozumiem Faramira. Choc z drugiej strony Faramir "zobaczył" u Froda tylko elfiość a nie światłośc. Czemu akurat te postacie, i czemu tylko one? A nie Galadriela, Elrond, Gildor czy inne elfy? Bo po nich własnie spodziewałabym się takiego większego zakresu widzenia - także duszy a nie tylko ciała.

Co do reszty tematu to wyobrażam to sobie w następujący sposób - Imo nóż morgulski był nie tylko zatruty czarną magią, a może i zwykłą trucizną, ale także imo mógł być narzędziem, które, że tak powiem potrafiło operować w świecie duchowym, w końcu jego właściciel był upiorem i chciał przenieść Froda do swego pod-świata, i imo sztylet nie rozdarł jedynie ciała, ale raniąc ciało (czy w przypadku Froda czy kogokolwiek innego, kto by miał niefart się nań nadziać, jak to afair było z któryms z namiestników) odsłonił też prawdziwe wnętrze - istotę, ducha. Dlatego imo, w scenie, gdy Gandalf obserwuje śpiącego Froda zauważa, że światło jest silniejsze w tym miejscu, gdzie trafił nóż nazgula. Dopiero imo w późniejszym terminie światło przecieka z morgulskiej rany ale jest go też coraz więcej w wyniku innych zranień, zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Myślę, że świecenie było tak naprawdę wydostaniem się fea na zewnątrz, lub nazwijmy to utworzeniem się aury, jesli by przyłożyć obecne pojęcia. Swoją drogą coraz silniejsze przechodzenie na drugą stronę można prześledzić - od przed-wojennych spotkan z elfami, poprzez nadanie tytułu przyjaciela elfów - moim zdaniem niezmiernie ważne wydarzenie, bardzo często pomijane i zapomniane, po spotkanie z Tomem i Jagodą (pamiętacie co przy spotkaniu z Frodem mówi Goldberry? że widzi, że jest on przyjacielem elfów, bo zdradził go blask oczu i dzwięk głosu - a więc nie tylko aura hmmmm... ), potem nóż nazgula, potem pobyt w jednym kraju elfów, potem pobyt w następnym kraju elfów, tym razem jeszcze bardziej "uświęconym" kraju, a w końcu Szeloba i Cirith Ungol. A w końcu opieranie się mocy Pierścienia (czy też raczej przebudzonego, w pełni działającego Pierscienia) dłużej niż poprzednicy. Więc imo zarówno pozytywne wydarzenia, takie, jak spotkania z elfami, pobyt w Lorien i Rivendell, wpływające przemieniająco na osobowość, na dusze, jak i zaznane zło, wyostrzyły widzialność fea Froda. Ale imo najważniejszy był nóż nazgula - on rozdarł ciało i odsłonił światło.

Swoją drogą szkoda, ze film nie użył jakoś - w jakikolwiek sposob - Gandalfa mówiącego te słowa. No, ale film postawił na "historyczność" i na ograniczenie tych wszystkich "elementów mistycznych" do minimum - ostała się tylko przepowiednia ze snu Bormira. Nie ma czterech pozostałych przepowiedni, nie ma wizji i snów jakie miewa Frodo, nie ma wizji Sama ani światła bijącego od różnych bohaterów, gdy postacie widzą np. elfów jako świetlistych, gdy Gandalf a potem Sam widzi światło Froda zaś Legolas widzi światło Aragorna, itp rzeczy.

Elementy związane z tą sprawą - świecenie różnych postaci - często można znaleźć u tego autora, zwłaszcza w tych ff, które dzieją się już w Valinorze. http://www.fanfiction.net/u/637128/Larner
Naprawdę cudne fanfiki - to cały cykl b.długich ff, który bardziej przypomina powieść na pół - psychologiczną, i obyczajową a na pół - symboliczną, mistyczną niż zwykły fanfik.

Tu jest i o świeceniu elfów.
http://www.fanfiction.net/s/1938673/5/Light_Out_of_Darkness

Ten jest tylko troche w temacie:
http://www.fanfiction.net/s/1298173/1/Once_Upon_a_November_Eve

To fanfik z punktu widzenia Gimlego i Legolasa. Też w temacie, a nawet imo stanowi rozwinięcie tematu świecenia niektórych postaci. http://www.henneth-annun.net/stories/chapter_view.cfm? stid=7106&SPOrdinal=1

poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: "Świecenie" Froda (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.