Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"To surowa wiosna i niejedna nadzieja jej nie przetrzyma." Aragorn, Władca Pierścieni


Temat: "Świecenie" Froda (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aragornik
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 29 Lut 2004
Wpisy: 3



Wysłany: 05-03-2004 16:47    Temat wpisu: "Świecenie" Froda Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum


A

Frodo słabo świecił w czasie wędrówki do Mordoru (Szczególnie podczas snu) - zauważył to Sam.

B

Co ciekawe Gandalf w czasie choroby Froda pomyślał "Kto wie co się stanie pod koniec jego wędrówki - może będzie niczym szklanka światła dla tych co umieją patrzeć"

Mam taki patania:
Czy coś łączy A z B?
Dlaczego Frod świecił?
Powrót do góry
 
 
Elanora
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 10 Cze 2003
Wpisy: 68
Skąd: Niggle's Parish (Kraków)


Wysłany: 08-03-2004 16:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zabrzmialo to troche tak, jakby Frodo byl ... zarowka Uśmiech , albo fluoryzowal (lub fosforyzowal) w ciemnosciach (sorry, skojarzenie fotochemika) Język Uśmiech Saurona ;D

Ale powaznie, ja sama sie nad tym czesto zastanawialam. Zawsze wydawalo mi sie, ze to, co "przeswiecalo" przez Froda - i tu trzeba dodac, ze bylo widziane, jak powiedzial Gandalf - oczami tych, ktorzy umieja patrzec - bylo swiatlo jego duszy, swiatlo jego dobrej, nieprzytlumionej przeciwnosciami woli. I nie wszyscy je widzieli, ale tylko ci, ktorzy Froda dobrze znali i kochali (Sam, Bilbo), i/albo sami bedac wielkiego ducha i mocy jak Galadriela, Elrond a nawet Faramir.

Jednak jest cos niezmiernie ciekawego w tym wszystkim - Gandalf w Rivendell widzi delikatna poswiate bijaca od zranionego sztyletem Morgulu ramienia Froda, a wiec miejsca w ktorym zadzialalo zlo. Przeciez tam wlasnie powinno byc "najciemniej"? A moze to wlasnie pokonane dzialanie zla "wyzwala" to tajemnicze, duchowe swiatlo?[/quote]

_________________
"A decent, respectable hobbit was Mr Drogo Baggins: there was never much to tell of him, till he was drowned."
Powrót do góry
 
 
Elanora
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 10 Cze 2003
Wpisy: 68
Skąd: Niggle's Parish (Kraków)


Wysłany: 31-03-2004 10:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Znalazlam bardzo ciekawe opowiadania dotyczace swiatla wewnetrznego Froda - polecam. Moze to rowniez Tobie Aragornik cos wyjasni...

http://www.tolkienonline.com/docs/14302.html

- jest jeszcze drugie "the Chosen Path" .

W kazdym razie mnie sie podobaly Uśmiech

_________________
"A decent, respectable hobbit was Mr Drogo Baggins: there was never much to tell of him, till he was drowned."
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 25-04-2004 15:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W Morgoth's Ring, Tolkien podaje, że:
Dusza jest niewidzialna dla fizycznych oczu lecz jaśnieje dla Elfów i to światło Eldarowie określają jako „światło domu” albo cöacalina. Ci, u których dusza jest silna i nieskażona, zdają się być jaśniejący (czasem określani jako „przeźroczyści”, „niewyraźni”) nawet dla oczu Śmiertelników, którzy opisują takie Elfy jak gdyby w ich ciałach jaśniała lampa.

Być może otarcie się Froda o śmierć i kontakt z elfią magią sprawił, że jego ciało stało się bardziej przeźroczyste? Jest jeszcze inne wytłumaczenie, może właśnie opieranie się do końca złu wzmocniło duszę, która stała się jaśniejsza i lepiej rozpoznawalna dla tych, którzy jak mówił Gandalf, umieją patrzeć?

J.R.R Tolkien, Władca Pierścieni, Drużyna Pierścienia napisał(a):
Lecz oko Czarodzieja dostrzegło w nim nieuchwytną zmianę, jak gdyby jakąś przezroczystość ciała, zwłaszcza lewej ręki, która spoczywała na kołdrze.
„No cóż, można się było tego spodziewać - rzekł sobie w duchu Gandalf. - Nie przeszedł jeszcze połowy drogi, a do czego dojdzie u jej kresu - tego nawet Elrond nie umie przewidzieć. Myślę jednak, że nie do czegoś złego. Stanie się może dla oczu tych, którzy umieją patrzeć, jak szklanka napełniona jasnym światłem”.


Cytat wskazuje raczej na tą drugą możliwość. Uśmiech Saurona ;D

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië


Ostatnio zmieniony przez Nifrodel dnia 26-04-2004 11:12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 25-04-2004 17:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
Dusza jest niewidzialna dla fizycznych oczu lecz jaśnieje dla Elfów i to światło Eldarowie określają jako „światło domu” albo cöacline. Ci, u których dusza jest silna i nieskażona, zdają się być jaśniejący (czasem określani jako „przeźroczyści”, „niewyraźni”) nawet dla oczu Śmiertelników, którzy opisują takie Elfy jak gdyby w ich ciałach jaśniała lampa.


Wreszcie racjonalne Z przymrużeniem oka wyjaśnienie istoty poświaty zawsze obecnej wokół elfów - wyjątkowo lubię ten fragment o Gildorze Inglorionie i jego kompanii spotkanych wśród nocy przez hobbitów, i o światełku, które słało się u ich stóp na ciemnym leśnym poszyciu Uśmiech

A czy duszę można było zobaczyć i w oczach elfów? Które też świeciły, czasem bardzo intensywnie, jak w Niedokończonych Opowieściach, gdy czytamy o Gelmirze i Arminasie:

Byli piękniejsi od wszystkich innych, poznanych dotąd przez Tuora elfów. Osobliwie też przyciągali spojrzenie, a to za sprawą dziwnego blasku jarzącego się w ich oczach.

Czy to także fea tak silnie przeświecała? Najwyraźniej tak. Uśmiech

Nifrodel napisał(a):
Cytat wskazuje raczej na tą drugą możliwość.


Chyba też skłaniałabym się ku tej drugiej możliwości. Jak Tolkien pisze w Listach, Frodo został przez swoją misję "uszlachetniony", owo "uszlachetnienie" pospolitej istoty to jeden z głównych tematów Władcy Pierścieni. Tę szlachetność i czystość, nowo nabytą intensywność cöacline, mogli teraz dostrzec ci, którzy to potrafili. Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 25-04-2004 18:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nellelórë napisał(a) (zobacz wpis):

A czy duszę można było zobaczyć i w oczach elfów? Które też świeciły, czasem bardzo intensywnie, jak w Niedokończonych Opowieściach, gdy czytamy o Gelmirze i Arminasie:

Cytat:
Byli piękniejsi od wszystkich innych, poznanych dotąd przez Tuora elfów. Osobliwie też przyciągali spojrzenie, a to za sprawą dziwnego blasku jarzącego się w ich oczach.


Czy to także fea tak silnie przeświecała? Najwyraźniej tak. Uśmiech


Ha! To jest dopiero pytanie Uśmiech Saurona ;D
Nie można wykluczać także wskazówki samego Tolkiena, że w ich oczach jest uwięzione światło gwiazd, które tak kochają. Love Kiedy Elfy śpiewają, gwiazdy jaśnieją silnym blaskiem...jest z pewnością jakaś ciekawa zależność pomiędzy ich naturalną mocą (właściwą plemieniu) a światłem gwiazd. Dość powiedzieć, ze przecież przebudziły się, gdy Varda ukończyła tworzenie wielkich gwiazdozbiorów.
Myślę, ze moc fëa jest tu bardzo istotna, ale trzeba brać pod uwagę także wpływ gwiazd Uśmiech

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Elenai
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Gru 2001
Wpisy: 535
Skąd: Arda, the Kingdom of Earth


Wysłany: 25-04-2004 22:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moze ta 'przeźroczystość' Froda o której mowi Gandalf miała coś wspólnego ze sztyletem Księcia Morgulu. Przecież zranienie Froda miało spowodować jego przejście do świata (niewidzialnych) upiorów. A Frodo poddany był działaniu tego zaklęcia przez długi czas.

Natomiast świecenie pewnie rzeczywiście powodowała fea. Ciekawi mnie jedna rzecz - czy każdy mogł zobaczyć ten blask, czy tez tylko osoby wrazliwe, o okreslonych przymiotach ducha (sami posiadajacy silne fea)?

'Fea jest w oku patrzącego' Język Z przymrużeniem oka

_________________
- Wojna to męskie rzemiosło!
- Coś tak idiotycznego musi być męskie.

Najpewniejszym dowodem na istnienie inteligentnego życia we wszechświecie jest to, że nigdy nie próbowało się z nami skontaktować
- Calvin and Hobbes


~TLOTR comics~ ~Moi na DA~
Powrót do góry
 
 
Elanora
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 10 Cze 2003
Wpisy: 68
Skąd: Niggle's Parish (Kraków)


Wysłany: 26-04-2004 11:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Bardzo sie ciesze, ze dyskusja w tym temacie "drgnela" - bo ten problem ze swiatlem Froda troche mnie meczyl.
Nie moglam zalapac hmmmm... - jak to jest, ze Gandalf widzac przezroczystosc ramienia Froda zranionego sztyletem Morgulu, spodziewa sie, ze z czasem Frodo bedzie jak naczynie napelnione swiatlem. Co ma bron Nieprzyjaciele do swiatla Froda - dlaczego blask bijacy od Froda bedzie widoczny lepiej w miare kolejnych ciosow Zla?... I dzieki Wam - Nifrodel, Daisy i Elenai - wreszcie chyba pojelam.

Przegapilam slowo "szklanka" wściekły . I nagle wszystko stalo sie calkiem zrozumiale mam pomysł!!! .
Gdzies w glebi serca jestem pewna, ze to swiatlo, swiatlo mocy ducha plonelo we wnetrzu Froda od zawsze. Oczywiscie w miare jak coraz dluzej opieral sie zlu, coraz usilniej walczyl i szlachetnial, swiatlo plonelo coraz mocniej. To swiatlo wzrastalo w nim dzieki sile jego woli, jego wlasnym decyzjom.

Ale to, ze inni mogli zobaczyc to swiatlo, spowodowane bylo uduchowieniem Froda, czyli coraz silniejszym jego przechodzeniem "na druga strone" - ta jego przezroczystoscia ("jak SZKLANKA napelniona swiatlem").
Ta przezroczystosc byla zwiazana z wszystkim, co prowadzilo go do swiata sil niewidzialnych - czy byl to Pierscien, czy obecnosc w Lothlorien, czy cios Upiora Pierscienia, czy jad Ungolianty, czy w koncu widzenie Oka Saurona. A zatem wynikala z tego, co Frodo napotykal w trakcie swej misji.

A kto mogl widziec ten blask bijacy od Froda - ci, ktorzy umieli patrzec - czy to dzieki mocy ducha, czy - chyba przede wszystkim -dzieki milosci Love . Z czasem swiatlo bylo coraz silniejsze, a przezroczystosc coraz wieksza i latwiej bylo to dostrzec mniej obdarzonemu zdolnoscia widzenia oku.

Tak sobie mysle - jest racja w tym, co zostalo napisane w ksiazce "Od Valinoru do Mordoru" :

Cytat:
Mitologia Tolkiena jest mitologia swiatlosci

i to mnie zachwyca Miłość chwała wam, chylę czoła, dzięki

_________________
"A decent, respectable hobbit was Mr Drogo Baggins: there was never much to tell of him, till he was drowned."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: "Świecenie" Froda (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.