Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Nie wiemy, co nam przyszłość objawi, ale powinniśmy wstąpić na ścieżkę, której wybór jest nieuchronny." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Silmarillion - "ciężka" książka? (Strona 2 z 15)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, ... 13, 14, 15  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yossariana
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Lut 2003
Wpisy: 106
Skąd: Toruń


Wysłany: 08-02-2004 16:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja też lubię wracać właśnie do Silma, i właśnie dlatego, że "ciężej" się go czyta. Imiona, przydomki, całe to multum nazw, na dodatek zmieniających się... sprawia, że trudniej to zapamietać, przez co mi się nie nudzi, bo mam wrażenie nieustannego czytania od nowa, taki "wieczny pierwszy raz" Z przymrużeniem oka Otwieram Silma na ktorejkolwiek stronie i czytam. A WP raczej zawsze od początku do końca... takie czytanie legend, historii, pieśni... jakoś - trochę - kojarzy mi się z czytaniem Europy Davisa...
Ale przyznaję, że łatwe to to chwilami nie jest, bo Silm ma styl chropawy (i dobrze Śmiech , przez to ciekawszy, bo mogę sobie mnóstwo niedopowiedzeń sama uzupełniać, co sprawie mi wiele przyjemności Uśmiech )

_________________
"I heard a voice that cried,
'Balder the beautiful
Is dead, is dead!'"
Powrót do góry
 
 
Isil-Galdur
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Sty 2003
Wpisy: 14
Skąd: Kraków


Wysłany: 08-02-2004 18:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Napewno nie uznał bym Sillmarilion za nudną czy usypiającą, wręcz przeciwnie. Fakt jest czasami troszkę skomplikowana ale żeby odrazu nudna Skrzywienie Bardzo podoba mi się przedstawienie całej tej historii elfów. Walkę o zachowanie świata i wątek miłosny Elfik między Berenem i Luthien, nie wiem czy sam zdolny bym był do takiego poświęcenia.
Powrót do góry
 
 
Elenwe
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Lis 2003
Wpisy: 213
Skąd: Helcaraxe


Wysłany: 09-02-2004 01:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

"Silmarillion" jest książką nie tyle ciężką, co wymagającą. Nie jest to lektura jednorazowa, z rodzaju "przeczytać i odłożyć". Trzeba wielokrotnie wracać do tych samych rozdziałów, by porządnie sobie przyswoić wszystkie imiona, rodowe powiązania między bohaterami i nazwy własne miejsc. W zalewie książek "lekkich, łatwych i przyjemnych" "Silmarillion" faktycznie może niektórym ludziom, przyzwyczajonym do takiej papki, wydać się zupełnie nie do przebrnięcia. Ale to, moim zdaniem, tylko potwierdza jego wyjątkowy, genialny charakter.
"Silmarillion" zmusza czytelnika, by całkowicie skupił się na lekturze; chwila nieuwagi powoduje, że (początkujący czytelnik) natychmiast gubi wątek i rozeznanie, kto jest kim.
Do negatywnych opinii o "Silmarillionie" przyczynia się też styl, jakim książka jest napisana. Zauważcie, że we fragmentach opisowych prawie w ogóle nie natrafia się na zdania pojedyncze, a bardzo często pojawiają się wielokrotnie złożone, długie czasem na pół akapitu "kobyły" Z przymrużeniem oka, nie mówiąc już o archaizacji języka. Tak, tak, drodzy "silmarillionowi nieczytacze", tak się dzisiaj nie mówi (a szkoda Smutek ), takiego stylu w "Harlequinach"* nie uświadczycie Super śmiech. Dlatego zamiast zmusić się do odrobiny intelektualnego wysiłku przy czytaniu, a w zamian odkryć fascynującą lekturę na całe lata, łatwiej machnąć ręką przy pierwszych trudnościach i uznać Silma za "nudną cegłę".

* przepraszam czytających "Harlequiny" miłośników "Silmarillionu" i nieczytających "Harlequinów" przeciwników "Silmarillionu"
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5879
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 09-02-2004 02:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Taka mala uwaga na marginesie. maaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa

Charakterystyczne jest, że obecnie Silmarillion jest akceptowany w takiej a nie innej postaci. Właściwie wszyscy akceptuja jego formułe (nie bede tu wnikal w dywahgacje nad poprawnościa doboru poszczególnych tekstów), ale przyjęta przez Christophera postać zbioru opowiesci mitologicznych zostala zaakceptowana.
Tymczasem kiedy Silmarillion po raz pierwszy się ukazał, budził o wiele więcej wątpliwości i negatywnych uwag. Pewnie dlatego, że większość spodziwala się opowieści bliżej związanej z Władca Pierścieni i bardziej w jego stylu. Pojawiały sie zarzuty np. o brak Hobbitów.
tak jak WP mogł i stanowił pewne zaskoczenie po Hobbicie z 1937, tak formula i forma Silmarilliona, oraz jego charakter stanowiły zaskoczenie dla wielbicieli WP.

Jak widać z powyższych postów, dzisiaj wiemy czego się spodziewać, i dlatego latwiej akceptujemy te róznice i specyfike Silma.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2726
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 09-02-2004 10:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pamiętam że na początku, kiedy czytałam Silamrillion, mimo zachwytu Love czułam odrobinę żalu...myślałam: do każdej z tych oddzielnych powieści można by wymyślić fabułę na miarę Władcy Pierścieni i i powstałyby książki, kto wie, czy nie lepsze jak WP.
Ale teraz, z perspektywy czasu i wiedzy o tym, jak długo Tolkien pracował nad Władcą i Silmarillionem, myślę, ze jednak stało się dobrze Uśmiech
Dzięki temu mamy nie jeden czy kilka ale całe mnóstwo zagadnień i wątków, w których można buszować do woli, brawo które można tu roztrząsać Język które nieustanne fascynują Miłość
Być może kiedyś ktoś stworzy z nich opowieść z fabułą? Uśmiech Saurona ;D
Silmarillion to tolkienowska wieża (Zob. Potwory i krytycy s.19), o której często wspomina M.L. Lubimy się To co, ze nieukończona victory Ale widoki, które przedstawia z poszczególnych pięter są warte odrobiny wysiłku, by się na nią wspinać. Miłość

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Calloseldo
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Lip 2003
Wpisy: 27
Skąd: Lublin


Wysłany: 09-02-2004 15:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
myślałam: do każdej z tych oddzielnych powieści można by wymyślić fabułę na miarę Władcy Pierścieni i i powstałyby książki, kto wie, czy nie lepsze jak WP.

To jest duży plus Sila, ale z drugiej strony, jeśli spojrzy się na niego, jak na takie źródło, to widać drugą stronę... Opowieści są jak woda z takiej studni, może być całkiem smaczna, co nie znaczy, że samo włażenie do studnii jest przyjemne... Chodzi mi o to, że dla wielu Sil jest trudny, bo interesuja ich historie, historie takie jak WP. A Sil nie jest taka "przygodówką" - jako książka wymaga czegoś więcej niż "głodu literatury", wymaga "głodu Tolkiena". Jest wspaniałym źródłem informacji, niesamowitych historii, ale spróbujcie nakłonić kogoś do Tolkiena podtykając mu Sila na początku. Prawdopodobnie przez niego nie przebrnie, a jeśli nawet, to na WP może już nie mieć ochoty (to oczywiście teoria Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Ancestor
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Kwi 2003
Wpisy: 136
Skąd: Sopot


Wysłany: 09-02-2004 16:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:

A Sil nie jest taka "przygodówką" - jako książka wymaga czegoś więcej niż "głodu literatury", wymaga "głodu Tolkiena".

Świetnie to ująłeś. Uśmiech
Cytat:

Jest wspaniałym źródłem informacji, niesamowitych historii, ale spróbujcie nakłonić kogoś do Tolkiena podtykając mu Sila na początku. Prawdopodobnie przez niego nie przebrnie, a jeśli nawet, to na WP może już nie mieć ochoty (to oczywiście teoria)

Uważam, że oczywiście lepiej jest zaczynać od WP lub H, ale chyba wbrew pozorom nie ma aż takiego znaczenia. Mam przyjaciół uważających WP&H za książki genialne, czytających je dziesiątki razy, ktorzy jednak przez Silmarillion przebrnąć nie mogą. Na odwrót, niektóre osoby tutaj mówią, że zaczynały od Silmarilliona i to był początek ich fascynacji (co nie musi znaczyć, że poszło im bez problemów). Chyba więc, jeśli ktoś ma zostać złapany w sieć i tak w nią wpadnie. Z przymrużeniem oka

Co do "ciężkości". IMHO Silmarillion nie jest ciężki, jest specyficzny i dlatego może okazać się trudny. Może jest to też kwestia oczekiwań ludzi, którzy spodziewają się drugiego WP. Silmarilliona należy oceniać tymi kategoriami, co Władcę Pierścieni (czyli powieści, książki przygodowej, whatever).
Christopher Tolkien, Silmarillion, Przedmowa napisał(a):

na tej samej zasadzie powstała ninijsza książka [...] nie tylko formalnie przedstawiona jako kompedium, ale w pewnej mierze stanowiąca je rzeczywiście

Może paradoksalnie, gdyby Silmarillion był dłuższy, jak planował Tolkien (i początkowo również syn), byłby łatwiejszy w odbiorze, a czytelnik miałby więcej czasu, aby przyswoić pojawiające się w przytłaczających ilościach nazwy miejscowe, imiona i genealogie? Tak przy okazji. Kiedyś wydawało mi się, ze czytając WP i S lepiej jest się wracać, sprawdzać nazwy itd, i tak też sam czytałem. Teraz jednak sądzę, że takie podejście zbytnio zabija radość czytania i lepiej jest pędzić na przód i potem dopiero ewentualnie przeczytać raz jeszcze dla lepszego zrozumienia. Jak myślicie?

Last but not least, Silmarillion jest trudny jako całość - poszczególne rozdziały były pisane oddzielnie na przestrzeni lat i różnią się tempem i stylem narracji. Ale pojedyńcze opowieści, jak Beren i Luthien lub Turin Turambar zauroczą nie tylko "głodnych Tolkiena". To arcydzieła literatury, obok których nie można przejść obojętnie bez względu na brak zaznajomienia ze światem. Love

Pozdrawiam

_________________
"Aby człowiek wiedział, dokąd idzie, musi wiedzieć, skąd przychodzi. Naród bez historii błądzi jak człowiek bez pamięci"
- Norman Davies
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5879
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 11-02-2004 00:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ancestor napisał(a):
Co do "ciężkości". IMHO Silmarillion nie jest ciężki, jest specyficzny i dlatego może okazać się trudny. Może jest to też kwestia oczekiwań ludzi, którzy spodziewają się drugiego WP. Silmarilliona należy oceniać tymi kategoriami, co Władcę Pierścieni (czyli powieści, książki przygodowej, whatever).

Dokladnie. Silmarillion z zalożenia był zbiorem opowieści mitologicznych i historycznych przekazow. tak na prawde charakter narracyjny mialy mieć Opowieści O Berenie i Luthiem, O dzieciach Hurina, czy Upadku Gondolinu.
To tak jak by miec pretensje do Mitologii GrekowParandowskiego, że nie jest powieścią. Silmarillion to taka mitologia

Cytat:
Może paradoksalnie, gdyby Silmarillion był dłuższy, jak planował Tolkien (i początkowo również syn), byłby łatwiejszy w odbiorze, a czytelnik miałby więcej czasu, aby przyswoić pojawiające się w przytłaczających ilościach nazwy miejscowe, imiona i genealogie?

A tu nie jestem pewien. W wersji Tolkiena, tak jak planowal czyli zbiór opowiesci mitologiczno-historycznych z dodatkami pewnie tak. Ale w postaci proponowanej przez Ch.T. czyli naukowej redakcji róznorodnych tekstow w stylu NO, czy HoMe, moglbybyć wówczas (w latach 70tych) nie do sdtrawienia dla większośc (znacznej częsci pasjonatów). Silm i NO przygotowaly grunt pod HoMe, nie wiem czy bez tego to bys ie udalo.

Cytat:
Last but not least, Silmarillion jest trudny jako całość - poszczególne rozdziały były pisane oddzielnie na przestrzeni lat i różnią się tempem i stylem narracji. Ale pojedyńcze opowieści, jak Beren i Luthien lub Turin Turambar zauroczą nie tylko "głodnych Tolkiena". To arcydzieła literatury, obok których nie można przejść obojętnie bez względu na brak zaznajomienia ze światem. Love


To już kwestia doboru tekstow przez Ch.T. ktory często byl dośc arbitralny, i nie zawwze sluszny, co przyznaje sam Christopher.
Ale ogolnie rzecz biorąc masz rację.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, ... 13, 14, 15  Następna

Temat: Silmarillion - "ciężka" książka? (Strona 2 z 15)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.