Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Kogo ze złych stworzeń nigdy nie chcielibyście spotkać... (Strona 2 z 10)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sarnond
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Wrz 2003
Wpisy: 495
Skąd: Fornost Erain


Wysłany: 19-01-2004 14:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie spotkania z żadnym ze złych stworzeń z prozy JRRT, trudno więc tutaj wybrać. Uśmiech Nie spotkałbym się z Szelobą bez pancernej zbroi, ze smokiem bez azbestowego kaftanika i ostrego miecza, z rywalem Huana - patrz punkt o Szelobie, jednak na pokonanie każdego z tych stworzeń jest przynajmniej cień szansy. Nie widziałbym go natomiast przy spotkaniu z Barlogiem. Wielkie jak kamienica, groźne prawie jak Morgoth, ogniste jak samo piekło, silne i twarde jak góra i do tego śmiercionośne jak nic innego. Oj marne szanse wygranej... Język

Pozdro
Sarn
Powrót do góry
 
 
Preciousss
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Mar 2002
Wpisy: 128
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 19-01-2004 22:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sarnond napisał(a):
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie spotkania z żadnym ze złych stworzeń z prozy JRRT, trudno więc tutaj wybrać. Uśmiech Nie spotkałbym się z Szelobą bez pancernej zbroi, ze smokiem bez azbestowego kaftanika i ostrego miecza, z rywalem Huana - patrz punkt o Szelobie, jednak na pokonanie każdego z tych stworzeń jest przynajmniej cień szansy. Nie widziałbym go natomiast przy spotkaniu z Barlogiem. Wielkie jak kamienica, groźne prawie jak Morgoth, ogniste jak samo piekło, silne i twarde jak góra i do tego śmiercionośne jak nic innego. Oj marne szanse wygranej... Język

Jest za to większa szansa, że Cię nie zauważy i zdołasz się wymknąć Język
Ja nie chciałabym się spotkać z żadnym z pająków ze Śródziemia - nie żebym miała arachnofobię Z przymrużeniem oka one po prostu są za duże dla mnie - jestem rozmiaru ich przekąska, a najgorsze jest to, że pająki trawią jeszcze żywą ofiarę wstrzykując im swoje soki trawienne Szok BLEEEEE boje się

_________________
"As for the future: I'll go on believing there is one - maybe even a happy one.Who's to say there is nothing waiting for me around the corner?(...)Whatever it may be, one thing is for sure - this adventure is not over."
Lauren Bacall
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 20-01-2004 10:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie było określone z jakiej odległości spotkać... Pserwa W związku z tym, z odległosci bezpieczniej "do obejrzenia", to chciałabym stanowczo zobaczyć wszystkie (byle nie na raz w jeden dzień - za dużo wrażeń Jestem rozwalony ). Z odległości mniej bezpiecznej, na pewno nie chciałabym oglądać Szeloby. Wogóle żadnego z "większych" pająków jej pokrewnych. Po prostu pająki powinny mieć takie rozmiary: Szeloba -jak ten na ekranie Język Taka szelobę zwykle biorę za nogę i dobrodusznie wyrzucam za okno Pserwa .
Jakby mi ktoś dał gwarancję przeżycia, to chciałabym spotkać wszystkie smoki (nie na raz, j.w. Język ). Rozmowa z przewrotnym i niezwykle inteligentnym stworzeniem musiałaby być niezmienie pouczająca... Byle właśnie nie była to ostatnia nauka Jestem rozwalony ... Całą resztę stworzeń może faktycznie tylko z odległości "do obejrzenia" Widziały gały co brały ...bardziej ciekawa nie jestem Język

_________________

"I choć sami nie wiemy, czy opowieści te są prawdą, to wiemy na pewno, że mądrzy ludzie dawnych czasów uważali je za prawdę."
Snorri Sturluson
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 20-01-2004 11:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Najbardziej nie chciałabym spotkać Balroga Język Wielkie pająki sa obrzydliwe, ale można je zabić lub zranić mieczem (Sam), tak samo jak smoki Uśmiech (Túrin, Bard) czyli jest jakaś szansa na ujście z życiem Uśmiech .
Natomiast Blarog boje się ...sądzac z reakcji Legolasa i Gimlego, to demon wcielony i jeśli nie ma się majarskiej mocy Gandalfa to raczej nie ma szans go pokonać Nie Nie Spox

J.R.R Tolkien, DP napisał(a):
Legolas naciągnął cięciwę, chociaż odległość była wielka, a jego łuk mały. Zmierzył się, lecz ręce mu opadły, strzała wyśliznęła się na ziemię. Okrzyk rozpaczy i trwogi wyrwał się z piersi Legolasa. Dwa trolle wysunęły się dźwigając olbrzymie kamienne płyty, żeby przerzucić je niby kładkę nad ogniem. Lecz nie trolle przeraziły elfa. Za nimi nadchodził ktoś inny. Nie było go widać jeszcze, majaczyła tylko pośród ogromnego cienia czarna sylwetka z kształtu podobna do ludzkiej, lecz większa; siła i groza tchnęły z tego stwora i wyprzedzały go, gdziekolwiek szedł.
Zatrzymał się nad skrajem ognistej czeluści i zaraz łuna przygasła, jakby ją chmura otuliła. potem zebrał się i skoczył nad szczeliną. płomienie strzeliły ku górze jakby na powitanie i oplotły go wieńcem. Czarny dym zawirował w powietrzu. Rozwiana grzywa potwora tliła się sypiąc iskrami. W prawym ręku miał sztylet wąski i ostry jak płomienny jęzor. W lewym dzierżył bicz wielorzemienny.
- Aaa! - jęknął Legolas. - Balrog! Balrog idzie!


( ale może udałoby się uciec? Język Z przymrużeniem oka albo chociaż schować, prawda Precousss? Elfik )

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Gothmog
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 11 Mar 2003
Wpisy: 52
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 20-01-2004 14:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pająki... Szeloba FUJ!!!!!! Są obrzydliwe, wstrętne i... niebezpieczne.
Zwłaszcza takie jak Szeloba. Poza tym Szeloba musiałaby śmierdzieć.
Nigdy nie chciałbym się z nią spotkać (dziwie się Hobbitom, a zwłaszcza samowi, który ją zabił Zdziwienie ) Jednak oni zrobili to z przymusu. Barlog? Diabelski uśmiech Czemu nie? Posiadając moc Majara nie byłoby tak źle Uśmiech
(to była ironia) Nazgula zawsze można znokautować Śmiech , niczym Eowina, albo Mery, wystarczą dwa ciosy. (Ścięgno i głowa).Szelobe też dałoby się pokonać. Jednak zawsze nie cierpiałem pająków (chyba mam to po mamie), starczą mi te, które spotykam na obozie żeglarskim (jam Numenorejczyk Spox ) w Charzykowych.

_________________
Widzieliście gdzies Bagginsa??
Powrót do góry
 
 
Earwen
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 29 Kwi 2003
Wpisy: 30



Wysłany: 20-01-2004 20:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kogo nie chciałabym spotkać... napewno Szeloby... Szeloba chyba dopiero na ROTK uświadomiłam sobie, jak wielką mam arachnofobię... Brrr... boje się Pająków z całego serca nienawidzę, chociaż powinnam się przyzwyczaić, bo, szczególnie latem, bliskie spotkania z pięknymi, wielkimi krzyżakami Szeloba są, w moim przypadku Język na porządku dziennym Powstrzymywany płacz Co do inteligentnej rozmowy ze Smaugiem to nie miałabym nic przeciwko... Elfik tylko żeby tę rozmowę przeżyć... Język Spotkanie z Glaurungiem jednak nie należałoby do najprzyjemniejszych - jak już wspomniała Elenwe taka "inteligentna i urocza" rozmowa nie wchodziłaby w grę Złośliwy uśmiech. A możliwość nagłej utraty pamięci niezbyt mi się podoba Język Chyba za duże ryzyko Z przymrużeniem oka Jeśli do czarnych charakterów można zaliczyć Golluma (co jest kwestią raczej sporną...) to spotkanie z nim byłoby spełnieniem jednego z moich marzeń Z przymrużeniem oka Na właśne uszy Z przymrużeniem oka usłyszeć to jego "my preciouss!"... Jestem rozwalony

Pozd. Złośliwy uśmiech
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 20-01-2004 20:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Bardzo ciekawy temat!
Jak już inni podkreślili - właściwie z żasnym ze stworów nie chciałabym się spotkac. Smoki mogłabym oglądać z daleka, bo z bliska to raczej takie spotkanie mogłoby się źle skończyć. Z orkami (zwłaszcza Uruk-hai) też nie byłoby miłe spotkanie, choć możnaby z nimi pogadać, ale wątpię czy by słuchali. Wilk z Silmarillionu i wargowie też nie zachęcają do bliskich spotkań, choć lubię wilki. Właściwie Sheloba wydaje się najmniej groźna z tego wszystkiego. Ubrana w odpowiedni kombinezon ochronny mogłabym się z nią spotkać, co więcej chętnie bym ją zobaczyła. Na szczęście nie odziedziczyłam po moim Tacie arachnofobii, więc bałabym się raczej realnego zagrożenia niż samego wyglądu. No, z Gollumem też mogłabym się spotkać. Jestem trochę większa od hobbita, więc nie byłby groźny Z przymrużeniem oka

_________________
Oto życie: zaufaj komuś, a zostaniesz zdradzony. Nie zaufaj, a sam siebie zdradzisz.
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 20-01-2004 23:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jejku, ilu tu arachnofobów! Moja własna arachnofobia nie jest doprowadzona do stanu patologicznego, ale ociera się oń, i przed RotK myśl o Szelobie spędzała mi sen z oczu - najzwyczajniej bałam się, że nie wytrzymam, zamknę oczy i stracę spory fragment filmu. Śmiech Nie stało sie tak jednak, Szeloba była tylko pajęczakiem, bardziej przypominała krzyżaka niż kątnika domowego, ten gatunek ogromnych ( w kazdym razie mnie się wydają ogromne Szok ) pająków, biegajacych z zawrotną szybkoscią na niezliczonej ilości nóg. Nie było to na szczęście to, co zaserwowano arachnofobom w "Harrym Potterze i Komnacie Tajemnic" Śmiech i Szelobę dało się przeżyć. W Śródziemiu jednak omijałabym najszerszym łukiem wszelkie pajęcze gniazda i naprawdę wolałabym Balroga, w moim przypadku to tutaj istniałaby większa szansa przeżycia, bo szok na sam widok Szeloby o wiele szybciej by mnie go pozbawił... A w każdym razie, zemdlona, łatwo dałabym się otulić kokonem Uśmiech Saurona ;D
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Temat: Kogo ze złych stworzeń nigdy nie chcielibyście spotkać... (Strona 2 z 10)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.