Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Wodny potwór - Czatownik (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Calamrun
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Sty 2004
Wpisy: 76
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 16-01-2004 17:56    Temat wpisu: Wodny potwór - Czatownik Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kim, albo czym był wodny potwór, który zaatakował drużynę tuż przed wejściem do morii? Wiem, że musiał być sługą Saurona Oko , ale kim, albo czym był nie mam zielonego pojęcia Pytajnik . Proszę was o wyjaśnienie.
Powrót do góry
 
 
ereinion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 12 Gru 2003
Wpisy: 32
Skąd: wiatr wieje tam, gdzie chce


Wysłany: 16-01-2004 18:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Gandalf mówi w rozmowie z Aragornem, Legolasem i Gimlim że w podziemiach Morii żyją istoty, których nie zna nawet Saruman, bo starsze są niż on... mieszkal sobie w podziemu taki potworek, potem pewnie "uwolniony" przez krasnoludów a potem wylazł na powierzchnie wspierany wola Balroga lub Saurona... chyba że pytanie bardziej filozoficzne skad się WOGÓLE biorą takie potwory??
_________________
Deslaux powtarzał w kółko niewyraźnie różne słowa, głównie dotyczące zycia intymnego Nilfgaardczyków, psów, suki, królów, konetabli, wojewodów oraz matek ich wszystkich.
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 16-01-2004 18:23    Temat wpisu: Re: Wodny potwór. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

gloin napisał(a):
Kim, albo czym był wodny potwór, który zaatakował drużynę tuż przed wejściem do morii? Wiem, że musiał być sługą Saurona Oko , ale kim, albo czym był nie mam zielonego pojęcia Pytajnik . Proszę was o wyjaśnienie.

Jeśli czytałeś Władcę Pierścieni, a nie tylko oglądałeś film to powinieneś wiedzieć, że to coś zwało się Czatownik, po angielsku Watcher i raczej nie było sługa Saurona.

Cytat:
mieszkal sobie w podziemu taki potworek, potem pewnie "uwolniony" przez krasnoludów a potem wylazł na powierzchnie wspierany wola Balroga lub Saurona..

Rzeczewiście Gandalf wspomina, że u korzeni Ardy schroniły się stwory przynajmniej tak stare jak Arda (Arda - Ziemia Śródziemia Język ). W pierwszej erze potwory te służyły Melkorowi = Morgothowi (Pierszemu Czarnemu Nieprzyjacielowi), jednakże w III nie służą nikomu, tak jak nikomu nie służy Balrog. Są złem samym w sobie. Czatownik prawdopodobnie jest jedym z nich, no chyba że wolisz żeby to była zmutowana kałamarnica Język Jestem rozwalony

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
mONA
Mieszkanka Shire


Dołączył(a): 17 Cze 2002
Wpisy: 745
Skąd: Shire
Nieobecny(a): jestem. gdzieś. gdziekolwiek. w Shire :-)

Wysłany: 16-01-2004 20:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

gloin napisał(a):
Sorry, czytałem WP, ale nie znam tak dobrze angielskiego (mam dwanaście lat).


Ależ w polskim wydaniu była użyta nazwa Czatownik. Tak samo w filmie.

Cytat:
Nie możemy się wydostać. Nie ma wyjścia. Zajęli most i drugą salę. Frar, Loni i Nali zginęli. Potem cztery wiersze nieczytelne, prócz tych słów: woda sięga do murów Zachodniej Bramy. Czatownik z wody porwał Oina. Nie możemy się wydostać. Zbliża się koniec... Dalej: bębny, bębny grają w głębinach... Co to może znaczyć? Ostatnie słowa nakreślone widocznie w pośpiechu, pismem elfów: już nadchodzą...

Cytat:
"Nie możemy się wydostać" - mruknął Gimli. - Nam się udało, że woda trochę opadła i że czatownik zaspał u jej południowego brzegu.

_________________
"Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg [...] Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się postrzeżesz, kiedy cię poniosą."

Moje Śródziemie
Powrót do góry
 
 
Eruannon
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 11 Sty 2004
Wpisy: 77
Skąd: Shire (Kielce)


Wysłany: 16-01-2004 22:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Coz, wedlug Bestiariusza tolkienowskiego Davida Daya, mozna przypuscic, ze byl to kraken i wygladem takiego przypominal, wedlug opisow, z tego co pamietam. Nazwa kraken przewija sie w wielu uniwersach fantastycznych i kraken wlasnie, przypomina wielka osmiornice. Jest o tym rowniez w Encyklopedii Srodziemia Roberta Fostera.

Namarie.
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 16-01-2004 23:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eruannon napisał(a):
Nazwa kraken przewija sie w wielu uniwersach fantastycznych i kraken wlasnie, przypomina wielka osmiornice. Namarie.
Może i w uniwersjałach fantastycznych się przewija, ale u Tolkiena czegoś takiego jak Kraken nie spotkałem.
Z książki wiadomo, że czatownik miał fluoryzyjące macki i nic ponad to.

Tolkien w Drużynie Pierścienia napisał(a):
Frodo poczuł, że coś chwyta go za kostkę u nogi. Krzyknął i upadł. Kucyk Bill zarżał przeraźliwie i pomknął z kopyta brzegiem jeziora, niknąc w ciemnościach. Sam skoczył za nim, lecz na okrzyk Froda zawrócił natychmiast, płacząc i klnąc głośno. Wszyscy inni obejrzeli się i zobaczyli, że jezioro syczy, jakby cała armia węży nadpływała od południa.
Z toni wypełzła długa, kręta macka, jasnozielona, fosforyzująca, ociekająca wodą. Oplotła nogę Froda i zaczęła wciągać go do jeziora. Sam padł na klęczki i rąbnął ramię poczwary nożem. Puściła ofiarę. Wierny sługa odciągnął swego pana, jak mógł najdalej, krzycząc o pomoc. Dwadzieścia nowych macek wyłoniło się z wody. Czarne jezioro kipiało, w powietrzu rozszedł się odrażający smród.
- Do bramy! Na schody! Prędko! - krzyknął Gandalf, jednym susem wracając między towarzyszy, budząc ich z osłupienia, które wszystkich prócz Sama przykuło do miejsca, i zaganiając w otwarte drzwi.
Czas był po temu wielki! Sam i Frodo ledwie zdążyli stanąć na pierwszym stopniu, a Gandalf właśnie znów ruszał pod górę, kiedy wyciągnięte z wody macki poprzez wąski skrawek lądu dosięgły skalnej ściany i drzwi Morii. Jedna z nich przyczołgała się aż za próg, świecąc w blasku gwiazd. Gandalf zatrzymał się i odwrócił. Jeżeli rozmyślał, jakim zaklęciem zamknąć z powrotem drzwi, niepotrzebnie się biedził. Mnóstwo wijących się macek oplotło oba ich skrzydła i zatrzasnęło ze straszliwą siłą. Huk echem rozniósł się wkoło, światło dzienne zniknęło sprzed oczu wędrowców. Poprzez ciężką kamienną płytę dochodził stłumiony łoskot.



Cytat:
Sorry, czytałem WP, ale nie znam tak dobrze angielskiego (mam dwanaście lat).

Nazwa polska jest Czatownik, angielską Watcher podałem tylko dodatkowo. Znaczy mniej więcej to samo. Od "to watch" - czuwać, strzec , pilnować, czatować, przyglądać się, patrzyć. Moim zdaniem polskie tłumaczenie "Czatownik" jest świetne. Bo inaczej jak to przetłumaczyć? Dozorca Super śmiech, patrzyciel Skrzywienie ? stróż Elfik ? Na samo słowo watcher znalazłem w słowniku tłumaczenie właśnie - stróż, dozorca, obserwator (to ostatnie zdaje sie jest u Łozina - może nawet nie takie złe ale i tak wolę Czatownik ). Może szkoda tylko trochę, że obecnie stare polskie słowo czatować (czaić się, czekać w ukryciu) kojarzy się z anglicyzmem czatować (gadać na czacie) od to chat, które wspólne mają tylko brzmienie, choć z drugiej strony dzieki temu nasz pokój na polczacie Czatownik ma fajne podwójne znaczenie Uśmiech.

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Eruannon
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 11 Sty 2004
Wpisy: 77
Skąd: Shire (Kielce)


Wysłany: 17-01-2004 00:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adan napisał(a):
Może i w uniwersjałach fantastycznych się przewija, ale u Tolkiena czegoś takiego jak Kraken nie spotkałem.
Z książki wiadomo, że czatownik miał fluoryzyjące macki i nic ponad to.


Coz, gdybym dysponowal w tej chwili Bestiariuszem tolkienowskim autorstwa Davida Daya, to zacytowalbym opis krakena, ale tego niestety nie zrobie. Wiem o tym, ze w dzielach Tolkiena nie pada slowo kraken, jednak samo podobieństwo do tak nazwanego stworzenia, srodowisko w jakim zyje (czyli wodne) swiadczy o tym, ze owy stwor, ktory pochwycil Froda, mogl byc wlasnie krakenem, takim jakiego sie zna z wielu ksiazek fantasy. Ale zapewne, Tolkien piszac Wladce Pierscieni, nie myslal o Czatowniku (racja, dobrze oddaje sens "watcher") jako krakenie. Coz... Uśmiech


Namarie.
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 17-01-2004 00:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eruannon napisał(a):
Ale zapewne, Tolkien piszac Wladce Pierscieni, nie myslal o Czatowniku (racja, dobrze oddaje sens "watcher") jako krakenie. Coz... Uśmiech

O to mi właśnie chodzi. Kraken to twór póżniejszy i zdecydowanie Posttolkienowski. Wielu autorów Fanasy w mniejszym czy większym stopniu czerpało z Tolkiena. Ktoś rozwinał pomysł Czatownika i nadał nazwę Kraken. Ale na gruncie czystej Tolkienstyki takiej nazwy nie można imho zaakceoptować, jeśli jej nie ma w źródłach Tolkiena.

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Wodny potwór - Czatownik (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.