Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Harry Potter kontrowersje (Strona 40 z 42)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 39, 40, 41, 42  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 27-07-2011 10:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mi osobiście ostatnia część "HP" się podobała Uśmiech . Rzeczywiście, mogliby darować sobie rozwlekanie scen z wężem i walką Harrego z Voldemortem, ale kino w końcu ma swoje wymagania Język . W filmie nie zawiodła mnie gra aktorska- zwłaszcza Alan Rickman według mnie doskonale oddał złożoność postaci Snape'a, i muzyka- zdecydowanie najlepsza z całej serii Love . Tutaj jest przykład z oficjalnego soundtracku dla tych, co nie byli, a zastanawiają się czy warto. Dla takiej muzyki, warto Z przymrużeniem oka :

Link

_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 07-09-2011 21:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Znalazłam dziś na youtube coś takiego. Jestem ciekawa, co o tym sądzicie:

Link

Swoją drogą piosenka całkiem niezła Uśmiech

_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 07-09-2011 21:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Piosenkę znam, nawet całkiem niezła, chociaż tekst taki se. ech... Ale co kto lubi Język
Powrót do góry
 
 
Niofo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Cze 2011
Wpisy: 180



Wysłany: 19-09-2011 18:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wracając do głównego tematu, w którym się jeszcze nie wypowiadałam (nie wiem jakim cudem).

Uważam, że HP to na prawdę fajny, miły cykl, do którego z przyjemnością się wraca. Dodatkowo można o nim z ludźmi porozmawiać, bo praktycznie każdy go zna. Ogólnie fajny koncept miała pani R i nieźle to wszystko opisała (chociaż język pisania jest bez rewelacji - ot, normalny. Ale przynajmniej nie w tym tekście błędów, jakie zdarzają się chociażby pani Troisi).
Nie podoba mi się jedynie bardzo sztywny system w którym pani R wpakowała cały Hogwart - a więc gryfoni - dobrzy, ślizgoni - źli, reszta - neutralna, ale bardziej za gryfonami. Nie muszę chyba mówić, że w normalnym świecie takie systemy nie funkcjonują. Chociażby - w żadnej szkole nie jest tak, że (dla przykładu) my, biol-chem jesteśmy ci dobrzy, a mat-fiz to same wredne dupki. W każdym środowisku (klasie) znajdują się jednostki lepsze i gorsze, mniej lub bardziej miłe. U pani R tego brakuje.
Zastanawiałam się kiedyś z koleżankami, do jakiego domu chciałybyśmy trafić. I wynik był niezbyt fajny. Bo Gryffindor - kozaki, które tylko burdy wszczynają (vide poprzednie pokolenie, James, Syriusz...) , Slytherin to tchórze, w dodatku co drugi to czarnoksiężnik, Ravecklaw - kujoni, Hufflepuff - pierdoły. To, jak myślę najbardziej wadzi u pani R antyfanów - owo szufladkowanie.
Jednak jakaś ostentacyjna niechęć fanów Profesora do pani R jest imo przesadzona. Jednak dzieła Miszcza to jest pierwowzór fantastyki, można by rzec - wzór do naśladowania, tymczasem HP to miła, sympatyczna książka, jednak nie wnosi jakichś rewelacji do świata literatury, jak to miało miejsce w przypadku WP czy H. Jednak jak najbardziej można pogodzić czytanie tych dwóch autorów - wszak ile razy można WP przeczytać? Owszem, niektórzy ludzie potrafią recytować Czerwoną Książeczkę Mao, tylko pytam się - po co? Równie dobrze można poczytać sobie coś odmiennego, nie znaczy to zaraz przeniewierstwa.

Irytują mnie jedynie ludzie, którzy nie czytali HP i jeszcze głośno się tym chwalą, podkreślając jaka to beznadziejna książka. Czytałeś i się nie podobało - masz prawo. Ale zanim ktoś zacznie komentować powinien raczej wiedzieć co komentuje. Tak samo się robi ze Zmierzchem - czytałam wszystkie cztery części i imo pierwsza była całkiem ciekawa (choć też - język pisania bez rewelacji. Od czasu kiedy pochłonęła mnie Brzezińska zwracam na to uwagę). Za to ktoś krzyknął, że Z to chłam, a komu się podoba, to jest na pewno piszczącym na widok Justina Bibera hotersem. Ludzie przestają już wtedy patrzeć na książki i ich treść, tylko co one symbolizują - HP to zdziecinnenie, Zmierzch - wspominany wcześniej hoters. Nie chcę nawet mówić, jak takie myślenie jest idiotyczne. Książki symbolizują tylko to, co jest napisane pomiędzy jedną okładką a drugą.
Powrót do góry
 
 
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 20-09-2011 11:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziecko Amanei napisał(a) (zobacz wpis):
Nie podoba mi się jedynie bardzo sztywny system w którym pani R wpakowała cały Hogwart - a więc gryfoni - dobrzy, ślizgoni - źli, reszta - neutralna, ale bardziej za gryfonami. Nie muszę chyba mówić, że w normalnym świecie takie systemy nie funkcjonują. Chociażby - w żadnej szkole nie jest tak, że (dla przykładu) my, biol-chem jesteśmy ci dobrzy, a mat-fiz to same wredne dupki. W każdym środowisku (klasie) znajdują się jednostki lepsze i gorsze, mniej lub bardziej miłe. U pani R tego brakuje.


Z pewnością można było przedstawić to lepiej, ale być może wynika to z faktu, że POW ma w serii tylko Harry i to na podstawie jego doświadczeń są oceniane poszczególne domy- jedyni Ślizgoni, których Harry poznaje to rozpuszczone dzieci arystokratów, patrzące na osieroconego chłopaka z góry. Zmienia się to dopiero pod koniec "Insygniów śmierci", gdzie Harry określa jednego Ślizgona mianem "najodważniejszego człowieka jakiego znał" i uspokaja syna, że dla niego nie ma znaczenia, w którym domu młody Albus będzie. Zwróćcie uwagę, że bohaterowie z innych domów, których poznaje Harry nie trzymają się stereotypów- Luna zdecydowanie nie jest kujonką, choć mieszka w Ravenclawie, a Cedricka trudno nazwać ofiarą- był w końcu doskonałym szukajacym Hufflepuffu. Być może więc owe "podziały" to nie rzeczywisty stan rzeczy, tylko takie szkolne legendy, które wbrew pozorom pojawiają się w realnych szkołach- byłam w jedynej klasie humanistycznej w liceum nastawionym na biol-chemy i mat-fizy i bez przerwy słyszałam pokutujący stereotyp, że human to klasa gorsza- zwłaszcza osoby z zewnątrz uważały, że ma niski poziom, co było wierutną bzdurą. Inna klasa była z kolei uważana za klasę dla geniuszy. Co ciekawe, najmniej podziałów na tle profili klas było wśród samych uczniów. Być moze zatem gdyby POW należało w HP do większej liczby bohaterów, okazałoby się, że Hogwart to całkiem normalna szkoła. Z przymrużeniem oka

EDIT
Znalazłam to przed chwilą i... Nie łapie...ehh acha..suuper!!hahaha!! prawie spadłam z krzesła (zwłaszcza po obejrzeniu fragmentu z Gandalfem (4:27)

Link

_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
Niofo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Cze 2011
Wpisy: 180



Wysłany: 21-09-2011 16:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

'You shall not pass!' maaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa

Wracając do tematu domów:
Ravencklaw - było nie było Luna też moim zdaniem była mózgiem. W końcu kto wpadł na pomysł, żeby polecieć do ministerstwa na tych czarnych jakimtam w Vcz? Dalej - we wszystkich domach żeby wejść do pokoju wspólnego trzeba było znać hasło, tylko w R wejść mógł każdy, kto rozwiązał zagadkę (vide McGonagall w VIIcz.). Gdy podczas spotkania Gwardii Dumbla Hermiona rzuciła jakieś przekozaczone zaklęcie jakaś krukonka zdziwiła się, że nie jest w Ravencklawie. Horkruksem pochodzącym z R był Diadem Mądrości. Jakby nie patrzeć u Krukonów wszystkie ścieżki prowadzą do wiedzy.
Hufflepuff - istotnie, w założeniu ten dom wcale nie był pierdołowaty. Był taki rycerski, uczciwy, lojalny itd. Tyle że potem niewiele już z tego zostało. Jak Dumbl gadał pod koniec IVcz. - Cedrick był wyjątkiem. Naprawdę niewielu było w H takich ludzi jak on (hm... po jego śmierci zostało jeszcze mniej, jakby nie patrzeć...).
Slytherin - to mnie irytuje najbardziej. Wszystkie dziewczyny są tam przedstawiane jako brzydkie (Pansy z 'twarzą mopsa', Milicenta z końską szczęką), natomiast cechą szczególną (jak u gryfonów - odwaga, krukonów - wiedza, puchonów - lojalność, cechy mimo wszystko pozytywne) ślizgonów było tchórzostwo, czarna magia, sprzeniewierstwo kompanom, spryt (w zabarwieniu negatywnym). Dobra, na końcu książki pani R niby próbuje to wszystko załagodzić, że ślizgoni nie są tacy źli itd., jednak wydźwięk panujący przez 6 1/2 tomu pozostaje.
Powrót do góry
 
 
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 21-09-2011 20:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dziecko Amanei napisał(a) (zobacz wpis):
Slytherin - to mnie irytuje najbardziej. Wszystkie dziewczyny są tam przedstawiane jako brzydkie (Pansy z 'twarzą mopsa', Milicenta z końską szczęką).


Nie było to regułą: Bellatrix była w Slytherinie (jak cała rodzina Blacków z wyjądkiem Syriusza), a podobno przed uwięzieniem była piękną kobietą. Narcyza, siostra Bellatrix też została określona jako piękność (za wyjątkiem miny, ale trudno to uznać za cechę trwałą Język ).

_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
Niofo
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 13 Cze 2011
Wpisy: 180



Wysłany: 22-09-2011 17:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No fakt, o tym nie pomyślałam. Jednak te wszystkie 'szkolne' ślizgonki są brzydkie. =P Ale w reszcie punktów mam swoje zdanie i się z nim zgadzam Śmiech
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 39, 40, 41, 42  Następna

Temat: Harry Potter kontrowersje (Strona 40 z 42)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.