Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Wasza najbardziej NIE-ulubiona postać w Silimarillionie i Wł (Strona 4 z 6)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Kogo nielubicie najbardziej?
Margotha
25%
 25%  [ 10 ]
Saurona
2%
 2%  [ 1 ]
Sarumana
17%
 17%  [ 7 ]
Nazguli
2%
 2%  [ 1 ]
Valarów:)
15%
 15%  [ 6 ]
Kogoś innego (kogo?)
35%
 35%  [ 14 ]
Oddano głosów : 39

Autor Wiadomość
SeventhSon
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 16 Sty 2011
Wpisy: 13



Wysłany: 07-09-2011 12:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jest tylko jeden rodzaj miłości, a jest nim uszanowanie wolnej woli drugiej istoty.
Powrót do góry
 
 
thorlong
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 11 Lis 2010
Wpisy: 42
Skąd: Kraków


Wysłany: 07-09-2011 21:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Trzy rodzaje miłości

1. Miłość pod warunkiem

Pierwszy typ miłości jest dla wielu ludzi jedynym znanym rodzajem. Ja nazwałem ją miłością pod warunkiem. Jest to miłość, którą dajemy lub przyjmujemy, gdy spełnione są pewne wymagania. Żeby na nią zasłużyć, trzeba coś zrobić. Jak będziesz grzeczny, tatuś będzie cię kochał. Jeśli sprawdzisz się jako kochanka, jeśli zaspokoisz moje pragnienia, jeśli pójdziesz ze mną do łóżka, będę cię kochał. Rodzice często wyrażają ten rodzaj miłości, mówiąc swoim dzieciom: Jeśli będziesz miał dobre stopnie, jeżeli przestaniesz się z nimi zadawać, jeśli będziesz się ubierał i zachowywał tak, jak chcemy, wówczas będziesz kochany. Jaką miłością jest się obdarzanym w zamian za coś, czego chce partner. Jej motywacja jest z gruntu egoistyczna. Jej celem jest uzyskanie czegoś w zamian za miłość. Spotkałem wiele kobiet, które nie doznały innego rodzaju miłości oprócz tego, który mówi: Pokocham cię, jeśli się ze mną prześpisz. Nie zdają sobie sprawy, że miłość, którą spodziewają się zdobyć poprzez spełnianie czyichś seksualnych zachcianek, jest miłością tanią, która nie może przynieść zadowolenia i nigdy nie jest warta swojej ceny. Ten typ miłosci zademonstrował pewien student, który powiedział mi: Dlaczego mam chcieć miłości, skoro mogę mieć seks? Miłość jest poddaniem się, a seks podbojem. Miłość pod warunkiem jest zawsze od czegoś uzależniona. Wszystko jest świetnie, dopóki spełniane są określone warunki. Gdy pojawia się niechęć - do odbycia stosunku, do przeprowadzenia aborcji - wówczas miłość znika To smutne, ale taka uwarunkowana miłość prawie zawsze zostaje zniszczona, ponieważ prędzej czy później jednemu partnerowi nie uda się spełnić wymagań drugiego. Wiele małżeństw rozpada się, bowiem były zbudowane na tym rodzaju miłości. Okazuje się, że mąż lub żona nie kocha prawdziwej osobowości współmałżonka, lecz jego wyidealizowane, romantyczne wyobrażenie. Kiedy pojawia się rozczarowanie lub oczekiwania przestają być spełniane, wówczas miłość pod warunkiem często zamienia się w złość, a partnerzy w takim związku mogą nigdy się nie dowiedzieć, dlaczego.

2. Miłość z powodu

Drugi typ miłości (pod wpływem której, jak sądzę, większość ludzi decyduje się na małżeństwo), to miłość z powodu. Polega ona na tym, że kocha się kogoś za to, kim jest, co ma lub co robi. Innymi słowy, miłość tę tworzy pewien warunek lub cecha w życiu kochanej osoby. Miłość z powodu często mówi: Kocham cię, ponieważ jesteś ładna, Kocham cię, bo dajesz mi poczucie bezpieczeństwa Kocham cię dlatego, że jestes inny niż wszyscy, popularny, sławny, itd. Wyobraźcie sobie na przykład kobietę, która kocha pewnego mężczyznę, ponieważ jest wspaniałym sportowcem. Nie dopuszcza myśli, że mogłaby się związać z kimś, kto nie jest numerem jeden. Nie ma dla niej znaczenia, kto jest tym sportowcem. Nie kocha bowiem konkretnego mężczyzny, lecz jego pozycję, status, popularność. Często słyszę: Wydaje mi się, że miłość z powodu jest dobra. Chcę, żeby kochano mnie za to, kim jestem, za to, czego dokonałem w życiu. Czy jest w tym coś złego. Być może nic. Wszyscy chcemy być kochani z jakiegoś powodu. Z pewnością też ten rodzaj miłości jest lepszy od miłości pod warunkiem. Miłość pod warunkiem musi być zdobywana i wymaga wiele wysiłku. Jeśli ktoś nas kocha za to, kim jesteśmy, sytuacja jest mniej stresująca. Wiemy wtedy, że jest w nas coś, co sprawia, że jesteśmy kochani. Obdarzani taką miłością szybko jednak stajemy się tymi, którzy próbują zdobyć miłość pod warunkiem. A jest to niepewny grunt, na którym trudno zbudować małżeństwo lub jakikolwiek inny trwały związek. Weźmy pod uwagę na przykład problem konkurencji. Co się stanie, gdy pojawi się osoba przewyższająca nas właśnie w tym, za co jesteśmy kochani. Przypuśćmy, że jesteś kobietą i twoja uroda jest filarem miłości twojego męża. Co się stanie, gdy na scenę wkroczy kobieta piękniejsza od ciebie? Jeśli miłość twojej dziewczyny lub żony uzależniona jest od posiadanych przez ciebie pieniędzy lub od przedmiotów i doświadczeń, które można za nie kupić, co się stanie, gdy stracisz pracę, zachorujesz lub z jakichś powodów nie będziesz w stanie zarabiać tyle, co kiedyś? Albo co się stanie, gdy na scenę wkroczy ktoś z wyższym stanem konta lub z większymi możliwościami zarabiania pieniędzy? Czy konkurencja może zagrozić twojej miłości? Jeśli tak, to jest ona miłością z powodu. Istnieje jeszcze inny problem dotyczący tego rodzaju miłości. Wiadomo, że większość z nas ma dwa oblicza. Jedno, zewnętrzne, to takie, które prezentujemy przed innymi ludźmi. Drugie skrywamy bardzo głęboko i zna je niewielu, jeśli w ogóle ktokolwiek. Dowiedziałem się od swoich pacjentów, których związki miały charakter miłości z powodu, że przynajmniej jeden z partnerów boi się ujawnić drugiemu, jaki jest naprawdę. Obawia się, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, straci akceptację i miłość, lub że w ogóle zostanie odrzucony. Czy jest w twoim życiu coś, czego nie możesz wyjawić swojemu partnerowi ze strachu przed najmniejszą nawet przykrością lub odrzuceniem? Jeśli tak, trudno ci będzie doświadczyć satysfakcjonującego seksu, ponieważ pełne zespolenie seksualne wymaga stuprocentowego zaufania i oddania. Jeśli w twojej miłości brakuje poczucia bezpieczeństwa, jeśli pojawia się strach, łóżko będzie pierwszym miejscem, w którym to wyjdzie na jaw. W akcie seksualnym bowiem wyrażamy swoje prawdziwe ja i stajemy się zupełnie bezbronni - całkowicie otwarci przed drugą osobą. Właśnie to otwarcie sprawia, że możliwe staje się maksymalne seksualne zaspokojenie i oddanie. Z powodu tego otwarcia także możemy być najgłębiej zranieni, jeśli nie zostaniemy całkowicie zaakceptowani. Toteż w związku typu miłość z powodu możesz nigdy nie zaznać pełnego oddania w miłości fizycznej, gdyż ryzyko zranienia jest zbyt duże. Kiedyś mówiłem o tym podczas spotkania ze studentami. Nagle jedna ze słuchaczek wybuchnęła płaczem. Po wykładzie wyjaśniła mi przyczyny swojej reakcji. Otóż miała ona wyjść za mąż, jednak na krótko przed zaplanowanym ślubem uległa wypadkowi samochodowemu. W wyniku obrażeń jej twarz została z jednej strony zeszpecona bliznami, które trzeba było usunąć za pomocą operacji plastycznej. Jej związek był jednak oparty na miłości z powodu. Strach natychmiast opanował umysł dziewczyny i jej związek rozpadł się. Był to klasyczny przypadek tego rodzaju miłości, a jego odzwierciedleniem jest zdanie: Kocham cię i pragnę, ponieważ... Taką miłość często spotykamy w naszym życiu, lecz jej trwałość jest bardzo niepewna.

3. Miłość bezwarunkowa

Dzięki Bogu, istnieje jeszcze jeden rodzaj miłości. Miłości tak niesamowitej i tak pięknej, że chciałbym, aby każdy potrafił nagiąć swoją wolę i kochać w ten sposób. Jest to miłość bez warunków. Miłość ta mówi: Kocham cię pomimo tego, co może głęboko w tobie tkwić. Kocham cię bez względu na to, co może się zmienić. Nie możesz zrobić nic, żeby powstrzymać moją miłość. Kocham cię - koniec, kropka! Miłość - koniec, kropka nie jest ślepa. Daleko jej do tego. Wie dużo o drugiej osobie. Zna jej niedoskonałości i wady, a mimo to całkowicie akceptuje tę osobę, nie żądając niczego w zamian. Tego rodzaju miłości się nie zdobywa. Nic nie można zrobić, żeby była silniejsza, ani żeby ją powstrzymać. Nie jest niczym uwarunkowana. Różni się od miłości z powodu tym, że nie wywołuje jej żadna atrakcyjna cecha osoby, którą się kocha. Tego rodzaju miłością pokocha się nawet najbardziej bezwartościowe indywiduum. Miłości - koniec, kropka mogą doświadczyć tylko dawacze, osoby dojrzałe i spełnione, takie, które nie muszą bez przerwy wykorzystywać związków międzyludzkich do zapełniania pustki w swoim życiu. Osoba spełniona nie jest niczym skrępowana i oddaje się w związku, nie żądając niczego w zamian. Czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy też nie, miłość - koniec, kropka jest dla ciebie najważniejsza. Jeśli obecnie nie przeżywasz tego rodzaju miłości, prawdopodobnie wciąż żywisz nadzieję, że spotkasz ją któregoś dnia lub czule wspominasz czasy, kiedy kochano cię w ten sposób. Życie pozbawione uczucia, które choćby tylko przypominało ten rodzaj miłości, prowadzi w końcu do rozpaczy. Miłość - koniec, kropka to związek oparty wyłącznie na dawaniu. Dwa pozostałe rodzaje miłości przeżywają bracze. Dawanie to inna nazwa miłości - koniec, kropka. Jest to nieograniczone oddawanie siebie. W tego rodzaju związku nie ma miejsca na strach, frustrację, stres, zawiść czy zazdrość.



Oczywiście można mówić, że jeśli kochamy kogoś tylko z powodu pieniędzy, wyglądu... to nie jest to miłość. Ja mam jednak do tego nieco inny stosunek. Nie wiem czy to kwestia wiary, wychowania, genów, wpływu środowiska, czy może tych wszystkich rzeczy razem, ale tak mam.
Chociaż to nie pieniądze ani wygląd ciągną mnie do dziewczyn.
Ja osobiście nie lubię podziałów miłości, ponieważ uważam, że każda jest inna. Tak i chyba muszę się zgodzić, w żadnej nie można łamać wolnej woli drugiej osoby. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić- zmuszać ukochaną do czegokolwiek.



Dobra teraz inna sprawa . Może faktycznie trochę przegiąłem. Przyznaje się do błędu. Chcąc bronić Eola postanowiłem udowodnić jego wielką miłość, której tam nie ma. Żeby było jasne: nie od początku tak myślałem. Widziałem w jego sercu coś co nazwałem miłością, a w rzeczywistości było urażoną dumą i poczuciem własnej krzywdy.
Nie wiem czemu, ale nie potrafię odnieść się negatywnie do Eola. Nie to, że nie widzę jego wad, błędów, czy też strasznych rzeczy których dokonał. Po prostu jego duma, za którą gotowy jest zginąć jest już tak rzadko spotykana we współczesnym świecie.

_________________
To, co nazywają cnotą, jest dla mnie urojeniem, czymś błahym i zmiennym, zależnym od klimatu, czymś, co nie podsuwa mi idei żadnego wszechmocnego bytu.
Powrót do góry
 
 
Legolas 2931
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 17 Paź 2011
Wpisy: 106
Skąd: zewsząd i z nikąd; jestem mafią wołomińską!
Nieobecny(a): zdecydowanie (a). Zazwyczaj duchem

Wysłany: 07-03-2012 20:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ojoj.
Patrzyłam na sam początek.
FËANORA?
Z tym się nie zgodzę. Ja bym zaznaczyła (''bym'' bo komputer mi świruje (lub ktoś mi zagłosował z mojego konta Zdziwienie )) Innego (to byłby Celegorm)
EOLA?
Ja mu współczuję. To jest jedna z moich ulubionych postaci.
Nazgule też lubię. Love

_________________
A ja będę twym traktorem
Co zawiezie cię na pole

~Nindë
---
Kham wciąż żyje!
---
Szczerba Maglora - bo LOS tak chciał
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 27-12-2012 18:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytając Silma czy WP nigdy nie miałam uczucia szczególnej nienawiści do danej postaci. Eol, Maeglin, Czarni Jeźdźcy itd. - brzydzę się złem, dlatego za nimi nie przepadam aczkolwiek momentami im współczuję. Generalnie nie lubię czarnych charakterów, ale do nienawiści daleko - chyba że Morgoth/Sauron/Saruman/Grima hmmmm... Oni wydali mi się najbardziej ohydni i nie potrafię ich usprawiedliwić Jestem przeciw No i orkowie rzecz jasna, tyle że mam na uwadze to, że oni byli do zła stworzeni.
Niektórych postaci nie lubiłam chwilowo - Thingol, Aragorn, Boromir, Theodwyn, Denethor, Valarowie czy Haleth, bo przedstawiali sobą zachowania, których nie popieram, ale nie powiem, że ich nie lubię Nie Nie

Gdybym więc musiała konkretnie wskazać, to z Silma moją najbardziej nieulubioną postacią byłby Morgoth. A z WP Sauron, tyle że najbardziej wkurzał mnie Aragorn oops, zawstydzenie

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Ashke Verasca
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Gru 2012
Wpisy: 145
Skąd: Umbar


Wysłany: 27-12-2012 18:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chyba najbardziej nie spodobali mi się Saruman i Grima. Pierwszy za to, co zrobił w Shire po upadku Saurona, a drugi za bycie obrzydliwą żabą...ale nie jest to nienawiść per se, bo lubię o nich czytać.
_________________
Korsarka z Umbaru.
Powrót do góry
 
 
Celembriana
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 01 Lip 2012
Wpisy: 135
Skąd: Eryn Lasgalen


Wysłany: 28-12-2012 00:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A ja nie lubię valarów. Za wszystko. Głównie za to, że byli dumnymi ważniakami. Oprócz tego zostawili Sindarów i Noldorów samym sobie (i ludziom Język) bez pomocy (gdy Noldorowie opuścili Valinor, by ścigać Morgotha) wściekły Ratujcie bo go pobiję
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 28-12-2012 15:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

SeventhSon napisał(a) (zobacz wpis):
Jest tylko jeden rodzaj miłości, a jest nim uszanowanie wolnej woli drugiej istoty.


Doprawdy? A jeśli np. jesteś rodzicem i twoje dziecko zamierza się zaćpać tudzież zachlać to znaczy, że uszanujesz jego wolę, bo go kochasz? Złośliwy uśmiech
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Legolas 2931
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 17 Paź 2011
Wpisy: 106
Skąd: zewsząd i z nikąd; jestem mafią wołomińską!
Nieobecny(a): zdecydowanie (a). Zazwyczaj duchem

Wysłany: 26-02-2013 19:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Patrze patrze i widzę, że tu jakieś głupoty powypisywałam te 1,5 roku temu boje się Oddaję sprawiedliwość Celegormowi. Zorientowałam sie bowiem, że nie napisałam, że to Thingol jest dla mnie najgorszy, najgłupszy i najniefajniejszy wściekły
Dlaczego? Za to, że wg niego 'synowie Feanora nie zasługuja na jego przyjaźń', za nieudzielenie pomocy w Nirnaeth i za to, że byl głupi Uśmiech Saurona ;D - nie słuchał się mądrej żony, nie rozumiał córki, 'specjalnie' podjudzał krasnoludów [co on, chciał żeby go zabili? hmmmm... przynajmniej dla mnie to tak wyglądało].
Poza tym Turgon, Manwe, Tuor, Earendil, Elessar [do Aragorna nic nie mam Z przymrużeniem oka ] i Orodreth.

Nie wiem, czy nie powinnam była edytowac tamtego postu...? Ratujcie bo go pobiję hmmmm...

EDIT Dziś rano doszłam do wniosku że jednak najbardziej nie lubię Uldora Przeklętego wściekły No i powyżej poprawię jeszcze kilka głupot

_________________
A ja będę twym traktorem
Co zawiezie cię na pole

~Nindë
---
Kham wciąż żyje!
---
Szczerba Maglora - bo LOS tak chciał


Ostatnio zmieniony przez Legolas 2931 dnia 03-05-2013 21:13, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Wasza najbardziej NIE-ulubiona postać w Silimarillionie i Wł (Strona 4 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.