Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Co by się stało gdyby potomkowie Feanora nie dotrzymali..... (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gen
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 07 Kwi 2003
Wpisy: 7



Wysłany: 13-11-2003 21:21    Temat wpisu: Co by się stało gdyby potomkowie Feanora nie dotrzymali..... Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co by się stało gdyby potomkowie Feanora nie dotrzymali jego obietnicy, gdyby zaprzestali walki o silmarile. Przecież nie było łatwo, mogli się poddać, mogli zwątpic i zapomnieć, ale jednak nie! Oni walczyli do końca, dopóki ta walka ich nie zabiła. Dlaczego? Co czekało Elfa, który nie dotrzymałby takiej przysięgi? Miałby przechalpane u Mandosa? Uśmiech.
Czy po śmierci Feanora w Dagor-niun-Giliath jego potomkowie nadal musieli walczyc o Silmarile? Czy Noldorowie naprawe byli skazani na wieczną walkę? A co w momencie kiedy Silmarile zostały stracone?
Z tego co pamiętam pochłonęły je żwyioły, czy przysięga sie dopełniła?

ufff ale wiele pytań, ale dreczyły mnie od dawna....
Powrót do góry
 
 
Elenwe
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Lis 2003
Wpisy: 213
Skąd: Helcaraxe


Wysłany: 13-11-2003 23:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Synowie Fëanora mogli złamać przysięgę, ale nie mogli się od niej uwolnić.
J.R.R. Tolkien napisał(a):
W ten bowiem sposób złożona przysięga, w złej czy w dobrej sprawie, wiązała zarówno tego, kto jej dotrzymał, jak i tego, kto ją złamał, aż do końca świata.

Zwątpić i zapomnieć? Mógłby zrobić to człowiek, ale nie elf, którego pamięć przeżywa chwile minione równie intensywnie, jak obecne. Zresztą oznaczałoby to, że cała ucieczka z Valinoru, podjęta przecież przez Fëanora i jego synów tylko w celu odzyskania Silmarili, narażenie się na gniew Valarów, bratobójcza rzeź, długie i krwawe wojny z Morgothem - były nadaremne! Synów Fëanora, a zwłaszcza Maedhrosa i Maglora nie raz męczył ciężar przysięgi, a jednak wypełniali ją (choć z niechęcią, gdyż zawsze prowadziło to do zbrodni - napaść na przystań Sirionu, kradzież Silmarili). Nie zapominaj, że w świecie Tolkiena wiarołomstwo jest jednym z największych wykroczeń. Raz złożona przysięga obowiązuje przez wieki nie tylko wśród elfów, lecz także ludzi (przysięga Kiriona i Eorla, Umarli przez stulecia pokutujący za wiarołomstwo).
gen napisał(a):
Miałby przechalpane u Mandosa? Uśmiech

Znacznie gorzej:
Cytat:
Fëanor bowiem i jego synowie wezwali wieczne Ciemności, aby ich ogarnęły, gdyby nie dotrzymali ślubów...

W salach pałacu Mandosa duchy elfów pogrążone są w rozmyślaniach nad minionym życiem, mówiąc naszym, współczesnym językiem: robią długi i szczegółowy rachunek sumienia (czasem wcale niewesoły Nie Nie ) i mają pewną nadzieję na ponowne odrodzenie się w cielesnej postaci. A jeśli chodzi o wieczne Ciemności - IMHO są one równoznaczne z całkowitym potępieniem, ostateczną zagładą ducha, brakiem wszelkiej nadziei.
gen napisał(a):
Czy po śmierci Feanora w Dagor-niun-Giliath jego potomkowie nadal musieli walczyc o Silmarile?

Dagor-NUIN-Giliath, niuniu drogi (mam nadzieję, że to z twojej strony zwykła literówka). Do rzeczy: oczywiście, że musieli! Przysięgę tę złożył przecież nie tylko Fëanor, ale wszyscy jego synowie.
gen napisał(a):
Czy Noldorowie naprawe byli skazani na wieczną walkę?

Nie wiem, czy ta kwestia nie była ju gdzieś poruszana, ale ze swojej strony chciałam zauważyć, że ciągła beznadziejna walka Noldorów z Morgothem nie wynikała bezpośrednio z przysięgi Fëanora, a z Wyroku Mandosa, zakazującego Noldorom powrotu do Amanu. W ten sposób zostali niejako skazani na nierówne zmagania z Nieprzyjacielem, nie mogąc przed nim uciec.
gen napisał(a):
A co w momencie kiedy Silmarile zostały stracone?
Z tego co pamiętam pochłonęły je żwyioły, czy przysięga sie dopełniła?

Dobrze pamiętasz. Pozwól, że odpowiem ci cytatem:
Cytat:
I wtedy dopiero Maedhros zrozumiał, że Eönwë miał słuszność i że synowie Fëanora stracili prawo do Silmarilów, a przysięga ich była daremna.

Przysięga nie miała szans na dopełnienie na długo przed straceniem Silmarili.
Cytat:
Lecz Eönwë odparł, że synowie Fëanora, jeśli posiadali kiedyś prawo do tych dzieł swego ojca, utracili je popełniając tak wiele bezlitosnych czynów, a zwłaszcza zabijając Diora i napadając na Przystań Sirionu.

I na tym właśnie polegał cały tragizm ich sytuacji. Złamanie przysięgi oznaczało ściągnięcie na siebie najstraszliwszej z kar, a jej dotrzymanie było niemożliwe. Nie dało się również z niej zwolnić, gdyż złożona była w imię Ilúvatara, przebywającego poza Okręgiem Świata. Z dużą dozą ostrożności można by powiedzieć, że jedynie Maedhros w pewien sposób dotrzymał przysięgi, gdyż odzyskał Silmaril i zatrzymał go, rzucając się z nim w otchłań, ale jest to IMO dość ryzykowne stwierdzenie.
Powrót do góry
 
 
gen
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 07 Kwi 2003
Wpisy: 7



Wysłany: 14-11-2003 20:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czyli jednym słowem mieli przechlapane, bo nie mogli przysięgi dopełnic, a nie mogli też niedopełnic - bo skazałoby to ich na wieczne potępienie.
Jedynym rozwiazaniem bylo zginac, ale na drodze mieli innych elfów, racja na przystani, ale chyba nie wspomniales o ataku Elfów na nalezacy do Thingola i Meliany Doriath. Tam także przelali krew braci, biedni byli Ci Elfowie, i to wszystko przez kilka kamyczków. Ech gdyby Feanor od razu sie zdecydowal je oddac Valarom to moze by ich nie wykradziono......


A tak własciwie to dlaczego Feanor nie mógł stworzyc jeszcze raz tych Silmarillii?
Powrót do góry
 
 
Elenwe
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Lis 2003
Wpisy: 213
Skąd: Helcaraxe


Wysłany: 14-11-2003 22:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozwól, że na to pytanie także odpowiem cytatem:
J.R.R. Tolkien napisał(a):
Ten wewnętrzny ogień Silmarilów stworzył Fëanor ze zmieszanego światła dwóch drzew Valinoru i w Silmarilach światło to przetrwało, chociaż Drzewa dawno umarły.

J.R.R. Tolkien napisał(a):
Fëanor wszakże wykrzyknął z rozgoryczeniem:
- Są dzieła, których mniej możni tak samo jak najmożniejsi mogą dokonać tylko jeden jedyny raz! I w takie dzieło twórca wkłada swoje serce na zawsze.

Mam nadzieję, że satysfakcjonuje cię taka odpowiedź. Z pustego i Salomon nie naleje, a z mroku panującego nad Valinorem po śmierci Drzew i Fëanor Silmarili nie zrobi. Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Nenya
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 28 Sty 2003
Wpisy: 146



Wysłany: 15-11-2003 10:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

gen napisał(a):
ufff ale wiele pytań, ale dreczyły mnie od dawna....


Bywało gorzej Elfik

gen napisał(a):
Czy Noldorowie naprawe byli skazani na wieczną walkę?


Nie. Nie wszyscy Noldorowie złozyli przysięgę. Synowie Fëanora - owszem, byli skazani na bezsensowną walkę.

Ale spójrz na jedną z najważniejszych postaci wśród Noldorów: Galadrielę.

J.R.R. Tolkien w Silmarillionie napisał(a):
Galadriela zapaliła się do planów Fëanora. Nie złożyła wprawdzie przysięgi, lecz słowa Fëanora o Śródziemiu znalazły oddźwięk w jej sercu, gdyż marzyła, by zobaczyć rozległe niestrzeżone przestrzenie i rządzić jakimś królestwem według własnej woli.


Galadriela nie jest wyjątkiem. Większość Noldorów przysięgi nie złożyła. Mogli więc zaprzestać walki i zrobić tak, jak ona (cytat pochodzi z rozmowy z Frodem w Lothlórien):

Cytat:
Żyje on [Celeborn] na Zachodzie od zarania świata, a ja towarzyszę mu od niezliczonych lat. Jeszcze przed upadkiem Nargothrondu i Gondolinu przeszłam przez góry i odtąd całe wieki walczymy, próbując pokrzyżować szyki złu.


Galadriela zwyczajnie wyruszyła na wschód, kiedy w Beleriandzie w najlepsze trwała wojna.(*)

Tio tyle. Pozdrawiam!

(*) - Niedokończone Opowieści podają różne wersje historii Galadrieli i Celeborna, ale to już temat na osobną dyskusję.
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 11-06-2013 14:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wydzielone z Sala Kominkowa JFK
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=5432
Sirielle


Świetne teksty Jestem za

Ellena napisał(a) (zobacz wpis):
Tu mi się zapomniało, że Maedhros i spółka nie trafili do Mandosu Z przymrużeniem oka ale w sumie mogli w swych marzeniach myśleć, że tam trafią itp. Albo po prostu tam gdzie byli miewali wizje Mandosu nie mam zielonego pojęcia, naprawdę nie wiem, mnie się nie pytaj

A skąd taki pomysł? Oczywiście, że trafili do Mandosa, jak każdy umierający elf.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe


Ostatnio zmieniony przez Sirielle dnia 12-06-2013 19:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 11-06-2013 15:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Świetne teksty Jestem za


Dziękuję

Cytat:
A skąd taki pomysł? Oczywiście, że trafili do Mandosa, jak każdy umierający elf.


Najpierw byłam pewna, że trafili, później od Brian dowiedziałam się, że nie. Czas dla mnie najwyższy zagłębić się w ich historii, bo pamięć szwankuje, jeśli chodzi o tamte czasy Smutek

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 11-06-2013 15:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To Brian chyba coś pokręciła. To niewłaściwy temat na taką dyskusję, ale jeśli macie na to jakieś cytaty, to wrzućcie do tematów o Mandosie albo nowego, jak nie ma odpowiedniejszego. Na pewno jest dyskusja nt Finwego, jak i Drugiego Proroctwa Mandosa, ale o Siedmiu i ich losach pośmiertnych chyba nie ma. Za to jest temat Siedmiu poświęcony, może tam?
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=3301

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Co by się stało gdyby potomkowie Feanora nie dotrzymali..... (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.