Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." Legolas, Władca Pierścieni


Temat: Fantastyka jako wpółczesna mitologia (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Surion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Paź 2002
Wpisy: 9
Skąd: Warszawa


Wysłany: 19-12-2003 23:10    Temat wpisu: Fantastyka jako wpółczesna mitologia Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Witam!,

Piszę pracę na temat: "Fantastyka jako wpółczesna mitologia", pomyślałem więc, że warto poruszyć tę kwestię tutaj, gdzie na pewno jest wiele osób z zagadnieniem obeznanych. Poza tym jest to chyba temat ciekawy.
Postawię niżej pytania raczej, niż tezy, żeby nie ukierunkować zanadto Waszych myśli.
Jakie podobieństwa do mitu ma w sobie fantastyka? Chodzi mi o jakieś zdolności przekazu wartości, prawd, które różnią te gatunki od literatury popularnej (mainstreamowej). Czy fantastyka, taka, jaką ją teraz znamy, mogła wejść na miejsce mitu/mitologii, albo czy chociaż posiada potencjalnie taką możliwość, jako literatura, co ma w sobie z mitu, rozumianego klasycznie?
Ogólnie chodzi mi o to, czy mit rozważając rzeczy pierwotne, podstawowe, ważne, czy też opowiadając w ogóle o czymś, a przy tym posługując się charakterystycznym obrazem, ma pod tym względem jakieś części wpólne z fantastyką, które różnią go od literatury popularnej.

Pozdrawiam
Surion

_________________
Omnem crede diem tibi diluxisse supremum.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5893
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 20-12-2003 00:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie jestem przekonany, czy cała fantastyka ma wymiar mitologiczny.

Pierwsze pytanie jak rozumiesz mit? Czy jako synonim baśni, albo opowieści o charakterze fantastycznym, czy jako mit tak jak pojmuja go antropolodzy kultury, religioznawcy czy historycy, jako rodzaj opowiesci mistycznej, religijnej tłumaczącej podstawy funkcjonowania i powstania świata, ludzi, instytucji społecznych i tak dalej?

Kolejne pytanie, to czy chodzi ci o to, że Fantastyka (rozumiem szeroko pojeta, tak Fantasy, horror, jak i s.f.) wchodzi w miejsce po baśni, czy o to że jest baśnią? Bo odpowiedzi w obu tych wypadkach będą rożne.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Surion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Paź 2002
Wpisy: 9
Skąd: Warszawa


Wysłany: 20-12-2003 02:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Nie jestem przekonany, czy cała fantastyka ma wymiar mitologiczny.

Pierwsze pytanie jak rozumiesz mit? Czy jako synonim baśni, albo opowieści o charakterze fantastycznym, czy jako mit tak jak pojmuja go antropolodzy kultury, religioznawcy czy historycy, jako rodzaj opowiesci mistycznej, religijnej tłumaczącej podstawy funkcjonowania i powstania świata, ludzi, instytucji społecznych i tak dalej?


Rozumiem mit i tak, i tak, i tak Uśmiech. Ponieważ nie napisałeś, że od tego zależy odpowiedź, więc nie będę precyzował, bo już samo to jest ciekawe. W sumie to jeden z większych problemów: jak rozumiany mit można najpełniej odnieść do fantastyki? Można powiedzieć przecież, że Tolkien na przykład to i baśń, i fantastyczna opowieść, mająca w sobie chrześcijańskie przesłanie (jak chcą niektórzy), kryjąca w sobie wiele prawd o naszym świecie.

M.L. napisał(a):
Kolejne pytanie, to czy chodzi ci o to, że Fantastyka (rozumiem szeroko pojeta, tak Fantasy, horror, jak i s.f.) wchodzi w miejsce po baśni, czy o to że jest baśnią? Bo odpowiedzi w obu tych wypadkach będą rożne.


Myślę, że bezpieczniej podejść do tego, jakoby wchodziła na miejsce mitu, bo aż tak daleko posunięty paralelizm trudno byłoby chyba znaleźć. Wchodzi na jego miejsce przez podobieństwa. Właśnie te podobieństwa mnie zastanawiają, a zaliczają się do nich (podobieństw) i różne aspekty pojmowania mitu: czy fantastyka może mieć wszystkie wymienione wyżej funkcje? Grekom choćby nie można odmówić, że swoich "mistycznych" mitów używali w dysputach filozoficznych jako przykładów i swego rodzaju materiału spekulatywnego, jak my to robimy dzisiaj z sf (a może w ogóle z literaturą?). Ale to jest rzecz do przemyślenia.

Proszę o wybaczenie Śmiech, jeśli wyrażam się niedość ściśle, ale to zagadnienie rozumiem w dużej częsci intuicyjnie. Czytania Eliadego, Kirka, Cooka, esejów Tolkiena, esejów o Tolkienie, wypowiedzi Le Guin itd. chwilowo zdaje się wprowadzać do wszystkiego porządek, jest to jednak stan metastabilny.

Pozdrawiam
Surion

_________________
Omnem crede diem tibi diluxisse supremum.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5893
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 20-12-2003 12:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Surion napisał(a):
Rozumiem mit i tak, i tak, i tak Uśmiech. Ponieważ nie napisałeś, że od tego zależy odpowiedź, więc nie będę precyzował, bo już samo to jest ciekawe. W sumie to jeden z większych problemów: jak rozumiany mit można najpełniej odnieść do fantastyki?

Moim zdaniem oba rozumienia mitu można odnieść do fantastyki. Osobną kwestią jest ile spośród utworów do niej zaliczanych spełni wymagania danej definicji. W przypadku definicji naukowej bedzie ich bardzo niewiele. Większość utworow albo bazuje na istniejących już (ewentualnie modyfikowanych) mitologiach, historii i współczesności.
Własną mitologię tworzy bardzo niewiele w tym Tolkien (jakieś elementy tak rozumianej mitologii znajdziemy w cylku o Ziemiomorzu U.Le Guin).
Jeżeli przyjąc bardziej potoczna definicje mitu, jako baśni, czy opowieści fabtastycznej, o wiele wiecej utworó spełni wtedy wymagania takiej definicji

Cytat:
Można powiedzieć przecież, że Tolkien na przykład to i baśń, i fantastyczna opowieść, mająca w sobie chrześcijańskie przesłanie (jak chcą niektórzy), kryjąca w sobie wiele prawd o naszym świecie.

Mozna, choć z Tolkienem w ogole sprawa jest bardziej złozona.
Legendarium, czyli Silmarillion, we wszystkich konfiguracjach Śmiech, jest najblizszy spelnieniu kryteriów mitologii w rozumieniu religijnym.
Ainulindale --> Kosmogonia i częściowo Teogonia
Valaquenta --> Teogonia
Mamy tez opowieści antropogoniczne o powstawaniu wszelakich istot myslących.
Natomiast w przypadku WP, mysle, że racje ma Lichański nazywając go eposem, a H z kolei to bajka (fairy-tale).

W uproszczniu (i to daleko idącym) opowieści o I Erze i czasach wcześniejszych to mity, a o II i III Erze to baśni. Uśmiech

Cytat:
Myślę, że bezpieczniej podejść do tego, jakoby wchodziła na miejsce mitu, bo aż tak daleko posunięty paralelizm trudno byłoby chyba znaleźć. Wchodzi na jego miejsce przez podobieństwa.

Zgoda, myśle, że to jedyne słuszne podejście.

Cytat:
Właśnie te podobieństwa mnie zastanawiają, a zaliczają się do nich (podobieństw) i różne aspekty pojmowania mitu: czy fantastyka może mieć wszystkie wymienione wyżej funkcje?

Móc, może, pytanie czy musi? Sam Tolkien był skłonny uznać Wehikuł czasu, Wellsa, za przynajmniej częsciowo spełniający kryterium baśniowości, odrzucając przy okazji cały szereg bajek i innych utworow uznawanych za baśniowe.
Moim zdaniem nie musi. Jezeli bowiem chcesz przyjąć, że chodzi iż zajmuje miejsce mitu rozumianego jako opowieśc o charakterze baśniowym, to wystarczy by spelniała, częśc kryteriów basniowości. A jakich, to trzeba by odpowiedziec na pytanie czego, jako czytelnicy poszukujemy w nbaśniach i czego poszukujemy w fantastyce. Uśmiech

Cytat:
Grekom choćby nie można odmówić, że swoich "mistycznych" mitów używali w dysputach filozoficznych jako przykładów i swego rodzaju materiału spekulatywnego, jak my to robimy dzisiaj z sf (a może w ogóle z literaturą?). Ale to jest rzecz do przemyślenia.


No właśnie, myśle, że jednak konieczne jest rozpoznanie i ustalenie pewnych kwestii natury raczej socjologicznej. Dlaczego pewne utwory, niezaleznie od gatunku literackiego a moze raczeja rtystycznego wywołują, pewne reakcje odbiorcow, inne nie.
Dla starozytnych mity, jako opowieści religijne były częstokroć odskocznią do prowadzenia dysput filozoficznych. Dlaczego? Gdyż zajmowały się fundamentalnymi kwestiami, pochodzeniem ludzi, bogów, instytucji, świata, miejscem człowieka w kosmicznym porządku rzeczy. Mitologia zrodzila w pewnym sensie filozofie

I teraz pytanie które utwory fantastyczne i dlaczego, wywołuja podobne reakcje u współczesnych?
Zwróćmy uwage, że zestaw na pierwszy rzut oka przynajmniej będzie dziwny:
Tolkien, w mniejszym stopniu Le Guin, może Howard, może Frank Herbert. Licze, ze ktos jeszcze podpowie inne tytuły maaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa.
Ale także filmy jak Star Wars, czy serie filmowe jak Star Trek.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Temat: Fantastyka jako wpółczesna mitologia (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.