"Nawet działając z dobrego serca czasem łatwo zadać cios bardziej bolesny niż cios wroga." Hurin, Silmarillion
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Goku Ka-Me-Ha-Me-Ha!

Dołączył(a): 02 Lis 2001 Wpisy: 1033 Skąd: Kame House
|
 Wysłany: 27-10-2003 00:36 Temat wpisu: Przewodnik po nazwach miejscowych Śródziemia |
|
|
W księgarniach pokazał się zapowiadany od jakichś 6 miesięcy "Przewodnik po nazwach miejscowych Śródziemia" Arkadiusza Kubaly.
Jeszcze go nie przeczytałem ale po pobieżnym przejrzeniu wygląda na pozycję godną kupna (btw: 29.80 pln) Podaje dokładne etymologię wielu nazw, korzystając z najróżniejszych źródeł.
Więcej info w załącznikach  _________________ play dirty, play dead - just be yourself |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Galadhorn Strażnik Północy

Dołączył(a): 03 Gru 2001 Wpisy: 801 Skąd: Bamfurlong (Moczary)
|
 Wysłany: 27-10-2003 07:00 Temat wpisu: |
|
|
Brawo dla Arka Kubali (nie Kubaly!)! Lecę już dziś szukać tej książki w księgarniach. Zachwyciłem się okładką tego przewodnika (autorem jest Garland?). Ona wyjątkowo pasuje do zainteresowań samego Arka. Arkadiusz Kubala, który pochodzi z Jeleniej Góry u stóp Sudetów zajmuje się od lat tematyką Rübezahla czyli Karkonosza - Ducha Gór, którego wizerunek na starej niemieckiej pocztówce był główną inspiracją dla powstania postaci Gandalfa. Gandalf na okładce Przewodnika po nazwach miejscowych Śródziemia bardzo przypomina tego właśnie Ducha Gór (starca w kapeluszu i kapocie, którego można spotkać w sudeckich lasach) ze starych niemieckich wizerunków. Reprodukcję pocztówki, o której wyżej była mowa, znaleźć można w The Annotated Hobbit i w najnowszym Gwaihirze (tam również cały tekst o Duchu Gór i Gandalfie - wykorzystam każdą okazję żeby zareklamować nasze pismo )
Dziękuję przedmówcy za zwrócenie uwagi na tę książkę (jedną z tak niewielu książek o Tolkienie, które wyszły spod polskiego pióra). Spróbuję coś dodać gdy uda mi się tę książkę kupić. Pewnie pojawią się też recenzje innych Forumowiczów. _________________ Oto mieszkańcy świata wojen
O wielkie sprawy bez spoczynku,
Zaludniający myśli moje
Gdy siadam z fajką przy kominku;
Więc o nich śnię i ich się boję -
Hobbit stęskniony za spokojem.
Jacek Kaczmarski Scheda po Tolkienie
Ostatnio zmieniony przez Galadhorn dnia 27-10-2003 14:47, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Galadhorn Strażnik Północy

Dołączył(a): 03 Gru 2001 Wpisy: 801 Skąd: Bamfurlong (Moczary)
|
 Wysłany: 28-10-2003 18:19 Temat wpisu: |
|
|
Wczoraj książkę Arka Kubali kupił Tom Goold (był chyba jeden jedyny egzemplarz w Sosnowcu), a dzisiaj udało się mnie (w tej samej księgarni, co Tom - "Matras" na Modrzejowskiej. Zamówili wczoraj sobie kolejny egzemplarz i dzisiaj ja go "wykupiłem". Mamy z Tomem nadzieję, że nie wpędzimy księgarni w kłopoty, bo widząc tak "wielkie" zainteresowanie gotowi są zamówić na jutro z 50 egzemplarzy )
Książka jest bardzo starannie wydana. Na okładce rysunek Rogera Garlanda. Format ten sam, co amberowski Władca Pierścieni. Ale największe skarby są w środku. Bardzo ciekawy jest wstęp, w którym Arek jako filolog pisze o znaczeniu nazw i słów w pracach Tolkiena. Opisuje prace Tolkiena, które wziął pod uwagę w swoim słowniku i interesująco pisze o polskich przekładach. Następnie podaje całą długą listę prac, z których niejednokrotnie czerpał informacje (co mnie najbardziej cieszy są to niejednokrotnie artykuły z naszych klubowych czasopism). A potem następuje właściwa część słownika. Kilkaset nazw podanych w takiej formie, w jakiej występują w pracach Tolkiena. Każda nazwa miejsowa jest szczegółowo opisana. Podany jest kontekst w jakim występuje, podana jest etymologia (niejednokrotnie bardzo ciekawe interpretacje, bardzo nowatorskie). Podane są wreszcie formy tej nazwy w polskich tłumaczeniach prac Tolkiena. To porównanie jest bardzo ciekawe - Arek dokonał go po raz pierwszy! "Miłośnicy" Łozińskiego będą mogli zobaczyć jak daleko odbiegały jego interpretacje od intencji autora.
Następnie mamy indeks, gdzie podano wszystkie polskie formy nazw miejscowych ze Śródziemia i odnośnik, gdzie ich szukać w słowniku.
Na końcu zaś Arkadiusz Kubala prezentuje kolekcję 6 map Śródziemia, które sam przepięknie wykonał. Ponieważ jest znanym polskim artystą tolkienowskim (zobaczcie jego prace na Niezapomince!) mapy wyglądają naprawdę wspaniale. Stylistycznie są bardzo "środziemne". A ich treść jest doprawdy ciekawa. Mamy np. mapę całego Shire'u (nie jego centralnej części, jak to widzimy w Drużynie Pierścienia).
Książka kosztuje 29,80 zł. Warto wydać te pieniądze. Mieć tę książkę w biblioteczce to mieć prawdziwy skarb! _________________ Oto mieszkańcy świata wojen
O wielkie sprawy bez spoczynku,
Zaludniający myśli moje
Gdy siadam z fajką przy kominku;
Więc o nich śnię i ich się boję -
Hobbit stęskniony za spokojem.
Jacek Kaczmarski Scheda po Tolkienie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Calloseldo Mieszkaniec Shire

Dołączył(a): 17 Lip 2003 Wpisy: 27 Skąd: Lublin
|
 Wysłany: 29-10-2003 10:59 Temat wpisu: |
|
|
Też już się w nią (książkę, oczywiście) zaopatrzyłem. Nawet rzut okiem wystarczy, aby stwierdzić, że to dobrze wydane 29,80 zł. Jeszcze jej nie przeczytałem , ale jest to pomocna rzecz. Faktycznie - brawa dla autora za spory kawał dobrej roboty. Materiały cytowane też intersujące - różne polskie tłumaczenia, korespondencja prywatna, internet itd.
A z innej beczki - okładka. Jeśli się nie mylę (chyba dobrze odczytałem), to na obwolucie umieszczona jest inskrypcja z Pierścienia i to w oryginale (Czarnej Mowie). Nie jestem do końca przekonany, czy to dobry pomysł - język zwłaszcza. Inne wydawnictwa Ambera mają jakieś sentencje w rodzaju "Serce człowieka..."; nie pamiętam dokładnie, książki zostały w domu). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Earwen Mieszkaniec Shire
Dołączył(a): 29 Kwi 2003 Wpisy: 25
|
 Wysłany: 01-11-2003 11:43 Temat wpisu: |
|
|
Nie spodziewałam się, ze znajdę tą książkę w jasielskiej księgarni Ale udało się - przez przypadek natknęłam się na "Przewodnik..." (szukając czegoś innego ) i kupiłam, oczywiście... ku zaskoczeniu sprzedawcy, który najwyraźniej nie przypuszczał, że ktoś się nim zainteresuje
Jak na razie przejrzałam tylko, zabiorę się za czytanie w wolnej chwili, ale zapowiada się baaardzo obiecująco Brakowało czegoś takiego w mojej kolekcji
Pozdrawiam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Athrandir Członek Kompanii Thorina

Dołączył(a): 08 Sty 2003 Wpisy: 85 Skąd: Taur e-Ndaedelos (Gliwice)
|
 Wysłany: 01-11-2003 12:12 Temat wpisu: |
|
|
I ja też go zdobyłem .
Cała "zawartość" książki jest zapewne bardzo cenna i interesująca (nie przeczytałem jeszcze wszystkiego ), na mnie jednak największe wrażenie wywarły mapy. Różnią się one troszeczke od tych we Władcy Pierścieni (i jest to fajne), a co najważniejsze w całości wykonane są ręcznie. W tym miejscu duzy plus dla Arkadiusza . Poza tym spodobało mi się to, ze w niektórych opisach, odwołuje się on do polskich publikacji, takich jak "O pochodzeniu nazwy "hobbit" " T. Olszanskiego lub "Nazwy miejscowe w Shire" (artykuł w Simbelmynë). Co ciekawe Arek używał też słownika sindarinu Gobeth e-Lam Edhellen R. Derdzińskiego (gratuluje Galadhorn ).
Jedyne co mi się nie spodobało, to postać na okładce (ale ten szczegół możemy pominąć).
Athrandir _________________ Maetho in-gyth în!
Berio i-mellyn în!
Ir Aer a Eryd dannar
a men telir na-Ammar-vethed
ned fuin laston i lamath
i gân nin ennan.
Revion ennan
a ad na-hi bedin
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mONA Mieszkanka Shire

Dołączył(a): 17 Cze 2002 Wpisy: 622 Skąd: Shire
|
 Wysłany: 01-11-2003 12:25 Temat wpisu: |
|
|
A i u mnie w księgarni widziałam Przewodnik. Już sobie ostrzę ząbki i jak tylko jakiś grosz (a może dwa) wpadnie do kieszeni, zaraz polecę kupić. Cena niezbyt wygórowana, jak za TAKĄ książkę (np. w porównaniu do Prattcheta - wydanie w twardzej okładce 55 zł ). W sklepie stałam przy półce dobre 15 minut i czytałam z zainteresowaniem aż sprzedawcy (chyba trzech ich było) zaczęli się na mnie krzywo patrzeć i musiałam sobie pójść. _________________ "Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg [...] Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się postrzeżesz, kiedy cię poniosą."
Moje Śródziemie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Calloseldo Mieszkaniec Shire

Dołączył(a): 17 Lip 2003 Wpisy: 27 Skąd: Lublin
|
 Wysłany: 27-11-2003 10:02 Temat wpisu: |
|
|
Zacząłem sobie czytać Przewodnik hasło po haśle i znalazłem coś takiego:
Combe (...) Tłumaczenie Łozińskiego jest niezrozumiałe.
Owo tłumaczenie to Debra. Nie jestem, mówiąc oględnie, fanem tłumaczeń p. Łozińskiego, ale tutaj muszę się wtrącić, gdyż akurat ten przekład "trzyma się kupy". Dlaczego?
Etymologia Combe wyjaśniona jest przy Coomb. Można tam przeczytać:
Oznacza (coomb) wąską (choć zwykle niezbyt obszerną) dolinę..
No i właśnie. Debra (l.mn. debrza) to jedna z form erozji wąwozowej, a więc właśnie dolinka, mówiąc zwykłym językiem. Zatem tłumaczenie Łozińskiego nie jest niezrozumiałe, jest nawet dość trafne (inna sprawa, czy potrzebne...).
Tę formę terenu widać wyraźnie w atlasie Strachey, która zaznaczyła Combe zgodnie z cytatem z WP: Combe w głębokiej dolinie. Sama nazwa zatem oddaje charakter położenia miejscowości i nie jest niczym nadzwyczajnym i u nas. Nie przypominam sobie miejscowości "Debra" w Polsce (ale np. w Roztoczańskim Parku Nar. mamy "Mokrą Debrę"), ale wiele innych nazw jasno wskazuje na formę terenu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników w tym dziale Nie możesz ściągać plików w tym dziale
|
|