Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Tawerna "Pod Zielonym Smokiem" (Strona 28 z 29)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 27, 28, 29  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ellin
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Wrz 2006
Wpisy: 67
Skąd: Las Fangorn


Wysłany: 25-04-2008 08:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja kocham Leśmiana Uśmiech Badzo dobrą interpretacją jego poezji może się pochwalić zespół BEZ JACKA. w prawdzie juz nie działaja tak prężnie jak kiedyś-za czasów studenckich moich rodziców- ale zawsze można posłuchać sobie mp3 Elfik
Jeden z moich ulubionych erotyków Leśmiana można posłuchać w wykonaniu BJ właśnie:)
Cytat:
W malinowym chruśniaku

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.

Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

Duszno było od malin, któreś, szapcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.

I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.

I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie - oddałaś w skupieniu,
A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.


Oczywiście nic dla mnie nie przebije Jacka Kaczmarskiego. Dla mnie jest niekwestionowanym idolem muzyczno-poetyckim Uśmiech Sama nie wiem co mogłabym wybrac żeby zaprezentować...tyyyle utworów mi się podoba hmmmm... więc może po prostu link do stronki o nim na dobry początek : http://www.kaczmarski.art.pl/
Bardzo lubię jeszcze Baczyńskiego
Cytat:
Których nam nikt nie wynagrodzi
i których nic nam nie zastąpi,
lata wy straszne, lata wąskie
jak dłonie śmierci w dniu narodzin.
Powiedziałyście więcej nawet
niż rudych burz ogromne wstęgi,
jak ludzkie ręce złych demonów
siejące w gruzach gorzką sławę.
Wzięłyście nam, co najpiękniejsze,
a zostawiły to, co z gromu,
aby tym dziksze i smutniejsze
serca - jak krzyż na pustym domu.
Lata, o moje straszne lata,
nauczyłyście wy nas wierzyć,
i to był kostur nam na drogę,
i z nim się resztę burz przemierzy.
Których nam nikt nie wynagrodzi
i których nic nam nie zastąpi,
lata - ojczyzno złej młodości,
trudnej starości dniu narodzin.
Bogu podamy w końcu dłonie
spalone skrzydłem antychrysta,[/ukryj]
i on zrozumie, że ta młodość
w tej grozie jedna była czysta.
24 III 44 r.

Znam na pamięć całą Antologię Starego Dobrego Małżeństwa Spox Wogóle poezja śpiewana dla mnie Rządzę

_________________
"Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty"
Powrót do góry
 
 
Cykada
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Lut 2008
Wpisy: 28
Skąd: planeta Ziemia


Wysłany: 26-04-2008 18:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Podobnie, jak innym na tym Forum poezja Leśmiana jest mi bliska. Dlatego też pozwoliłam sobie dorzucić coś z perełek Mistrza.

Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz

Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym sadzie, w innym lesie -
Może by inaczej zaszumiał nam las
Wydłużony mgłami na bezkresie....

Może innych kwiatów wśród zieleni bruzd
Jęłyby się dłonie dreszczem czynne -
Może by upadły z niedomyślnych ust
Jakieś inne słowa - jakieś inne...

Może by i słońce zniewoliło nas
Do spłynięcia duchem w róż kaskadzie,
Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym lesie, w innym sadzie..

Dwoje Ludzieńków

Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.
Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.

Nie widzieli się długo z czyjeś woli i winy,
A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny.
A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!

Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.
I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez łzy szczęścia, bez jednego uśmiechu.

Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!
Chcieli się jeszcze kochać poza własną mogiłą,
Ale miłość umarła, już miłości nie było.

I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.
Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata,
By wrócić na ziemię - lecz nie było już świata.

_________________
Ty i ja teatry to są dwa.
Powrót do góry
 
 
Adamob
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 20 Wrz 2005
Wpisy: 221
Skąd: Szwędam się po Eriadorze.


Wysłany: 23-05-2008 10:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zgodnie z radą, powstał wiersz. Jest moim pierwszym i mam nadzieję że ostatnim.
Obym już nigdy nie miał takiego nastroju.

"Jesteś naprawdę wspaniałym człowiekiem"
Mówią usta, a serce: "Nie chcę Ciebie".
I wówczas sekunda staje się wiekiem
A ja przestaję czuć się jak w niebie.

Z wyżyn naiwnych i fałszywych marzeń,
Strąconym został wprost na beton prawdy
Szarej i smutnej, co ze wszystkich wrażeń
Zostawia tylko mdłe uczucie krzywdy.

Na nic me słowa, i u drzwi skamlenie.
O obojętność wszystkie się rozbiły
Tej, co gdzie indziej kieruje spojrzenie.

Wierszem ja chciałem ją - ideał sławić
Ale trzy słowa tak życie zmieniły,
Że wierszem muszę swą dusze naprawić



I tyle. Jak bardzo chcecie możecie komentować.
Ja tylko wstawiłem żeby powisiało trochę i odleżało swoje

_________________
Tomorrow all will be known, and You're not alone
So don't be afraid, in the dark and cold
'Cause the bards' songs will remain


Ostatnio zmieniony przez Adamob dnia 23-05-2008 14:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 23-05-2008 12:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A co tu jest do komentowania? Uczucia są Twoje i jako takich komentować ich nie będziemy. Wiersza też komentować nie będziemy, bo nie ma czego się czepić. Bardzo dobrze skonstruowany sonet Jestem za Oklaski
Mam tylko nadzieję, że nie będziesz upierać się przy tym "i ostatni" -bo szkoda by było...

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 29-05-2008 19:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zair Ugru-nad napisał(a) (zobacz wpis):

Conducator napisał(a) (zobacz wpis):

Być może pogoń za marzeniami jest utopijna, tak samo jak utopijny jest metal lżejszy niż powietrze.

A co by wtedy naszemu życiu nadawało sens? Gdyby nie było marzeń, w których realizację wiara pcha nas do przodu?
Nie będę komentował, jako że słowa są puste, choć brzmią Jestem rozwalony
Ale chciałem wam przypomnieć (tym, którzy kiedyś słyszeli, ale zapomnieli) lub zaprezentować (tym, którzy jeszcze nie znają) taki stary, turystyczny kawałek.


Tu można posłuchać: http://www.sendspace.pl/file/zVhc9Iey/

A tu poczytać:

Samotni ze sobą nie możemy znaleźć
Miejsca i czasu na zadumy chwilę
Uciekamy do nikąd - pod prąd wyobraźni
Zostawiając sny jak bezbronne motyle

Ludzie - nie sprzedawajcie swych marzeń
Nie wiadomo co się jeszcze wydarzy
W waszych snach
Może taka mała chwila zadumy
Sprawi, że te marzenia pofruną
Jeszcze raz... jeszcze raz

Wstawcie w okna tęczę, szykujcie witraże
Na które wiatr swawolny gwiazd wam nawieje
Na pewno przyjdzie wiosna z uśmiechem na twarzy
By jak matka dzieciom rozdawać nadzieję

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Cykada
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 17 Lut 2008
Wpisy: 28
Skąd: planeta Ziemia


Wysłany: 01-06-2008 22:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ten wiersz Stachury często sobie cytuję, poprawia mi nastrój nawet w złych chwilach. Może dla kogoś innego też okaże się panaceum na gorsze dni?

Co warto

Zwalić by można się z nóg
Co rusz,
Co krok.

Co noc,
To szloch
I rozpacz.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie warto.

Zginąć by można jak nic:
Do żył
Jest nóż.

Lub w dół
Na bruk
Z wysoka.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Nie, nie - nie warto.

Jechać by można do miast
Lub w las
Na błoń.

Na koń
I goń
Nieboskłon.

Ale czy warto?
Może nie warto?
Ech, chyba warto...
Tak, tak - warto.
Bardzo to warto.
O, tak - to warto.
Jeszcze jak warto!

_________________
Ty i ja teatry to są dwa.
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 01-06-2008 22:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Też go lubimy, mój ssskarbie Spox
Zwłaszcza z muzyką Marka Gałązki Jestem za

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
von Veron
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 12 Paź 2008
Wpisy: 51
Skąd: Sródziemie


Wysłany: 04-04-2009 16:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeśli już jesteśmy przy Stachurze i poezji śpiewanej, nie ma to jak..."Jak".

Jak po nocnym niebie sunące białe obłoki nad lasem
Jak na szyi wędrowca apaszka szamotana wiatrem
Jak wyciągnięte tam powyżej gwieździste ramiona wasze
A tu są nasze, a tu są nasze.

Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Jak winny - li - niewinny sumienia wyrzut,
Że się żyje, gdy umarło tylu, tylu, tylu.
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Jak lizać rany celnie zadane
Jak lepić serce w proch potrzaskane
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Pudowy kamień, pudowy kamień
Jak na nim stanę, on na mnie stanie
On na mnie stanie, spod niego wstanę
Jak suchy szloch w tę dżdżystą noc
Jak złota kula nad wodami
Jak świt pod spuchniętymi powiekami

Jak zorze miłe, śliczne polany
Jak słońca pierś, jak garb swój nieść
Jak do was, siostry mgławcowe, ten zawodzący śpiew

Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz
Cudne manowce, cudne manowca, cudne, cudne manowce



Szczególnie jak się śpiewa bez zobowiązań, że tak powiem luźno, np. ostatnie wersy powtarza się po kilka razy, potem nie wiadomo skąd pojawia się 2 zwrotka albo śpiewamy od początku Uśmiech

_________________
"Są Enty i Enty oraz ci, którzy tylko je przypominają
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... , 27, 28, 29  Następna

Temat: Tawerna "Pod Zielonym Smokiem" (Strona 28 z 29)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.