Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Tuor stanął na szczycie skały i rozłożył szeroko ramiona. Jego serce wypełniła ogromna tęsknota, powiadają, że był on pierwszym z Ludzi, który dotarł do Wielkiego Morza i nikt, poza samymi Eldarami nie czuł na widok jego fal głębszej tęsknoty." , Niedokończone Opowieści


Temat: Rola słowa w utworach Tolkiena (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ariena
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Wrz 2002
Wpisy: 141
Skąd: Anorien


Wysłany: 07-08-2003 21:41    Temat wpisu: Rola słowa w utworach Tolkiena Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zaczęłam sie ostatnio zastanawiac nad mocą słowa w utworach Tolkiena. W niektórych momentach odgrywa istotna rolę-np. wejśćie do Morii, początek walki z Balrogiem, obietnica dana Gollumowi. Przyczynia sie do czegoś dobrego, pomaga w dotarciu do celu, wydaje się sprzymierzeńcem. Jednak z drugiej strony jest jedna z głównych przeszkód w prowadzeniu normalnego życia- przysiega Feanora. Pare słów wypowiedzianych w momencie jakiegos wewnetrznego uniesienia moze zaważyc na całym życiu. Zastanawia mnie dlatego czym było dla Tolkiena(oprócz narzedzia pracy), jakie odgrywalo znaczenie i po jakiej było stronie? Czy w ogóle mozna je jakos zaklasyfikować??
_________________
,,Ten, który walczy z potworami, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich... Gdy patrzysz w otchłań, ona też spogląda w ciebie..."
Powrót do góry
 
 
Avari
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Paź 2002
Wpisy: 566
Skąd: Dol Amroth


Wysłany: 07-08-2003 22:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tolkien lubił słowa, o tym wszyscy wiemy. Dal niego żyły one własnym, bogatym życiem, wyrażającym się w ich brzmieniu.
Poza tym, badając wczesnośredniowieczne poematy napewno natknął się na wielką wagę jaką przykładali do słów ludzie w tamtych czasach. Slłowo było bardzo ważne - jak ktoś coś powiedział, czy obiecał to go to zobowiązywało do określonego zachowania - inaczej zyskiwał mało przyjemny tytuł wiarołomcy. Można nadmienić, że w poemacie o Tristanie i Izoldzie wystarczyło jej słowo, aby przeszła pomyślnie przez tzw. Sąd Boży. no, ale można powiedzieć, że jest to tylkompoemat, legenda... Lecz również w przypadku posądzenia polskiej królowej Sonki o wiarołomstwo, wystarczyło, że zaprzeczyła przed sądem i nikt nie kwestionował jej słów - słowa wypowiadane w obliczu wiary, z zawezwaniem Boga ( lub Valarów jak było z Feanorem) na świadka nie podlegały żadnym dyskusjom.
Tolkiem tworząc swoje Śródziemie, miał na myśli świat uporządkowany i prawy, w którym nikt nie rzuca lekkomyślnie słów na wiatr, w którym słowo ma moc wiążącą.

Czasem stwierdzam, że w obecnych czasach ludzie zapomnieli o wiążącej mocy słów i wyrzucają z siebie potoki mowy, żeby po chwili całkowicie im przeczyć - smutne i straszne... właściwie.

_________________
"...Wielu wszakże odrzuciło wezwanie, woląc od blasku Drzew światło gwiazd i otwarte przestrzenie Śródziemia; tych nazwano Avarimi..."

~~~Eldalairië~~~
~~~Aiglos - almanach tolkienowski~~~
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 09-08-2003 20:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eh, poczułam sie wywolana do tablicy. Jestem za Bo jak sa trudne topiki,
tio zawsze sie tak czuje, choc najczesciej sprzed tej tablicy uciekam i nic nie mowie Uśmiech A zeby jakos ogarnac taki abstrakcjny Jestem rozwalony Widziały gały co brały dla mnie temat przypomniec chce panią Masłowska, z jej głośnym debiutem i jej, wedle recenzentow godna uznania zdolnosc do nicowania, niszczenia i dekonstruowania jezyka literackiego. ( Ksiazki Maslowskiej nie czytalam, a te fragmenty, ktore czytalam były nudne, glownie dlatego, ze za duzo bylo tam bledow gramatycznych i stylistycznych, w dodatku celowo tam umieszczonych. Ciezko sie to czytało, jak ambitne wypracowanie z 7 klasy. ) Imho zdolnośc niszczenia to niewiele warta zdolność. Złośliwy uśmiech Taka literatura wspolczesna, nawet jesli jest najlepsza, w kazdym innym aspekcie, zdaje sie zapominac o tym, co dla tradycyjnej lit. typu np Tolkiena, jest wazne. Słowo, jego estetyczny i kulturowy odbiór. Nio Uśmiech to takie moje 3 grosze.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Surion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Paź 2002
Wpisy: 9
Skąd: Warszawa


Wysłany: 11-08-2003 18:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
en arche en ho logos kai ho logos en pros ton Theon kai Theos en ho logos - (gr.) na początku było słow i słowo było u Boga i Bogiem było słowo (źródło - Biblia)


Są nadal ludzie (jakże ich mało!), dla których słowo to ważna sprawa i wielka rzecz. Przypisują im znaczenie niemal magiczne - słowa wypowiadane w sytuacjach ważnych, czy kluczowych mają jakby taką moc. Chociaż w sumie dzisiaj trudniej to odczuć, ze względu na komercjalizację kultury.

Zauważmy, że CAŁA nasza kultura opiera się na słowie. To chyba Ursula Kroeber Le Guin zapytała w którejś z książek: "Jeśli nie ma słowa, to co jest?". Czy nasza cywilizacja miałaby szansę w ogóle zaistnieć, bez słów? Jedną z rzeczy, jakie dziecko ucząc się żyć odkrywa, jest fakt, że rzeczom, czynnościom, czy stanom odpowiadają słowa i na tej bazie budowana jest wyobraźnia, która wykracza poza ramy "upoluj, zjedz". Dzięki słowom między innymi mamy możliwość budowania abstrakcji.

Ze słów zbudowane są opowieści i wiersze, ich narzędziem zachwycania jest zarówno treść jak i same słowa, ułożone i dobrane tak, że sprawiają przyjemność, gdy się je czyta, recytuje, czy to przez siłę albo urodę tego, co przedstawiają, czy też przez piękne brzmienie.

Dlaczego nasza kultura zachowała takie rzeczy, jak Iliadę i Odyseję, epos o Gilgameszu, Księgę Umarłych? To wszystko tylko ułożone w jakąś całość słowa.

Słowami potrafimy pocieszać, grozić, zmieniać innych, nakłaniać, wydawać wyroki, karać, zaszczycać, zawstydzać - a wszystko to tylko słowa (tj. karać, zaszczycać itd.)

Myślę, że Tolkien po prostu wiedział i czuł, czym słowo jest dla świata. Wszystko, co my na tym forum robimy, też polega na słowach.

_________________
Omnem crede diem tibi diluxisse supremum.
Powrót do góry
 
 
Beorn
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 07 Lut 2003
Wpisy: 19
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 12-08-2003 12:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tolkien przywiązywał ogromną wagę do atmosfery jaką wywoływały słowa. Starał się aby ta atmosfera pasowała do realiów ME.
Używał słów brzmiących rdzennie angielsko, zamiast innych już na pierwszy rzut oka brzmiących "obco". Słowa miały tworzyć odpowiednią "klimę". Dlatego nie mamy tu takich rzeczowników jak "potatos" czy "tobacco", za to jest kartofelki i ziele fajkowe które kojarzą się z anglią , tworzą poczucie swojskości i archaiczności. Często w wersji angielskiej czuć takie słowa-starocie, których nie używa się w współczesnym angielskim. Nie wiem czy nie stanowi to obrony dla Łozińskiego ( nie jest idealnym tłumaczem, ale bądźmy choć trochę wyrozumiali ) który stylizował WP na staropolski.
Takie tłumaczenie też ma swój smaczek i stanowi swoistą ciekawostkę...
Ale tak naprawdę to najlepiej jest czytać w orginale i poczuć tą magię ojczystego języka Tolkiena.
Powrót do góry
 
 
Surion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Paź 2002
Wpisy: 9
Skąd: Warszawa


Wysłany: 12-08-2003 17:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytanie Tolkiena w oryginale to świetny pomysł i bardzo dobry trening języka. Jednak pozna się wiele wyrazów, których już nigdzie indziej się nie ujrzy Uśmiech.

To fakt, że słowami tworzy się klimat. To samo zjawisko/wydarzenie opisane różnym rodzajem słownictwa wyglądać może zupełnie inaczej.

_________________
Omnem crede diem tibi diluxisse supremum.
Powrót do góry
 
 
Xulime
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 04 Mar 2003
Wpisy: 15
Skąd: Sopot


Wysłany: 14-08-2003 11:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Beorn napisał(a):
Tolkien przywiązywał ogromną wagę do atmosfery jaką wywoływały słowa. Starał się aby ta atmosfera pasowała do realiów ME.
(...) Dlatego nie mamy tu takich rzeczowników jak "potatos" czy "tobacco", za to jest kartofelki i ziele fajkowe...


No tak, ale jednocześnie Mistrz użył takich słów /Księga I, rozdział I "Zabawa z dawna oczekiwana", opis fajerwerków: "Smok przemknął niby pociąg pośpieszny /w oryginale: an express train - dopisek Xulime/, wywinął kozła z ogłuszającym trzaskiem i pękł Nad Wodą". Nie napisał, bo ja wiem, np.: jak błyskawica, tylko pociąg!
Błąd to, świadome zamierzenie? /chyba było już o tym na forum, ale tak "głęboko" nie kopałam/. Porównanie do pociągu pośpiesznego nijak mi tu pasuje. Więcej takich "zgrzytków" nie znalazłam, więc to chyba wyjątek /na zasadzie rodzynka w cieście/, potwierdzający regułę.

Pozdrowienia.
Powrót do góry
 
 
Surion
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 27 Paź 2002
Wpisy: 9
Skąd: Warszawa


Wysłany: 25-08-2003 08:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czy to w ogóle trzeba rozpatrywać jako zgrzyt albo coś nie na miejscu? Posługiwał się słownictwem mimo wszystko współczesnym odbiorcy, chociaż odpowiednio nacechowanym. Jeśli użył taki słów, to znaczy, że jako narrator nie jest "wysłannikiem" z tamtego świata, który wszystko ma nam opisać, ale jest jednym z nas, który opisuje inny świat, w którego historii karty było mu dane zajrzeć. Używa odpowiednich słów dla oddania nastroju, wagi rzeczy, charakteru ludzi, ale też nie stroni od słów z naszego świata. To czyni te książki tylko bagatszymi.

Haec igitur.
Surion

_________________
Omnem crede diem tibi diluxisse supremum.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Rola słowa w utworach Tolkiena (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.