Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Czy w Śródziemiu istniały szkoły? (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
linnea
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Mar 2003
Wpisy: 4



Wysłany: 11-06-2003 19:13    Temat wpisu: Czy w Śródziemiu istniały szkoły? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wiem,że nic tylko się pytam,ale co mi szkodzi.O ile mi wiadomo,w Shire nie było czegoś takiego jak szkoła (szczęsciarze...Uśmiech),ale np.elfowie znali przecież pismo...rodzili się/powstawali od razu z tą umiejętnością?Czy uczył się jeden od drugiego? Język
Powrót do góry
 
 
Thoronnil
Orzeł Manwego


Dołączył(a): 21 Gru 2002
Wpisy: 333
Skąd: gniazdo w zadymionym krakowie


Wysłany: 11-06-2003 21:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

np. taka Arwena + Elladan + Elrohir... pochodzili z wielkich rodow (skadze tu byla zlosliwosc do naszej dzisiejszej rozmowy) i wychowywali sie przez dlugie lata na dworze u ojca, jednego z najmędrszych elfow Srodziemia. ponadto mieszkalo tam duzo uczonych i obytych w swiecie "sluzacych" Elronda. czy myslisz, ze przychodzili z Mandosu z umiejetnoscia pisania Tengwarem ? lol. oczywiscie, ze uczyli sie jej, zapewne juz od najmlodszych lat zycia. to samo tyczy sie nauki strzelania z luku, rozpoznawania roslin itd. o ile pamietam, HoME vol. XII podaje, iz kobiety wypiekajace lembasy byly to Yavanniath, czy jakos tak. pewnie byly do tego przyuczane od malenkosci...

a u ludzi? jazda konna, sztuka poslugiwania sie mieczem, niekiedy pismo... jakis rodzaj edukacji to byl, moze mniej wiedziano, ale jakie piekne bylo to zycie....

_________________
"Nie pamiętam dokładnie, czy w 1974 czy 75 roku przeczytałem po raz pierwszy 'Władcę Pierścieni'". Nic nowego.
Powrót do góry
 
 
Beleg
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Wrz 2002
Wpisy: 157
Skąd: Doriath


Wysłany: 12-06-2003 06:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie spotkałem się z żadną wzmianką mówiącą o istnieniu szkół w Śródziemiu. Za edukację odpowiedzialni byli rodzice lub opiekunowie.
Cytat:
Pamiętam, jak w dzieciństwie, gdy obaj uczyliśmy się historii naszego rodu i kraju, Boromir zżymał się gniewnie, że nasz ojciec nie jest królem. "Ile wieków trzeba czekać, żeby namiestnik mógł zostać królem, jeśli król nie wraca?" - spytał. "W innych krajach królowie są mniej dostojni, wystarczyłoby pewnie kilka lat - odpowiedział mu ojciec.

Przypuszczam że niekiedy rodzic wyznaczał lub wynajmował kogoś w rodzaju nauczyciela, ale nic mi nie wiadomo by istniał taki zawód w Śródziemiu.
Jeśli chodzi o elfów to sytuacja jest chyba analogiczna:
Thoronnil napisał(a):
np. taka Arwena + Elladan + Elrohir... pochodzili z wielkich rodow (.......) i wychowywali sie przez dlugie lata na dworze u ojca, jednego z najmędrszych elfow Srodziemia. ponadto mieszkalo tam duzo uczonych i obytych w swiecie "sluzacych" Elronda.

Poza tym człowiek (elf pewnie też Uśmiech ) uczy się na błędach (własnych lub innych) i przez całe życie.

_________________
Życie ludzkie jest jak lot strzały wystrzelonej w gwiaździste niebo.
Niezależnie jak wysoko strzała poleci, zawsze spadnie w dół.
Dlatego też, nie ma co żałować nieuniknionego.
Trzeba cieszyć się lotem i podziwiać widoki.
Powrót do góry
 
 
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 12-06-2003 09:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wlasnie chcialam zalozyc podobny temat Diabelski uśmiech !!! Ale nic nie szkodzi Uśmiech . Wydaje mi sie ze elfom szkoly nie byly potrzebne... Jak oni zyli pom kilka.... hmm... setek... tysiecy Język lat to mieli wystarczajaco duzo czasu by uczyc sie powoli, bezstresownie ech... ... Lecz z ludzmi bylo inaczej, jednak nie sadze by pod koniec III ery wyksztalcilo sie szkolnictwo... Jesli brac pod uwage Gondor. Gandalf wspominal, ze biblioteke stolicy prawie nikt nie odwiedzal, ludzie stracili zapal do poznania i nauki... Natomiast w Numenorze wyksztalcene mialo wiela role, jednak sytuacja jest bardzo zblizona do Elfiej, a moze i lepsza. Zyli z 300-500 lat, od czasu do czasu odwiedzali ich Elfy z Niesmiertelnych Krain, byli w nieustannym "kontakcie" z Eru Jestem rozwalony ... Dlatego nie sadze by tam owo szkolnictwo sie rozwijalo pomyslnie Ratujcie bo go pobiję albowiem nie bylo w tym potrzeby.
_________________
"Jestesmy odpowiedzialni za tych, ktorych oswoilismy"- A. de S-Ex.
Pozdrawiam Nairael Silmawylien
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 12-06-2003 13:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ano wlasnie, np taki elf mógł przez pierwsze 100 lat uczyc sie jezykow, przez nastepne 100 lat kowalstwa i platnerstwa, a potem np 10 lat łucznictwa. A np poezji i muzyki jakos przez kolejne 100 lat. Rolnictwa i handlu jakies 50 lat. W miedzyczasie byly jakies wojny i pożogi, ale ogolnie jesliby przezyzl, to zdazylby przeczytac wszystko co bylo do przeczytania w swoim kraju i kilku królestwach sasiednich.
Ehh, fajne jest zycie elfa. Uśmiech Jestem za Love
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 12-06-2003 15:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sam Niziołek-Ogrodnik napisał(a):
Hej wy tu gadu gadu o elfah i ludzich - a hobbici? Bo nigdy nie ma pewności co to inf. w takich tematach.


Ciekawe pytanie, ja bym sie nie zgodziła ze stwierdzeniem, że w Shire nie bylo szkół. Właśnie tam wg. mnie one mogły być hmmmm... . Ale dlaczego? Poniewaz społeczeństwo hobbickie było naogoł wyrównane- nie było ksiażąt, dworzan etc- zaryzykuje stwierdenie, iz panowala demokracja społeczna Jestem rozwalony , swoboda słowa, wyznania etc. etc. To są idealne warunki dla rozwoju edukacji Jestem za . Jednak raczej tak nie bylo. np. Sam... Gryby nie jego Pan Bilbo, to by nie posiadl podstawowych nauk typu pisanie i czytanie... Mozliwe, ze szkolnictwo istnialo jedynie dla sredniej i wyzszej warstwy spolecznej jak to bylo przez dluzszy czas w naszym swiecie?[/list]

_________________
"Jestesmy odpowiedzialni za tych, ktorych oswoilismy"- A. de S-Ex.
Pozdrawiam Nairael Silmawylien
Powrót do góry
 
 
Elanor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 13 Sty 2002
Wpisy: 365
Skąd: Lublin


Wysłany: 12-06-2003 20:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No cóż... nie sądzę, by ogólnie uznawana oświata była wśród hobbitów popularna. Można by powiedzieć, że nauka była uważana za dziwactwo, żeby nie powiedzieć, że za zło:
Cytat:
Pan Bilbo nauczył go abecadła... nie zrobił tego, uważacie, ze złych chęci i mam nadzieję, że nic złego z tego nie wyniknie.


A z innej beczki: dlaczego ten temat jest właściwie w PRK?

_________________
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry
 
 
Avari
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Paź 2002
Wpisy: 566
Skąd: Dol Amroth


Wysłany: 19-06-2003 09:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Coś mi się zdaje, że w Shire, szkół jako takich, nie było. Dzieci były uczone w domu przez rodziców, lub też przez inne zaprzyjaźnione osoby, jak to było w przypadku Sama.
Nie pamiętam dokładnego cytatu, ale jest uwaga, że dzieci były uczone gotowania przed nauką abecadła "do której czasem wogóle nie dochodziło".
Poza tym
'WP', tom I, 'prolog' napisał(a):
Umiłowanie wiedzy (z wyjątkiem badania genealogii) nie było wśród nich zbyt rozpowszechnione, lecz kilku hobbitów ze starych rodów studiowało księgi o własnej przeszłości, a nawet zbierało u elfów, krasnoludów i ludzi zapiski z dawnych lat i dalekich krajów.

Trudno, sobie wyobrazić, że dla grupki zapaleńców stworzono by instytucję szkoły, w której wykładaliby przedstawiciele innych ras (np.: "gościnne wykłady Mistrza Elronda o wydarzeniach końca Pierwszej Ery" Super śmiech )

Tak więc przychylam się do twierdzenia, że szkół na Śródziemiu nie było, a ten co miał się uczyć, uczył się w domu.

_________________
"...Wielu wszakże odrzuciło wezwanie, woląc od blasku Drzew światło gwiazd i otwarte przestrzenie Śródziemia; tych nazwano Avarimi..."

~~~Eldalairië~~~
~~~Aiglos - almanach tolkienowski~~~
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Czy w Śródziemiu istniały szkoły? (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.