Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Erendis -ocena postaci (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Beren i Lúthien, Dzieci Hurina oraz Niedokończone Opowieści Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elenai
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Gru 2001
Wpisy: 535
Skąd: Arda, the Kingdom of Earth


Wysłany: 20-03-2003 17:06    Temat wpisu: Erendis -ocena postaci Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wydzielone z tematu: "Kogo z WP i Silmarilliona lubicie najmniej?"Nifrodel

Właściwie każda postać u Tolkiena jest ciekawa, kolorowa, wnosi jakiś swój charakter i styl do ksiązki, więc nie mogę powiedzieć że jakiejś postaci nie lubię - no, może z jednym wyjątkiem - nie cierpię Erendis - co za głupia baba.. Oh nie! Jakoś nie umiem wczuć sie w jej psychikę i zrozumieć dlaczego postępowała jak postępowała Ratujcie bo go pobiję Skoro poślubiła marynarza to chyba wiedziała czego się spodziewac po życiu z nim? Mam wrażenie ze była po prostu zbyty dumna, twarda i zadufana w sobie

_________________
- Wojna to męskie rzemiosło!
- Coś tak idiotycznego musi być męskie.

Najpewniejszym dowodem na istnienie inteligentnego życia we wszechświecie jest to, że nigdy nie próbowało się z nami skontaktować
- Calvin and Hobbes


~TLOTR comics~ ~Moi na DA~
Powrót do góry
 
 
Beleg
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Wrz 2002
Wpisy: 157
Skąd: Doriath


Wysłany: 21-03-2003 10:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Elenai napisał(a):
Właściwie każda postać u Tolkiena jest ciekawa, kolorowa, wnosi jakiś swój charakter i styl do ksiązki, więc nie mogę powiedzieć że jakiejś postaci nie lubię

Podobnie jak i ja. Jestem za Uśmiech
Elenai napisał(a):
- no, może z jednym wyjątkiem - nie cierpię Erendis - co za głupia baba.. Oh nie!

Zabrzmi to może dziwnie, ale według mnie ta "baba" miała charakter.
Nie można jej winić, że chciała mieć męża blisko siebie. W końcu po to wyszła za mąż.
Problem w tym że była równie stanowcza i dumna co Aldarion.
Jedyne co mnie się w niej nie spodobało, to sposób wychowywania córki.
Ale co by nie mówić o Erendis to jest to postać ciekawa i kolorowa.

_________________
Życie ludzkie jest jak lot strzały wystrzelonej w gwiaździste niebo.
Niezależnie jak wysoko strzała poleci, zawsze spadnie w dół.
Dlatego też, nie ma co żałować nieuniknionego.
Trzeba cieszyć się lotem i podziwiać widoki.
Powrót do góry
 
 
nairael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2002
Wpisy: 217
Skąd: z Kijowa


Wysłany: 21-03-2003 12:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

BelegC napisał(a):

Zabrzmi to może dziwnie, ale według mnie ta "baba" miała charakter.
Nie można jej winić, że chciała mieć męża blisko siebie. W końcu po to wyszła za mąż.

Ale wiedziala na co idzie. Wiedziala ze nie wygra walki z Uinen. Poza tym Beleg kazda "baba" ma charakter, a ta wlasnie raczej nie miala tak silnego, albowiem charakter zawsze wiaze sie z wola a ona nie miala owej wystarczajaco by nie doprowadzic do tegfo co sie stalo w czasach pozniejszych. Albo trzeba bylo pokonac milosc, albo przyjac meza takim jakim jest i dostosowac sie (zauwaz, ze "dostosowanie" wcale nie oznacza braku charaktera, lecz madrosc.
Beleg napisał(a):
Problem w tym że była równie stanowcza i dumna co Aldarion.

Zgadzam sie z tym, ale nie tylko duma lecz rowniez brak wyrozumialosci i prawdziwej milosci, ktora jest poswieceniem i darem dla osoby kochanej. Prozaicznie- po prostu egoizm. Wybrala jedna z dwoch drog ktore tworza rozdroze z jednej drogi zycia i cierpienia. Niewatpliwie cierpiala a z cierpienia wlasciwie prowadza tylko dwie drogi: okrocienstwo i cichy smutek ktory jednak zachowuje nadzieje i wiare.

Beleg napisał(a):
Jedyne co mnie się w niej nie spodobało, to sposób wychowywania córki.

Tez mi sie nie podoba. Ale to juz nie tylko jej wina... byla tylko slaba dumna kobieta, cierpiala bardzo. Aldarion tez ma swoja wine. Zostawil corke w wieku najbardziej niewlasciwym... A brak "harmonii" w rodzini doprowadzil do ostatecznego zepsucia charakteru dziewczyny... Niestety pobrala nagorsze cechy ojca i matki...
Beleg napisał(a):
Ale co by nie mówić o Erendis to jest to postać ciekawa i kolorowa.

Ja osobiscie nie uwazam ze jest kolorowa, raczej wlasnie szara i zamknieta.
Elenai napisał(a):
Jakoś nie umiem wczuć sie w jej psychikę i zrozumieć dlaczego postępowała jak postępowała.

Wlasciwie ja umiem sie wczuc w jej postac i dlatego jej nie lubie... Dla mnie jest pusta, albowiem czlowiek jest prawdziwym czlowiekiem tylko wtedy gdy zyje dla innych albo robi dla nich przynajmniej cos... W przypadku Erendis jakos nie bardzo umiem dostrzec co kolwiek choc troche przypominajace poswiecenie, albo po prostu czyny dobre wobec innych...
Moze ten moj do niej uraz wynika z tego ze ja nigdy nie postepowalabym tak jak ona, bo kocham morze, statki... Kocham rozswtanie dlatego ze po nim nastepuje powitanie albo tez nie ale przynajmniej jest NADZIEJA... Jak sobie tylko wyobraze ze siedze nad brzegiem morza i ze smutkiem lecz takze z wiaara wptruje sie w horyzont, to czuje chlod i zniechecenie wobec Erendis... brrrr...

_________________
"Jestesmy odpowiedzialni za tych, ktorych oswoilismy"- A. de S-Ex.
Pozdrawiam Nairael Silmawylien
Powrót do góry
 
 
Beleg
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Wrz 2002
Wpisy: 157
Skąd: Doriath


Wysłany: 21-03-2003 15:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nairael napisał(a):
Ale wiedziala na co idzie. Wiedziala ze nie wygra walki z Uinen.

Wiedziała czy nie, tego nie wiemy, ale na pewno miała nadzieję na zwycięstwo. Ogólna mentalność przyszłych małżonków jest taka: "Ja wiem że on/ona ma wady, ale mam nadzieję że się po śubie się poprawi"
Niestety zazwyczaj bywa odwrotnie. Poza tym Erendis liczyła na to że dziecko "zakotwiczy" Aldariona. A tymczasem było inaczej.
nairael napisał(a):
Ja osobiscie nie uwazam ze jest kolorowa, raczej wlasnie szara i zamknieta.

Może trochę przesadziłem z kolorami. Język Śmiech
nairael napisał(a):
Kocham rozswtanie dlatego ze po nim nastepuje powitanie albo tez nie ale przynajmniej jest NADZIEJA...

Pieknie, ja też uważam że rozstanie na jakiś czas potęguje uczucie. Ale wszystko w granicach rozsądku. Jeżeli ukochany "spóźnia się" dwa lata można uschnąć z tęsknoty i zmartwień.
nairael napisał(a):
W przypadku Erendis jakos nie bardzo umiem dostrzec co kolwiek choc troche przypominajace poswiecenie, albo po prostu czyny dobre wobec innych..

Ona chce być szczęśliwa, niezależnie od najbliższych. Skrzywienie
Ale o własne szczęcie tez trzeba walczyć. Całe życie się męczyć dla ukochanego? Po jakimś czasie miłość zamieniłaby się w nienawiść . Tak czy inaczej nie skończyłoby się to dobrze, bez ustępstw ze strony Aldariona.
Nie chcę robić z Erendis ofiary, bo nie twierdzę że była święta. Była zaborcza i władcza. Przekładała dumę własną nad miłość. Wolała cierpieć niż ugiąć kark. Ale cała wina nie leży tylko po jej stronie.
nairael napisał(a):
Moze ten moj do niej uraz wynika z tego ze ja nigdy nie postepowalabym tak jak ona, bo kocham morze, statki...

Pewnie o takiej jak TY marzył Aldarion. Uśmiech Jestem za
Ale miłość nie wybiera. Uśmiech

_________________
Życie ludzkie jest jak lot strzały wystrzelonej w gwiaździste niebo.
Niezależnie jak wysoko strzała poleci, zawsze spadnie w dół.
Dlatego też, nie ma co żałować nieuniknionego.
Trzeba cieszyć się lotem i podziwiać widoki.
Powrót do góry
 
 
Elenai
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Gru 2001
Wpisy: 535
Skąd: Arda, the Kingdom of Earth


Wysłany: 21-03-2003 15:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hmm.. No cóż, przepraszam za tę 'babę' oops, zawstydzenie nie sądziłam że wyrośnie z tego osobna dyskusja Jestem rozwalony
nairael napisał(a):
Wlasciwie ja umiem sie wczuc w jej postac i dlatego jej nie lubie... Dla mnie jest pusta, albowiem czlowiek jest prawdziwym czlowiekiem tylko wtedy gdy zyje dla innych albo robi dla nich przynajmniej cos... W przypadku Erendis jakos nie bardzo umiem dostrzec co kolwiek choc troche przypominajace poswiecenie, albo po prostu czyny dobre wobec innych...
Moze ten moj do niej uraz wynika z tego ze ja nigdy nie postepowalabym tak jak ona, bo kocham morze, statki... Kocham rozstanie dlatego ze po nim nastepuje powitanie albo tez nie ale przynajmniej jest NADZIEJA... Jak sobie tylko wyobraze ze siedze nad brzegiem morza i ze smutkiem lecz takze z wiara wptruje sie w horyzont, to czuje chlod i zniechecenie wobec Erendis... brrrr...

Znowu zgadzamy się z nairael Uśmiech
Myślę że miłość i oddanie Erendis nie były wielkie, albo szybko przeminęły.. Właściwie to mam wrażenie że kochała męza tylko w okresie narzeczeństwa (kiedy dawał jej drogocenne klejnoty Jestem rozwalony Z przymrużeniem oka ) - pochlebiało jej zainteresowanie przyszłego króla, no i zapewne chciała zostać królową Numenoru. Nie mówię że były to jedyne motywy jej postępowania, ale może podświadomie kierowała się tym.
Poza tym jeśli Erendis kochala męża i zdecydowała się z nim być, to powinna akceptować jego pasje (o których zresztą wiedziała) - bo na tym przecież polega miłość - na akceptacji i daniu wolności drugiej osobie. Przeciez każdy człowiek ma swoje pasje, które nadają sens jego życiu, sprawiają że staje się ono piękne i ekscytujące - zabronić mu robiś rzeczy które kocha jest jak obcięcie skrzydeł - taki człowiek nigdy nie będzie w pełni spełniony i szczęśliwy.

_________________
- Wojna to męskie rzemiosło!
- Coś tak idiotycznego musi być męskie.

Najpewniejszym dowodem na istnienie inteligentnego życia we wszechświecie jest to, że nigdy nie próbowało się z nami skontaktować
- Calvin and Hobbes


~TLOTR comics~ ~Moi na DA~
Powrót do góry
 
 
Avari
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Paź 2002
Wpisy: 566
Skąd: Dol Amroth


Wysłany: 21-03-2003 15:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Erendis... hmmm...Erendis... osoba , która pożąda tego, co jest poza jej zasięgiem. Nie słucha rad matki, przestrzegającej przed miłością do człowieka bez miłości do jego pasji. Erendis, która uporczywie stara się zainteresować sobą Aldariona, a później chciałaby go zamknąć w złotej klatce jak ptaka.

Nie , nie lubię jej... jest zimna, nie ma w niej tej mądrości jaką szczycić się mogły w większości kobiety Numenoru.
Ich związek przypomina wierszyk o Czapli i Żurawiu, "bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz" Złośliwy uśmiech

_________________
"...Wielu wszakże odrzuciło wezwanie, woląc od blasku Drzew światło gwiazd i otwarte przestrzenie Śródziemia; tych nazwano Avarimi..."

~~~Eldalairië~~~
~~~Aiglos - almanach tolkienowski~~~
Powrót do góry
 
 
Elanor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 13 Sty 2002
Wpisy: 365
Skąd: Lublin


Wysłany: 21-03-2003 16:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja również "znielubiłam" Erendis od chwili, gdy przeczytałam jej historię. Myslę zresztą, że jest to jedna z nielicznych postaci u Tolkiena (a chyba jedyna kobieca), które są po prostu wyraźnie antypatyczne.
_________________
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 21-03-2003 17:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tez kiedys nie przepadałem za Erendis. Dzisiaj może nadal jej nie lubię, gdyz niewątpliwie to małostkowa kobieta, bez klasy co wytknął jej sam Aldarion. Ale teraz kiedy sam żyję w związku małżeńskim bardziej ja rozumiem.

Aldarion notorycznie spóźniający swój powrót z dalekich podróży to tez nie święty. Łamie swoje słowo, nie dotrzymuje obietnic. Oboje byli zbyt dumni i uparci, oboje zbyt egocentryczni

Jego wadą, jest iż swoje pasje ukochał mocniej niż kobietę. Taki czlowiek może być bardzo fascynujący, ale życie z nim jest bardzo ciężkie. Zwróccie uwagę, że zachowanie Aldariona oburzalo także jego ojca, a w końcu nawet matkę.


Wybrała niewątpliwie złą taktykę, okazała swoja małostkowość, brak klasy. Jej wadą było to, że nie była skłonna do kompromisów, chciała wszystko lub nic, ale to nie jest takie rzadkie. No i pamiętajmy, że Aldarion to tez nie aniołek. Zbyt dumny i samowolny by pomyśleć o uczuciach swojej żony. Ich tragedia to tragedia braku komunikacji i chęci wzajemnego zrozumienia.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Beren i Lúthien, Dzieci Hurina oraz Niedokończone Opowieści Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Erendis -ocena postaci (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.