Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Sam odetchnął głęboko. - Ano, wróciłem! - powiedział." Sam Gamgee, Władca Pierścieni


Temat: Stan Tolkienistyki w Polsce i na Świecie? (Strona 1 z 25)

Idź do strony 1, 2, 3 ... 23, 24, 25  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5796
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 26-02-2003 08:12    Temat wpisu: Stan Tolkienistyki w Polsce i na Świecie? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jest rano, jestem niewyspany co nastraja mnie do rozważań natury (pseudo)filozoficznej. Nie wiem czy to kogoś zainteresuje, ale mam taką nadzieję.

Prowadzimy na tym forum rozliczne, mniej lub bardziej poważne dyskusje na liczne tematy związane z Tolkienem.
Dyskusja z Neratinem (ostatnio przypominająca bardziej zapasy w blocie lub kisielu) skłoniła mnie do zastanowienia się nad stanem Tolkienistyki i jej perspektywami.
Pojawienie się na ekranach filmu, niezależnie jak każdy z nas go ocenia, powinno byc bodźcem do jej rozwoju. Pytanie jednak czy rzeczywiście jest?
Przeglądając w Londynie półki księgarni Waterstone'a uderzyło mnie, że niemal 80% (a jeżeli odjąć wydawnictwa związane z filmem i różne Quizy, to niemal 90%) pozycji tolkienistycznych stojących na półkach, to wznowienia (czasami, ale rzadko poprawione) pozycji, często sprzed 30 lat. W Polsce też jak wydaje się epoka głębokich przemysleń nad twórczością Tolkiena (z nielicznymi chlubnymi wyjątkami), należy raczej do przeszłości, mimo pojawienia się filmu. Klasyką i klasą samą dla siebie pozostają utwory powstałe 10-20 lat temu, jak np.: Adama Ziółkowskiego, J.R.R.Tolkien albo baśń zrehabilitowana, czy teksty Jakuba Lichańskiego, czy Tadeusza A.Olszańskiego.
Pytanie dlaczego tak jest, że tak niewiele mamy owoców gorących często debat toczących się na łamach różnych internetowych forów? Nie sądzę by tematyka była wyczerpana.
Wyjątkiem są niewątpliwie badania nad językami stworzonymi przez Tolkiena, ale te nie trafiają do szerszej (w jakikolwiek teog słowa znaczeniu) publiczności.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Beleg
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Wrz 2002
Wpisy: 157
Skąd: Doriath


Wysłany: 26-02-2003 09:32    Temat wpisu: Re: Stan Tolkienistyki w Polsce i na Świecie? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Jest rano, jestem niewyspany co nastraja mnie do rozważań natury (pseudo)filozoficznej.

Uśmiech
Ja się zastanawiam o tej porze "Co ja tutaj robię?"
M.L. napisał(a):
Pytanie dlaczego tak jest, że tak niewiele mamy owoców gorących często debat toczących się na łamach różnych internetowych forów? Nie sądzę by tematyka była wyczerpana.

Temat jest studnią bez dna, ale w chwili obecnej pieniążki przynosi film. Gdy minie z rok od premiery "Powrotu Króla", okrzepną "nowi" fani Tolkiena, i będą chcieli więcej Tolkiena.
Część z nich zacznie szukać informacji o Tolkienie i Śródziemiu.
Ktoś uzna, że można na tym zarobić, i odkurzy rękopisy, szkice itp. które dostaje dziś.
Chyba Spox ktoś wysyła takowe do wydawnictw.
Wysyłacie prawda? Uśmiech
Prawda?
Bo jeśli nie to przemyślenia nad twórczością Tolkiena i tak będą, tyle że płyciutkie. Jestem przeciw

_________________
Życie ludzkie jest jak lot strzały wystrzelonej w gwiaździste niebo.
Niezależnie jak wysoko strzała poleci, zawsze spadnie w dół.
Dlatego też, nie ma co żałować nieuniknionego.
Trzeba cieszyć się lotem i podziwiać widoki.
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 881
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 26-02-2003 10:27    Temat wpisu: Re: Stan Tolkienistyki w Polsce i na Świecie? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Pytanie dlaczego tak jest, że tak niewiele mamy owoców gorących często debat toczących się na łamach różnych internetowych forów? Nie sądzę by tematyka była wyczerpana.

Sytuacja jest o tyle zastanawiająca, że wydawnictwa wcale nie są zamknięte na nowe polskie propozycje. Np. już niedługo w księgarniach ma się pojawić książka naszego parmadilowego (Parmadili to Sekcja Tolkienowska ŚKF) kolegi Arkadiusza Kubali o etymologii nazw występujących w książkach Tolkiena. Wydawcą ma być - o ile dobrze pamiętam - Amber.

Być może potencjalni autorzy onieśmieleni są obecnością na półkach księgarskich prac takich sław jak Tom Shippey ("Droga do Śródziemia"), które zdają się wyczerpywać temat. Mam nadzieję, że obecny zastój spowodowany jest tym, że ostatnio księgarze zasypali nas mnóstwem nowych na polskim rynku pozycji i po prostu fandom tolkienowski potrzebuje czasu, żeby je "przetrawić".

No i jest jeszcze jeden ważny powód. Aby dzisiaj napisać dobrą książkę o Tolkienie potrzebne jest dobre przygotowanie teoretyczne, wielka erudycja. Myślę, że w Polsce ludzi dobrze przygotowanych do obrony swoich teorii dotyczących twórczości Tolkiena jest bardzo niewielu.

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5796
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 26-02-2003 12:19    Temat wpisu: Re: Stan Tolkienistyki w Polsce i na Świecie? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a):
Sytuacja jest o tyle zastanawiająca, że wydawnictwa wcale nie są zamknięte na nowe polskie propozycje. Np. już niedługo w księgarniach ma się pojawić książka naszego parmadilowego (Parmadili to Sekcja Tolkienowska ŚKF) kolegi Arkadiusza Kubali o etymologii nazw występujących w książkach Tolkiena. Wydawcą ma być - o ile dobrze pamiętam - Amber.

Chwała za to Kubali i Amberowi (jeżeli to on jest wydawcą Uśmiech - mnie od lat wiszą za tłumaczenie więc ich nie lubię Super śmiech )
Ale jeżeli ta gotowość wydawnictw jest prawdą, tym bardziej jest to dziwne.
Oczywiście ważki jest ten argument:
Cytat:
No i jest jeszcze jeden ważny powód. Aby dzisiaj napisać dobrą książkę o Tolkienie potrzebne jest dobre przygotowanie teoretyczne, wielka erudycja. Myślę, że w Polsce ludzi dobrze przygotowanych do obrony swoich teorii dotyczących twórczości Tolkiena jest bardzo niewielu.

Ale przeciez to nie jest tak, że nie ma u nas ludzi o odpowiedzniej erudycji. Czy jest ich bardzo niewielu? Zależy jak zdefiniujesz bardzo niewielu. Moim zdaniem jest ich trochę, myślę, że w skali Polski nawet kilkadziesiąt osób. Ważniejszym jest myślę inny problem. Otóż zainteresowanie Tolkienem w Polsce jest zaszufladkowane jako niegroźne ale jednak dziwactwo i wielu potencjalnych autorów (a są wśród nich czasami wybitni naukowcy) woli swoim nazwiskiem nie sygnować Tolkienistycznych dzieł. Osobiście poza Lichańskim znam jednego, bardzo skąd inąnd wybitnego naukowca, który nie wystydzi się etykiety Tolkienisty.

Zresztą to nie tylko problem Polski. Charakterystyczne jest, że najwięcej dzieje się w tym względzie w USA. Nawet w Anglii, tzw. poważne środowiska, patrzą na Tolkienizm z przymróżeniem oka. Vide w British Library, znajdziecie jeszcze Mallorna, ale juz nie Vinyar Tengwar czy Mythlore, które znajdują się jedynie w Bodleian Library w Oxfordzie. No ale Oxford ma specjalną estymę dla mistrza jako swego byłego Dona.

Cytat:
Być może potencjalni autorzy onieśmieleni są obecnością na półkach księgarskich prac takich sław jak Tom Shippey ("Droga do Śródziemia"), które zdają się wyczerpywać temat.

A ja właśnie tego nie rozumiem. Onieśmielenie, onieśmieleniem, ale na całym świecei w sferze nauki "mlode wilczki" ostrzą sobie zęby na obalaniu tez "starych wilków".
A daruj, przy całym , wielki zresztą szacunku dla Shippey'a to do wyczerpania tematu dość daleko. Jego dzieło jest wybitne i wspaniałę, ale nie wolne od błędów i to przynajmniej w jednym miejscu dośc poważnych.
Co więcej nawet najnowsze wydanie (1992), nie uwzględnia tekstów Tolkiena zawartych w tomach X, XI i XII The History of Middle-earth.

Cytat:
Mam nadzieję, że obecny zastój spowodowany jest tym, że ostatnio księgarze zasypali nas mnóstwem nowych na polskim rynku pozycji i po prostu fandom tolkienowski potrzebuje czasu, żeby je "przetrawić".

Też mam szczerą taką nadzieję.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Ithil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 12 Lut 2003
Wpisy: 60
Skąd: Rzeszów


Wysłany: 26-02-2003 20:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co prawda nie mogę się pochwalić znajomością pozycji związanych z Tolkienem na świecie. W moim mieście w księgarniach po prostu takich książek nie ma. Płacz 4
O mniejszych bibliotekach nawet nie wspominam.
Dlaczego tak jest? Bo oprócz garstki ludzi , którzy chcą po przeczytaniu WP iść dalej nikogo to nie interesuje. Niebieski ze smutku I trudno się dziwić wydawcom i księgarzom ,że unikają eksperymentowania z takimi pozycjami.
Ostatnio znalazłam malutki sklepik ,a w zasadzie stoisko w sklepie z garnkami. Język To był ,,DOM TANIEJ KSIĄŻKI''
Tam można wykopać naprawdę wspaniałe książki!!! Wykrzyknik
Są to zwykle ksążki ,które ,,nie poszły'' albo z defektami, czy stare (ale jare Śmiech ) Jeszcze nie spotkałam niczego co byłoby związane z Tolkienem ,ale zachęcam do szukania takich księgarń w Waszych miastach. Super śmiech
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5796
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 26-02-2003 22:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ithil napisał(a):
Co prawda nie mogę się pochwalić znajomością pozycji związanych z Tolkienem na świecie. W moim mieście w księgarniach po prostu takich książek nie ma. Płacz 4
O mniejszych bibliotekach nawet nie wspominam.
Dlaczego tak jest? Bo oprócz garstki ludzi , którzy chcą po przeczytaniu WP iść dalej nikogo to nie interesuje. Niebieski ze smutku I trudno się dziwić wydawcom i księgarzom ,że unikają eksperymentowania z takimi pozycjami.

Kwestia działalności wydawnictw i funkcjonowania rynku księgarskiego to zupełnie coś innego, choc nie bez znaczenia.
Proszę jednak zwrócić uwagę, że nawet w internecie, gdzie przeszkody sa mniejsze, a w każdym razie inne, nie za dużo jest nowych i ciekawych opracowań Tolkienistycznych. (Posttolkienistykę z premedytacją tu pomijam.)
Oficjalna strona Tolkien Society, choc obiecująca, po uważniejszym przyjżeniu sie rozczarowywuje. Po prawdzie, to Niezapominka w pełnej krasie jest bardziej interesująca. Ale, żeby nie było zbyt miło. Dlaczego Gwaihir, czasopismo zasłuzone i o zasłuzonej slawie, dziala delikatnie mowiąc z czkawką. I, żeby nie było wątpliwości, nie chodzi mi o krytykę takiej czy innej redakcji, ktora zazwyczaj orze jak może, i często tak kraje jak jej materiału staje. Chodzi o szerszy problem, dlaczego ogromne zainteresowanie i pasja w tak małym stopniu przekładają się na chociażby proby poważniejszych rozważań?
I nie dokońca tu sie zgadzam z Galadhornem. oczywiście do pisania na pewnym poziomie potrzebna jest erudycja i bardzo dobra znajomość dzieł Tolkiena, ale też nie przesadzajmy, to nie jest żadna wiedza tajemna dostępna tylko wybrańcom.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 881
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 27-02-2003 09:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Ale, żeby nie było zbyt miło. Dlaczego Gwaihir, czasopismo zasłuzone i o zasłuzonej slawie, dziala delikatnie mowiąc z czkawką. I, żeby nie było wątpliwości, nie chodzi mi o krytykę takiej czy innej redakcji, ktora zazwyczaj orze jak może, i często tak kraje jak jej materiału staje. Chodzi o szerszy problem, dlaczego ogromne zainteresowanie i pasja w tak małym stopniu przekładają się na chociażby proby poważniejszych rozważań?

Formuła Gwaihira jest taka, a nie inna: jest to pismo wychodzące nieregularnie. Ostatni numer z 2000 r. miał być tylko przypomnieniem tego legendarnego tytułu, bo pismo przestało wychodzić jeszcze w latach 80-tych. Kolejny numer jest praktycznie gotowy (łącznie w wyborem kolorowej grafiki na okładkę), ale brakuje nam czasu. Trochę się zmieniło od czasu poprzedniego Gwaihira - obydwaj z Tomem pracujemy, skończył się błogi czas studiów Spazmy . Tutaj widać kolejne źródło problemu. Nowe pokolenie tolkienistów, które powinno przejąć takie inicjatywy, jak Gwaihir (jak my przejęliśmy go od Andrzeja Kowalskiego) nie garnie się do działalności wydawniczej. Istnieje dziś internet i inne formy tolkienowskiej ekspresji. Nas też bardziej pociąga dziś wydawanie stron www niż publikacji drukowanych (vide Niezapominka i Gwaith-i-Phethdain).

Cytat:
I nie dokońca tu sie zgadzam z Galadhornem. oczywiście do pisania na pewnym poziomie potrzebna jest erudycja i bardzo dobra znajomość dzieł Tolkiena, ale też nie przesadzajmy, to nie jest żadna wiedza tajemna dostępna tylko wybrańcom.

Mam tu trochę inne zdanie. Wiele już głupot napisano o Tolkienie (np. porównując WP do opowieści o Sherlocku Holmesie, albo doszukując się we WP motywów jungowskich, itd.) i takich książek nam nie potrzeba. Aby napisać coś odkrywczego o Tolkienie i jego świecie literackim konieczna jest - moim zdaniem - wiedza ogólnoliteracka, kulturoznawcza, językoznawcza, historyczna itd. Ja też z utęsknieniem czekam na jakieś rewelacje tolkienoznawcze na polskim rynku księgarskim, ale jakoś nie wierzę, żeby szybko się pojawiły.

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Tom Goold
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Lis 2001
Wpisy: 292
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 27-02-2003 10:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Michał Błażejewski przygotował niedawno kolejne, uzupełnione w stosunku do pierwowzoru wydanie książki "J.R.R. Tolkien - Powiernik Pieśni". Trudno przecenić znaczenie jakie jej pierwsze wydanie miało w 1993 roku dla polskich tolkienistów, zreszta i dziś sporo osób trafia do Sekcji Tolkienowskiej tą drogą...
W każdym bądź razie autor szuka wydawcy, bo książkę można w każdej w chwili wznowić... Może na forum jest jakiś wydawca, który chciałby spróbować? Uśmiech Ewentualne oferty chętnie przekażę Michałowi Błażejewskiemu...

_________________

Uniosłem twarz ku ciemnemu niebu, wiatr - nareszcie ruch powietrza!

(Jacek Dukaj "Serce Mroku")
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 23, 24, 25  Następna

Temat: Stan Tolkienistyki w Polsce i na Świecie? (Strona 1 z 25)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.