Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Rozpaczać mogą tylko ci, którzy przewidują koniec i nie mają co do niego żadnych wątpliwości. Ale my nie wiemy, jaki będzie koniec." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Czyja miłość była najbardziej romantyczna (Strona 3 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czyja miłość była najbardziej romantyczna
Aldarion i Erendis
2%
 2%  [ 5 ]
Turin i Finduilasa
1%
 1%  [ 3 ]
Tuor i Idril
2%
 2%  [ 4 ]
Beren i Luthien
43%
 43%  [ 82 ]
Thingol i Meliana
9%
 9%  [ 17 ]
Celeborn i Galadriela
1%
 1%  [ 3 ]
Sam i Róża
3%
 3%  [ 7 ]
Aragon i Arwena
10%
 10%  [ 20 ]
Faramir i Eowina
19%
 19%  [ 37 ]
Earendil i Elwinga
4%
 4%  [ 9 ]
Oddano głosów : 187

Autor Wiadomość
Villentretenmerth
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Cze 2003
Wpisy: 177
Skąd: Stąd ;)


Wysłany: 27-10-2003 10:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

EmmaScyther napisał(a):
A tak swoją drogą...czemu nie ma niezwykle romantycznej miłości Smauga i złota? Z przymrużeniem oka

A czemu nie ma jeszcze bardziej romantycznej miłości Sama i Billa? Jestem rozwalony Była o wiele bardziej romantyczna, niż ta pomiędzy Samem a Różyczką, bo Różyczkę zostawił bez problemów w Shire na wiele miesięcy, a kucyka... zresztą zobaczcie sami:
Cytat:
- Mistrzu Gandalfie, nie chcesz chyba zostawić biednego Billa w tym okropnym pustkowiu! - krzyknął Sam z oburzeniem i rozpaczą. - Nie zgodzę się na to, nie ma mowy! Nie porzucę Billa, który tak daleko zawędrował z nami i taki był przez cały czas poczciwy![...]
Sam stał zgnębiony u boku Billa i nic nie odpowiedział Gandalfowi. Kucyk, jak gdyby rozumiejąc, o co chodzi, parsknął i przytknął nos do ucha Sama. Łzy płynęły z oczu Sama, gdy majstrował przy jukach, zdejmując pakunki z grzbietu kuca i zrzucając je na ziemię. [...]
W tej samej chwili do ich czujnie nadstawionych uszu wiatr przyniósł z daleka wycie wilków. Kucyk Bill wzdrygnął się ze strachu i Sam skoczył ku niemu, by szepnąć jakieś uspokajające słówko.[...]
Kucyk Bill zarżał przeraźliwie i pomknął z kopyta brzegiem jeziora, niknąc w ciemnościach. Sam skoczył za nim, lecz na okrzyk Froda zawrócił natychmiast, płacząc i klnąc głośno. [...]
Sam uczepiony ramienia Froda w nieprzeniknionych ciemnościach upadł na stopień schodów.
- Biedny stary Bill - powiedział dławiąc się od łez. - Biedny stary Bill! Wilki i węże! Węży nie mógł już znieść. A ja musiałem wybierać, panie Frodo. Musiałem pójść za panem.
No i co? Nie romantyczne? Jestem rozwalony
A jakie było ich spotkanie po powrocie, hoho! (a potem powiem "hoho" jeszcze raz! Język )
Cytat:
-[...] Na czym to stanąłem? Nob... stajnia... Aha! Mam tu na przechowaniu coś, co jest waszą własnością. Jeżeli pamiętacie Billa Ferny, tego koniokrada, i kucyka, którego Bill wam sprzedał, no to właśnie o niego chodzi. Kucyk wrócił do mnie sam, dobrowolnie. Skąd? To już wy lepiej wiecie niż ja. Przyszedł kudłaty jak stare psisko i chudy jak patyk, ale żywy. Nob go tutaj pielęgnuje.
- Nie może być! Mój Bill! – wrzasnął Sam. – W czepku się urodziłem, niech Dziadunio mówi, co chce. Znowu spełnione życzenie! Gdzie on jest?
Sam nie chciał się położyć, dopóki nie odwiedził kucyka w stajni.
No i jak wygląda przy tym spotkanie Sama z Różyczką? Ani buzi jej na dzieńdobry nie dał... Pserwa
_________________
Doppler zarzucił Villentretenmerthowi rasizm, szowinizm i brak elementarnego pojęcia o istocie dyskusji. Urażony Villentretenmerth przybrał więc na chwilę postać smoka, niszcząc trochę mebli i doprowadzając do ogólnej paniki.
Powrót do góry
 
 
Ariena
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Wrz 2002
Wpisy: 141
Skąd: Anorien


Wysłany: 28-12-2003 17:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Uważam że bardzo romantyczna była miłość Thingola i Meliany jednak najromantyczniejszą jest Turina i Nienor. Nie wiem dlaczego ale tak jakoś się dzieje że to co tragiczne wzbudza w nas (niom na pewno we mnie Pserwa ) najburzliwsze uczucia ipoważne wzruszenia. Tak właśnie i tym razem było, może ktoś kiedyś nakręci film ,,Tragicznie i romantycznie" Język
_________________
,,Ten, który walczy z potworami, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich... Gdy patrzysz w otchłań, ona też spogląda w ciebie..."
Powrót do góry
 
 
Isengrim
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 11 Sty 2004
Wpisy: 10



Wysłany: 13-01-2004 23:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czym że byłaby jakakolwiek książka bez historii miłosnej??
Najpiękniejsza miłość kwitła wśród elfów którzy ukochali sobie przyrodę, poezję, SZTUKĘ.
Jeżeli zaś mówimy o miłości łąćzącej dwoje ludzi to stawiam na Faramira i Eowinę. Ten wątek wydaje mi się taki najbardziej realny(jeżeli można mówić o realiźmie w literaturze fantasy). Nie ma tam takich przesłodzonych scenek jak u Aragorna i Arweny Język Faramir zgarnął najlpeszą rohirrimską panienkę....

_________________
Take a look to the sky just before you die. It's the last time you will....
(Metallica-For whom the bell tolls)
Powrót do góry
 
 
Poice
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 02 Mar 2007
Wpisy: 30
Skąd: Bydgoszcz
Nieobecny(a): U rodzinki w Rivendell

Wysłany: 20-04-2007 21:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Isengrim napisał(a) (zobacz wpis):

Czym że byłaby jakakolwiek książka bez historii miłosnej??
Najpiękniejsza miłość kwitła wśród elfów którzy ukochali sobie przyrodę, poezję, SZTUKĘ.

Brawo Oklaski masz w zupełności rację. Tylko czasami jak dla mnie miłość elfów była zbyt mało realna, przesłodzona. Ale to nic i tak była najpiękniejsza Love
Isengrim napisał(a) (zobacz wpis):

Jeżeli zaś mówimy o miłości łąćzącej dwoje ludzi to stawiam na Faramira i Eowinę. Ten wątek wydaje mi się taki najbardziej realny(jeżeli można mówić o realiźmie w literaturze fantasy).

No i super nadal jestem z tobą zgodna tak, tak, zgadzam się to jedna z najbardziej romantycznych par, ale też najbardziej realna.
Isengrim napisał(a) (zobacz wpis):

Nie ma tam takich przesłodzonych scenek jak u Aragorna i Arweny Język Faramir zgarnął najlpeszą rohirrimską panienkę....

No więc fakt w filmie PJ przesadził Skrzywienie . Arwena to taka rozbeczana na całego elfka Spazmy , która generalnie chroni Aragorna (.. niech Cię chroni moc Valarów. Oh nie! ) to może niech od razu jedzie z nim na ta woję i bedzie po sprawie, a nie użala się kobieta nad nim i nad sobą i TELEPATYCZNIE kontaktuje Szok. A w książce co na ten temat???? Nic, zero, nul, przynajmniej nie w takim stopniu.
Mam tylko jedno małe ALE.....
Gdyby Mistrz troszkę ujawnił ich histroii może inaczej wszyscy postrzegali by ich miłość, nie z punktu widzenia filmu. Jednak dla mnie właśnie ta miłość była najpięknejsza. Éowina nie pasowała do Obieżyświata, była zbyt......sama nie wiem hmmmm......odważna. Jak dla mnie dwie osoby powinny się równoważyć. Więc tylko i wyłącznie: Arwen i Aragorn ; Faramir i Éowin. Troszkę to zagmatwałam Super śmiech , wie, ale też (znowu Język )przyznam rację.....
Isengrim napisał(a) (zobacz wpis):

Faramir zgarnął najlpeszą rohirrimską panienkę....


Pozdrawiam Isengrim. Uśmiech

_________________
Z popiołów strzelą znów ogniska,
A mrok rozświetlą błyskawice,
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król tułacz wróci na stolicę.
Powrót do góry
 
 
Forlong
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Mar 2007
Wpisy: 9
Skąd: mnie znacie?


Wysłany: 20-04-2007 22:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Najbardziej wzruszającą historią moim zdaniem byłą Berena i Luthien chwała wam, chylę czoła, dzięki
Z dwóch powodów :
mianowicie była piękna, Beren poświęcił tak wiele dla ukochanej
i strasznie wzruszyły mnie napisy na grobie Profesora.
Powrót do góry
 
 
Heliniel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 21 Lut 2007
Wpisy: 163
Skąd: domek nad wodospadem w Rivendell


Wysłany: 02-05-2007 01:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

hmmmm... Zastanawiałam się, czy mogłabym z czystym sumieniem zagłosować na kogoś innego niż Beren i Luthien.

W temacie jest napisane "miłość romantyczna"... Serce
Faramir i Eowina to piękna para moich ukochanych postaci z "Władcy Pierścieni". Byłam zachwycona tym, że się pokochali, ale ich miłość nie jest tak romantyczna (wg mojego wyobrażenia lepiej się schowam, mnie tu wcale nie ma ), jak uczucie, które połaczyło syna Barahira z Tinuviel.
Eowina była zauroczona postacią Aragorna Love (celowo piszę "postacią", bo kochała tylko wyobrażenie bohatera, wojownika, szorstkiego, twardego mężczyzny Rządzę - nie wiedziała o nim nic ponad to), prosto z zawiedzionej, niespełnionej miłości weszła w uczucie, które przez to musiało rozkwitać powoli, spokojnie, mądrze.
Na pewno kochali się z Faramirem bardzo. Znając Eowinę nie sądzę, by mogła go oszukiwać, być z nim nie kochając go ponad wszystko.

Jednak romantyzm to słowo, które jak ulał pasuje do historii wcześniejszej o dwie ery Uśmiech Saurona ;D
Miłość od pierwszego wejrzenia, miłość rozkwitła w promieniach księżyca prześwitujących przez liście Kwiatek , w dźwiękach muzyki płynącej z dwojga dusz. Byli sobie przeznaczeni, odnaleźli się i zapamiętali w sobie. Pokonali tyle przeszkód, że miłość słabsza, wątlejsza nie przetrwałaby tych prób Wykrzyknik Byli gotowi na wszystko, byle tylko być ze sobą. I zostali za to nagrodzeni.
Luthien nie wahała się stanąć w obronie ukochanego naprzeciw wroga, przed którym drżał niejeden mężczyzna Widziały gały co brały pomocy!
Gdy Beren zginął, ona zmarła z rozpaczy i tęsknoty.
I to nie pozwala zaznaczyć mi innej pary.
To, czego oboje dokonali, wyrosło z ich miłości. Jej owoce były tak wspaniałe, jak tylko można sobie wyobrazić.
Romantyzm aż kipi z ich historii. Lubimy się

_________________
http://zielonowglowie.blogspot.com/
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3872
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 02-05-2007 20:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może i romantyczna, ale ja wolę związek Elwëgo i Meliany. Jakoś Majarka i elf to dla mnie nie jest problem, bo oboje są istotami nieśmiertelnymi, a związku śmiertelnika i istoty nieśmiertelnej nie jestem w stanie zaaprobować. Powtórzę się - Lúthien powinna wybrać Celegorma, to by była historia, Romeo i Julia Ardy Love
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Heliniel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 21 Lut 2007
Wpisy: 163
Skąd: domek nad wodospadem w Rivendell


Wysłany: 02-05-2007 23:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

hmmmm... Dlaczego dajesz prawo do miłości tylko osobnikom tej samej rasy? hmmmm...
Czyż Beren i Luthien nie mogli się pokochać, bo on był człowiekiem, a ona elfem Pytajnik Ich związek i jego dzieje są dowodem na to, że wszelkie przeszkody można pokonać.
Kto wie, jakie dzieci narodziłyby się ze związki Tinuviel z Celegormem i jak potoczyłyby się wtedy losy Śródziemia.
To nie fair - odbierać prawa do romantycznej miłości człowiekowi i elfowi.
Moim zdaniem to oni właśnie są Romeo i Julią świata tolkienowskiego, z tą różnicą, że, w przeciwieństwie do szekspirowskich kochanków, oni dostali drugą szansę.

_________________
http://zielonowglowie.blogspot.com/
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ankiety Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Temat: Czyja miłość była najbardziej romantyczna (Strona 3 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.