Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Stosunek Tolkiena do alegorii (Strona 3 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 27-01-2003 18:43    Temat wpisu: Re: Z listów J.R.R. Tolkiena Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eruwaedh napisał(a):

Goku napisał(a):
Er, o ile pamiętam to Tolkien nie odżegnywał się od stosowania metafor tylko od alegorii. Dla mnie to znacząca różnica.


z słownika PWN:
Cytat:
Metafora, przenośnia- występowanie wyrazu w nowym znaczeniu łączącym się ze znaczeniem realnym w sposób obrazowy, plastyczny i rozumianym poprzez odniesienie do znaczenia realnego»

Cytat:
«w sztuce i literaturze: dzieło, utwór lub ich element mające poza znaczeniem dosłownym jednoznacznie określony umowny sens przenośny, będące zwykle obrazowym przedstawieniem pojęć oderwanych»

istotnie, troche złego słowa użyłam, jednakże o jedno mi chodziło.


Eruwaedh napisał(a):
Ogólnie czytając listy odnosze wrażenie, że gdzieniegdzie mamy tą alegorie.


Eruwaedh napisał(a):
Mimo wszystko myślę, że WP ma pewną alegorie. Może tamten cytat, akurat nie był najlepszy ale Tolkien przenosi w nim tą prawdę na inny wymiar...


Er, widzisz w dziełach Tolkiena jakąś alegorię, podobnie jak Ty widzi ją wielu krytyków (zastanawiające i jednocześnie wyjaśniające jest to, że każdy z nich widzi coś innego Pserwa ). Zobaczmy co sam Tolkien mówi o tych "zarzutach", stwierdzeniach dopatrujących się na siłę jakże prostych i łatwych alegorii:

O "kontynuacji Hobbita" (czyli WP)
Tolkien w liście nr 34 napisał(a):
Mrok obecnych czasów miał na niego pewien wpływ. Chociaż nie jest to "alegoria". (Dostałem już jeden list z Ameryki z prośbą o autorytatywne wyjaśnienie alegroyczności Hobbita)


Tolkien w liście nr 131 napisał(a):
Nie lubię alegorii - świadomej i zamierzonej alegorii - a jednak każda próba wyjaśnienia sensu mitu czy baśni musi posługiwać się językiem alegorycznym. (I, oczywiście, im więcej opowieść ma "życia", tym bardziej będzie podatna na alegoryczne interpretacje; podczas gdy im lepiej będzie zrobiona zamierzona alegoria, tym bardziej będzie do przyjęcia jako zwykła opowieść).


Tolkien w liście nr 186 napisał(a):
Oczywiście moja opowieść jest Alegorią nie potęgi atomowej ale Władzy (wykorzystywanej dla Dominacji). W tym celu można posługiwać się fizyką jądrową, lecz niekoniecznie. W ogóle można się nią nie posługiwać. Jeżeli w mojej powieści znajduje się jakiekolwiek odniesienie do współczesności, to chyba do tego, co wydaje mi się najbardziej rozpowszechnionym założeniem naszych czasów: że jeśli mozna coś zrobić, to trzeba to zrobić.


Tolkien w liście nr 203 napisał(a):
W mojej opowieści nie ma żadnego "symbolizmu" czy świadomej alegorii. Alegoria w rodzaju "pięciu czarodziejów = pięć zmysłów" jest całkowicie obca mojemu myśleniu. Było pięciu czarodziejów i jet to po prostu unikalna cecha historii. Pytanie, czy orkowie "są" komunistami, jest dla mnie równie sensowne co pytanie, czy komuniści są orkami.

To, że nie ma alegorii, oczywiście nie znaczy, że nie ma realnego odniesienia. Ono jest zawsze. A ponieważ nie uczyniłem zmagań bohaterów całkowicie jednoznacznymi - lenistwo i głupota wśród hobbitów,[...]chowanie uraz i chciwość w sercach krasnoludów, szaleństwo i niegodziwość wśród "królów ludzi" oraz zdrada i żadza władzy nawet wśród "czarodziejów" - to w mojej opowieści są chyba odnisienia do czasów współczesnych.


Tolkien w przedmowie do drugiego wydania angielskiego napisał(a):
Co do myśli przewodniej czy "przesłania" zawartego w tej opowieści, to stwierdzam, że autor nie miał żadnych intencji tego rodzaju. Moja opowieść nie jest alegorią ani aluzją do aktualnych zdarzeń i sytuacji.
[...]
Najbardziej istotny rozdział "Cieńm przeszłości", napisałem wcześniej niż inne, gdy jeszcze na horyzoncie nie gromadziły się groźne chmury zapowiadające kataklizm 1939 roku; moja historia rozwinęłaby się w zasadzie tak samo, gdyby świat zdołał uniknąć wojennej katastrofy.


Tolkien w przedmowie do drugiego wydania angielskiego napisał(a):

[...]
Można by wymyślić rozmaite inne warianty zależnie od gustu i poglądów osób lubujących się w alegoriach i aktualnych aluzjach. Ale ja z całego serca nie cierpię alegorii we wszelkich formach i zawsze jej unikałem, odkąd osiągnąłem z wiekiem przezorność, która mi umożliwia wykrywanie jej obecności. Wolę historię, prawdziwą lub fikcyjną, dającą czytelnikowi możliwość róznych skojarzeń na miarę jego umysłowości i doświadczeń. Zachowuje on w takim wypadku swobodę wyboru, podczas gdy w alegorii autor świadomie narzuca swoją koncepcję.


W liście do ojca Petera Milwarda z 22 września 1956 roku C. S. Lewis napisał(a):
Książka Tolkiena nie jest alegorią - on jej nie lubi. Jego przemyślenia na ten temat najlepiej można poznać podczas uważnej lektury jego eseju o baśniach w księdze pamiątkowej "Essays Presented to Charles Williams". Jego główną koncepcją sztuki narracji jest "sub-kreacja" - tworzenie świata wtórnego. To, co my nazywalibyśmy "przyjemną opowiastką dla dzieci", dla niego byłoby czymś poważniejszym od alegorii. Jednak jego poglądy należy poznać z tego niezastąpionego eseju".


Powyższe cytaty mówią prawie wszystko imho o spojrzeniu Tolkiena na próby znajdywania w jego dziele alegorii.

Do Ciebie Er należy wybór: uznać zdanie autora książki oraz jego najbliższego przyjaciela, że we "Władcy Pierścieni" nie ma żadnych alegorii lub stosując "styl Łoziny" powiedzieć "a ja i tak wiem lepiej Mam coś dla ciebie ".

Ja wybrałem to pierwsze.

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Eruwaedh
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Sty 2003
Wpisy: 51
Skąd: Koivinë-néni (Łódź)


Wysłany: 27-01-2003 18:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

i to by wszystko wyjaśniało... myśląc o przenośniach nie miałam na myśli (w żadnym wypadku) bomb atomowych czy też komunizmu!!
a te fragmenty listów do których jeszcze nie doszłam... daja do myślenia. I z Twoich propozycji wybieram pierwszą. Zgadzam się z opinią Tolkiena, bo głupotą by było przeciwstawianie się autorowi, który lepiej wiedział co pisze. Elfik
poprostu momentami miałam takie wrażanie, które mogłoby odnośić się do niektórych fragmentów.
Zatem podejmóje opnie, że we "Władcy pierścieni" nie ma żadnych alegori dotyczących komunizmu, bomb atomowcyh i innych wydarzeń historycznych.
Ps. Nie zamykam tematu Język

_________________
I amar prestar aen...
Han mathon ne nen...
Han mathon ne chae...
A han noston ne gwilith...
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Temat: Stosunek Tolkiena do alegorii (Strona 3 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.